Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 05 sie 2012, 21:15
Nie mam pojęcia. Ja się na tym nie znam. Sama mam problemy z jedzeniem i też jeszcze nie rozmawiałam o tym z terapeutką, ale ja nie wymiotuję i mnie raczej nic nie grozi, bo jestem grubą osobą. A Ty, skoro pisałaś o anoreksji, możesz nieświadomie coraz bardziej wyniszczać swój organizm...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 05 sie 2012, 21:22
Ale ja nie mam już anoreksji, nie chudnę teraz. Bulimii w sumie też nie mam, bo nie objadam się. Wymiotuję po tym, co dla innych jest chyba normalnym jedzeniem. Po prostu nie potrzebuję zbyt dużo jedzenia do życia. Nawet nie wiem, jak miałabym zacząć temat z lekarką?
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 05 sie 2012, 21:31
Z tego co wiem jest wiele rodzajów zaburzeń odżywiania, nie tylko bulimia czy anoreksja. Są też zaburzenia mieszane, a fakt że miałaś anoreksję a teraz wymiotujesz po nawet niewielkich ilościach jedzenia jest co najmniej niepokojący.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 sie 2012, 23:07
nazywam się niewarto, klamczucha_88, ma rację.Zaburzenia odzywiania występują w różnych formach,są równiez zaburzenia odżywiania mieszane.Jeśli czujesz,że coś jest nie tak(a skoro napisalaś w tym wątku,to można wyciagnąć taki wniosek),to jednak dobrze by było poruszyć ten temat.Może spróbuj zacząć od tego,że masz pewne problemy z jedzeniem i nie wiesz,na ile jest to poważne,dlatego chcialabyś o tym porozmawiać?Zawsze to jakiś wstęp...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez frytka 05 sie 2012, 23:34
w anoreksji występuje odruch wymiotny. to, że teraz masz stabilną sytuację z wagą i jedzeniem nie oznacza, że wyzbyłaś się nawyków. a jeśli chodzi o rozmowę z lekarzem - po porostu powiedz mu wszystko po kolei, że miałaś epizody odchudzania się a teraz masz tak a tak. poza tym, z tym problemem to dobrze byłoby się też skonsultować z psychologiem. nie spychaj tego pod dywan, ponieważ ta choroba jest bardzo wyniszczająca nie tylko psychicznie ale (lub przede wszystkim) fizycznie.
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 sie 2012, 09:56
Wstyd mi o tym mówić lekarce, zwłaszcza że ja i tak tego nie jestem w stanie zmienić, robię tak od lat i nie umiem przestać. Nie powiedziałam lekarce nawet nigdy, że miałam kiedyś tę anoreksję, bo wydawało mi się, że to nieprawda, a poza tym, wstyd jakoś przyznawać się do takich rzeczy.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 sie 2012, 16:45
nazywam się niewarto, prosić o radę,to nie wstyd.Zdaję sobie sprawę,że to ciężki temat,bo skupia się wokół odbioru siebie,postrzegania własnej osoby,niechęci do ciała...
Myślę jednak,że dobrze by było porozmawiać na ten temat.Rozmowa,to nic złego,a może naprawdę pomóc...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 06 sie 2012, 22:33
nazywam się niewarto, jak nie chcesz z lekarką to porozmawiaj o tym z psychologiem. To bardzo ważne. Ja mam chyba podobnie do Ciebie, miałam epizod anoreksji a potem (teraz..) wymiotowanie. I też nigdy się raczej nie objadam tylko po prostu wymiotuje to co zjem, co jest normalną ilością... anoreksja bulimiczna tak zwana. I wcale nie musisz chudnąć, żeby to 'mieć'.
Fakt, lekarz Ci za wiele nie pomoże, ale terapeuta jak najbardziej...
I pisałaś że leczysz się na depresję. Wiesz że ed są związane z depresją bardzo? Całkiem możliwe, że jakbyś nauczyła się 'normalnie' jeść to depresja też by Ci przestała dokuczać albo przynajmniej by się osłabiła... Walcz o siebie, nikt tego za Ciebie nie zrobi...

klamczucha_88, jakie masz problemy z jedzeniem? I myślenie 'mnie to nie grozi bo jestem osobą grubą' to wielka bzdura! Są przypadki otyłych anorektyczek nawet, o bulimiczkach nie wspominając...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 sie 2012, 22:39
Tak właśnie myślałam, że lekarka tu niewiele może pomóc... Biorę już tyle leków, że przecież nie będzie mi zapisywała kolejnych, bo to chyba bez sensu... A terapii żadnej nie mam, nie mam psychologa i nigdy nie miałam, żadna psycholog nie chciała ze mną pracować, bo jestem beznadziejnym przypadkiem... i już się poddałam, jeśli chodzi o terapię. nie stać mnie na wizyty prywatne... Nie wiem, czy się odważę cokolwiek powiedzieć lekarzowi, w tej chwili jestem z tym wszystkim całkiem sama...
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 sie 2012, 22:43
nazywam się niewarto, jeszcze My jesteśmy,więc nie jesteś zupełnie sama...choć przydałoby się wsparcie w realu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 sie 2012, 22:57
Lilith, cieszę się, że tu na forum ktoś mi w ogóle odpisał. Bo ja w sumie nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam, przed nikim nie przyznałam się nigdy, że prowokuję wymioty, bo było mi strasznie wstyd. Mama czasami widziała jak byłam w domu, że wymiotuję, ale myślała, że boli mnie żołądek tak często...
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 sie 2012, 22:59
nazywam się niewarto, może jednak przydałoby się to zmienić?Oparcie bardzo się przydaje.Ale żeby je znaleźć,to trzeba zacząć mówić...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 06 sie 2012, 23:09
nazywam się niewarto, powinnaś spróbować znaleźć psychologa. Na pewno jest ich dużo na NFZ w Gdańsku i nie wierze, że wszyscy stwierdzą że jesteś 'beznadziejnym' przypadkiem. Tylko zacznij chcieć... Wiem że to trudne. Sama codziennie walcze, czasami nie daje rady, ale próbuje coś zmienić, zrozumieć i przede wszystkim - trzeba przestać się wyniszczać. Ja sobie zawsze myślę zanim zwymiotuje "uspokój się. chcesz mieć kiedyś kogoś u boku? Chcesz mieć dziecko? Chcesz mieć sile i ochotę wstawać z łóżka?" trzeba znaleźć coś co będzie Cię motywować. I musisz to robić dla siebie. Ty jesteś najważniejsza. Ty się liczysz.
I pamiętaj, jakby cokolwiek się działo - pisz. A jakbyś chciała się odważyć to z tego co wiem to dość dużo forumowiczów jest z gdańska, spotykają się i na pewno chętnie przygarną zbłąkaną owieczkę i pomogą na ile dadzą rade
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 sie 2012, 23:19
Lilith, mi było nawet wstyd, żeby o tym napisać na forum... w sumie pierwszy raz o tym komukolwiek mówię... wydawało mi się zawsze, że to dość błahy powód i po pierwsze było mi wstyd, a po drugie nie chciałam nikomu zawracać głowy takimi moimi przypadłościami...
bretta, byłam u kilku psychologów na nfz, o wymiotowaniu nawet nikomu nie wspomniałam, o anoreksji też żaden się nie dowiedział, bo nawet nie doszłam do tego tematu nigdy.... Tak się zastanawiam, czy w ogóle warto poświęcać jeszcze na to swój czas....
byłam parę razy na spotkaniu trójmiejskiej grupy...
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do