Nadmierne objadanie się

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Lukrecja. 24 sty 2016, 22:55
Myślałam, że udało mi się pokonać problem objadania się. Od miesiąca trzymałam się dzielnie zdrowej miski. Dziś jednak zauważyłam, że powoli wraca, ale pod inną postacią - opycham się owocami i np. kefirem, białym serem. Pewnie pomyślicie, że to nic w porównaniu ze słodyczami, ale boję się, że i do tego prosta droga. A byłam tak dumna ze swoich postępów w samokontroli i terapii.
dystymia | osobowość unikająca | zaburzenia odżywiania | introwertyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
24 sty 2016, 22:16

Nadmierne objadanie się

przez wielbłądzica 24 sty 2016, 23:32
Lukrecja., nabiał bywa niezdrowy i drażniący na przewód pokarmowy - to jest jakaś wymówka, żeby z niego zrezygnować. A owoce lepiej jeść na pusty żołądek. Może spróbuj zajadać stres słodkimi, surowymi warzywami np. marchewką, selerem. Również aktywność fizyczna zapobiega jedzeniu z nudów.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 24 sty 2016, 23:59
Lukrecja, dobrze Ci się wydaje, niestety
wielbłądzica, jak człowiek regularnie wpie rdala po 1kg surowej marchewki na przerzygany miesiącami/latami żołądek to wskakuje poziom wyżej: nie zjem batona (...) tylko marchewkę (ewentualnie 10) a potem jak się napcham tą marchwią bez opamiętania (tutaj żołądek zaczyna boleć tragicznie) to mam świetną wymówkę, żeby ją zwrócić, prędko. Chyba, że to tylko ja taka kreatywna w tej kwesti jestem, ale trenowałam (i trenuję) zawzięcie...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nadmierne objadanie się

przez wielbłądzica 25 sty 2016, 07:16
chojrakowa, no tak, to prymitywny sposób i nie podziała, gdy objadanie się wynika z niechęci do przeżywania pewnych emocji.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 25 sty 2016, 09:53
Wielbłądzica, rozwiń prosze myśl o tych emocjach, zaciekawiłaś mnie ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Nadmierne objadanie się

przez wielbłądzica 26 sty 2016, 01:40
chojrakowa, o destrukcyjnym wpływie nieprzeżywania emocji w dzieciństwie, jak i w późniejszym dorosłym życiu dowiedziałam się z tego videobloga. W skrócie, żeby uniknąć napadów autoagresji, trzeba nawiązać z samym sobą kontakt, pozwolić sobie przeżywać bolesne emocje (w tym ma pomagać technika EFT), oraz zapewniać samego siebie o bezwarunkowej miłości - tego często nie otrzymujemy w dzieciństwie, co później skutkuje wewnętrznym bałaganem i dezorientacją.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 26 sty 2016, 13:26
Ale jak nie jeść,jak tyle kusi wokół nas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nadmierne objadanie się

przez akwen 30 sty 2016, 11:35
detektywmonk napisał(a):Ale jak nie jeść,jak tyle kusi wokół nas.


Cieszyć się każdym kawałkiem, powoli go przeżuwać i spożywać równie powoli, najlepiej myśląc wówczas o czymś z nim związanym.

Jeśli ktoś je błyskawicznie, to wiecznie będzie mu mało i właściwie nigdy się nie naje.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Korat 30 sty 2016, 15:21
Próbuję często jeść powoli, ale jest mi wtedy smutno, mam wrażenie że robię to wbrew sobie, ograniczam się i coś tracę. Na mnie lepiej działa zero jedynkowe podejście. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Nic na mnie nie działało dopóki nie wprowadziłem reżimu zero słodyczy i małe posiłki. Wytrwałem w tym 3,5 roku i schudłem 55kg. Niestety poluzowałem i znowu przytyłem 20kg. Znowu walczę od wielu miesięcy żeby wejść we właściwy rytm. Przez ostatni miesiąc było dobrze, ale cisnęło mnie żeby zjeść coś nie zdrowo. Zjadłem pizze i od 3 dni nie potrafię przestać jeść nie zdrowo. Cholernie ciężko o umiar.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Lukrecja. 30 sty 2016, 19:45
Korat
Gratuluję wytrwałości, bo 3,5 roku to szmat czasu i można powiedzieć że na stałe zmieniłeś styl życia. Wiesz już czego potrafisz dokonać, jeśli tylko odpowiedni trybik zaskoczy :)
Widzę, że mam podobne podejście - zero-jedynkowe. Bardzo ciężko mi wypośrodkować, bo albo superzdrowy styl życia, albo... Wiem też, że jak spróbuję kawałek ciasta, to na jednym nie poprzestanę. A później jest mi już wszystko jedno, bo czuję, że zawiodłam samą siebie i dawaj - ładujemy ile się da (działanie autodestrukcyjne?). Wiadomo ile trudu kosztuje później wyjście z takiego ciągu.
dystymia | osobowość unikająca | zaburzenia odżywiania | introwertyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
24 sty 2016, 22:16

Nadmierne objadanie się

przez akwen 03 lut 2016, 21:54
Lukrecja. napisał(a):A później jest mi już wszystko jedno, bo czuję, że zawiodłam samą siebie i dawaj - ładujemy ile się da (działanie autodestrukcyjne?). Wiadomo ile trudu kosztuje później wyjście z takiego ciągu.


Raczej perfekcjonizm, jeśli nie mogę zrobić czegoś idealnie, to znaczy, że zniszczę swoje dzieło i nie będę go kontynuować.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Hemolakria 07 lut 2016, 22:18
Wczoraj albo przedwczoraj zdałam sobię sprawę,że jestem uzależniona od jedzenia. Czytałam o tym. Mam prawie wszystkie objawy. Tylko w nocy się nie budzę by jeść. Nie mam kontroli nad ilością konsumowanego jedzenia. Mam napady obżarstwa. Gdy jestem sama w domu poddaję się im całkowicie,nie mam siły walczyć. Gdy w domu jest mama staram się zjeść mało, o ile mało to dwa pełne talerze...Np.: makaronu z sosem. Za pół godziny i tak sięgam po coś jeszcze. Moim obowiązkiem jest robienie zakupów. Nigdy nie wyszłam że sklepu bez dodatkowej przekąski tylko dla mnie.

Emocje? Jem jak jestem szczęśliwa, jem gdy jestem smutna, gdy jestem spokojna, gdy jestem zdenerwowana. Emocje nie mają wpływu na jedzenie.

Odchudzanie. Próbowałam się odchudzać i to nie raz, niestety wpadłam że skrajności w skrajność. Z kompulsywnego objadania się w anoreksję. Potrafiłam nie jeść nic przez osiem dni, by móc zasnąć brałam tabletki uspokajające, żołądek i jelita bolały niemiłosiernie. Moja anoreksja nie była zwykłą anoreksją. Ona była na tle psychotycznym. Byłam tak zamroczona, że zakładałem głupie blogi na których promowałam anę, modliłam się do niej. Później, gdy dochodziłam do siebie, a raczej poddawałam się na nowo obżarstwu, było mi strasznie wstyd. Obiecywałam sobie,,no, schudłaś,dajmy na to, 5 kg teraz jedz normalnie i utrzymaj wagę''. Tylko w marzeniach. Kilka dni i napad. Raz udało mi się wytrwać miesiąc w zalecanej mi przez lekarza diecie,ale to było oszukiwanie się. Zamiast 1000 kcal jadłam góra 500.

Myślę o jedzeniu, każdą godzinę. Teraz nie,bo myślę o ośrodku.

Wiem,że potrzebuję pomocy. Sama sobie nie poradzę. Terapia taka na zasadzie spotkań godzinnych też nie pomoże, wiem,że i tak się nażrę,gdy wrócę do domu. Szukam ośrodka leczenia kompulsywnego objadania się lub szpitala psychiatrycznego w którym z tego leczą. Oczywiście na NFZ,bo prywatne leczenie jest dla mnie niebotycznie drogie. Muszę zostać zamknięta w miejscu, w którym będą kontrolować ile jem. Czy nie za dużo czy nie za mało. Muszą mnie nauczyć co to znaczy normalnie jeść.

Pozdrawiam.

PS.: znacie szpitale czy ośrodki, w których mają doświadczenie w leczeniu tego zaburzenia? Mam 20 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
22 lut 2015, 20:27
Lokalizacja
Chojnice

Nadmierne objadanie się

przez Lisa_ 12 lut 2016, 21:33
Hejka.
Tak się noszę z tym, żeby coś napisać... Bo ED raczej nigdy nie było we mnie uświadomione.. Znaczy... Wiem, że mam nerwicę, lęki, hipochondrię... Ale zaburzenia odżywiania zawsze tą myśl wypierałam. Ale dziś znowu stanęłam sobie na wadze, oczywiście, że się przeraziłam... Mam 21 lat, otyłość II stopnia, ciągle jem. Jem od świtu do nocy... Nie że pięć posiłków. Jem co chwilę... Jedna bułka to za mało, dwie, obiad to ogromny talerz... Czekolada - od razu tabliczka... Napoje słodkie, gazowane, owocowe, jogurty, desery, kanapki, serki, cukierki, ciastka, czekoladki, owoce, warzywa, mięso, kotlety, parówki - WSZYSTKO... Czuję wewnętrzny przymus zajadania ciągle czegoś. Nie mogę już na siebie patrzeć, nie mogę myśleć nawet o swojej wadze. O tym, że wychodzę do ludzi - taka gruba, spasiona, świnia, wieprz, ciągle żrący coś, przeżuwający jak krowa... Zresztą z dupą wielką jak krowa... Nienawidzę swojego lustrzanego odbicia, ale zamiast poćwiczyć to idę zajeść tą nienawiść i błędne koło...
W dodatku studiuję... dietetykę... Więc o żywieniu wiem serio dużo. Ale wiem i robię to bardzo odległe, bo moje myśli co innego wiedzą a co innego każą robić mi. Nie umiem sobie pomóc, ale też ciężko mi o tę pomoc poprosić. Nie wiem do kogo się zwrócić z prośbą. Wstyd mi przyznać, że dietetyk z zaburzeniami takimi, że się do choroby doprowadza... Przecież mogę mieć cukrzycę, cholesterol... A nawet to mnie nie umie zmotywować do zmiany nawyków.
Jedzenie stało się moim bogiem, sensem istnienia. Jem wszystko i ciągle...Jestem leniwa, ociężała, mam wzdęty brzuch, nie umiem kupić sobie sukienki bo kończy się to płaczem na klawiaturę...
W sumie nie wiem, czy chcę porady czy co.. Może ktoś tu ma jakieś doświadczenie, powie mi coś mądrego... Albo ma podobnie i chce pogadać...
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Nadmierne objadanie się

przez akwen 12 lut 2016, 21:46
Lisa_ napisał(a):Hejka.
Tak się noszę z tym, żeby coś napisać... Bo ED raczej nigdy nie było we mnie uświadomione.. Znaczy... Wiem, że mam nerwicę, lęki, hipochondrię... Ale zaburzenia odżywiania zawsze tą myśl wypierałam. Ale dziś znowu stanęłam sobie na wadze, oczywiście, że się przeraziłam... Mam 21 lat, otyłość II stopnia, ciągle jem. Jem od świtu do nocy... Nie że pięć posiłków. Jem co chwilę... Jedna bułka to za mało, dwie, obiad to ogromny talerz... Czekolada - od razu tabliczka... Napoje słodkie, gazowane, owocowe, jogurty, desery, kanapki, serki, cukierki, ciastka, czekoladki, owoce, warzywa, mięso, kotlety, parówki - WSZYSTKO... Czuję wewnętrzny przymus zajadania ciągle czegoś. Nie mogę już na siebie patrzeć, nie mogę myśleć nawet o swojej wadze. O tym, że wychodzę do ludzi - taka gruba, spasiona, świnia, wieprz, ciągle żrący coś, przeżuwający jak krowa... Zresztą z dupą wielką jak krowa... Nienawidzę swojego lustrzanego odbicia, ale zamiast poćwiczyć to idę zajeść tą nienawiść i błędne koło...
W dodatku studiuję... dietetykę... Więc o żywieniu wiem serio dużo. Ale wiem i robię to bardzo odległe, bo moje myśli co innego wiedzą a co innego każą robić mi. Nie umiem sobie pomóc, ale też ciężko mi o tę pomoc poprosić. Nie wiem do kogo się zwrócić z prośbą. Wstyd mi przyznać, że dietetyk z zaburzeniami takimi, że się do choroby doprowadza... Przecież mogę mieć cukrzycę, cholesterol... A nawet to mnie nie umie zmotywować do zmiany nawyków.
Jedzenie stało się moim bogiem, sensem istnienia. Jem wszystko i ciągle...Jestem leniwa, ociężała, mam wzdęty brzuch, nie umiem kupić sobie sukienki bo kończy się to płaczem na klawiaturę...
W sumie nie wiem, czy chcę porady czy co.. Może ktoś tu ma jakieś doświadczenie, powie mi coś mądrego... Albo ma podobnie i chce pogadać...


Od dziecka miałem nawyk kompulsywnego zajadania stresów, wszystkim. Potem przerodziło się w to anoreksję, radykalnie chudłem i radykalnie parokrotnie tyłem, da się zmienić.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do