Nienawidze siebie!!!

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Nienawidze siebie!!!

przez Noopii 30 lip 2011, 16:19
Jedni zajadają emocje Ty je wymiotujesz,nie martwi Cię to?Twoja mama potrzebuje pomocy TEŻ tylko w takim stanie na dłuższą mete nie będziesz jej mogła pomóc.Pomagając sobie pomożesz też mamie.Psychoterapeuta powie Ci w jaki sposób.Sama nie podołasz,musisz sama przed sobą przyznać się do tego,że potrzebujesz pomocy.,bo TAK jest!To wymaga odwagi,a Ty ją masz!!:-)
Noopii
Offline

Nienawidze siebie!!!

przez lady edyta 88 30 lip 2011, 22:19
Nigdy niepotrafiłam żyć ani przez chwilę złudzeniami czy nadziejami na jakiekolwiek ale ze bedzie dobrze , ze bedzie super ze moze cos w koncu sie zmieni , dobrze sam wiesz i inni tez wiedza ze trzeba duzo czasu aby powrocic do normalnosci. By żyć jak wcześniej ale móc to potafić, wierzyć we własne siły co z wami wiecej optymizmu. A po co przejmujesz się mną że będę cierpiała uwierz mi że już się wycierpiałam w życiu jak wiekszość osób na tym forum. Bo problem niezniknie w sekunde czy dwie , to wszystko jest trudne ale z pomocą osób które kochasz sie to uda tylko trzeba wierzyć. Czasem psycholog latami ci nic niepomorze. A moje załamanie i wymioty są przejsciowe wiem że mam racje mam taka nadzieję. Dzisiaj niezwymiotowałam ani razu , ale za to strasznie boli mnie głowa jakbym miała goraczkę i stasznie mi zimno aż mnie dreszcze przechodzą. Chyba złapałam przeziębienie. Nieoszukujmy się jestem juz dorosła i wiem trzego mi potrzeba najlepiej w tym momencie ciepła i to dużo ciepłaaaaaaaaaaaaaa........ właśnie zadzwonił do mnie kolega ide się położyć do łóżka i z nim pogadac moze on mi dzisiaj poprawi humor i zapomne o tym wszytskim choc na chwilę :great: pozdrawiam wszystkich i do nastepnego napisania ..... i wiecej wiary w siebie ludzie....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lip 2011, 13:32

Nienawidze siebie!!!

przez Noopii 31 lip 2011, 07:18
Dorosłość to nie sprawa wieku,a zachowania,tego w jaki sposób radzimy sobie z codziennością.Skoro jesteś aż tak zadufana w sobie,na nic moje próby wyjaśnienia Ci problemu TY wiesz i tak najlepiej.Chyba mało wiesz o cierpieniu skoro w ten sposob piszesy.Musisz poczuć,aby zrozumieć,do Ciebie nalezy wybór jakiej jakości będzie Twoje życie..Pisze bo zależy mi widocznie na tym aby żyło Ci się lepiej,ale to Tobie ma przedewszystkim!na tym zalezeć.Brak Ci pokory.To jak długo będziesz żyła bez nadzieji na poprawe zależy od Tego czy chcesz coś zmienić,a jak narazie to niechcesz..skoro chcesz trwonic czas na nicnierobieniu TWOJA sprawa,idziesz na łatwizne..Trudniej jest starać się!i zmieniać swoje życie na lepsze.
Noopii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nienawidze siebie!!!

Avatar użytkownika
przez Raffuss 31 lip 2011, 11:41
lady edyta 88, nie ma tutaj sensu udowaniać Tobie że białe jest białe. Z czasem zrozumiesz (albo i nie jak się uprzesz), prawdziwą podstawę problemu. Życzę Ci tego momentu, w którym przejżysz na oczy i zdziwisz się jak bardzo mylnie postrzegałaś w swoich odczuciach część spraw. Powodzenia :)
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Nienawidze siebie!!!

przez lady edyta 88 31 lip 2011, 17:41
widzisz nieznasz mnie, a już mówisz że jest mi potrzebny psycholog . Ja codziennie chce żeby było mi lepiej dzisiaj zwymiotowałam już dwa razy boli mnie żołądek. Wiem, że mam problem ze sobą tobie zawsze było dobrze i łatwo. Zreszta co ty o mnie wiesz nic...Dzisiaj moją mame zabrało pogotowie bo zemdlała i mała Edysia została sama w całym dużym domu. Dla mnie jest on duży jak na dwie osoby. :why: siedze sama i za dużo myślę. Jeśli potrafisz mi pomóc zrób to. Ja sobie na chwilę obecną niepotrafię jestem zbyt zła żeby przestać myśleć że choćby dlatego że zostane sama. Muszę sama pomyśleć co ja wogóle robię....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lip 2011, 13:32

Nienawidze siebie!!!

Avatar użytkownika
przez Raffuss 31 lip 2011, 18:37
lady edyta 88 napisał(a):widzisz nieznasz mnie, a już mówisz że jest mi potrzebny psycholog . Ja codziennie chce żeby było mi lepiej dzisiaj zwymiotowałam już dwa razy boli mnie żołądek. Wiem, że mam problem ze sobą tobie zawsze było dobrze i łatwo. Zreszta co ty o mnie wiesz nic...Dzisiaj moją mame zabrało pogotowie bo zemdlała i mała Edysia została sama w całym dużym domu. Dla mnie jest on duży jak na dwie osoby. :why: siedze sama i za dużo myślę. Jeśli potrafisz mi pomóc zrób to. Ja sobie na chwilę obecną niepotrafię jestem zbyt zła żeby przestać myśleć że choćby dlatego że zostane sama. Muszę sama pomyśleć co ja wogóle robię....


I to co napisałaś jest najlepszym dowodem na to że potrzebujesz psychologa. Naprawdę, jeśli masz ochotę to się oszukuj ale nie miej do innych pretensji o to że dostrzegają co nie co i podają Tobie praktycznie na tacy gotowe rozwiązanie.

Nikt za Ciebie nie wyjdzie z Twojej nerwicy. Czy się Tobie to podoba czy też nie. Nie ma na to leku, nie wystarczy pomyśleć, wiedzieć czego się chce. Terapia jest niestety lub stety jedyną sensowną drogą ku lepszej przyszłości. Bez niej nie wyjdziesz z nerwicy, nie okiełznasz jej. Ty jednak wolisz się wkurzać na nas za to, że mówimy prawdę. Zdecyduj się sama czy chcesz by ktoś Ci coś dobrego i sprawdzonego doradził, czy nie mamy do Ciebie pisać, bo coś jest bolesne i nie wygodne.

Współczuję Ci, ale nie mogę Cię zmusić do leczenia. Sama musisz chcieć i sama musisz zrobić ten krok.
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Nienawidze siebie!!!

przez lady edyta 88 01 sie 2011, 18:16
To leczenie nic niezmieni , chce żebyście pisali to co sadzicie zagubić się ludzka rzecz prawda? Dzisiaj mam troche lepszy humor ale czemu ciągle boli mnie głowa ?? Niewiem... Z tym że ja mogę iść do psychologa ale porozmawiać jak tu z wami ale tabletek niechce ... Mi dużo daje rozmowa , nieznasz mnie niewiesz jaka jestem , bo tylko pisze o swoim problememie czyli mnie. Wujek się ze mną pogodził ale był pijany więc zobaczymy jutro, wole niemieć złudzeń na lepsze ja. Mama ma jakieś badania i jak tu niemieć nerówów jak sie nie zadubić ???Chciałabym , żeby to był tylko sen z którego jak najszybciej się obudzę . Nieda się wiem nic niema bez przyczyny ... Każdy człowiek odpowiada za siebie nikt inny niepodejmnie za ciebie decyzji może jedynie ci w niej pomóż... Kolega mnie zaprosił na wesele za dwa tygodnie niemam pojecia czy iść what? because? poprostu niewiem czy czasem się nienajem a póżniej niezwymiotuje... Moje własne ja... kiedy się odczepią odemnie te wymioty ... kiedy powiem stop codziennie sadzę że już najwyższa pora ale jakoś niepotrafie . Co już niejestem silna ? A może warto siegnąć dna by wyjść na szczyt? E... nie to nie dla mnie . Od paru dni mniej wymiotuje , chciałabym jeszcze mniej ,, Może jak wyjde do znajomych ?? Niewiem nic niewiem... Wiem że chce być zdrowa sama dla siebie ... Jutro po południu mam iść do lekarza widzę po ciele że uczulenie mi zeszło mam nadzieję ze chociaż on powie coś optymistycznego... Uczę sie powoli lubić samą siebie .... a wiem że czas leczy rany i robię postępy :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lip 2011, 13:32

Nienawidze siebie!!!

Avatar użytkownika
przez Raffuss 01 sie 2011, 19:29
Toż my tutaj cały czas piszemy o psychologu.. nie każdy dostaje leki, bo one nie leczą.. maskują jedynie pomagając podjąć terapię i w miarę normalnie funkcjonować.. Wyłącznie terapia i Twój upór w niej postawią Cię na nogi.

I tak na koniec.. ja Cię na prawdę nie muszę znać, ani tym bardziej całego przekroju Twojej osobowości.. Nie potrzeba poznać człowieka od podszewki by dostrzec w nim problem natury psychicznej.. Piszesz że chcesz pozbyć sie problemu.. My piszemy że powinnaś udać sie do psychologa na terapię.. zrobisz z tym co zechcesz.. negowanie do niczego nie prowadzi..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Nienawidze siebie!!!

Avatar użytkownika
przez softy_girl 07 sie 2011, 21:13
Musisz w siebie uwierzyć. Musisz uwierzyć, że jesteś piękna i wartościowa. Spróbuj cieszyć się z na pozór nic nie znaczących rzeczy. Na początku na pewno wyda ci się to trudne, ale ja wierzę że ci się uda. :) Nie możesz się poddać. Musisz walczyć. Jak sama powiedziałaś nie jesteś sama więc masz kogoś kto ci pomoże w walce z tym cholerstwem. Jesteś silną dziewczyną która poradzi sobie z przeciwnościami losu. Musisz tylko pamiętać jeśli teraz się poddasz to już nigdy nie dasz rady! :)
"Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb..."

"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."

"W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
07 sie 2011, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do