Jedzeniowa obsesja

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Jedzeniowa obsesja

przez mika136 27 gru 2011, 23:05
Nie wiem , czy powinnam tu pisać,ale nie wiem juz , co mam ze soba zrobic , jak sobie poradzić.Moje zycie to jakis kiepski horror.Nie potrafie mysleć o czym innym niz jedzenie , dieta.Raz chudnę , a potem mam takie kompulsy , których nie moge opanować.
Chcę schudnąć,ale kiedy ograniczam jedzenie czuje wielki strach.Jakby coś zaraz miało mi się stać.Nawet jesli cos zjem , zaraz czuję jak rosne , tyje.zdarza sie , że budze sie w nocy i mysle , jaka jestem gruba albo śni mi sie, że nie mam , co na siebie włozyc, że jestem obrzydliwa.Nie mogę się na niczym skupić, w szkole idzie mi coraz gorzej.Chodze zdenerwowana , wyładowuje się na wszystkich.Czasami nie chce wychodzic z domu, nie kupuje nowych ubrań, a ostanio odczuwam lek przed ważeniem się.Wszystko traci dla mnie sens.Czuje straszna niesprawiedliwosć ,że musze się ograniczać , a inni jedza, co im sie podoba.Ostatnio dręczy mnie mysl , że jeżeli przyjdzie lato i dalej będe tak wyglądać to chyba cos sobie zrobię.Próbowałam sobie z tym radzic , myslec pozytywnie , zdrowo sie odżywiać , ale wszystko powracało jak jakis bumerang.Zamiast byc lepiej jest coraz gorzej.Boje sie każdego dnia , każdego kęsa , każdego kilograma.Czuje sie jak w jakims jedzeniowym więzieniu.CZasmi nie chce mi sie jesć , ale po prostu muszę , bo wiem , że to nie da mi spokoju.Czy ktoś ma podobnie ? Czy kiedys się tego pozbędę ? Jak mozna to leczyć ? Prosze , pomóżcie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 gru 2011, 22:45

Jedzeniowa obsesja

przez Laima 28 gru 2011, 05:45
mika136, witaj.Miałam podobnym problem i w sumie dotyczy mnie to nadal tylko w mniejszym stopniu.Przypominasz mi siebie z przed lat... :( ...

Jak możesz sobie pomóc? Tylko i wyłącznie z pomocą terapeuty.Sama się nie wyleczysz z ed,choć pewnie tak myślisz,ja myślałam,że jak schudnę to moje problemy jedzeniowe przestaną istnieć,tylko ile miałabym schudnąć jak dolny próg w miarę chudnięcia się obniża-pewnie to znasz.
Jestem po terapii choć nie ukierunkowanej na ed to i tak jest o niebo lepiej:wyleczyłam się z bulimii,choć zdarza mi się wymiotować,ale to ja o tym decyduje kiedy.Nie jestem całkowicie skupiona na jedzeniu,wadzę,nadal jest to dla mnie ważne,ale nie myślę o tym całe dnie.Czasem tęsknię za starym bo przysłaniało to mi wszystko wokół co bolesne,ale poza tym teraz np. nie odkładam życia na później,aż schudnę tylko żyję,a odkładałam wszystko:wyjście do koleżanki,powrót do szkoły z indywidualnego nauczania w domu, o zakupie ubrań nie wspomnę bo to oczywiste.
Cóż...całkowitego wyleczenia może i nie ma,ale z całą pewnością po leczeniu jest to mniej dokuczliwe.

a tak z ciekawości z pytam,jeśli chcesz to nie odpowiadaj:
ile masz lat?
jak długo masz te problemy?
podasz bmi?
byłaś/ jesteś związana z pro aną?

Warto się leczyć,choć większość z dziewczyn obawia się leczenia,nie słusznie.

Pozdrawiam
Kasia.


możesz na pw,albo wcale
Laima
Offline

Jedzeniowa obsesja

przez szak 25 sty 2012, 21:58
Jak się leczyć. Jak można mieć ed, nie będąc kościotrupem? Dla ludzi zdaje się to być niepojęte, że ktoś, kto nie jest ekstremalnie chudy może mieć problemy z odzywianiem. Mam jak koleżanka, ktora załozyła temat. Nie mam pojęcia już jak sobie z tym poradzić, ale przecież wyglądam normalnie, nigdy nie trafiłam pod kroplówkę, nikt nic nie zdiagnozował, więc jak mogę mieć ed? Chociaż wariuję już od ciągłego odchudzania, przybierania na wadze, przeczyszczania, samookaleczeń, nienawidzenia się, bólów brzucha, głodówek i kompulsów. Nie umiem jeść. Nie potrafię jeść normalnie już od dwóch lat.
A w sercu już zamiast krwi popioły tylko i kurz!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
06 wrz 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez cuatro_espada 29 sty 2012, 20:05
szak napisał(a):Jak się leczyć. Jak można mieć ed, nie będąc kościotrupem? Dla ludzi zdaje się to być niepojęte, że ktoś, kto nie jest ekstremalnie chudy może mieć problemy z odzywianiem. Mam jak koleżanka, ktora załozyła temat. Nie mam pojęcia już jak sobie z tym poradzić, ale przecież wyglądam normalnie, nigdy nie trafiłam pod kroplówkę, nikt nic nie zdiagnozował, więc jak mogę mieć ed? Chociaż wariuję już od ciągłego odchudzania, przybierania na wadze, przeczyszczania, samookaleczeń, nienawidzenia się, bólów brzucha, głodówek i kompulsów. Nie umiem jeść. Nie potrafię jeść normalnie już od dwóch lat.


czuje się dokładnie tak, jak ty. Nie jestem chuda, wręcz mam nadwagę (kiedyś - otyłość), ale ciągle zamęczam się dietami, kompulsami, przeczyszczaniem, głodowkami, i tak w kółko. Nie mam juz sił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
29 sty 2012, 20:02

Jedzeniowa obsesja

przez mika136 30 sty 2012, 23:46
Dziewczyny dzieki , bo czuje , że nie jestem sama.za dwa tygodnie mam pierwsza wizytę u psychologa.Zdecydowałam ,że sama sobie nie dam rady, bo to i tak zaszło juz za daleko.
Codziennie powtarzam sobie , ze jutro z tym skoncze, zacznę zdrowo jeść i schudnę , a konczy się na tym , że się obżeram , mam wielkie wyrzuty i zdarza mi się wymiotować. Brakuje mi sił ,czuję się , jak w jakiejs pułapce, a przeciez tak nie powinno byc.JEstem młoda , powinnam cieszyc się zyciem , ale cos sprawia , ze nie potrafie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 gru 2011, 22:45

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez Flav 11 lut 2012, 18:50
moja historia z ed (bo problemy psychiczne zaczęły się dużo wcześniej) zaczęła się w lato 2010, po prostu w wyniku stresu związanego z leczeniem po próbie samobójczej przestałam jeść. Schudłam bardzo, spodobało mi się i chciałam to kontynuować testując na sobie tysiące diet. W końcu gdy byłam już dostatecznie wygłodzona, mój organizm zaczął się domagać jedzenia i zaczęły się pierwsze kompulsy. Rzygam od jakiegoś roku. Rok temu brałam często narkotyki więc to też mi pomagało w niejedzeniu. Teraz staram się odżywiać zdrowo, nie brać nic, nie pić dużo... Wymiotuje raz na miesiąc, jak są okazje typu święta, sylwester, lub jak dziś - urodziny, jem do oporu z premedytacją wiedząc, że i tak pójdę to wyrzygać. Przynajmniej część.
Dziś kiedy siedzę samotna, w dwudzieste urodziny, chora i na antybiotyku, stwierdziłam, że jedyna forma celebracji to nawpieprzanie się. Ale za przyjemność trzeba płacić, w toalecie. Chyba da się już to po prostu zaakceptować, że tak już jest.
Chciałam tylko się tym podzielić. Chyba poddałam się we wszystkim, w walce z CHAD, z obsesjami, z ed... Nie leczę się już nigdzie, nie chodzę już na terapię, odstawiłam wszelkie leki, nie mam już z kim o tym rozmawiać.
il faut porter encore en soi un chaos pour pouvoir mettre au monde une étoile dansante
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
11 lut 2012, 18:21
Lokalizacja
3city

Jedzeniowa obsesja

przez Laima 11 lut 2012, 21:02
Flav, nie poddawaj się.Walcz.Jeśli nie otrzymasz pomocy to skończy to się śmiercią.
Laima
Offline

Jedzeniowa obsesja

przez mika136 12 lut 2012, 11:13
Nie możemy się poddawać.JA mam w sobie gdzieś iskierkę na lepsze życie, bez wymiotowania , diet , gdzie nie musiałabym ciagle myślec o jedzeniu.Dla mnie nażarcie sie jest formą ucieczki i chyba jedyną przyjemnościa w życiu.Chciałabym nie myslec , nie walczyc , po prostu zyć.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 gru 2011, 22:45

Jedzeniowa obsesja

przez Nel 12 lut 2012, 11:31
pytasz czy to minie...
Kochanie,nie napisze ci ile lat sie z tym mecze...
Lepiej nie...
Zjad£am wczoraj torta
mia£am sen
ze by£a na przyjeciu
sami s£awni ludzi
ja wsrod nich,flesze wywiady
i nagle...zacze£am tyc
peka£a sukienka
wylewalo sie t£uste cia£o
potem zacze£a pekac skora
wylewa£a sie zo£ta mazia
ludzie wyli y obrzydzenia
strzela£y flesze
a ja z nerwow i przerazajacego wstydu
aby dope£nic czare upokorzenia
zacze£am wymiotowac
flesze...
to jeszcze lajtowy sen...
Powodzenia
ja chyba za pozno zrozumia£am
ze jestem chora a nie £akoma
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 14 lut 2012, 16:28
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Jedzeniowa obsesja

przez Netka84 15 lut 2012, 19:51
Niestety z tym nie jest łatwo. Musisz zwalczyć przyczyny, czyli terapia. Mi na początku pomógł Seronil (fluoxytyna).

Polecam

http://selkar.pl/aff/ksiazkiselkar/zabu ... 92487.html
http://selkar.pl/aff/ksiazkiselkar/zabu ... 65791.html
http://selkar.pl/aff/ksiazkiselkar/zabu ... 10821.html
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 lut 2012, 19:35

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez norma_baker 18 lut 2012, 17:06
mi żadne leki nie pomagały, choć też szukałam "pigułki szczęścia", która weźmie w ryzy mój apetyt [albo raczej łaknienie, bo to jest bardziej potrzeba jedzenia niż jedzenie dla zabicia głodu...]. ale nic nie pomagało. nie pomogło. znaczy... owszem - jest lepiej, nie przejadam się tak często, a jeszcze rzadziej wymiotuję. lecz w dalszym ciągu patrzę na swoje ciało z obrzydzeniem
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

Jedzeniowa obsesja

przez okulary 24 lut 2012, 11:06
To jest straszne co piszecie, może potrzebne wam wsparcie ze strony psychologa, kogoś kto profesjonalnie zajmuje się takimi przypadkami, co z waszymi rodzicami, czy nie widzą co się z wami dzieje, same sobie nie pomożecie potrzebujecie wsparcia z zewnątrz. Parcie na ładną sylwetkę zamienia się w koszmar z którego tylko lekarz może was wyrawać.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:58

Jedzeniowa obsesja

Avatar użytkownika
przez Flav 25 lut 2012, 20:15
Wspominalam w tym wątku, że teraz wymiotuję rzadko, ale wiecie co, zauważyłam pewną prawidłowość... od kiedy mieszkam w swoim wynajętym mieszkaniu i dbam sama o zaopatrzenie lodówki - juz raczej rzadko zdarza mi się objadać i wymiotować, prędzej w drugą stronę, albo jem zdrowo albo właściwie nic. Obsesja dalej jest, ale w ryzach. Zaś gdy jestem w domu u rodziców tracę kontrolę, ten dom kojarzy mi się z objadaniem i wymiotowaniem, nie mogę tego powstrzymać... Muszę coś zrobić by przestać czuć to "przyzwolenie" na obżeranie się tutaj.
il faut porter encore en soi un chaos pour pouvoir mettre au monde une étoile dansante
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
11 lut 2012, 18:21
Lokalizacja
3city

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do