Jedzeniowa obsesja

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Jedzeniowa obsesja

przez chantel 18 kwi 2012, 16:56
Laima napisał(a):chantel, witaj.Bez wątpienia potrzebujesz pomocy specjalisty.Zgłoś się do lekarza,opowiedz mu,może Ci zapisze jakieś leki przeciwdepresyjne :/ poproś koniecznie o skierowanie na terapię.


a gdzie dokłanie mam się udać? Poradnia psychologiczna czy do psychiatry od razu po leki?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 10:25

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez Frappe 23 maja 2012, 14:21
To i ja się podzielę..
Od jakiegoś czasu ( pół roku? ) mam napady obżarstwa. Cały dzień wszystko gra, jem tyle ile chcę, a potem trach! Wieczorem idę do kuchni i jem, jem, jem. Nawet kiedy nie jestem głodna, a raczej - bardzo, bardzo rzadko bodźcem, który pcha mnie do jedzenia, jest głód. Praktycznie nigdy. Jem, wiedząc, że będę miała wyrzuty sumienia, ale nie przeszkadza mi to zrobić sobie siódmej kanapki. Ogólnie, poza tymi "napadami" staram się dbać o linię - w ogóle nie jem słodyczy, nie łączę węglowodanów z białkami, zero coli, białego cukru i innych świństw. Staram się codziennie biegać. Mniej więcej od roku tak się odżywiam, co w sumie nie jest takie dobre, bo nawet, jak jem dużo, mam zapewne mniejsze wyrzuty sumienia, niż jakbym jadła słodycze. Ostatnio zaczęłam się odchudzać i przez 2 tygodnie dobrze mi szło ( "odchudzać", czyli jeść mało kaloryczne potrawy i tylko w ilości, jaka mi odpowiada, czyli 5 małych posiłków dziennie, nie chodzi mi o głodzenie się itp. Nawet jakbym chciała, nie dałabym rady. ) Niestety potem miałam słabszy dzień i znów zjadłam dużo za dużo. Wtedy po raz pierwszy zwymiotowałam jedzenie i wyrzuty sumienia trochę się zmniejszyły (wczoraj też wymiotowałam, po napchaniu się plackami ziemniaczanymi, chlebem i ciastem.) Tym, co mnie aktualnie martwi najbardziej, jest fakt, że od dłuższego czasu miałam zakodowane w głowie " zero czekolady, zero mleka, zero ciastek", a przez ostatnie 6 dni nie dość, że codziennie jadłam ile wlezie " już ostatni raz" to zjadłam miskę płatków z mlekiem, chyba 8 twixów, 10 (albo więcej?) kawałków ciasta.
Moja mama ostatnio pochwaliła mnie, że ładnie sobie wyrobiłam sylwetkę i że mam idealną figurę, i że nie mam chudnąć, ale wydaje mi się, że rodzice zawsze wolą, jak jesteśmy troszkę grubsi niż troszkę chudsi. Ale ja tak nie uważam. Jako dziecko byłam kompletnym patyczakiem ( że też wtedy tego nie doceniałam i sądziłam że jestem gruba ), potem zmieniła mi się sylwetka ( mam duży biust, F, jedyna rzecz, którą lubię w swojej figurze.) W chwili obecnej moja waga teoretycznie jest prawidłowa i koleżanki mówią, że straszna szczęściara ze mnie, bo jestem szczupła, a dodatkowo mam ładne piersi, ale wydaje mi się, że tak nie jest, a one mówią tak, bo się przyzwyczaiły do tego, że zawsze byłam chudzinką i nie widzą tego, że tak nie jest. Ważę teraz 53,5 - 55 kg, ale chciałabym zgubić tłuszcz z brzucha. Tylko przez te napady, nie mogę. Żeby było jasne, moim problemem nie jest to, że wymiotuję czasem po jedzeniu, bo to kontroluję, i w ogóle to się zdarza baardzo rzadko, tylko to, że mam te napady ale mam misję od DZISIAJ, nie jutra, się ogarnąć i wrócić do diety.
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez Frappe 26 maja 2012, 09:55
86smutek86 - napisałaś, że "z badań wynika", że najskuteczniejszą metodą leczenia jest psychoterapia. To znaczy,że sama jeszcze jej nie próbowałaś, tak?
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez Frappe 27 maja 2012, 01:12
Jejku, przepraszam Cię. Ja i to moje roztrzepanie :roll:
Skoro terapia dawała tak dobre skutki, to.. bardzo dobrze. To znaczy, że umiesz znaleźć w sobie tyle siły, żeby z tym wygrać :)
Pewnie zastanawiasz się teraz nad powrotem do niej?
Jeśli mogę spytać, ile trwała i od jak dawna już na nią nie chodzisz?
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Jedzeniowa obsesja

przez spiacanastojaco 31 lip 2012, 14:34
Obsesja jedzeniowa, to coś okropnego, ile to wszystko może trwać?
U mnie zaczęło się w mniej więcej w 2 klasie gimnazjum, dziś jestem już ponad rok po skończeniu liceum i choć nie widać już po mnie choroby, to "w głowie wciąż krąży jedzenie".
Teraz jestem w ciąży, przytycie tłumaczę sobie, że "to normalne, potem sobie schudnę". No właśnie, ale co będzie potem? Mój chłopak uważa, że będę miała schudnąć jakieś 15kg, wiedząc o moich wcześniejszych problemach. Nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony bardzo się cieszę, z drugiej boję. Cieszę, bo będę mogła jeść mało, nawet okłamywać Go, bo przecież całymi dniami będę sama w domu, a On w pracy więc będę mogła nie jeść i chudnąć, udowodnić Mu, że mogę być jeszcze chudsza, niż On chce, z drugiej zaś strony boję się, że mi się nie uda, i co wtedy? Co Mu powiem, jak Mu to wytłumaczę, jak będę się z tym czuła?
Rano jedzenie, w dzień jedzenie, wieczorem jedzenie, ciągle i wszędzie widzę jedzenie, wszystko toczy się wokół jedzenia.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 lip 2010, 22:58
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do