Dieta.Leki.Ed.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 20 paź 2011, 18:14
Biorę duże ilości leków,czasem "się truje" ,do tego od kilkunastu lat cierpię na ed.
Od pewnego czasu mam problemy trawienne (biegunki,niestrawności,poczucie dyskomfortu).
Źle znoszę większość produktów które do tej pory jadłam.Nie toleruje mąki,surowych warzyw i owoców,błonnika,produktów zbożowych,mleka,sera twarogowego,produktów smażonych ,ciasta i ciasteczek,kremów,czekolady,batonów,zupek w proszku,sosów,jajek.
Dobrze toleruję kisiel i galaretki,ale na tym się nie da dłużej ciągnąć.
Od kilkunastu lat jestem wegetarianką.

Ktoś wie jak zmodyfikować dietę przy takich dolegliwościach,lekach?

Poza tym źle mój żołądek znosi kawę ,którą uwielbiam i nie wiem czy może lepiej ze "zwykłej" przerzucić się na z "ekspresu"czy rozpuszczalną?
Nie chcę rezygnować całkowicie z kawy.
Laima
Offline

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 20 paź 2011, 21:40
Mam prawie identyczne problemy, mogłabym sama napisać tego posta...
Odpowiedź w moim przypadku na dzień dzisiejszy brzmi: zespół jelita nadwrażliwego. Zobacz pod tym kątem. Ja po niemal każdym pokarmie mam problemy.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Dieta.Leki.Ed.

przez shinobi 21 paź 2011, 08:23
Laima, źle tolerują mniej więcej te same produkty co Ty.
U mnie wynika to z choroby Crohna. Takie dolegliwości mogą też wynikać z wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, pewnie też z jelita nadwrażliwego.
Masz może krwawienia z układu pokarmowego?

U mnie działa dieta bezresztkowa, czyli właściwie zero błonnika zero surowych warzyw i owoców itd. Teoretycznie zreo potraw smażonych, produktów mlecznych, szczególnie warzyw strączkowych i kapusty działających na układ pokarmowy rozdymająco.

Polecam jeść potrawy bez ostrych przypraw, jeśli nie jesz mięsa, to warzywa gotowane, np. dobrze robi gotowana marchew, ziemniaki, lekko podprażone z cukrem jabłka itp. Pieczywo typu zwykły chleb, lub chleb pszenny.

Wiem, że nie jesz mięs, ale polecam też gotowaną wątróbkę, lekkie gotowane mięsa np. kurczaka, również parówki. W fazie zaostrzeń parówki trzymają mnie przy życiu. :)
Skoro sery Ci nie służą, to skądś to białko brać musisz.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 paź 2011, 11:19
Wg mnie dużo kasz różnego rodzaju (w szczególności jaglaną) i ryż, takie produkty powinny złagodzić Twoje dolegliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dieta.Leki.Ed.

przez shinobi 21 paź 2011, 11:24
Mi się zdaje, że kasze bardzo pobudzają układ trawienny, podrażniają, ale w sumie te bardziej papkowate rozgotowane wersje mogą być dobre. Ryż jestem jak najbardziej na tak, zwlaszcza ten zwykły bez łupin.

Fajny link:
http://www.zdrowastrona.pl/index.php?si ... twostrawna
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 21 paź 2011, 12:24
Kaszę dobrze toleruję tylko obawiałabym się gryczanej.
Śniadanko kaszka manna,albo kuskus na wodzie,tylko ciekawe ile na tym bym pociągnęła :?
Białego ryżu nie cierpię,ale będę musiała się przemóc. shinobi, bezresztkowa by się u mnie sprawdziła.

Możecie mi powiedzieć co z tą kawą.Piję teraz z ekspresu i jakby lepiej,nie licząc tego,że napiłam się napoju gazowanego i mi zaszkodziło. :hide: Jednak nie mam silnej woli.
Laima
Offline

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2011, 12:28
I przy takich problemach nie byłaś u gastrologa?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 paź 2011, 12:31
wiola173, walczysz jeszcze z candidią?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 21 paź 2011, 12:33
linka, ja mam na bakier z lekarzami,to rodzinne.U mnie w domu nie toleruje się chodzenia po lekarzach i boję się uwag z ich strony.
Myślę, jednak,że pójdę jeśli się utrzyma.Rozważam dietetyka ,żeby mi dobrał dietę.Nie sądzę,żeby to było coś poważnego tylko "zwykła"nietolerancja.
Może warto powtórzyć badania na wątrobę i trzustkę.Miałam robione rok temu,raczej nie powinno coś się zmienić (?)
Laima
Offline

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 paź 2011, 15:03
Laima, Kasiu, oto co ja bym zrobiła na Twoim miejscu: odstawiła zdecydowanie jakąkolwiek kawę, wszystkie produkty zbożowe zawierające gluten a w szczególności pszenicę (nie jeść kaszy mannej! kuskus też nie jest dobry). odstawić biały ryż i wszystko co oczyszone. żadnych kisieli, galaretek, słodyczy. żadnego nabiału, pod żadną postacią. żadnych napojów gazowanych i niegazowanych, soków, na razie żadnych surowych owoców i warzyw (oprócz sałaty), można duszone i podgotowane. jeść jajka na miękko krótko gotowane, można też surowe żółtka - bardzo odżywcze, włączyć raz na tydzień ryby, może też kawałek kurczaka (wiem, że jesteś wegetarianką...). zupy jarzynowe na rosole z drobiu. dużo warzyw duszonych i krótko gotowanych z oliwą z oliwek. kasza jaglana jest jak najbardziej ok, jeśli gryczana to raczej biała niepalona i w małej ilości. ryż brązowy - w małej ilości. quinoa (komosa ryżowa) i amarantus są jak najbardziej ok, polecam (quinoa jest bardziej wartościowa pod względem białka, aminokwasów niż mięso, amarantus - niezastąpione źródło żelaza i magnezu). podstawą niech będą jednak zupy na dobrym rosole. probiotyki, w dużej ilości, żeby odbudować florę bakteryjną - i kiszonki, i w kapsułkach. stosować olej z rokitnika - wspaniale odbudowuje śluzówki. no i najważniejsze - wziąć się za wybijanie candidy, bo tego, że masz z nią problem jestem niemal w 100% pewna.
ŻADNEJ KAWY.

-- 21 paź 2011, 14:07 --

a jeśli już musisz się czasem (!!!) napić tej kawy to zrób sobie nierozpuszczalną gotowaną w wodzie przez ok. 5 minut, jest wtedy o wiele łagodniejsza dla przewodu pokarmowego.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Dieta.Leki.Ed.

przez Laima 21 paź 2011, 17:04
Jeśli teraz bym dostała pracę i być może zamieszkała oddzielnie to zmiana diety na makrobiotykę jak najbardziej.

Szkoda mi kawy :( może zacznę od ograniczania,a potem dopiero odstawię.Jestem silnie do niej przyzwyczajona.
Laima
Offline

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 21 paź 2011, 18:06
Laima, mam te problemy od lat, a właściwie od anoreksji chyba (czyli 6 lat), i było coraz gorzej. Właściwie żeby nie mieć problemów musiałabym chyba nic nie jeść. W końcu niedawno się zebrałam i poszłam do ogólnego, mam leki na zespół jelita, które trochę mi pomagają (mogę się skarżyć pod 2-3 miesiącach ;-)). W moim przypadku są to przede wszystkim wzdęcia i gazy - 24/h, bardzo nieprzyjemne, z bólami brzucha itd. No i zmienne wypróżnianie. Lekarz ogólny kazał zrobić morfologię CRP, wyszły w porządku. Mam przyjść z wynikami, trochę się zbieram na tę wizytę...

Aha, poza tym okazało się, że mam za niski poziom hormonów kobiecych i osteopenię... o problemach psychicznych chyba nie muszę mówić.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Dieta.Leki.Ed.

przez shinobi 21 paź 2011, 18:34
Laima, naprawdę polecam dietę bezresztkową. Niweluje biegunki, bóle itp. Ale jesli jesteś na coś chora, jakieś zapalenie jelit, albo coś, sama dieta nie pomoże, choć na pewno zalagodzi stan zdrowia.
Kawe bym odstawił, ewentualnie pił rozpuszczalną.

A jakies kotlety sojowe, czy coś w tym stylu jadasz?
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Dieta.Leki.Ed.

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2011, 18:43
Ja natomiast radzę iść do lekarza bo jak widać mamy tu zbyt wielu Hous'ów :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do