Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 08:44
Wiele już pisałyśmy na temat zaburzeń odżywiania i tego,w jaki sposób wygląda to u każdej z Nas.Proponuję w tym wątku zamieszczać jednak sposoby,które mogą pomóc w walce z zaburzeniami odżywiania.Co zrobić,żeby się nie zapadać w to coraz głębiej?Co Wam pomaga,kiedy jest gorzej i co robicie,kiedy jest lepiej i nie chcecie,żeby problemy z jedzeniem wróciły?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Snejana 17 lis 2012, 12:44
Lilith, super temat :great:
mnie pomaga aktywność fizyczna, wtedy ma się tą świadomość, że trzeba jeść by mieć energię i jednocześnie można spalić to co niepotrzebne, nie wspominając już, że sport ma pozytywny wpływ na samopoczucie ogólnie :D
dla mnie dużym problemem jest to, żeby się nie objadać w momentach stresu czy złego humoru bo to potem wraca w postaci jeszcze gorszego samopoczucia :? może ktoś ma jakiś dobry sposób radzenia sobie z tym ? ;)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 18:23
Ja jak przestaję czuć głód,to ustawiam przypomnienia w telefonie,żeby cokolwiek zjeść i o tym nie zapomnieć.To też w jakiś sposób pomaga.Poza tym-dużo się uczę i potrzebuję energii.To jest wymuszone fizjologią i nic z tym nie zrobię.Tłumaczę sobie,że głową muru nie przebiję i muszę jeść,bo inaczej nie będę miała siły,żeby się uczyć.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez magda771 20 lis 2012, 20:37
Dla mnie lekarstwo motywacja to chłopak
jak przypominam sobie to chodzące nieszczęście które było na ścisłej diecie
wymiotowało i wyglądało strasznie takie szare na buzi z połową obecnych włosów
takie wiecznie marudzące że boli je brzuch itd to wiem że nie chcę taka być
że trzeba no dobra zrobić brzuszki ale jeść
jeść mądrze by być zdrową i szczęśliwą dla niego :)
...wiem co to być na dnie bać się własnego cienia, chować twarz przed innymi wiem co to płacz gdy nie słyszy nikt nieme wołanie o pomoc wiem co to walka więc... znowu walczę kiedyś o nie życie teraz by żyć.... i wierzę że to co najlepsze jeszcze przede mną...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lis 2012, 21:19

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2012, 20:54
Mnie też jeszcze pomaga myśl,że jeśli nie będę jadła,to i psychika znów zacznie mi siadać,nie będę miała siły na nic.Energia jest potrzebna do życia,a skądś trzeba ją brać...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 09 gru 2012, 11:02
paradoksalnie, mi pomaga to że moja psychika otworzyła się, ta lawina wspomnień z dzieciństwa, uzasadniony gniew, żal, płacz tamtego wewnętrznego dziecka... otwarcie świadomości... i po kolacji jak mi źle tulę skarbka a jak go nie ma to pluszowego misia...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sty 2013, 20:57
paradoksalnie, mi pomaga to że moja psychika otworzyła się, ta lawina wspomnień z dzieciństwa, uzasadniony gniew, żal, płacz tamtego wewnętrznego dziecka... otwarcie świadomości
Myślę,że takie dotarcie do duszonych w sobie emocji i wspomnień jest wyjątkowo pomocne.To,do czego nie jesteśmy w stanie dotrzeć,co spychamy w głąb siebie,powraca w najróżniejszy sposób-między innymi w postaci zaburzeń odżywiania.Objadanie się,wymiotowanie,to nic innego jak tylko próba radzenia sobie z tym,co się dzieje w środku,rozpaczliwe dążenie do tego,żeby zmniejszyć napięcie.To,co może być pomocne,to właśnie próba wyrażenia emocji w inny,konstruktywny sposób.Najgorsze są okresy stresu.Bardzo ciężko jest wtedy radzić sobie z ed.Pozostaje wtedy wmuszanie w siebie jedzenia na siłę,a w przypadku objadania i wymiotowania-próbowanie wyznaczania sobie stałych godzin i porcji posiłków...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 22 lut 2013, 19:45
wszystkie piszecie jak zacząć jeść, a kto mi powie jak przestać jeść? :/ ciągle popadam w kompulsywne napady obżerania się. dzisiaj chciałam wyjść na spacer. zrobiłam 3 km, po drodze wchodząc do 4 sklepów, w każdym wydając po 20-30 zł na słodycze. jedną turę zjadłam, doszłam do drugiego sklepu, druga tura... i tak cztery sklepy. wróciłam do domu, jeszcze paczka ciastek, kawa i wszystko zwrócone i tabletki na przeczyszczenie wzięte. dzisiaj do mnie dotarło, że problem wrócił. ale nie mogę przestać jeść... błagam pomocy ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez coccinella 22 lut 2013, 20:23
pisanka napisał(a):wszystkie piszecie jak zacząć jeść, a kto mi powie jak przestać jeść? :/ ciągle popadam w kompulsywne napady obżerania się. dzisiaj chciałam wyjść na spacer. zrobiłam 3 km, po drodze wchodząc do 4 sklepów, w każdym wydając po 20-30 zł na słodycze. jedną turę zjadłam, doszłam do drugiego sklepu, druga tura... i tak cztery sklepy. wróciłam do domu, jeszcze paczka ciastek, kawa i wszystko zwrócone i tabletki na przeczyszczenie wzięte. dzisiaj do mnie dotarło, że problem wrócił. ale nie mogę przestać jeść... błagam pomocy ;(

Też bym chciała poczytać o tym jak przestać jeść... :/ Mam dokładnie tak samo jak Ty :(
Co mi troszkę pomaga? (ale to też nie zawsze)
- jedzenie dużych śniadań
- regularne jedzenie co 2-3h, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której czuję głód
- ćwiczenia, sport i świadomość, że nie po to ćwiczyłam, żeby się teraz nażreć
- zaplanowanie sobie całego jadłospisu na cały dzień z każdym szczegółem

Ale to tylko takie drobiazgi, bo jak się sypie to po całości. Czasem wystarczy mała iskra i już leci... i nie panuję nad niczym :/
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 22 lut 2013, 20:32
to co napisałaś ja stosuję każdego dnia, wiem co jeść, jak jeść, kiedy, co robić, sport i to wszystko... ale gdy pojawia się napad to to nic nie działa! napad idzie i cała ta praca idzie na marne! ostatnie 1,5 tygodnia tak ładnie jadłam, nawet słodyczy nie tykałam, było dobrze, a dzisiaj od rana wiedziałam, że coś się święci. wyszłam na spacer, od sklepu do sklepu i tak cztery placówki,w każdym po siatce słodyczy, które zjadałam w drodze do kolejnego sklepu ;( nie mogłam przestać. wróciłam i jeszcze paczka ciastek..potem wymiotowałam i wzięłam tabletki przeczyszczające. I te wszystkie plany kontroli g... dały! ;( a jak zaplanuję sobie konkretny jadłospis, godziny itd to żyję tylko od posiłku do posiłku. całe dnie myślę o jedzeniu, nie mogę się na niczym skoncentrować. ważę się codziennie, w lustrze przeglądam 4-5 razy dziennie i ciągle ćwiczę (teraz skończył mi się karnet, ale zaczynam od poniedziałku znowu). Sport poprawia moje samopoczucie, pomaga mi zadbać o wszytko, ale też koncentruje moje myślenie wokół wyglądu i mojej wagi. A weekend będzie straszny, bo jutro jadę do teściowej na urodziny, a w niedzielę do mojej mamy. już się boję jak to się skończy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez coccinella 22 lut 2013, 20:54
pisanka napisał(a):to co napisałaś ja stosuję każdego dnia, wiem co jeść, jak jeść, kiedy, co robić, sport i to wszystko... ale gdy pojawia się napad to to nic nie działa! napad idzie i cała ta praca idzie na marne! ostatnie 1,5 tygodnia tak ładnie jadłam, nawet słodyczy nie tykałam, było dobrze, a dzisiaj od rana wiedziałam, że coś się święci. wyszłam na spacer, od sklepu do sklepu i tak cztery placówki,w każdym po siatce słodyczy, które zjadałam w drodze do kolejnego sklepu ;( nie mogłam przestać. wróciłam i jeszcze paczka ciastek..potem wymiotowałam i wzięłam tabletki przeczyszczające. I te wszystkie plany kontroli g... dały! ;( a jak zaplanuję sobie konkretny jadłospis, godziny itd to żyję tylko od posiłku do posiłku. całe dnie myślę o jedzeniu, nie mogę się na niczym skoncentrować. ważę się codziennie, w lustrze przeglądam 4-5 razy dziennie i ciągle ćwiczę (teraz skończył mi się karnet, ale zaczynam od poniedziałku znowu). Sport poprawia moje samopoczucie, pomaga mi zadbać o wszytko, ale też koncentruje moje myślenie wokół wyglądu i mojej wagi. A weekend będzie straszny, bo jutro jadę do teściowej na urodziny, a w niedzielę do mojej mamy. już się boję jak to się skończy...

no niestety to tak właśnie jest, nawet jak wydawałoby się, że idzie w miarę dobrze, to zaraz się sypnie wszystko i znowu w kółko to samo. Mi się ciężko zmoblizować np do planowania posiłków, dlatego o tym napisałam. Jak to zrobię to jest łatwiej. Ale jak przychodzi napad to nie ma zmiłuj.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 22 lut 2013, 21:59
ta choroba to jakiś koszmar ;( kiedyś pomagał mi sport, zobaczymy jak teraz będzie. od poniedziałku wrócę na siłownię i zumbę. może jak się czymś zajmę to nie będę myślała o jedzeniu. tylko boję się, że to pójdzie w drugą stronę. zacznę ćwiczyć kompulsywnie znowu i będę tylko to robić to skatowania. czemu ja nie potrafię normalnie funkcjonować? :hide: a jak na Was działa sport? nakręca, czy raczej pomaga?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lut 2013, 22:32
wszystkie piszecie jak zacząć jeść, a kto mi powie jak przestać jeść? :/ ciągle popadam w kompulsywne napady obżerania się.
To jest tak samo trudne jak próby uczenia się jedzenia na nowo. Przy tych napadach przydałby się łańcuch, żeby zamknąć lodówkę na klucz :(
a jak na Was działa sport? nakręca, czy raczej pomaga?
W momentach, kiedy miałam problem z napadami jedzenia wysiłek fizyczny nie pomagał :( Napady były jeszcze większe. Potrzebowałam energii i apetyt się zwiększał. Jeszcze z niejedzeniem jakoś było trochę więcej możliwości. Natomiast jeśli chodzi o objadanie, to nie miałam żadnego sposobu. Po prostu bazowałam na swojej "silnej" woli i albo się udawało powstrzymać albo nie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co Nam pomaga w walce z zaburzeniami odżywiania

przez Anna Maria 28 lut 2013, 22:39
pisanka napisał(a):to co napisałaś ja stosuję każdego dnia, wiem co jeść, jak jeść, kiedy, co robić, sport i to wszystko... ale gdy pojawia się napad to to nic nie działa! napad idzie i cała ta praca idzie na marne! ostatnie 1,5 tygodnia tak ładnie jadłam, nawet słodyczy nie tykałam, było dobrze, a dzisiaj od rana wiedziałam, że coś się święci. wyszłam na spacer, od sklepu do sklepu i tak cztery placówki,w każdym po siatce słodyczy, które zjadałam w drodze do kolejnego sklepu ;( nie mogłam przestać. wróciłam i jeszcze paczka ciastek..potem wymiotowałam i wzięłam tabletki przeczyszczające. I te wszystkie plany kontroli g... dały! ;( a jak zaplanuję sobie konkretny jadłospis, godziny itd to żyję tylko od posiłku do posiłku. całe dnie myślę o jedzeniu, nie mogę się na niczym skoncentrować. ważę się codziennie, w lustrze przeglądam 4-5 razy dziennie i ciągle ćwiczę (teraz skończył mi się karnet, ale zaczynam od poniedziałku znowu). Sport poprawia moje samopoczucie, pomaga mi zadbać o wszytko, ale też koncentruje moje myślenie wokół wyglądu i mojej wagi. A weekend będzie straszny, bo jutro jadę do teściowej na urodziny, a w niedzielę do mojej mamy. już się boję jak to się skończy...

Kochanie,a może wrzuć na luz.
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do