Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 29 sty 2013, 21:35
Helvetti, pewnie chce dobrze, a nie wie nawet jaką krzywdę wyrządza takimi słowami... :? . Może jej zdaniem zdrowy sposób "dietkowania" na tym polega i próbuje coś przekazać. Z tym, że niezbyt mądrze...
Powinna wiedzieć, że nie używa się takich zdań na temat jedzenia, jeśli wie, że masz z jedzeniem problem. Przykre to.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 22:28
moyraa, dziękuuję. Ale pewnie jak jej powiem, to zapyta, co ma mówić, a ja nie wiem. Moja Ela (wychowawczyni w ośrodku) mówi zawsze że mogę sobie pozwolić że od tego czy tamtego, mimo że ma to ser czy inny dosyć kaloryczny składnik, nie przytyję i mogę to zjeść i się nie denerwować. Czy tak powinno się mówić?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 29 sty 2013, 22:42
Helvetti, składnik to tylko składnik. Liczy się całość - bilans choćby kilku dni, tygodnia. Nie ma co liczyć każdego dnia z osobna - że musi być tyle i tyle, i koniec. Łatwo mówić, trudniej to sobie wpoić do głowy i sobie pomóc.
Ale na pewno nie utyjesz, jeśli sobie pozwolisz na coś takiego. Byle zachować umiar i nie jeść tego na co dzień, jako dodatek do tego, co zwykle się je.
A jak mówić? Też nie wiem. W moim przypadku najlepiej się nie wtrącać. Może empatiać, zdanie wypowiedziane z troską w głosie pozwoliłoby mi uniknąć np. ataku obżarstwa, ale niejedzenie to inna para kaloszy. Pewnie i tak bym się wypierała, mimo tego, że wiem w głębi serca, że to problem (patrząc w przeszłość - czas, kiedy bardzo mało jadłam).
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 sty 2013, 00:01
Dziewczyny powiedzcie proszę, czy spotkałyście się z czymś takim albo słyszaałyście o tym że jak anorektyczka/bulimiczka znalazła kogos kto ją szczerze pokochał to zaczęła zdrowieć?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 30 sty 2013, 00:07
Helvetti, Tak.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 30 sty 2013, 00:09
Helvetti, ale chyba nie można czekać na wybawiciela... Co jeśli odejdzie? Najbezpieczniej znaleźć oparcie w sobie. To pewne. Ale życie różne niespodzianki niesie :P.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 sty 2013, 00:27
moyraa, ale ja tylko na takierj osobie potrafię się oprzec....
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 sty 2013, 11:35
Helvetti, mój przykład. Może nienajlepszy, ale jeśli chodzi o ed, małżeństwo i K bardzo mi pomagają.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 30 sty 2013, 13:58
Helvetti, moim zdaniem, nawet poznanie wspaniałej osoby, przynjaciółki, chłopaka, wszystko jedno - moze pomóc. Jeżeli ta osoba pomoże Ci uwierzyć w siebie i da Ci oparcie...

Co do mamy. Ludzie nie są tego świadomi, sądzę że nie robi tego specjalnie tylko po prostu sama jest zaskoczona sytuacją, nie wie co ma robić, nie chce jej usprawiedliwiać, chociaż może właśnie trochę tak? Nie wiem, osoby nie mające styczności z ed, zupełnie tego nie rozumieją zwykle i trudno od nich tak naprawdę wymagać żeby zrozumieli...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 30 sty 2013, 14:14
bretta, niekoniecznie. Mam wrażenie, że ja np. choć bym nie wiem jakie miała wsparcie, ile osób było obok - ja nie czuję tego. Pewnie zależy od człowieka. Każdy jest inny. Ja wsparcia przyjąć nie potrafię z niewiadomych mi tak do końca przyczyn. Jak poznam kogoś nowego - na chwilę jest lepiej. Ale, no właśnie... Na chwilę. Wszystko zaczyna się kręcić w okół tego wspaniałego kogoś (a myślę, że wiele osób z ED i ze związkami niekoniecznie sobie radzi, przynajmniej u mnie tak jest) = odstawiam na bok problemy z odżywianiem i nie przejmuję się tym zanadto. Może wynika to z faktu, że pustka jest zapełniona i nie mam potrzeby zapychać ją jedzeniem.
Ale... Przecież nie mogę się zbytnio zbliżać, nie może mi zależeć, nie mogę pokazać zaangażowania (boję się go, ale w chwilach jego braku też się winię, bo nie tak być powinno), jestem na siebie zła za to = wracam do problemów z jedzeniem. Z dwojga złego - wolę to. Pokręcone to wszystko. Chyba się trochę wtrąciłam, ale po prostu musiałam się wyżalić. Może ktoś ma podobnie.

Oczywiście u Ciebie, Helvetti, może być inaczej i oby tak było. Kibicuję Ci, abyś znalazła w kimś to wsparcie ;). Jak by co - w chwili kryzysu - pisz! ;)
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 30 sty 2013, 14:37
moyraa, noo, coś takiego miałam na myśli. Mi też nie wystarcza druga osoba, ale wierzę że tak może być po prostu :);)...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 sty 2013, 15:00
Ja nie czuję wsparcia od nikogo, chociaż mam przyjaciół, chyba że bylby to zakochany do szaleństwa we mnie męzczyzna. Wtedy bym czuła, i tylko wtedy
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 30 sty 2013, 19:33
No i poległam. Nawpieprzałam się jak świnia aż do bólu brzucha, a potem wszystko zwymiotowałam...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 30 sty 2013, 20:43
nienormalna21, to samo. A co tam, jutro może będzie lepiej. :)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do