najadam się, a potem prowokuję wymioty

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez bretta 22 mar 2011, 12:59
ja też od bardzo krótkiego dlatego próbuje znaleźć coś/kogoś co mi przemówi że to jest cholernie głupie;/
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez bieszczadniczka 22 mar 2011, 20:00
Ja dzisiaj byłam u psychiatry. Powiedziałam jej o tych moich napadach bulimicznych. To kurde nie jest takie łatwe - powiedzieć sobie, że to jest złe i skończyć :( Wg lekarki robię to, żeby rozładować stres, napięcie. A tego jest w mojej głowie całe mnóstwo. Nie umiem tego poukładać. Ale jak nie poukładam, to nadal będę wymiotować. No i co zrobić? :( Leki lekami, ale problemy same się nie rozwiążą. Wszystko jest takie pogmatwane, a jednocześnie powiązane ze sobą. Jest jakiś problem -> pojawia się depresja -> nie umiem sobie poradzić z napięciem -> rozładowuję to wymiotami -> mam wyrzuty sumienia -> palę milion papierosów, piję alkohol (mimo brania leków) -> wyniszczam organizm -> ...
Boję się :(
"Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie"...
Sted.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
01 gru 2010, 15:40
Lokalizacja
Pyrlandia

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 05 wrz 2011, 09:49
bieszczadniczka, ja tez niestety zauwazylam u siebie podobne objawy
raczej sie nie najadam, ale jak juz zjem jakas wieksza porcje to mysle tylko o tym zeby zwymiotowac. i doskonale zdaje sobie sprawe ze robie to nie tylko po to zeby nie przytyc, ale glownie zeby rozladowac napiecie "oczyscic sie"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

najadam się, a potem prowokuję wymioty

przez 22king22 05 wrz 2011, 23:43
to są początki, ja mam to od 12 lat później nawet nie będziesz czuła smaku jedzenia, zjesz co masz pod ręką aż nie poczujesz , że brzuch Ci pęka, a później... nie pozwólcie żeby te skłonności przerodziły się w to z czego ja nie potrafię wyjść tyle lat.. a ten wstyd kiedy ktoś cie na tym przyłapie
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 22:08

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 06 wrz 2011, 13:33
boje sie, ale dzis jade do lekarza. mam nadzieje ze ten okaze sie ok ( z poprzedniego po 1 wizycie zrezygnowalam). boje sie tez ze nie wystarczy mi czasu zeby wszytsko powiedziec ... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

najadam się, a potem prowokuję wymioty

przez 22king22 06 wrz 2011, 23:56
podziel się prosze tym co powiedział Ci na ten temat lekarz bo ja nie odważyłam się do tego przyznać nigdy przed żadnym
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 22:08

najadam się, a potem prowokuję wymioty

przez czarna roza 19 wrz 2011, 12:48
Zjadłam 2 kromki normalnego chleba z masłem, żółtym serem i wypiłam gorące mleko, wystarczyło pomyśleć tylko o tym ile moje śniadanie miało kalorii i już mam odruchy wymiotne, pewnie i tak długo nie wytrzymam i pozbędę się tego.
czarna roza
Offline

najadam się, a potem prowokuję wymioty

przez agnes92 11 sty 2012, 22:45
mam podobny problem... gdy tylko zostanę sama w domu włączam guzik "nażreć się" i ląduję z głową nad sedesem... ogólnie cierpię na anoreksję, choć ostatnio mam napady obżarstwa w związku ze stresem (studia)... byłam tydzień w szpitalu (3 już hospitalizacja), lecz po tygodniu wypisałam się na żądanie, tak bardzo nie chciałam tracić studiów... a teraz waham się czy dobrze zrobiłam, gdyż tkwię w tym bagnie ciągle tak samo głęboko i nie wiem jak się odbić od dna...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 sty 2012, 22:24
Lokalizacja
Szczecin

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 13 sty 2012, 18:41
Czasem ludzie nie chorują na "czystą" anoreksję albo czystą "bulimię", a coś pośrodku - anoreksję bulimiczną. Można o tym przeczytać pod poniższym linkiem: http://abcanoreksja.pl/anoreksja-bulimiczna.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

najadam się, a potem prowokuję wymioty

przez czarnaroza2 05 mar 2012, 21:31
u mnie jest tak ze czasem wytrzymuje bardzo dlugi czas na diecie 300kalorii albo pare dni wcale nie jem a potem mam napady objadania sie i zawsze konczy sie to wymiotami. Obiecuje sobie ze juz nigdy wiecej ale to jest silniejsze. Nie mialam jeszcze odwagi powiedziec o tym psychiatrze.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 mar 2012, 14:00

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez bruisedknees 12 mar 2012, 01:25
U mnie było tak,że zawsze jadłam bardzo dużo a po rozwodzie rodziców zaczęłam cierpieć na kompulsy. Potem były tygodnie niejedzenia bądź max. 300-500 kcal przetykane kilkudniowymi całodziennymi napadami. Po zmianie liceum na takie z internatem,w innym mieście przestałam jeść prawie całkowicie na dłuższy dystans. Kiedy moa waga dobiła do 43/44 kg postanowiłam się "ratować" i zaczęłam znów jeść bez umiaru. Takim cudem już drugi rok zmagam się z bulimią. Ważę jakieś 49 kg i raczej nie tyję tudzież waga waha się w granicach 2 kg. Ale to co się dzieje w mojej głowie i to kim się przez to stałam... Nie było warto zaczynać. Straciłam jakikolwiek szacunek do życia i resztki szacunku do siebie samej. W takim trybie nie jestem w stanie funkcjonować nawet w tych najbardziej oczywistych sytuacjach. Wszystko jest podporządkowane wymiotom. Nie mogę spotykać się z nikim,bo nie chcę by ten ktoś dowiedział się o tym wszystkim na co składa się moja wegetacja. Jestem kłębkiem nerwów. Często z bezsilności popadam w histerię i ryczę bądź robię sobie krzywdę.

Gdybym miała pewność,że jest coś co by mnie zabiło skutecznie (dotychczas 3 moje próby s zostały udaremnione i zakończyły się pobytami w szpitalach) - nie zawahałabym się ani na chwilę. Byle skończyć tą farsę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 mar 2012, 00:02

najadam się, a potem prowokuję wymioty

Avatar użytkownika
przez hagar 23 kwi 2012, 18:01
I jestem zadowolona ,że nie mam wypchniętego brzucha:)
DIANKA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 21:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do