gazy

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: gazy

przez betty_boo 14 maja 2010, 15:47
nie wiem, nie śledziłam nerwicy pod tym kątem:) ale może nawet tak?:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: gazy

Avatar użytkownika
przez linka 14 maja 2010, 18:01
Natascha, chyba jednak nie do końca to prawda o czym piszesz. Niekontrolowane wydalanie gazów zdarza się bardzo często - i nie zawsze zwieracze są "przygotowane" na taką ewentualność. Jeśli zaś tyczy się wstrzymywania kupki - to znane są medycynie przypadki za przeproszeniem "skupania się w majtki na rzadko" :mrgreen: co jak sądzę nie jest celowym zabiegiem :lol:

Więc aż tak oczywiste nie jest to o czym piszesz.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: gazy

przez patikati 15 maja 2010, 01:47
bo to nie choroba nikomu sie pewnie az o takich pierdolach nie chce pisac
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 maja 2010, 04:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: gazy

Avatar użytkownika
przez linka 15 maja 2010, 14:29
patikati, tutaj 99% natręctw to nie choroby i głupoty o których właśnie tutaj dyskutujemy..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: gazy

przez Zenonek 16 maja 2010, 10:45
ALEKS*OLO napisał(a):cronecere, Witaj na forum.
Co do tematu, nie jest mi to obce, i może nie tyle , że nie kontroluje tego, to raczej moja "fantazja" straszy mnie, że "boże a jak tak miedzy ludzmi mi sie wypsnie" , i nie ukrywam dluuugi czas miałam fobie na tym punkcie :hide: lęk , nazwijmy to dosłownie przed spierdzeniem sie przy ludziach , .......... jezuus jak to zabrzmiało :lol: :lol: :lol: ( teraz śmieje sie sama z siebie)
Ale poważnie, gadałam o tym z psychologiem, i powiedziała mi , że cześc fobii społecznych u ludzi jest własnie na tym tle, lęk przed defekacją wśród ludzi, czy to puszczenie bąka, czy zwymiotowanie, ludzie tak mają.
Ja po długich nerwówkach na tym punkcie, wytłumaczyłam sobie, kurde przecierz każdy to robi (sra , sika, wymiotuje, pierdzi), czy to zwykły szary człowiek czy to królowa Elżbieta, to normalne , ludzkie. A im więcej myślisz o tym, i masz stracha przed tym własnie sie denerwujesz i to wzmaga, wzdecia, biegunke itd.
Kup sobie w aptece coś na wzdęcia i trawienie, Espumisan itp itd. Dieta i prawidłowe trawienie jest ważne przy tym. Bo gazy to nic innego jak fermentujące posiłki w jelitach.

Ale sie rozpisałam na temat pierdzenia , nie no :lol:

Pozdrawiam!


Dobry wyklad :great: :mrgreen: . heh
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: gazy

przez Natascha 06 cze 2010, 07:20
Śmiertelniczka napisał(a):Natascha coś nie odpowiada na moje pytanie. Pewnie nie chce się przyznać, że jej też czasem zdarza się pierdnąć przy ludziach. A jeśli naprawdę ma takie super zwieracze jak mówi, to tylko pozazdrościć.

:pirate:


Śmiertelniczko bo ja już wtedy więcej nie zajrzałam na ten wątek. Dzisiaj tak sobie z nudów czytam różne tematy bo mi się nie bardzo spać chce :? .
Naprawdę nie mam takiego problemu. Gdybym miała to bym napisała(przecież jestem tu anonimowa)- albo wcale nie wypowiadała się w tym wątku.
Piszę tu przecież o różnych rzeczach i zawsze staram się być szczera.
Natascha
Offline

Re: gazy

przez noise 23 sie 2010, 20:49
Niestety, ale mam chyba wszystkie objawy jelita wrażliwego łącznie z tym opisanym w tym temacie. Na szczęście w pracy nie siedzę dość blisko nikogo. W moim przypadku to wcale nie jest zabawne, ostatnio się nasiliło i męczę się z tym nieziemsko. Jak się powstrzymuje, to brzuch zaczyna robić się wzdęty i bolesny, a jeśli się nie powstrzymuje, to modlę się aby nikt do mnie nie podszedł. :? I tak cały dzień od samego rana... Dopiero pod wieczór zaczyna się robić minimalnie lepiej, mam już tego dość, przez ostatni tydzień było strasznie. Właśnie dzisiaj przeczytałam, że duże ilości gumy do żucia sprzyjają gazom, tłuste, słodkie rzeczy też, picie podczas posiłków, kofeina, napoje gazowane, fasola, groch, kapusta, mleko, płatki śniadaniowe... Prawie wszystko, co jem. :? I czym to niby zastąpić...
noise
Offline

Re: gazy

Avatar użytkownika
przez Paranoja 23 sie 2010, 21:15
jejku jaki temat hahah

Sama mam natrętne myśli, że nie daj boże przy ludziach pierdnę... jak narazie mi się to nie zdarzyło :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do