Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 23 sie 2012, 22:32
nazywam się niewarto, czasami to jest 'taktyka' lekarzy, udają że ignorują żeby nie wystraszyć... ja tak miałam że tak lekarz obchodził właśnie delikatnie temat...
ale nie wiem... co do psychologa - fakt nie zwiększy Twojego żołądka, ale pomoże Ci się zaakceptować taką jaką jesteś... I wtedy może i żołądek się "zwiększy" bo często jest właśnie skurczony przez psychike... i trzeba potem stopniowo próbować jeść więcej...

ja od poniedziałku próbuje nie robić nic co by mi szkodziło, jem pięć posiłków dziennie, w granicach 1000kacl, ale żeby się w miare najeść. Jeżdżę na rowerze, chciałam iść na siłownie, ale się wstydze... Dopiero czwartek a ja już mam pierwszy kryzys i zaczynam wątpić że może się udać, że mogę z tym wygrać w zdrowy sposób...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 24 sie 2012, 19:02
Poprosiłam wczoraj lekarkę o mirtazapinę na sen. Wzięłam i jestem po tym leku cały czas głodna, zjadłam dzisiaj więcej niż zwykle. Tylko boję się, że mogę przytyć. Zjadłam dzisiaj normalny obiad, usmażoną rybkę i brokuła. Sama nie wiem, czy mam się cieszyć, czy płakać.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 25 sie 2012, 08:59
nazywam się niewarto, jedz dużo, jak nie chcesz przytyć to jedz też zdrowo. Dużo warzyw, owoców i tak żebyś się głodna nie czuła! Powolutku do celu...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 25 sie 2012, 14:16
Sama nie wiem, czy mam się cieszyć, czy płakać

Nikt tego nie wie lepiej niż Ty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 sie 2012, 16:12
nazywam się niewarto, ważne,że zaczęłaś jeść.Powoli,pomalutku...
Wspominałaś coś lekarce o problemach z jedzeniem?Cokolwiek?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 25 sie 2012, 16:26
Lilith, pisałam, że odważyłam się powiedzieć lekarce o niejedzeniu, a ona zignorowała problem... W ogóle jej nie interesowała anoreksja... Więcej nie będę o tym rozmawiać.
Apetyt po mirtazapinie już mi minął...
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 sie 2012, 16:38
nazywam się niewarto, faktycznie-teraz doczytałam.Problem jednak nie jest błahy.Wykończysz się,jeśli czegoś z tym nie zrobisz...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 25 sie 2012, 16:54
Ja mam smutne przeświadczenie, że Ty nazywam się niewarto, robisz wszystko (być może nie całkiem świadomie) żeby odeprzeć wszelkie próby pomocy Tobie lub sugestie jak sama mogłabyś sobie pomóc. Niestety nie wierzę w to, że nie ma psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty, który mógłby i chciał Ci pomóc. Domniemam, że i na to masz odpowiedź. Zrozum że nikt za Ciebie nie wyzdrowieje, nikt Ci nie da cudownej tabletki ani rady. Specjaliści tylko pomagają w samouzdrowieniu bo tą pracę musisz wykonać sama. To że ktoś Cię pożałuje może przynosi Ci chwilową ulgę czujesz, że ktoś się chociaż przez chwilkę zainteresował ale co z tego? czy Cię to uzdrawia? Nie - dalej się pogrążasz tak możesz do smierci się użalać nad swoim losem i go nie zmienisz. Samo się nie naprawi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 25 sie 2012, 17:22
Lilith, a co ja mogę jeszcze zrobić? Pozostało mi czekać na psychoterapię, może się w końcu doczekam... Dla lekarki to raczej nie był wielki problem.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 sie 2012, 17:49
nazywam się niewarto, może spróbuj jeszcze raz poruszyć ten temat?Powiedz,że to jest dla Ciebie ważne.Jeśli Ty nie będziesz próbować sobie pomóc,to nikt za Ciebie tego nie zrobi.Wiem,że to nie jest takie łatwe,ciężko jest o tym mówić,ale to Twoje życie-masz je w swoich rękach.Zatem nie pozostaje nic innego,jak próbować do znudzenia.Skoro piszesz w tym wątku,to znaczy,że widzisz problem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez gosia83 25 sie 2012, 20:52
nazywam się niewarto napisał(a):gosia83, nikt nie patrzy, jak jem, z rodziną widuję się rzadko i wtedy staram się jeść na tyle, na ile to możliwe normalnie, żeby zachować pozory, że wszystko jest w porządku. Czasami jestem u rodziny na obiedzie i zjadam wtedy trochę obiadu, ale już ciasta po obiedzie nie jem.
A jeśli chodzi o pisanie, to piszę regularnie prace naukowe i publikuję, to moja praca. Poza tym pisałam też trochę wierszy. A miałaś na myśli pisanie powieści?


nazywam się niewarto, , pierwsze co kochana powinnaś zrobić to zmienić -wybacz- ten kretyński nick na forum, proponuję " NAZYWAM SIĘ PIĘKNA"

Dziewucho, nikt za Ciebie nie wyzdrowieje ! masz zajebisty talent, pięknie dobierasz słowa, tak,że chce się Ciebie słuchać, czytać i Ty z tym talentem chcesz iść do ziemi , do piachu jako kościotrup ???

ustawiam się pierwsza w kolejce po Twoją powieść - możesz opisać nasze forum, bohaterów do powieści masz od groma ;)
buziaki :)
lubię seks - jestem seksoholiczką? lubię wino- jestem alkoholiczką ? ważę 68 kg - mam nadwagę ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
06 sie 2012, 20:34
Lokalizacja
Wyspa Pelikanów

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 26 sie 2012, 00:06
czy moglibyście się iść kłócić gdzie indziej...?

to moje bezpieczne miejsce, paru innych osób pewnie też, więc myślę że nie tylko ja chciałabym tu spokoju i rozmów na temat konkretny...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 sie 2012, 00:16
bretta, spokojnie.Nie będzie tu więcej kłótni.Po prostu to,co uznam za szkodliwe,wywalę do kosza.Możesz pisać spokojnie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 26 sie 2012, 00:19
Lilith, dziękuje... i może przepraszam za reakcje, ale poczułam się jakaś zagrożona...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do