Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lis 2012, 02:27
wybrałam zdrowie i życie
bo żyję a mogło mnie nie być.
Właśnie.Najważniejsze w tym wszystkim jest zdrowie i życie.Wyniszczyć organizm jest naprawdę nietrudno.Bardzo łatwo można się zagubić i ciężko później wyjść z tego bagna,jak raz się już w nie wejdzie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Yuriko 28 lis 2012, 10:24
Witajcie.
Długo się zastanawiałam, czy założyć wątek, ale w końcu postanowiłam, że to zrobię.
Może zacznę od początku.
Brałam kiedyś leki, które "miały mi pomóc".
Nie było to po prostu pomóc, ja wierzyłam, że te leki mi pomogą, co mi się rzadko zdarza.
Po nich przytyłam trochę ponad 20kg.
Gdzieś około 2009r. pod presją otoczenia (głównie matka, które zaczęła mi wypominać, że jestem gruba, że w tym nieładnie wyglądam, i inne) zaczęłam "dietę".
A raczej głodówkę.
Schudłam do dość niskiej wagi, niestety wciąż mnie nie zadowalającej.
Każdy kęs jedzenia (obojętnie, czy nadprogramowy gryz jabłka, czy kanapka z serem) kończył się wielkimi wyrzutami sumienia.
Gdy pojawiał się głos-myśl, który mówił, że mam jeść mniej i mniej zbuntowałam się (jeśli można to tak nazwać) i zaczęłam jeść.
Tylko po to, żeby zrobić na złość temu głosowi-myśli.
Następnie zaczęłam się objadać. Jadłam do bólu brzucha, do mdłości, do odechcenia, ale wciąż chciało mi się jeść.
Czułam wewnętrzny głód psychiczny.
Był czas, gdzie próbowałam wymiotować. Potem jednak znów niejedzenie i objadanie się.
Teraz, po 3 latach nadal jest myśl, żeby nie jeść, żeby do tego wrócić...
Chcę być chuda, nie podobam się sobie.
Często czuję do siebie nienawiść, złość na siebie, a jednocześnie nie mogę przestać jeść.
I już nawet nie chodzi, żeby głodować, tylko żeby nauczyć się normalnie jeść.
Nie potrafię.
Głównym moim problemem są słodycze. Jem na przemian, słodycze, jedzenie śmieciowe, słodycze, czasem normalny obiad.
Większość czasu jem bardzo niezdrowe rzeczy, co zauważa otoczenie.
Jeszcze matka znowu zaczyna mówić "Przecież chyba chcesz mieć ładną figurę? Nie jedz tego", a to mnie jeszcze bardziej dobija.
Już nie wiem co robić.
Chcę poczuć wolność od tego...

Pozdrawiam i przepraszam za rozpisanie się.
Ostatnio edytowano 05 wrz 2013, 21:50 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
"Bo w mojej głowie zamieć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 gru 2011, 23:28

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 28 lis 2012, 21:36
hej Yuriko, , powinnaś iść do lekarza, zapisać się na terapię - to chyba najbardziej radykalny i najlepszy sposób na poradzenie sobie z problemami z jedzeniem. Często towarzyszy im depresja, jest tak, że jesz w ten sposob by odreagować problemy z ktorych niezupełnie zdajesz sobie sprawę, a przecież można radzić sobie z nimi inaczej ;)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Yuriko 30 lis 2012, 11:47
Chodzę na terapię.. Ale to taką ogólną, związaną nie z zaburzeniami odżywiania, tylko z innymi moimi problemami.
A gdzieś w Łodzi, okolicach jest jakiś terapeutą nastawiający się głównie na problemy z odżywieniem?
"Bo w mojej głowie zamieć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 gru 2011, 23:28

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 04 gru 2012, 01:01
overpowered, zgadzam się chyba ze wszystkim co napisałaś...

nienormalna21, jeżeli nie chcesz przepaść, wycofaj się póki czas. Robisz coś złego, niszczysz się. Odchudzanie a głodzenie to całkowicie różne rzeczy, które mają całkowicie odmienne efekty.
Głodząc się, sprawiasz że Twoja psychika ma dość jeszcze bardziej, przestajesz myśleć racjonalnie, przestajesz żyć swoim życiem, jedzenie zaczyna Cię kontrolować i już nic innego nie ma znaczenia...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 gru 2012, 14:13
Nienormalna21, i przy okazji się wykończyć Jedyne,co w tej chwili zmieniasz,to to,że jeszcze bardziej brniesz w chorobę-ciągłe głodówki,niejedzenie całymi dniami,wymioty,przeczyszczanie się...
Jeśli to nie jest wpędzanie się w chorobę,to ja jestem Upadłą Madonną z Wielkim Cycem


Nienormalna 21 ,
wprawdzie nie znam się na tego typu problemach związanych z jedzeniem i tyciem od tego jedzenie. Zgadzam się w zupełności z Lilith , takie postępowanie to nic dobrego ,cierpi Twój organizm ,bo radykalne metody są najczęściej do dupy. To dobrze ,jak napisałaś ,że chcesz coś ( właśnie wagę) w swoim życiu zmienić ,ale wydaje mi się ,że Twoje radykalne metody to bardziej wyniszczanie siebie.Tak jak ty to postępują anorektyczki .
Ale do meritum sprawy. Mam przyjaciółkę ,bardzo skłonną do tycia,była bardzo gruba ,ale poradziła sobie z tym problemem i schudła znacznie. Nie głodziła się ,nie pajacowała z przeczyszczeniami...tylko zastosowała dietę Montignaca.

Wszystkie diety odchudzające, mają jedną wspólną cechę. Ograniczają jedzenie, ilość spożywanych kalorii, oraz najczęściej są po prostu nieskuteczne. Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie wyrzeczeniami z wieloma zakazami czy głodowaniem.
To nadmiar soli, cukru, czy spożywanie pokarmu o wysokim indeksie glikemicznym może prowadzić do nadwagi lub otyłości. Metoda Montignac uczy nas jak zapobiegać takim problemom.

Chodzi o to by jeść pokarmy o niskim indeksie glikemicznym. O tej diecie pełno jest w internecie . Ja sam pożyczyłem swego czasu od tej koleżanki książkę napisana przez Montignaca i naprawdę byłem pod wrażeniem . Nawet sam Montignac był gruby jak tuczona świnia ,ale dzięki jego diecie schudł nie do poznania. Polecam Ci tę dietę ,bo sam naocznie widziałem co potrafi uczynić,,,oczywiście nie w przeciągu tygodnie , tylko gdzieś 3 miesięcy ,,,a potem już trzymać się tego i wyglądać jak laska ,na którą oczy chłopców zawsze zareagują pożądliwym spojrzeniem.
Pozdrawiam Cię i wiem ,że jest Ci ciężko ,ale naprawdę spróbuj tej diety ,jest ona inna od wszystkich innych ,bo tu nie liczy się skrupulatnie kalorii.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Przyszło mi do głowy takie skojarzenie w związku z twoją ksyfka na Forum " nienormalna" ,jak nienormalna jest teraz Twoja dieta, bez obrazy.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 04 gru 2012, 19:37
Dzięki za rady, ale nic mi nie będzie. Schudnę do wymarzonej wagi, a potem zaczną normalnie jeść.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 04 gru 2012, 22:44
nienormalna21, już nigdy nie będzie normalnie.
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 05 gru 2012, 00:04
nienormalna21, przemyśl czy nie warto wybrać się na wizytę do dietetyka, ok?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 05 gru 2012, 03:10
Żal mi Cię strasznie.
Na Twoim przykładzie widzę, jak żałosna byłam kilka lat temu, gdy zaczęłam ładować się w to gówno w którym tkwię, z którego nie potrafię się wygrzebać.
Nawet nie wiesz ile każda z nas, obecnych tutaj, oddałaby za to, aby wrócić do punktu w którym Ty obecnie się znajdujesz i zawrócić - bo Ty masz jeszcze taką możliwość. Z anoreksji, bulimii, nie ma odwrotu - jak przy każdym uzależnieniu. Działa to na podobnych mechanizmach, co alkoholizm, czy narkomania. Anorektyczką, bulimiczką, jesteś do końca życia. Zaburzenia odżywiania wkradają się w ludzką duszę i ciało zapuszczając korzenie, których nie pozbędziesz się do końca życia. Uciekaj, póki masz jeszcze szansę.
Ile bym oddała za to, by żyć życiem standardowej, stereotypowej dziewiętnastolatki, której największym problemem jest to, że nie ma się w co ubrać na zajęcia. Ile oddałabym za to, by moje życie nie było zdominowane przez tak podstawową czynność życiową, jaką jest dostarczanie organizmowi energii.. Ile oddałabym za to, żeby nauczyć się na nowo jeść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 05 gru 2012, 12:07
nienormalna21 napisał(a):Schudnę do wymarzonej wagi, a potem zaczną normalnie jeść.


to przeważnie najgorsze kłamstwo jakie sobie można wmawiać :(
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 05 gru 2012, 13:01
A gdy nawet już się dojdzie do tej wymarzonej wagi to okazuje się, że nadal jest jakby za dużo, że nadal sylwetka nie taka, że można więcej... i chudnie się kolejny kilogram, i kolejny, i kolejny...
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 05 gru 2012, 16:03
Rozumiem, że chcecie pomóc, ale już jest za późno. Nie jedzenie jest najważniejsze, mam ogromne wyrzuty sumienia kiedy coś zjem, ale widać efekty. To jest najważniejsze.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 gru 2012, 17:43
Rozumiem, że chcecie pomóc, ale już jest za późno

nigdy nie jest za późno na zmiany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do