Bycie puszystym - wyrok?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez linka 09 lut 2013, 13:59
Michuj, aaa tak to na 100% masz rację, tak samo jak z dietą - jak się nagle człowiek rzuci na jakąś mocno wykluczającą to nawet jeśli wytrzyma - efekt jojo gwarantowany.

Pomału, najpierw zrezygnować choćby z jednego syfiastego posiłku zjadanego codziennie, np. z jednej czy dwóch przekąsek na rzecz marchewki, ogórka albo jakiegoś ulubionego warzywa, nie polewać ziemniaków sosem albo zamienić je na kaszę, warzywa gotowane - zrezygnować z masła i bułki tartej do polewania ich, w zupie - zamiast śmietany czy zasmażki - dać jogurt, albo zjeść zupkę czystą, słodycze zamienić najpierw na zdrowsze - suszone owoce a później na zwykłe owoce, sezonowe, makaron na pełnoziarnisty, ryż na dziki, zakupić sobie błonnik, pić dużo wody, mięsko zamiast na patelni upiec na grillu, albo piec w folii :) albo najlepiej gotować na parze, jeść dużo kiszonej kapusty, kiszonych ogórków - zdrowe, smaczne i mało kalorii, lody zamienić na sorbet albo mrożony jogurt.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez jasaw 09 lut 2013, 14:02
linka, dodam jeszcze jeszcze do tego 5 posiłków dziennie, mniej więcej o tych samych godzinach, czyli co 3 godz. Ostatni posiłek nie o 18, a 3 godz. przed położeniem się spać.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez linka 09 lut 2013, 18:27
Natomiast pierwszy nie później niż 1h po przebudzeniu się :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez tęczowa 29 maja 2014, 19:03
niosaca_radosc napisał(a):Najgorsze jest właśnie przełamanie się do ćwiczeń, kiedy świat wali się na głowę. Depresja skutecznie odbiera ochotę do wszystkiego. I mimo że nie od dziś wiadomo, że to najlepszy sposób na utratę wagi, to tak ciężko się za to zabrać...


Niestety taka jest prawda. Jako młoda kobieta nosiłam jeszcze roz 38 ale z roku na rok, stopniowo było mnie coraz więcej. W przeciągu 20 lat doszłam do 48/50 i nie mogę na siebie patrzeć. Koszmarnie się z tym czuję i nie chodzi tylko o względy estetyczne bo to oczywista oczywistość. Coraz gorzej się czuję także fizycznie, wejście na piętro kończy się zadyszką. Próbowałam schudnąć dziesiątki razy. Nawet jeżeli udało się coś zrzucić, to zaledwie kilka kg, które i tak po niedługim czasie wracały. Nie obżeram się, jem normalnie. Fast foody widzę góra 2 razy w ciągu pół roku, żadnych makaronów bo nie lubię. Kocham warzywa i owoce. Obiecałam sobie kiedyś, że tak długo jak żyję będę próbować dalej coś robić z tymi kilogramami. W najbliższych dniach zaczynam znowu no ale schudnąć jest cholernie trudno a utrzymać potem wagę, chyba jeszcze trudniej.
"Im dłużej czekasz na przyszłość tym będzie ona krótsza"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2009, 14:16
Lokalizacja
śląsk

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 maja 2014, 19:35
tęczowa, moze to kwestia tarczycy ? badalas sie? albo lekow ktore przyjmujesz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 29 maja 2014, 20:16
Candy14, a jak Ty to robisz, że masz taką figurę? Niejedna 20tka mogłaby ci pozazdrościć. Dieta, geny, dobry metabolizm?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 maja 2014, 20:22
w moim wieku metabolizm juz lezy ;) geny absolutnie nie... jestem najszczuplejsza w rodzinie. Mysle ze determinacja czyli odpowiednia dieta i cwiczenia. Uroda mnie nie obdarzono to chociaz figure utrzymam :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 29 maja 2014, 20:42
Candy14, ja sama mam metabolizm jakbym miała 20 lat więcej więc rozumiem jak z wiekiem on zwalnia. U mnie zwolnił tak drastycznie przez hashimoto.
Czyli zdrowo się odżywiasz i ćwiczenia - zuch dziewczyna! Muszę wziąć z Ciebie przykład, nic samo nie przyjdzie.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 maja 2014, 09:46
Ja też lubię jeść.Często jem kilka razy dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do