Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez snaefridur 14 mar 2006, 15:39
Zastanawiam się ilu forumowiczów ma ten podobny problem co ja.Chorowałam na anoreksję,teraz cierpię na bulimię.Wydawało mi się,że nerwica i te właśnie zaburzenia lubią chodzić ze sobą w parze,ale nie znalazłam na forum podobnego tematu.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 14 mar 2006, 15:48
ja nie choruje na anoreksje ale zaburzenia odżywiania mam. Czuje wilczy głod. Jedzeniem odpycham od siebie lęk złość niezadowolenie. I zaczynam tyc :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Mada 14 mar 2006, 16:52
Nie mam i nie mialam anoreksji ani bulimi, ale ostatnio tak bardzo schudlam ze znjaomi mysla ze faktycznie choruje na anoreksje. Wrecz zmuszam sie do jedzenia ale jakos nic nie ma dla mnie smaku ani nie czuje glodu.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 14 mar 2006, 17:00
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:35 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Grażyna Połóg 14 mar 2006, 17:17
Też podjadam, a myślałamże to moje wrodzone łakomstwo. Czasem jem, kiedy wcale nie jestem glodna. Albo jeśli Jaś zostawi coś na talerzu, żeby się nie zmarnowało. U moich rodziców jak jestem nie odczuwam tak tego, a u siebie... tak. Może dlatego, że bywały dni "chude". Lepiej zjeść teraz, bo później może nie być. Czasem chciałabym poczuć głód, a nie mogę się zatrzymać i jem.
Czasem jestem toksyczna!
Posty
71
Dołączył(a)
25 lut 2006, 20:31
Lokalizacja
Lisiowólka

przez snaefridur 14 mar 2006, 17:41
Mnie jedzenie uspokaja,nawet nie muszę być głodna,a potem... :?
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Mada 14 mar 2006, 17:58
didado w jaki sposob Ci przeszlo? tzn. zaczelas jesc? Ja juz nawet batony z bialkiem wpierdzielam zeby przytyc...Jezlei zjem wiecej niz jedna porcje solidnego jedzonka dziennie, jestem wniebowzieta. Juz tak dawno nie czulam "ochoty" na cos konkretnego do schrupania...
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez towdy 14 mar 2006, 20:10
ja niestety chorowałem na anoreksję przez około 1,5 roku... leczyłem się w szpitalu psychiatrycznym przez rok bez rezultatu... postanowiłem podjąć dość odważną decyzję i przeprowadzić się do ojca (moi rodzice są po rozwodzie) na drugi koniec Polski. Po pół roku anoreksja zniknęła, pojawiła się jednak nerwica natręctw... sam nie wiem co jest dla mnie gorsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

Avatar użytkownika
przez didado1 14 mar 2006, 21:08
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:34 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Mada 14 mar 2006, 21:19
Didado, ze mna jest odwrotnie, ja wlasnie przez leki schudlam... wczesniej mialam zdrowa wage 59-61kg przy 171cm, teraz waze jakies 53kg ( moze i mniej, nie wiem juz nie chce sie nawet wazyc). Fajnie jest schudnac ale nie w takim tempie! Tez nie pije kawy, fajki rzucilam ale i tak nie pomoglo wiec znowu zaczelam palic, w sumie to ostatnia rzecz ktora jeszcze sprawia mi troche przyjemnosci :)
Lekarstwa mialy mi pomoc, ale sadze ze jeszcze zmniejszyly moj apetyt, ostatnio jest roche lepiej ale i tak malo jem.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 14 mar 2006, 21:23
Ja za to nie mogę przejść obok sklepu tak, żeby do niego nie wejść i nie kupić sobie czegoś słodkiego do jedzenia. :cry: Sama nie wiem, jak udaje mi się utrzymać stałą wagę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez didado1 14 mar 2006, 22:34
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:33 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez bibi 14 mar 2006, 23:05
nie chorowałam na nic. przy wzroście 162 ważyłam 55 kilo.
teraz ważę 65 i waga dalej rośnie. mogłabym ciągle jesć, szczególnie teraz jak jestem w domu i nie mam pracy- a z tym wiąże sie również to że nie mam pieniędzy na pierdoły. ale i tak ciągle coś jem....nawt ostatnio papier do kserokopiarki przeżuwam :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez snaefridur 14 mar 2006, 23:26
Papier zdrowy jest,błonnik i te sprawy... :lol: .
Ja mam tak,ze albo mam napad głodu,albo tak jak piszecie ciągle coś podjadam i później ćwiczę do upadłego.Mam obsesję na punkcie własnego wglądu :/.Dlaczego nie mogę zjeśc jak normalny człowiek,ćwiczyć jak normalny człowiek?Dlaczego zawsze muszę popadać w skrajność i przesadzać ze wszystkim co robię ?! :/
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do