Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 28 mar 2013, 23:41
MamSwojePoglady, najgorsze jest to, że to wciąga i im dłużej trwa, tym trudniej przestać. Więc rób coś jak najszybciej!

freya, nie na każdego leki działają. Mi się wydaje że jak człowiek nie chce nic zmienić i uwierzyć w działanie leku, to nigdy nic mu nie pomoże...
Ja chyba tak mam. Po pięciu latach na lekach (z dwoma małymi przerwami), w grudniu odstawiłam wszystko. Mam stany depresyjne, dużo derelek, koncentracja poniżej zera, z jedzeniem średnio żeby nie powiedzieć źle.. ale przerwałam też terapię, tzn. zrobiłam 'przerwę' trzy miesięczną, we wtorek wracam... Dzisiaj jak do mnie psycholożka moja napisała to tak się zestresowałam że mi z godzinę serce waliło...
A wracając do leków. Pogorszyło mi się, ale skąd pewność że to od leków? Nie ma takiej... Nie wiem czy to tylko moje zdanie i spostrzeżenia, ale mam wrażenie że czy biore leki czy ich nie biorę to jeden ... Jedyne co koi to benzo, ale od pół roku nie biorę nawet w awaryjnych sytuacjach, mam w portfelu jeszcze kilka tabletek, ale nie tykam dopóki nie stanie się coś bardzo złego...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 29 mar 2013, 00:43
bretta, podzielam Twoje zdanie co do leków. Też mi się wydaje, że czego bym nie brała, to jest tak samo. Przetestowałam większość antydepresantów, kilka przeciwpsychotycznych i nie mogę powiedzieć, żeby cokolwiek jakoś znacznie poprawiło mój nastrój, a już na pewno nie sposób myślenia (o sobie).
Co do fluoksetyny - trochę silniejsza od niej jest wenlafaksyna. Jednak ani jedno, ani drugie nie przyniosło mi żadnej ulgi jeśli chodzi o objawy...
bretta, wyobrażam sobie, że po tak długiej przerwie musisz się bardzo stresować. Pewnie nazbierało się dużo spraw. Dlaczego w ogóle przerwałaś terapię, jeśli można spytać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 29 mar 2013, 01:00
nube, dlatego ja postanowiłam odstawić leki i się nie truć... (co by nie było to chemia, już wystarczająco się niszczę na różne inne sposoby, a odporność mam taką że ktoś obok kichnie a ja zaraz chora jestem ;/)
Przerwałam terapię z impulsu. Szłam pewnego dnia i stwierdziłam że koniec. Że od dzisiaj nie będę od nikogo zależna, że uciekam i zamykam kolejne drzwi. Na tyle z tego 'wyrosłam', że postanowiłam nie uciekać na dobre tylko umówić się na za trzy miesiące...
A o zależność chodziło mi przede wszystkim finansową. Nie stać mnie na terapie, dają mi na nią rodzice albo chłopak. Wiem, niby ich 'obowiązek' (rodziców), ale nienawidzę tego, pytań, troski (w której szczerość jakoś do końca nie wierzę). Nie wiedzą nawet co mi jest, tzn. wiedzą że mam coś nie tak bo już akcje ostrą trzy lata temu ze mną mieli, ale nie wiedzą o ed, które jest teraz jednym z moich głównych problemów. I po prostu miałam tego dość... I dalej mi z tym źle, bo znowu będę musiała brać od kogoś pieniądze i być na jego łasce... Dlatego nie wiem czy będę kontynuowała terapię i tak chodziłam co dwa tygodnie więc za rzadko żeby coś prawdziwego zdziałać chyba...
Więc sama nie wiem już...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nieidealna 29 mar 2013, 01:30
Też tak miałam, bretta, że pod wpływem impulsu postanowiłam przerwać terapię. Potem pod wpływem kolejnego umówiłam się na inny termin. W dniu, w którym miałam iść na terapię zadzwoniłam, że nie dam rady. I tak 2 razy. Teraz znów próbuje coś ze sobą zrobić. Dziś zrobiłam mały postęp - nie brałam niczego na przeczyszczenie. Minusem jest to, że od kilku dni planuję głodówkę, powtarzam "nie będziesz jeść, tłusta świnio!" i na poważnie myślę o powrocie na siłownie..
Nie rozumiem tego wszystkiego, nie rozumiem jak można ulegać jedzeniu, które nie mówi, nie myśli, nie robi nic poza tym, że jest.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez GreyEye 29 mar 2013, 02:19
Mam ochotę nie jeść, najchętniej chciałabym żeby było mi wydać wszystkie żebra... Mało jem... ale kiedy jestem z chłopakiem, potrafię zjeść więcej od niego.. nie mogę się opanować... jem i jem, jemy.. gotujemy sobie, ale kiedy wracam do domu, mam ochotę rzygnąć, mam tak słabą wolę, kiedyś próbowałam wymiotować na siłę, ale nie potrafię, nawet po łaskotaniu szczoteczką.
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 29 mar 2013, 09:51
bretta, dobrze, że postanowiłaś wrócić na terapię. Jeśli chodzisz prywatnie, to spotkanie raz na dwa tygodnie to faktycznie mało. A nie masz zupełnie możliwości pokrywania kosztów terapii sama, choćby częściowo? Może znajdziesz jakąś dorywczą pracę? Wg mnie trzeba ponosić odpowiedzialność finansową za swoje psychiczne zdrowie, to bardzo pomaga w terapii i jest jej częścią. Terapia na wiele sposobów powinna zmuszać do wysiłku i zmiany spojrzenia na wiele spraw, również kwestię finansowego troszczenia się o siebie. Leczenie zawsze będzie Twoje, nie rodziców. To Ty masz być za nie odpowiedzialna. Ma przynieść korzyści Tobie, a Ty powinnaś być świadoma tego, do czego zmierzasz, co chcesz osiągnąć poprzez swoją pracę w terapii. Rozumiem, że można mieć umowę z rodzicami/chłopakiem, że pokrywają koszty terapii, ale to trochę ściąga z Ciebie obowiązek zadbania o własne zdrowie. I z takiej terapii rzeczywiście łatwiej jest uciec.
Co do pytań rodziny o terapię, myślę, że wynika to z prostego faktu "płacę, więc wymagam efektów", oczekują czegoś w zamian.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 29 mar 2013, 12:22
Dziewczyny, pewnie macie rację z tymi lekami. Chciałabym jednak, żeby chociaż w minimalnym stopniu ukoiły mój wewnętrzny ból...
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 29 mar 2013, 12:32
Nie mam apetytu od dłuższego czasu.Wszystko w siebie wpycham na siłę,a pomimo to tyję.Poza tym jest mi ciągle zimno.Jestem cała skostniała.Obawiam się problemów z tarczycą na które kiedyś mój wynik TSH wskazywał.Jestem załamana tym tyciem,a głodna to zbiera mi się na wymioty bo i tak jem mniej niż dawniej.Jedzenie staje mi w gardle,ale jem z rozsądku. :-|
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 29 mar 2013, 12:39
kasiątko, a jakie miałeś TSH? Może warto powtórzyć to badanie?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 29 mar 2013, 12:42
freya, ponad 6,ale to było dawno.Potem brałam Jod i kolejne badania były już dobre.
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 29 mar 2013, 12:57
kasiątko, szoruj do lekarza po skierowanie na badanie poziomu TSH. Mój lekarz zawsze powtarza, że tarczyca to drzewo życia. Bagatelizujmy to, jaką ważną funkcję pełni w naszym organizmie.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 29 mar 2013, 13:51
freya, będę robić morfologię w kwietniu,więc poproszę i na TSH.
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 29 mar 2013, 15:22
nube, ja wiem wiem, tylko nie mam fizycznie możliwości podjęcia pracy. Mam w tym roku licencjata, zajęcia mam trzy razy w tygodniu od 8 do 20 plus co jakiś czas praktyki itp. itd. i po prostu nie ma szans... Uczyłam się jak głupia żeby dostać stypendium, a skończyło się na tym, że ze średnią 4,86 mam 120zł miesięcznie bo obniżyli od tego roku (w zeszłym roku miałam 280zł to jedną terapie zawsze ja płaciłam, na drugą dostawałam...) Jedyne co zostaje to weekendy, ale chłopaka mam kawałek i widzę się z nim tylko w weekendy więc musiałabym wybierać, związek albo praca za grosze... Myślę że to by jeszcze bardziej uszkodziło moje zdrowie psychiczne...
Poza tym, na wakacje rok rocznie szukam pracy i nic, mogę wysłać milion cv, ale po co komu student pedagogiki bez doświadczenia? Więc ciężko, strasznie się martwię co będzie od września bo zamierzam pójść na studia zaoczne, no ale pracę trzeba znaleźć, w moim fachu nie ma, a znaleźć jakąkolwiek inną jest naprawdę trudniejsze niż by się mogło wydawać...

freya, ech wiem, rozumiem :(...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 29 mar 2013, 17:48
bretta, rozumiem Cię bardzo dobrze. Też zawsze szukałam pracy na wakacje i nic z tego nie wychodziło. Niestety, strasznie o nią trudno. Faktycznie, jeśli masz wybierać pomiędzy związkiem a pracą za parę groszy, to chyba wybór jest jasny. Szukałaś pracy jako opiekunka? Dużo rodziców szuka właśnie studentek pedagogiki.
Do września jeszcze sporo czasu, nie trać nadziei, w końcu coś się trafi. Czasem praca nie w swoim fachu może okazać się bardzo fajnym doświadczeniem i nawet przynieść jakiejś korzyści już w tej "właściwej" pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do