Nie mogę jeść

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Nie mogę jeść

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 cze 2012, 18:10
mój psychiatra nie podejmuje tego wątku -

czas chyba zmienic psychiatre... co z psychoterapia?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie mogę jeść

przez klarunia 22 cze 2012, 22:07
Jej, cieszę się, że jest tu taki temat. Ja też miałam ostatnio problemy z jedzeniem. Nigdy nie byłam anorektyczką i nie myślałam, że chcę się odchudzać. Tylko po prostu czasem też tak mam, że nie chce mi się jeść i muszę w siebie wmuszać. Ech, niestety jest to na tle stresowym. Na szczęście nie wymiotuję, ale takie jedzenie jest średnio przyjemne. Normalnie jem dwa razy więcej i z przyjemnością, a tu takie zmuszanie się. Boję się też, że będę cały czas chudła, ze zamienię się w szkielet :( I to paradoksalnie też mnie powstrzymuje od jedzenia.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Nie mogę jeść

Avatar użytkownika
przez Snejana 26 cze 2012, 19:44
Znowu jest gorzej, od jakiegoś tygodnia jem coraz mniej i mniej.. dzisiaj jadę na coli light, zupce z paczki i fajkach. We czwartek wizyta u lekarki, będzie mnie ważyć, jeśli dużo schudnę przerwie mi terapie i da skierowanie do szpitala. Nie umiem się zmusić by coś przełkąć, poszłam przed chwilą do sklepu kupić sobie coś słodkiego i oddałam bratu...
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mogę jeść

Avatar użytkownika
przez BlackOrchidea 26 cze 2012, 23:59
Ponad rok temu przeżyłam wielki stres. Nie mogłam jeść. Starałam się wpychać w siebie jedzenie na siłę, ale nie mogłam, bo chciało mi się wymiotować. Wszystko podchodziło mi do gardła. Trwało to prawie 3 miesiące, do czasu kiedy zaczęłam brać leki. Dużo wtedy schudłam. Okropne przeżycie.
"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."
— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
05 lut 2011, 09:30

Nie mogę jeść

przez klarunia 13 lip 2012, 13:31
No :) a ja powiem coś pozytywnego :) wreszcie moje jedzenie jest normalne :) I przez tą presję, jaką czułam, żeby wpasować się w model dzisiejszej urody nie mogłam jeść. Ciągle mi się wydawało, że jestem odrobinę za chuda. Ale potem uświadomiłam sobie, że chudość to przecież może być tylko stan przejściowy, a nie wieczność niemożliwa do zmiany. Kiedy zaczełam tak myśleć zaczełam też normalnie jeść. I... chyba przytyłam O.o Bo moje spodnie wydają mi się ciasne! Szok.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Nie mogę jeść

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 13 lip 2012, 15:32
Powodów może być bardzo wiele, owszem stres może być również jednym z nich:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Nie mogę jeść

przez Koemi 15 lip 2012, 16:25
Hej, trafiłam na to forum, mając problemy z odżywianiem i jak się cieszę że nie jestem sama... Może któraś z Was mi pomoże... Mam ten sam problem co większość tutaj tj, nie mogę jeść, uczucie głodu w ogóle u mnie występuje :( Jestem zadowolona ze swojej wagi, nie chcę się odchudzać, ani przytyć, chcę tylko normalnie jeść... :( Mam zdiagnozowaną nerwicę lękową i depresje i tu mam pytanie, czy któraś z was brała na te problemy z niejedzeniem? Jeśli tak to jakie? BlackOrchidea CO Tobie pomogło?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lip 2012, 16:18

Nie mogę jeść

przez ona* 17 lip 2012, 14:35
Miałam podobnie, wpadłam nawet w lekka panike bo codziennie wazylam mniej. Mi pomogla wenlafaksyna np. Efectin lub mirtazapina np. Mirtor - to są oczywiście leki, które przepisuje lekarz psychiatra. Jeżeli jeszcze sie nie leczysz u specjalisty to moze cos z apteki bez recepty na poprawe apetytu pomoze :bezradny:
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:46

Nie mogę jeść

Avatar użytkownika
przez moyraa 04 sie 2012, 08:16
Mi ostatnio jedzenie w ogóle przyjemności niesprawia :? . Moja "przygoda" zaczęła się przeszło 3 lata temu - rygorystyczna dieta z jedno-kilkudniowymi napadami obżarstwa.
Około rok temu (czy tam pół) zaczęło się napadowe obżeranie (nie mogę niczego zdrowego przełknąć -jem chleb, pizzę, lody itp.) na przemian z głodzeniem się (chyba mogę to już tak nazwać). Teraz jem 500-700 kcal i... więcej nie mogę. Wyrzuty sumienia murowane. Wczoraj np. miałam sobie zrobić dzień nieco bardziej rozpustny, aby metabolizm mi nie siadł, to... Rano zjadłam 4 małe bułki (jak 2 duże), arbuza i na tym było koniec. Potem już niczego nie zjadłam, nie mogłam. Zamiast czerpać przyjemność z jedzenia, to ciągle mam wyrzuty sumienia. Może mi być słabo z głodu, ale nie zjem i koniec. Przecież dodatkowa kromka = wyrzuty sumienia = mogę sobie folgować do woli. Także zazwyczaj trzymam się czegoś na 100%, a jak już mi się nie uda, to nie mam hamulców.
BMI mam lekko powyżej 17, ale ja z tych drobno-kościstych, niski % mięśni, więcej tłuszczu (tak mi się wydaje). Jak szkielet na pewno nie wyglądam, ale problem tkwi w głowie :? . Przydałoby się poćwiczyć zamiast się głodzić i mogłoby być OK, ale nigdy nie wytrzymuję dłużej niż tydzień.
Miałam okresy, że było dobrze, ale krótkie - około miesiąc. Z tym, że jedynie kalorycznie jadłam normalnie, nie objadałam się, zdrowo się odżywiałam, ale w głowie i tak tkwił diabeł :roll: . "Musisz schudnąć, za nic w świecie nie możesz przytyć", bo wtedy czuję się ze sobą dużo gorzej, nienawidzę siebie i najchętniej bym się schowała w norze do czasu, aż znowu osiągnę niższą wagę.
Dodam, że to chyba jeden z objawów czegoś jeszcze bliżej nienazwanego, a nie główny. Jednak przysparza dużo problemów.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Nie mogę jeść

przez Saraid 04 sie 2012, 08:29
moyraa, Mam idealną wagę ,ale dzieki temu,że raz mam apetyt znowu tygodniami
nie jakoś to się wyrównuje i uzupełnia.
Saraid
Offline

Nie mogę jeść

przez tegen 11 wrz 2012, 23:51
Mam problem z jedzeniem... Nie mam w ogóle apetytu, na nic nie mam ochoty, najchętniej w ogóle bym nie jadł. Szkoda, że nie ma tabletek, które załatwiałyby sprawę jedzenia. Ale jem, bo wiem, że muszę, boję się zasłabnięcia, omdlenia. Dlatego jem, wmuszam w siebie jedzenie. Problemem jest też jedzenie przy ludziach, bo jadam wolno, powoli wszystko przeżuwam, robię długie przerwy, pauzy. Jedną kanapkę potrafię jeść ... godzinę. To jest dla mnie naprawdę trudne, bo nie chcę dopuścić do chudnięcia (ważę 56 kg przy wzroście około 175 cm). Ogólnie mam ten stan już od roku (w tym czasie wmuszając często jedzenie przytyłem 1 kg z 55 do właśnie 56 kg), tzn jakiś czas było nawet dobrze, teraz znowu wraca i czuję, że znowu muszę to przechodzić. Wstyd jak kolejny raz na stołówce będę jadł kotlet przez 40 minut albo oddam połowę obiadu. Ale jeść muszę, bo boję się o zdrowie.

Wszystko zaczęło się od jednego zemdlenia, przyczyny lekarz nie potrafił ustalić, ale ja wiem, że to chyba było z głodu, o strasznie chciało mi się wtedy jeść. Potem przez rok jakoś to było i rok temu na wyjeździe wpadłem w taką nerwicę właśnie - daleko od domu, w obcym kraju, bardzo nieregularne pory jedzenia i puszkowe jedzenie, na które już patrzeć nie mogłem.

Bez przerwy myślę o tym jedzeniu jako o przykrej konieczności. Nigdy nie jadłem dużo, jadłem mniej, ale przynajmniej nie było problemu, jaki mam teraz. Tzn jak nie chciałem jeść to nie jadłem, często wychodziłem bez śniadania. Teraz tak nigdy nie robię, wmuszam w siebie i jem na siłę. Przez to jedzenie kojarzy mi się przykro. Mam też z tego powodu wewnętrzne wyrzuty sumienia, bo wiem, że w Afryce ludzie umierają z głodu. Nie rozumiem jednak jak ludzie mogą wcinać wszystko w takich ilościach, czasem mam wrażenie, że w ogóle nie myślą o jedzeniu tylko jedzą automatycznie, jakby byli zaprogramowani.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 wrz 2011, 15:43

Nie mogę jeść

przez Saraid 12 wrz 2012, 06:29
Tegen
brak apetytu ,klopoty z jedzeniem
moga byc wywolanie przez stres.
Moze odz do lekarza porozmawiaj
o swoim problemie?
To takze mozna leczyc psychoterapia.
Saraid
Offline

Nie mogę jeść

przez lux 14 wrz 2012, 13:49
i don't eat
i don't sleep
i do nothing but i think of you

z naciskiem na to pierwsze. tak wlasciwie to nawet umyslnie nie jem, nawet jak sie czuje na maksa glodna. pale trzy papierosy pod rzad, kola zero albo tiger light (5kcal) i przechodzi. teraz przy wzroscie 160cm waze 45kg i dalej chudne.
lux
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:22

Nie mogę jeść

przez Saraid 14 wrz 2012, 15:13
Lux
leczysz się?tak jak powyżej już pisałam w tym wątku,porządna psychoterapia + leki.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do