Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 sie 2012, 19:51
nazywam się niewarto, tutaj nikt Cię w ten sposób nie ocenia.W ogóle tutaj nikt nie ocenia.Sami mamy problemy i wiemy,jak ciężko się z tym zmagać.Także głowa do góry-masz teraz Nas ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 14 sie 2012, 20:16
Lilith, rzeczywiście, tutaj jeszcze nikt mnie nie ocenił i nie skrytykował, pogłębiając i tak wielkie już poczucie winy... Ale w realu spotkałam się z tym bardzo często. Chyba dlatego tak mi wstyd się do tego przyznawać i wolę udawać, że problem nie istnieje. Nie chcę być po raz kolejny oceniana i diagnozowana przez ludzi, którzy nie są wcale lekarzami, ale mają ochotę wtrącić swoje trzy grosze na temat mojego jedzenia. Chyba dlatego się tak zamknęłam i z nikim o tym nie rozmawiam... Mam też znów wątpliwości, czy mówić lekarce, a jak ona też będzie mnie traktowała teraz jak winną tego wszystkiego?
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 sie 2012, 20:21
nazywam się niewarto, lekarka jest od tego,żeby Ci pomóc,a nie od tego,żeby oceniać.Wiem,że się tego boisz,ale nie wszyscy są tacy sami i zawsze warto próbować dalej szukać życzliwych ludzi.Zobacz,jeśli powiesz lekarce i Ona Cię nie oceni,to zyskasz w realu osobę,z którą będziesz mogła na ten temat porozmawiać-bez oceniania,poczucia winy i wstydu.To naprawdę dużo.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 14 sie 2012, 20:47
Lilith, nie wiem, boję się. Boję się, że lekarka zacznie mnie nagle gorzej traktować, zacznie odnosić się do mnie z pogardą tak jak wszyscy ludzie, którzy jakoś dowiedzieli się o problemie i w sumie nikt z nich mi nie pomógł, tylko oceniali mnie i mieli mnie w pogardzie.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 sie 2012, 21:18
nazywam się niewarto, Haniu,Słońce,ja wiem,że takie traktowanie przez ludzi boli :( Ale wiem też jaką ulgę przynosi,kiedy znajdzie się w końcu osobę,która nie patrzy z pogardą i próbuje pomóc.Właśnie dlatego warto próbować.Wiem,że boisz się kolejnej powtórki z historii i to jest całkowicie zrozumiałe.Jednak nie poddawaj się,nie wpędzaj się w samotność z problemami z powodu opinii ludzi,którzy tak naprawdę guzik wiedzieli i nie mieli prawa Cię oceniać...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 15 sie 2012, 13:17
Lilith, to było przerażające, co przeszłam, nikt nie starał się mi pomóc, nikt nawet nie pomyślał, żeby skierować mnie do psychologa na terapię, nikt, a ja nie miałam pojęcia, jak się z tego wydostać. Wszyscy w około pokazywali mnie palcami, że mam anoreksję, mama opowiadała głośno przy mnie swoim znajomym, że jestem anorektyczką i nic nie jem. To było strasznie upokarzające. Ale nikt nigdy nie wpadł na pomysł, że może można pomóc... Więc ja mam poczucie, że wszyscy, którzy cokolwiek wiedzą o mojej anoreksji, mogą tylko krzywdzić i upokarzać, bo jestem gorsza, słabsza i mam problemy, których oni nie mają, a które wydają im się śmieszne. Dlatego boję się komukolwiek cokolwiek w tym temacie mówić.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 15 sie 2012, 14:42
nazywam się niewarto, to ja mam tak samo.Brat rozpowiada,że jestem anorektyczką,wymuszam wymioty...:(
Sama zadbałam o siebie i jest tak do tej pory.Po mimo,że mam schizofrenie mogę w każdej chwili porzucić leczenie.Rodzina ma to gdzieś czy się leczę czy nie tylko żeby była renta którą w całości oddaje.
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 sie 2012, 15:23
nazywam się niewarto, warto próbować zmienić to poczucie.Nie jesteś gorsza od innych.Jesteś człowiekiem i zasługujesz na pomoc,ale żeby pomoc otrzymać,to trzeba o nią poprosić.Jeśli milczysz,to zamykasz sobie do tego drogę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 15 sie 2012, 16:04
Szkarłatna litera, w mojej rodzinie też nikogo nie interesuje, czy się leczę. Jest im to obojętne. Przykro mi, że Twój brat kompletnie nie rozumie problemu i rozpowiada o nim. Moja mama to traktowała jako sensację. A teraz to mama nie ma pojęcia, że mam jakiś problem z jedzeniem, już jej nie mówię o takich rzeczach, nie mieszkamy ze sobą, ja nie chudnę, nic po mnie nie widać.
Lilith, to nie jest tylko poczucie, naprawdę tak było, że inni, którzy wiedzieli o moich problemach z jedzeniem, krzywdzili mnie jeszcze bardziej. Teraz boję się już prosić o pomoc, bo kolejna osoba znów może mną zacząć pogardzać i szydzić ze mnie. Jak to jest możliwe, że potrawy, które bardzo lubiłam, nagle przestały mi smakować? Nie mam ochoty nawet na to, co zawsze mi smakowało.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 15 sie 2012, 16:18
nazywam się niewarto, organizm odrzuca jedzenie, musisz powolutku, stopniowo... A jak powiesz o tym lekarce, to ona może Ci pomóc! Lekarz wie, że jest to choroba i że to nie Twoja wina!
Też się zawsze obwiniam... No bo kogo to wina jak nie moja? Z nikim nie rozmawiam, strasznie się boje, że rodzice się dowiedzą, a przy siostrach udaje że wszystko jest ok i z nimi nie rozmawiam na ten temat i w ogóle odkąd wiedzą unikam tematu... Ale psychiatra/psycholog to co innego. Fakt, jedna psychiatra mi powiedziała jak bardzo siebie niszcze i tylko sprawiła że poczułam się winna i nigdy do niej nie wróciłam, ale ogólnie powinni zrozumieć... Musisz mieć kogoś kto Ci pomoże, kto Cię nakieruje na dobrą droge...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 15 sie 2012, 18:57
bretta, staram się jeść małymi kroczkami, ale mam wrażenie, że od wielu lat jestem na tym samym poziomie. Nawet jeśli uda mi się jakoś wcisnąć o miligram więcej jedzenia niż zwykle, to potem zwracam.
Też się boję, że lekarka powie mi coś przykrego i całkowicie się już zamknę w sobie. Czuję się taka winna sama przed sobą, nie chcę, żeby ktoś mi jeszcze próbował udowadniać całą tę winę.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 sie 2012, 20:05
nazywam się niewarto, dobry lekarz na pewno zachowa się odpowiednio. On jest po to, żeby Ci pomóc.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 15 sie 2012, 20:19
ja się boję lekarzy i wszystkich ludzi :( oni tylko chcą mnie krzywdzić
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 sie 2012, 20:22
To nie prawda. Przez to co przeżyłaś w życiu możesz tak czuć, ale to niewiele ma wspólengo z rzeczywistością. Są ludzie którzy Cię lubią, choćby tu, na forum. Są ludzie, którzy chcą Ci pomóc, ale Ty musisz się na tę pomoc otworzyć.
Sama widziesz, że ciężko Ci, a niestety, jeśli nie zaryzykujesz i nie opowiesz o anoreksji lekarce, wcale nie będzie lepiej. Powinnaś powiedzieć i wiedz, że ona na pewno nie chce CIę skrzywdzić.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do