Z dnia na dzien, coraz gorzej..

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 08 gru 2011, 11:39
anonimowa_, powinnaś wybrać się do psychologa na terapię

miałam zdiagnozowaną bulimie i anoreksje
podejrzewam również,że miałam kompulsywne zaburzenia,ale wtedy nie za bardzo potrafiłam o tym rozmawiać i miałam tylko stwierdzone zaburzenia łaknienia.
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez nextMatii 08 gru 2011, 12:16
Czesc anonimowa idz na terapie kazda choroba zaczyna sie głowie..psychice i mozna wiele sobie pomoc zmieniajac sposob myslenia..jak rowniez jakis dietetyk by sie przydał ustalił co i jak...powodzenia..
nextMatii
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 08 gru 2011, 21:25
Chyba rzeczywiscie powinnam. Za dlugo to trwa. Tylko nie wiem, jak sie do tego zabrac. Poszukac Psychologa na wlasna reke, czy najpierw powinnam isc do mojego zaufanego lekarza rodzinnego?
Poza tym, troche sie krepuje o tym mowic, komukolwiek.. Dlatego tu jestem, to moj pierwszy krok.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 08 gru 2011, 23:03
anonimowa_, nie radzę iść do rodzinnego,w tych psychiatrycznych dolegliwościach raczej są słabi choć Twój może sam raz być dobry,nie wykluczam.
Poszukaj psychologa czy prywatnie czy ze skierowania od lekarza,psychiatry albo rodzinnego bo podobno też można i wtedy na NFZ

Najtrudniejszy ten pierwszy raz,dobrze,że się przełamałaś.Wiem z autopsji,że ciężko się o tym mówi,ale tu się odważyłaś i gratuluję Ci odwagi :great:
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 08 gru 2011, 23:25
Laima, dziekuję ;)
Warto bylo.

W przyszlym tygodniu sie za to zabiore. Im wczesniej, tym lepiej. Zebym sie nie rozmyslila. A wiem, ze sama nie dam sobie rady, bo codziennie, robiac to samo mysle sobie - "Od jutra wezme sie w garsc. Od jutra bede sie powstrzymywac." Takie gadanie.. Waga rosnie, a jednoczesnie spada moje poczucie wlasnej wartosci..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 09 gru 2011, 00:10
anonimowa_, masz rację,im szybciej tym lepiej

Znam to myślenie i myślenie nie kupię sobie spodni bo we wszystkim wyglądam źle,kupie jak schudnę,pójdę do koleżanki kolegi aż schudnę,nawet zabiję się aż schudnę....
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 19 lip 2012, 00:36
Minęło pół roku odkąd byłam tu ostatni raz.
Na początku nie mialam czasu, żeby tu zajrzeć, a później zapomniałam o tym forum.

Nie byłam u psychiatry, dietetyka, lekarza rodzinnego.. Prowadziłam dalej swój niezdrowy tryb życia. Do pewnego momentu. Coś we mnie pękło..

W 1,5 miesiaca schudlam 6 kg. Zmienilam tylko nawyki żywieniowe. Pozniej powoli zaczelam podjadać słodycze i jadłam po 18.. Nie przytyłam ani grama, efektu jojo nie było.
Potem schudłam jeszcze 2kg. I znów zaczęłam normalnie jesc. (Normalnie - znaczy jak każdy człowiek bez żadnych zaburzeń odżywiania. Nie jadłam juz jak kiedyś)
Teraz mam zamiar schudnąć jeszcze 4 kg. Dałam sobie czas do Woodstocku. ;)
Schudne 4kg, to super. Schudne tylko 2kg - też będę z siebie dumna.

Sama potrafiłam poradzić sobie z problemem, a uwierzcie mi - nie było łatwo.
Nie miałam żadnego wsparcia u nikogo. A przynajmniej na poczatku, pozniej rodzice sami kupowali mi te produkty, ktore mogę jeść czy gotowali mi warzywa, kiedy miałam wrócić z pracy. Widocznie uznali, ze traktuje tę dietę poważnie.
Moj chłopak.. Nie wierzył, że schudne. Przeszkadzała mu moja waga, nie mówił mi tego, ale to tylko facet.. odrazu da się wyczuć. Teraz jest ze mnie zadowolony i trzyma nadal za mnie kciuki.


Wróciłam tu, żeby uświadomić tych, którzy w to zaczynają wątpić.. Można "wyleczyć się" z napadowego objadania się (jak w moim przypadku) lub z głodowania!! To wszystko siedzi w naszych głowach. Trzeba mocno uwierzyć w siebie, a przede wszystkim zrozumieć, źe żadne głodówki czy zajadanie stresów.. naszych problemów nie rozwiąże nigdy i zweryfikować co nasze ciało i organizm tak naprawde potrzebują i ile potrzebują.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do