Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez krul 29 sty 2013, 00:29
No właśnie, dasz bo i ja dałem. :D
krul
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 00:31
W wieku 20 lat to by wypadało LO już skończyć ale może być kiepsko
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez krul 29 sty 2013, 00:34
Helvetti, ja za 9 miesięcy mam 22, w technikum miałem ponad 250h nieobecności, a zdałem maturę z obowiązkowych + dodatkowych + jako jedna z trzech osób technika, dostałem się na AGH i Politechnikę Śląską, oba kierunki rzuciłem, miałem być inżynierem a właśnie planuję zostać Twym mężem. Nie jest źle. :twisted:
krul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 00:36
Ja to bym chciała iść na uniwersytet.... kurde, chyba offtop się robi :)
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez krul 29 sty 2013, 00:38
Helvetti, pojdziesz. :D

A jak offtop to hm .. cierpię na kolagenowe zapalenie jelita grubego. :pirate:
krul
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 02:23
Smutno, i głodno.... gdzie ten ktoś kto przytuli i powie, że będzie dobrze? :(
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 29 sty 2013, 02:25
Helvetti, <tuli> będzie dobrze :) Ale jak Ci głodno to jest tylko jedno rozwiązanie :P
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 02:28
Trochę nawet słabo, więc chwyciłam kawałek wypieku babci.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 29 sty 2013, 02:49
ja dzisiaj próbowałam się 'pocieszać' waflami ryżowymi i przzypomniałam sobie jak bardzo ich nie lubie i jak bardzo przypominają styropian...

Helvetti, patrz,

krul napisał(a):Helvetti, właśnie planuję zostać Twym mężem. Nie jest źle. :twisted:
<--- tu jest ten ktoś! :105:
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 02:51
Już niestety nie chce, przestaliśmy pisać

-- 29 sty 2013, 02:56 --

A to była chyba najmilsza rzecz jaka mnie spotkała ostatnio.... :)

-- 29 sty 2013, 02:56 --

A to była chyba najmilsza rzecz jaka mnie spotkała ostatnio.... :)
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 29 sty 2013, 09:10
Helvetti, rozumiem Twój problem z maturą :evil: . Też nie mam pojęcia jak ją zdam, skoro w tym roku szkolnym więcej mnie nie było niż byłam (w większości z powodów "forumowych") = z matematyki przynajmniej 1/3 materiału nie rozumiem w ogóle. Mam nadzieję, że jakoś nam się uda przez to przebrnąć! :D

Z jedzeniem, czysto teoretycznie, jest dobrze. Oby tak zostało, byle do przodu... Ale i tak dwa razy w ciągu tygodnia, czy półtora poległam i odezwały się zapędy bulimiczne. :( Nie mogę się dać temu świństwu! :evil:
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 sty 2013, 14:30
U mnie ostatnio kiepsko. Jakiś czas temu głodziłam się, potem zaczęłam wymiotować, potem jakiś czas normalnego jedzenia, a teraz wpieprzam jak oszalała. I nie mogę się powstrzymać. Ciągle bym tylko jadła i jadła. Pomóżcie, bo nie wiem już co robić :cry:
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 sty 2013, 18:34
Właśnie ja nie miałam tak, żeby sie obżerać, tylko nawet małe porcje, naprawdę skromne, typu pół kiełbaski wymiotowałam....to chyba normalnie jest inaczej, ja nie wiem

-- 29 sty 2013, 20:20 --

Mam pytanie do was:
Co sądzicie o zachowaniu mojej mamy. Wie o kilku dni o moich zaburzeniach, a ciągle robi mi uwagi typu "nie syp cukru do kawy", "weź mniejszy kawałek tego ciasta". Zaproponowałam również że zrobię im na obiad moje ulubione danie, a Ona na to że "Boże jakie Ty kaloryczne rzeczy jesz"

Jak mnie to wkur.wia nooooo. I smuci :cry: . Co myślicie?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 sty 2013, 21:20
nienormalna21, to normalne, że po okresie głodówki organizm potrzebuje to nadrobić. Pierwszą zasadą jest przestać wymiotować.
To bardzo trudne, ale wreszcie apetyt opadnie. Możesz pogadać z psychiatrą o jakimś SSRI, bo one ładnie działają antydepresyjnie no i ograniczają apetyt (tylko bez wykorzystywania tego do głodówek, bo w takim wypadku to nie ma sensu) ;)
Poza tym nie martw się, jeżeli przyjmujesz na raz baardzo dużą ilość pożywienia (kcal) to organizm i tak nie jest w stanie wszystkich ich przyswoić. (np nie ma możliwości przyswojenia 5-6tys kalorii naraz).
Trzymam kciuki.

Ja dzisiaj robiłam faworki, trochę zjadłam, ale nie za dużo, bo od razu mój brzuch mówi NIE :evil:
Chciałabym móc jeść wszystko i nie ponosić takich wstrętnych konsekwencji :(
Mimo przyjmowania koszmarnych ilości polprazolu, trillacu i wszelkich możliwych leków, zniszczenia są nie odbudowania. Warto o tym pomyśleć, ja nie myślałam no i cierpię :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do