przesadzam.?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 kwi 2011, 22:54
ale chora jestem od ponad pół roku. choroba w prawdzie należy do nieuleczalnych, ale da się z nią w miarę normalnie funkcjonować.. sama nie wiem, skąd takie zachowanie u mnie. wierzę, że jutro mi się uda.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez bretta 19 kwi 2011, 22:56
nieidealna, to trzymam kciuki. daj znać, jak znajdziesz dobry sposób;).
chciałabym mieć w sobie troszkę więcej zaparcia i motywacji, może wtedy mi też by się udało..
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 27 kwi 2011, 15:52
wytrzymałam dzień.. i od nowa.. teraz nawet się nie najadam.. zjem ciasto - rzygam, zjem pizze - rzygam. rzygam od niedzieli chyba.. codziennie.. zazwyczaj nie kończy się na razie.. i ciągle mówię sobie, że nic mi nie jest.. głupia..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 06 lip 2011, 10:19
to że nie panuję nad ilością zjadanego posiłku gdy jestem wkurzona lub rozczarowana oznacza, że jestem słaba?!
Coraz gorzej u mnie z silną wolą... :(
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

przesadzam.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 06 lip 2011, 10:52
to ja tak dawno założyłam ten temat.?!

a dalej nic się nie zmieniło.. poza tym, że wpadło mi do głowy, żeby nic nie jeść.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

przesadzam.?

przez małgoś82 30 lip 2011, 11:17
Nic nie jedzenie to też nie jest sposób, ja tez mam problem i czasami jak się zdenerwuje to ładuje w siebie wszystko co mi wpadnie w ręce, a później zmuszam się i wymiotuje i potem czuje się jeszcze gorzej. Nikomu o tym nie mówię bo mi jest po prostu wstyd, staram się opanować i jakoś mi to wychodzi muszę zrobić to dla męża i mojej córeczki, przecież nie mogę dopuścić żeby mnie zabrakło za bardzo ich kocham żeby tak skrzywdzić. Coraz częściej myślę o wizycie u psychologa i jeśli nic się nie zmieni to pójdę na terapie. mi osobiście trochę pomaga wyszukiwanie sobie zajęć żeby nie siedzieć i nie mieć czasu na szykowanie jedzenia, najlepiej jak najdalej od kuchni.
Trzymam kciuki za wszystkich aby każdy kolejny dzień był lepszy :papa:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 lip 2011, 09:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do