Dieta.Leki.Ed.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 paź 2011, 19:15
kornelia_lilia, Zaniedbałam:(

shinobi, Wg mnie kawa rozpuszczalna to jeszcze gorszy syf. To już lepiej taką jak radzi Asia - gotowaną.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2011, 19:24
O fuj kawa rozpuszczalna to sama chemia - bleee
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 21 paź 2011, 19:25
Laima, co to znaczy siè "czasem trujesz"??? :pirate: wizyta u lekarza rodzinnego= skierowanie do gastrologa,zanim przystàpisz do jakiejkolwiek diety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 paź 2011, 20:00
Kasiu, kawa rozpuszczalna to najgorszy syf, odradzam.
Najlepiej będzie jeśli pójdziesz i do dietetyka, i do dobrego gastrologa. No nie są żarty, samo nie przejdzie, a chyba nie chcesz mieć takich problemów do końca życia??? Wiem co mówię, bo ja 3 lata temu dostałam nietolerancji na prawie wszystko i praktycznie nic nie mogłam jeść chociaż już chciałam, bo mi szkodziło (wzdęcia, gazy, zaparcia, biegunki, bóle brzucha, śluz itd.)
Dopiero radykalna zmiana sposobu odżywiania postawiła mnie na nogi. Ale lepiej mieć kogoś kompetentnego przy sobie, żeby móc się poradzić, nie być z tym samemu. Dlatego wizyta przede wszystkim u dietetyka jak i gastrologa, żeby zlecił odpowiednie badania, aby się upewnić, że wszystko z Twoimi narządami w porządku jest dobrym pomysłem.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 21 paź 2011, 20:17
_wovacuum_, "czasem truję"to zażywam bardzo dużą ilość leków.Teraz tak zrobiłam tydzień temu i ze dwa tygodnie temu,więc z tym problemy kojarzę jak również z ed, bo od dwóch tygodni więcej jem.

Do gastrologa.. na gastroskopie... :zonk:

Też jestem zdania,że rozpuszczalna to syf,tyle tylko,że jest bez fusów.Teraz piję z ekspresu,przynajmniej lepiej mi smakuje.Od tamtej mnie odrzucało,a ta mi smakuje.Mam taką naturalną zaletę organizmu,że jak coś mi szkodzie to nie smakuje,a "ciągnie" do tego co służy.

Jak będę musiała to pójdę do lekarza,ale na razie wolałabym na własną rękę pokombinować z jadłospisem. :?
Laima
Offline

Dieta.Leki.Ed.

przez Zmęczonyyy 21 paź 2011, 20:41
Laima, ehh takie dawki leków mogą ci zaszkodzić na wątrobę, kto wie na co jeszcze, nie rób tego. Nie można z jednej strony zmieniać dietę, żeby się lepiej czuć i jednocześnie truć lekami.

Dużo ludzi pisze, że ma problem z nadwrażliwością jelit. Trafiłem kiedyś na RawFood, oryginalnego wywiadu nie mogę teraz znaleźć, ale autor, Amerykanin twierdzi, że wyleczył ciężką chorobę jelit jedząc wyłączenie surowe warzywa i owoce, tak, jak dziewczyna mówi w tym video: http://www.youtube.com/watch?v=wfDhC5D1ivQ
Zmęczonyyy
Offline

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 22 paź 2011, 07:27
Kasiu, na regenerację, wspomaganie i odtruwanie wątroby polecam bardzo ostropest plamisty oraz wyciąg z karczocha. można kupić pojedynczo lub razem np. w postaci preparatu Hepatobon.
Heh, no ja właśnie też mam taką właściwość - odpycha mnie od tego co jest dla mnie niedobre, co mi szkodzi, nie służy. :)

Zmęczonyyy, to prawda, niektórym witarianizm bardzo służy, ale to zależy indywidualnie od organizmu, bo jeśli np. ktoś ma tendencje do marznięcia, wychłodzonego organizmu oraz jego organizm jest bardzo osłabiony i wyniszczony niedożywieniem, lekami itd. to raw food jest ostatnim stylem odżywiania, którego powinien spróbować. w takim przypadku najlepsze są pokarmy rozgrzewające nasze ciało (i nie mówię tu tylko o temperaturze pokarmu, ale też o jego właściwościach termicznych, np. sałata, pomidory, pszenica, nabiał mają właściwości ochładzające, a np. kasza gryczana, prawie każde mięso, wiele gatunków ryb, quinoa, przyprawy, pory, cebule, kawa itd. właściwości rozgrzewające. podobnie - niektóre pokarmy wysuszają nasz organizm, inne nawilżają. W zależności od tego czy mamy np. nadmiar śluzu w organizmie czy też jesteśmy, że tak powiem, wysuszeni, możemy zniwelować ten stan za pomocą odpowiedniego odżywiania.
niektórym witarianizm odbiera energię i zdrowie. trzeba przyjrzeć się swojemu organizmowi, uważnie patrzeć jak reaguje, on naprawdę wiele nam mówi tylko go przytłumiamy lekami, niezdrowym żarciem itd.

-- 22 paź 2011, 06:29 --

surowe owoce i warzywa są o wiele ciężej strawne, obciążające żołądek i trzeba to mieć na względzie. swojego czasu ja się uparłam, że będę jeść dużo surowizny. to był błąd. :? ale owszem, niektórym witarianizm służy i mają się na nim świetnie.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Dieta.Leki.Ed.

przez shinobi 22 paź 2011, 17:20
shinobi, Wg mnie kawa rozpuszczalna to jeszcze gorszy syf. To już lepiej taką jak radzi Asia - gotowaną.


Pewnie masz rację, nie wiem, nie piję kawy.
Przeanalizowałem to sobie na swój sposób, czyli w kawie mielonej pływają te ziarna, te syfy, w rozpuszczalnej nie. Czyli rozpuszczalna nie podrażnie układu pokarmowego w sposób czysto mechaniczny, więc jest lepsza.
To tylko mój punkt widzenia, czyli punkt widzenia osoby, dla której nie musi być smacznie, nie musi nawet smakować wogóle, ale ma nie drażnić i być tanio.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Dieta.Leki.Ed.

przez polakita 22 paź 2011, 23:31
Laima napisał(a):Nie toleruje mąki,surowych warzyw i owoców,błonnika,produktów zbożowych,mleka,sera twarogowego,produktów smażonych ,ciasta i ciasteczek,kremów,czekolady,batonów,zupek w proszku,sosów,jajek.

Jak na mój gust to jest lista najczęściej uczulających produktów: pszenica, białko mleka, czekolada. Surowe warzywa i smażenina są ciężkostrawne. Najbardziej lekkostrawne są chyba gotowane kasze z warzywami albo zupy warzywne, może to jedz?
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 22 paź 2011, 23:43
polakita, też mi się tak wydaje,że to będzie najlepsze
Laima
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do