Bycie puszystym - wyrok?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 sie 2012, 17:46
Candy - ja właściwie mam tak,że po wysiłku jem jeszcze więcej.
Co do biegania to z tym mam problem,bo latwo wpadam w panikę po bieganiu,czując szybkie bicie serca...A co do ćwiczeń to....mam problemy z kręgosłupem...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Bycie puszystym - wyrok?

przez Stark 17 sie 2012, 17:48
człowiek nerwica, Pozostaje dieta w takim wypadku jedynie...
Albo kombinowanie z medycyną.
Stark
Offline

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 sie 2012, 18:15
Pływanie jest dobre na kręgosłup i nie obciąża go ale jest jeden szkopuł po nim zwykle ma się wilczy apetyt dużo większy niż po innym wysiłku. Jeździć rowerem też można spróbować tylko kierownice trzeba mieć dosyć wysoko jak problemy z kręgosłupem się , ale rower dużo nie odchudzi chyba że długie dystanse i ostre tempo wtedy tak. Zostają jeszcze ćwiczenia typu przysiady, pompki jakieś aerobowe, zresztą sam innym doradzam a z systematycznością w uprawianiu sportu to u mnie kuleje. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 sie 2012, 18:25
człowiek nerwica, ale chce Ci sie slodkie? Bo ja jak latam caly dzien to na slodkie nie moge patrzec
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 sie 2012, 19:00
Candy- po bieganiu,po wysiłku,w ogóle zawsze mam ochotę na słodkie

-- Pt sie 17, 2012 7:01 pm --

Candy- po bieganiu,po wysiłku,w ogóle zawsze mam ochotę na słodkie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez Depresyjka 10 wrz 2012, 15:16
Tak Was czytam i czytam...
...i muszę się przyznać, że przy wzroście 175cm ważę ok. 110 kg. To w porównaniu z Waszymi wagami, to chyba prawie dwukrotnie więcej niż powinno być ;p ale pomijając...
Odnośnie pływania ~ radzicie by to zacząć, ale jest pewien problem: osoba otyła, która wstydzi się siebie, nie pójdzie ot tak na basen. Może za jakieś 30kg mniej bym poszła xD
Odnośnie biegania ~ goniąc psa co mi piłkę ukradł padam na twarz... zresztą bieganie jest tak monotonne, nie potrafię się do niego przekonać.
Ćwiczyłam przez pewien czas brzuszki i nie powiem... efekty jakieś były, bo miałam ciągle napięte mięśnie, a co za tym idzie brzuch wizualnie wydawał się mniejszy, ale zakwasy nie dawały mi w spokoju na zajęciach usiedzieć.
Wiem, że powiecie zaraz, że szukam dziury w całym ~ sama bym tak powiedziała, ale... odnoszę często wrażenie, że jedzenie to jedyne hobby jakie lubię ^^ biję się za te słowa, chciałabym to zmienić, ale... nie potrafię :<
To już jest koniec... I nie ma już nic!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
01 lip 2012, 17:56

Bycie puszystym - wyrok?

przez essprit 10 wrz 2012, 15:50
Tu Cię zaskoczę !

Trochę pływam i widzę - średnio większość osób na basenie jest otyłych ;)

Tak więc albo jedz dalej, albo rusz tyłek to zobaczysz jakie osoby na ten basen chodzą.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Bycie puszystym - wyrok?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 wrz 2012, 17:48
basen to nie rewia mody ale niektórzy wstydzą się własnego ciała co doskonale rozumiem mimo że nie miałem nigdy poważnej nadwagi nie mówiąc już o otyłości ale wstydziłem się w młodości swojej chudości i garba teraz przytyłem i już jakoś mniej się wstydzę. Może rzeczywiście na basenie jest sporo osób z nadwagą, w Polsce nie byłem nigdy a zagranicą to większość była otyła jak byłem.
Najszybciej zgubić kilogramy biegając ale przy otyłości ciężko się biega, obciąża to bardzo stawy ale zawsze można zastąpić to szybkim spacerem, nordic walkingiem a jak trochę kilogramów ubędzie to zacząć powoli biegać. Rower też dobry ale jadąc 12-15 km/h parę km wiele się nie zgubi mój kuzyn przez rok diety i roweru zrzucił 50 kg ale on tygodniowo jeździł po 500 km tempem 30km/h to wtedy można tyle stracić.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bycie puszystym - wyrok?

przez Magdalene666 17 wrz 2012, 21:24
Depresyjka napisał(a):Tak Was czytam i czytam...
...i muszę się przyznać, że przy wzroście 175cm ważę ok. 110 kg. To w porównaniu z Waszymi wagami, to chyba prawie dwukrotnie więcej niż powinno być ;p ale pomijając...
Odnośnie pływania ~ radzicie by to zacząć, ale jest pewien problem: osoba otyła, która wstydzi się siebie, nie pójdzie ot tak na basen. Może za jakieś 30kg mniej bym poszła xD
Odnośnie biegania ~ goniąc psa co mi piłkę ukradł padam na twarz... zresztą bieganie jest tak monotonne, nie potrafię się do niego przekonać.
Ćwiczyłam przez pewien czas brzuszki i nie powiem... efekty jakieś były, bo miałam ciągle napięte mięśnie, a co za tym idzie brzuch wizualnie wydawał się mniejszy, ale zakwasy nie dawały mi w spokoju na zajęciach usiedzieć.
Wiem, że powiecie zaraz, że szukam dziury w całym ~ sama bym tak powiedziała, ale... odnoszę często wrażenie, że jedzenie to jedyne hobby jakie lubię ^^ biję się za te słowa, chciałabym to zmienić, ale... nie potrafię :<


Hej, tak przeczytałam cały wątek, który założyłaś- sama borykam się z "głodem", przy czym ten głód jest oczywiście bardziej psychiczny (o ile nie tylko) niż fizyczny i faktyczny. Co do biegania to po pierwsze musisz mieć dobre buty i mp3- wtedy nie będzie monotonii. Biegi rozpoczynaj od rozgrzewki i truchtaj! 10minut wystarczy- stopniowo zwiększaj dystans. Powodzenia!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 wrz 2012, 12:28

Bycie puszystym - wyrok?

przez agonista 17 wrz 2012, 21:35
Są sposoby na szczupłość a trudność czasem bywa tak wielka że nawet psychologowie decydują sie na operacje żołądka .To jedna z opcji wcale nie taka ryzykowna jak sie opisuje.Drugi ze sposobów to dobrane leczenie bo powód nadmiernego apetytu musi być jakis .SĄ LEKI ZMNIEJSZAJACE APETYT. Oczywiście zmiana żywienia i dieta niskokaloryczna wskazane jak również cwiczenia spalające tkankę .W twoim poście piszesz o psychicznych powodach jedzenia więc plastyka żołądka mniej tu się sprawdzi ale pozostałe sposoby są wskazane.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Bycie puszystym - wyrok?

przez Borsuk 18 wrz 2012, 21:29
Ja się roztyłem przez apatie, jakoś moja waga nie wkraczała w otyłość ale widocznie metabolizm mi się zmienił z wiekiem i doszedłem do 135kg przy wzroście 187, wcześniej się utrzymywała stabilnie na 100kg i byłem fizycznie zdrowy. No a jeszcze wcześniej byłem chudy ale to było jak jeszcze rosłem.

Low carb hi fat jest pewnie najłatwiejszą dietą, nie trzeba ograniczać kalorii i chudnie się szybko, apetyt tak spada że nie dacie rady dużo jeść. Rzucenie słodyczy może być trudne na początku ale jak ograniczacie węgle to potrzeba na słodkie spada po pewnym czasie, jedzenie dużej ilości tłuszczu zmniejsza apetyt na słodkie. Drugi problem to przymus gotowania, bez gotowania ta dieta by była strasznie monotonna.

http://www.dietdoctor.com/?s=polish&sub ... submit.y=0

Ja byłem miesiąc na tej diecie spadłem do 115kg potem przez półtora miesiąca moja waga jest 120kg, a moja dieta to 50% słodkie, pełno pieczywa makaronów i frytek. Będę musiał znowu przynajmniej miesiąc na niej być dietę przerwałem głownie dlatego że mi się nie chce gotować i generalnie przez apatie bo sama dieta jest dosyć łatwa. W sumie jestem pozytywnie zaskoczony że schudłem 20kg i potem utyłem tylko 5kg.
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 00:21

Bycie puszystym - wyrok?

przez essprit 18 wrz 2012, 22:34
Agonista, co ty bredzisz ;) ?

Przeważnie są psychiczne powody tycia - więc operacja jest głupotą ...
A w przypadku jakiś zaburzeń hormonalnych/metabolicznych - również.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Bycie puszystym - wyrok?

przez Gunia76 04 paź 2012, 13:34
A ja mam za sobą sukces schudnięcia z 95 do 80 kg w ciągu roku. W zasadzie jadłam 5-6 posiłków dziennie, chleb ciemny tylko rano, rano też wszystko co wysokokaloryczne. Na śniadanie np parówki, jajecznica na szynce, kiełbasa smażona z cebulką itd, dużo warzyw, nabiału, gotowane i duszone mięso, ryż, bez ziemniaków, w weekendy robiłam wolne od diety i jadłam co miałam ochotę przy okazji podkręcają c metabolizm. Chodziłam 3 razy w tygodniu na aqua-aerobic, gdzie chodziło dużo tłustych babek i miałam satysfakcję ze tylko ja z nich chudłam :) Aż...dopadła mnie depresja i nerwica się odezwała, od kwietnia tego roku do teraz odzyskałam wszystkie moje stracone kg. :cry: Zażerałam złe samopoczucie chipsami, frytkami, pizzą ... Teraz zaczęłam znowu lepiej się odżywiać, ale nie mogę się przełamać żeby wrócić na basen, co róż znajduję jakieś wymówki... No i waga stoi, ew. -1,5 kg w jedną lub drugą stronę...
Jednak stan psychiczny ma duże znaczenie do tego jak się odżywiamy .
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Bycie puszystym - wyrok?

przez lava08 08 lis 2012, 15:29
Trzeba uprawiać sport, najlepiej rower albo bieganie lub spacery intensywne, ważne aby wysiłek był długotrwały lecz niekoniecznie bardzo intensywny. Jeżeli będziemy regularnie uprawiać tego typu sport, nie ma szans aby nie schudnąć, dodatkowo można sobie pozwolić od czasu do czasu na kaloryczne jedzenie. Właśnie to też jest ważne, aby nie odmawiać sobie wszystkiego.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lis 2012, 15:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do