Nadmierne objadanie się

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez eufrozyna 24 wrz 2010, 14:19
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad moim odżywianiem. Potrzebuję obiektywnego spojrzenia na sprawę. Jem pomimo, że nie jestem głodna, jem dużo kiedy odczuwam złe emocje, kiedy jestem zdenerwowana. Często chodzę w kółko po domu i się obżeram. Ogólnie jadam więcej niż to potrzebne. Mój organizm ma ostatnio mniejsze zapotrzebowanie na jedzenie, gdyż nie prowadzę w tej chwili aktywnego trybu życia. Pomimo to obżeram się i często myślę o żarciu. Zaczyna mi to wszystko przeszkadzać, ale nie myślę (jeszcze?) notorycznie o odchudzaniu i o mojej wadze. Moi bliscy zwracają mi uwagę, na to, że się objadam, że jem za szybko itd. W zasadzie trwa to już od dłuższego czasu, ale teraz zaczynam uświadamiać sobie, że może to stanowić problem. Do tego ostatnio troszeczkę mi się przytyło… :pirate:

Czy to zaburzenie odżywiania? Mam się już martwić?
eufrozyna
Offline

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 25 wrz 2010, 12:04
1.Jeśli cierpisz na nawracające epizody żarłoczności. Czyli potrafisz w ciągu określonego czasu np. dwóch godzin potrafisz zjeść znacznie więcej pożywienia niż większość ludzi zdołałoby zjeść w tym samym czasie i w podobnych okolicznościach. Jeśli czujesz, że w trakcie epizodu nie masz kontroli: nie możesz przestać jeść, nie możesz panować nad tym co i w jakich ilościach jest spożywane.
2.Takie epizody powtarzają się co najmniej dwa razy w tygodniu przez trzy miesiące. (jeśli nawet rzadziej i tak zacznij dobrze się przyglądać sytuacji)

3. Kształt twojego ciała i jego waga mają ogromny wpływ na samoocenę.

Wg: „Psychoterapia. Praktyka. Podręcznik akademicki” Lidii Grzesiuk

Wtedy można zastanawiać się nad kompulsywnym objadaniem się.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Obżarstwo jak narkotyk..coś nie do opanowania!!!!!!!!!!!!!!!

przez Martyna && 26 wrz 2010, 17:17
Mam 18 lat 168cm wyrostu i waze ok 68/69kg.Momi rodzice są po rozwodzie ok.9 lat i miszkam z tatą i mlodszym bratem(nie ważyłam się dawno bo nie lubię a poza tym moja waga skaczę od 6 klasy podstawówki mam na myśli czas od kiedy mam problem z jedzeniem i odchudzaniem itp.) od 5 lat myślę tylko o jedzeniu mam na tym punkcie obsesje,notorycznie rytualnie się mega przejadam.. jem wszystko,nejlepiej niezdowo,słodko i dużo-tak żeby nikt nie widział.Lepiej czuję sie jak jem sama,żeby nikt nie widział ile tego pochlaniam(pod względem jakościowym i ilościowym).Robię pokryjomu zakupy i jem wszystko w samotności.Jak tata wychodzi z domu to lece odrazu do lodówki,bo przed nim wsstydze się takiego jedzenia.Jak mam dzień żarcia(co 2,3 dni) to ubieram się luzno,żeby nikt nie widział mojego brzucha bo po calodniowym obrzeraniu jest ogromny kiedyś pęknie w szwach. .Nie wymiotuje tego tylko czekam aż to wszystko się przetrawi,a to wiąże się z bólem brzucha,gazami-sztrasznymi(to krępujące),zmianami nastroju to najgorsze!Jedzenie jest dla mnie przyjemnością,że tak powiem żyje po to żeby jeść,mogła bym jeśc cały czas i nie wychodzić z domu.Gdybym nie mogla jeść straciłabym sens życia chciałabym umżeć.Nic nie jest dla mnie tak ważne-w obecnej chwili nawet rodzina-to straszne,że tak piszę ale jestem w strassznie złym stanie.Wstaje i myśle o jedzeniu.Do tego dochodzi jeszcze środowisko gdzie dziewczyny są szczupłe,zawsze chciałam mieć ładną sylwetkę,a nie maskować brzuch i grube nogi.Chcę dodać,że jestem dość uzdolniona pod względem śpiewu i aktorstwa, alejestem pod tym względem nie spelniona bo jedzenie wygrywa.Nie mogę nad tym wszystkim zapanować,z rana wstaje i myśle o żarciu,w szkole żarcie.Nie mogę znależć sobie chłopaka bo moj wstydliwy problem wygrywa.Przepraszam za moją chaotyczna pisownię i mocno proszę o pomoc

[Dodane po edycji:]

Jeśli zainteresuje kogoś rozmowa ze mną to podaje swoje gg 28080972.Pogadajmy pomóżmy sobie nawzajem ^^

Może i za dużo napisałam w pierwszym poście ,ale musialam to z siebie wyrzucić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 16:23
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez Martyna && 26 wrz 2010, 18:57
Chciałabym pogadać z tobą prywatnie ,mam podobny problem i mogłybyśmy sobie pomóc nawzajem !:D
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 16:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: Obżarstwo jak narkotyk..coś nie do opanowania!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez paga 26 wrz 2010, 20:53
Hej. Niestety mam ten sam problem z jedzeniem. :(
Chyba najlepiej będzie jak wybierzesz się do psychologa. Ja się borykam z tym problemem już kilka lat i wierz mi, to samo nie przechodzi. Właściwie nie powinnam Ci doradzać, bo sama nie skorzystalam z pomocy specjalisty, a powinnam. Nawet nikt z rodziny i przyjaciół o tym nie wie. Jest mi strasznie wstyd :oops:
Objawy mam takie same jak Ty. Jedzenie stało się całym moim życiem. Potrafie pochłonąć ogromne ilości jedzenia. Właściwie cały dzien ruszam buzią. Jem tylko po kryjomu, w towarzystwie jem mało. Jak wracam po pracy do domu zawsze jadę do sklepu. Przedtem planuję co kupię i na samą myśl cieknie mie ślinka. Zazwyczaj kupuję sobie jakąś drobną przekąskę, którą zjadam w czasie drogi do domu (jeźdze autem), później jem skromny obiad przygotowany przez mamę (która ma bzika na punkcie sylwetki). Na samą myśl, że mam różne pyszności schowane w torebce poprawia mi się humor. Oczywiście najlepiej, jak nikogo nie ma w domu. Wtedy robię sobie ucztę i opycham się wszystkim co się da. Nie tylko tym co sobie kupiłam, ale też tym co jest w domu. Oczywiście zawsze dbam o to, żeby nikt nie zauważył, że coś zjadłam. Często jest tak, że ktoś z domowników jest w domu. Wtedy jem w ubikacji :oops: , łazience lub w moim pokoju. Mam swoje sposoby szybkiego ukrywania jedzenia, na wypadek, jak ktoś wejdzie. Raz n.p. schowalam szybko kotleta mielonego pod poduszkę. Żałosne :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 20:03

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 26 wrz 2010, 22:03
paga, nie żałosne, to- jakby nie patrzeć - zaburzenie.
Uważasz, ze mniej żałosne jest np.wymiotowanie posiłkami?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez eufrozyna 28 wrz 2010, 13:53
chojrakowa, bardzo dziękuje za rzetelną informację.

Obżeranie się czy rzyganie NIE jest żałosne. To jest zaburzenie.

Jeżeli o mnie chodzi to jednak nie kwalifikuje do zaburzeń odżywiania. Chyba bardziej chciałam znaleźć usprawiedliwienie dla braku silnej woli i dla mojej nieudolności. Najlepiej zwalić wszystko na zaburzenie. Wtedy jest się rozgrzeszonym.

Teraz widzę, że są ludzie, którzy maja z tym naprawdę poważny problem, a ja sobie po prostu coś ubzdurałam. To jest żałosne. :pirate:
eufrozyna
Offline

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 wrz 2010, 14:43
eufrozyna, lepiej dmuchać na zimne kochana niż obudzić się z głową nad kiblem ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7303
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez minako89 08 gru 2010, 23:53
Hej. Ja też walczę z obżeraniem, choć może w moim przypadku słowo "walczę" to za dużo powiedziane... Ciężko jest bardzo. Dziś miałam napad. Czuję się strasznie. Brzydka, gruba, obleśna. I codziennie ponawiam obietnicę "od jutra"... Ehh dziewczyny nie wiem jak Wy ale ja mam tego wszystkiego po dziurki w nosie! Tych wszystkich negatywnych emocji, zapchania żołądka no i panicznie boję się dalszego tycia:(.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Re: Nadmierne objadanie się

przez Anna Maria 13 gru 2010, 01:23
Chyba się zabije przez to żarcie,nie wiem już co mam robić,rycze,nie mogę jeść bo niedługo będę jak wieloryb,nie potrafie sie opamiętać a to wpędza mnie w coraz silniejsze myśli samobójcze bo wiem że to się źle skończy,że nie dam rady tego w sobie pokonać i znów przejść na dietę.Pomocy!
Anna Maria
Offline

Re: Nadmierne objadanie się

przez Anna Maria 13 gru 2010, 01:32
Nienawidzę siebie coraz bardziej,mam ochotę skazać siebie na najwieksze cierpienie,ból,mam ochotę krzyczeć ale nie mogę.To co się we mnie zbierało teraz pękło,żeby tak jutro dzięki temu było lepiej i bym mogła przejść na dietę
Anna Maria
Offline

Re: Nadmierne objadanie się

przez Anna Maria 13 gru 2010, 01:41
Jedyne co może pomóc to dieta mż
jeśli dotrwam do jutra,
cholera,chyba potrzebuje pomocy
rzeczywiście mam jakieś problemy z jedzeniem

[Dodane po edycji:]

Bardzo bym chciała żeby wszystko wyglądało normalnie,jeść i nie przejmować się tym,ale jest już za późno,z tego się nie wychodzi tym bardziej że 13 lat tym żyję
Anna Maria
Offline

Re: Nadmierne objadanie się

przez Anna Maria 13 gru 2010, 01:52
Ja popadam chyba w skrajności w skrajność,w szpitalu musieli mnie zmuszać do jedzenia a i tak jak się odwróci i nie pilnowali to nie jadłam,ale żeby wyjść musiałam zacząć jeść,zresztą sama chciałam bo miałam dosyć etykietki jadłowstręt i chciałam udowodnić że jest inaczej ,tak się zaczeło moje objadanie i teraz nie potrafie przerwać a dla mnie to koszmar,ale znów budzi się we mnie jakaś siła,jutro oby było lepiej
Anna Maria
Offline

Re: Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez minako89 13 gru 2010, 21:33
Kasia ja Cię rozumiem, kazdy mówi że dieta jest be, ale jak się OBŻERA i tyje (mój rekord 10kg w miesiąc) to niestety dieta jest niezbędna, tylko ja też nie umiem na nią przejść:(
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do