Nadmierne objadanie się

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: nieustanne objadanie się...

Avatar użytkownika
przez Monika512 27 gru 2009, 13:29
Ja mam zupełnie odwrotnie, nie jem bo nie chce mi się przygotowywać jedzenia. Sporo schudłam... :(
www.wszyscy-na-tak.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 gru 2009, 21:24

Zaburzenie czy zwykłe łakomstwo?

Avatar użytkownika
przez Reet_Pettite 15 sty 2010, 14:23
Ostatnio moje samopoczucie bardzo spadło. Miałam ataki histerii, byłam u psychiatry i stwierdziła ona, że moim największym problemem jest waga i jedzenie. Od zawsze wiedziałam, że jest coś nie tak z moim jedzeniem, że jem mimo iż czuje się pełna. Od dziecka miałam nadwagę, odchudzałam się po czym znowu tyłam. Zawsze jedzenie sprawiało mi radość i myślałam, że jem bo po prostu lubię i myślałam, że mój organizm potrzebuje więcej jedzenia niż inni.
Zawsze, gdy idę spać moją jedną z pierwszych myśli jest to co zjem na śniadanie i tak jakby już się tego nie mogę doczekać. W nocy także jem. Wtedy właśnie jak coś jem to czuję się najbardziej szczęśliwa bo wiem, że to jest moje, że nikt nie zobaczy, że dużo jem i co jem, czuję się wolna, wyciszam się, to jest tak jakby mój odpoczynek po całym dniu. Później patrząc na siebie w lustrze mam wyrzuty sumienia, że tyle zjadłam, że znów przytyje zawsze obiecuję sobie, że od rana już przejdę na dietę a rano znów jest to samo - jem i cieszę się z tego, że mogę jeść. Gdy jestem czymś zajęta to potrafię cały dzień nie jeść. A gdy mam czas aby coś zjeść to nieraz pozwalam sobie zjeść jeszcze więcej bo mam taką myśl, że skoro nic prawie nie zjadła dziś to jak zjem więcej to nic mi się nie stanie. W dniu jem mniej więcej tak : śniadanie od 3 do 5 kromek chleba + coś słodkiego, drugie śniadanie coś słodkiego bądź kolejna kanapka/chipsy itp. obiad i czasem coś słodkiego, później znowu coś jem i kolacje oraz przed samym snem jeszcze a wtedy najgorzej bo jem to co się da - ciastka, kanapki, lody, serki, desery, czekoladę, jem po prostu to co jest w domu. Co mnie zawsze dziwiło to to, że mam myśli takie że jak wiem, że mam pieniądze i wracam z miasta to zaraz mam myśl, że mogę iść do sklepu i kupić sobie do jedzenia to co chce. Sama myśl sprawia, że się cieszę. Mimo iż wiem przy tym, że robię sobie krzywdę to i tak kupuje. Psychiatra powiedział mi że zajadam smutki. Miała chyba rację bo zauważyłam, że jem więcej jak czuję smutek albo złość. Prócz tego jeszcze cierpię na NN i psychiatra powiedziała, że to wszystko związane jest z jedzeniem.
A i jak np. wracam po uczelni ( przy obcych ludziach staram się nie jeść ) do domu to potrafię zjeść obiad + bułkę słodką + ciastko + cukierki/chipsy. A co dziwne mimo iż tyle zjem to nadal czuję głód dopiero po 1-2 h czuję się pełna tak że aż nie mogę chodzić ani oddychać. Żadko kiedy wymiotuję po takim obżarstwie, zdarza mi się jedynie jak czuję, że już na prawdę przesadziłam i wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju. Jak już zwymiotuje to często po 30 min idę znów coś zjeść.
Czy waszym zdaniem jestem chora czy po prostu łakoma? Czuję, że zamiast jeść by żyć, żyję by jeść :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 gru 2009, 00:51

Re: Zaburzenie czy zwykłe łakomstwo?

Avatar użytkownika
przez Majster 15 sty 2010, 17:47
Reet_Pettite napisał(a): Psychiatra powiedział mi że zajadam smutki. Miała chyba rację bo zauważyłam, że jem więcej jak czuję smutek albo złość. Prócz tego jeszcze cierpię na NN i psychiatra powiedziała, że to wszystko związane jest z jedzeniem.
A i jak np. wracam po uczelni ( przy obcych ludziach staram się nie jeść ) do domu to potrafię zjeść obiad + bułkę słodką + ciastko + cukierki/chipsy. A co dziwne mimo iż tyle zjem to nadal czuję głód dopiero po 1-2 h czuję się pełna tak że aż nie mogę chodzić ani oddychać. Żadko kiedy wymiotuję po takim obżarstwie, zdarza mi się jedynie jak czuję, że już na prawdę przesadziłam i wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju. Jak już zwymiotuje to często po 30 min idę znów coś zjeść.
Czy waszym zdaniem jestem chora czy po prostu łakoma? Czuję, że zamiast jeść by żyć, żyję by jeść :(

Ewidentna choroba. Swiadczy o tym fakt, ze ukrywasz (starasz sie ukrywac) to przed otoczeniem, no i te wymioty. A ile wazysz? Tu jest anonimowe forum, wal smialo.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zaburzenie czy zwykłe łakomstwo?

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 15 sty 2010, 17:59
Zgadzam się z Majstrem, jesteś chora na zaburzenia odżywiania, świadczy o tym także to, że masz wyrzuty sumienia i starasz się odchudzać. Pomogłaby Ci porządna psychoterapia, przynajmniej tak było w moim wypadku (choć z psychoterapeutką w ogóle nie rozmawiałyśmy o jedzeniu!), może też leki, np. Bioxetin (in. Prozac - mi nie pomógł), Zeldox (dostałam na coś innego, bo na psychozę, ale dzięki niemu także się odchudzam - schudłam już 6 kg). Jednak szczerze mówiąc nie radziłabym Ci brać leków póki możesz. Najgorsze są pochodne narkotyków o działaniu anorektyzującym, podobno strasznie mieszają w głowie. A z innej beczki - u Ciebie NN wzięła się z zaburzeń odżywiania, u mnie depresja, więc może lekarz ma rację? Także w tym, że zajadasz smutki? Podsumowując - udaj się do psychoterapeuty, pomoże Ci. Pozdrawiam :)
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: Zaburzenie czy zwykłe łakomstwo?

Avatar użytkownika
przez Reet_Pettite 15 sty 2010, 18:33
Dziękuje za odpowiedzi. Aktualnie ważę 96 kg przy wzroście 175 cm. Chodzę na psychoterapię byłam na dwóch spotkaniach, następne za tydzień. Cały czas myślałam, że jem bo po prostu mój brzuch tak się zgrał z głową. Z moją psychoterapeutką pracujemy nad moją samooceną. Szczerze to wstydzę się jej powiedzieć o jedzeniu. :oops: 27 mam umówioną wizytę u psychiatry. Zobaczę co jeszcze on powie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 gru 2009, 00:51

Re: Zaburzenie czy zwykłe łakomstwo?

przez essprit 15 sty 2010, 19:30
A myślisz, że ona tego nie widzi ?
Swoją nadwagą wiele komunikujesz takiej psychoterapeutce.
I jest to jak najbardziej temat do rozmowy w takim miejscu ;)

Oczywiście byłoby dobrze, gdyby się znała na leczeniu zaburzeń odżywiania - bo nie kazdy to potrafi ... Niestety.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Re: nieustanne objadanie się...

Avatar użytkownika
przez tup_tup 24 sty 2010, 22:24
verdemia napisał(a):Póki się lekko uspokoiło to można wprowadzić dobra dietę która odsunie nawroty przejadania się. Poszukaj sobie w necie jakiejś zdrowej diety i trzymaj sie jej za wszelką cenę jak najdłużej sie da. Tylko nie taką która ogranicza za bardzo kalorie i jest niesmaczna bo nic z tego nie wyjdzie. No i oczywiście posiłki regularne!! Będzie dobrze, trzymam kciuki!


Oj, ile to razy tego próbowałam. Niczego nie potrafię doprowadzić od początku do końca, diety niestety też nie...
Ale ostatnio coś się zmieniło, teraz dla odmiany nic nie jesm i stale czuję się najedzona, a jak się uprę i coś jednak zjem, natychmiast robi mi się niedobrze... (ale to chyba przesilenie ostatnich nastrojów, coś się zmienia, zmienia się na gorsze...)
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez senekaa 26 sty 2010, 00:05
Hej. Zjadam bardzo dużo na raz. Ciągle tyję. Mam już tego dosyć. To nie zwykłe tycie. Jem aż się przejem. Dobrze to znam, chorowałam na bulimię. Ale nie wymkiotuję. Czy obżarstwo to rodzaj bulimii, czy też dolega mi coś innego?
senekaa
Offline

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez iryss 26 sty 2010, 00:10
seneko wybież sie do lekarza.
Jak byłaś chora na bulimie to jak się leczyłaś?
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez senekaa 26 sty 2010, 00:14
Farmakologicznie u psychiatry oraz uczęszczałam na grupę terapeutyczną. Teraz na grupę już nie chodzę. Ale do psyciatry nadal jeżdżę.
senekaa
Offline

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez iryss 26 sty 2010, 00:20
Próbowałaś jakoś ograniczyc to jedzenie albo spróbiwac wprowadzić codzienną gomnastykę?
Porozmawiaj o tym z lekarzem. Ja się nie znam ale wydaje mi się że bulimia to bulimia a skoro nie wymiotujesz to bulimią to nie jest jednak niepokojące że się przejadasz. Często tak jest że człowiek ma ochote na wiecej i wiecej ja tez często zjem więcej niż powinnam..Przedewszystkim porozmawiaj z lekarzem jak najszybciej.
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 sty 2010, 00:22
Myślę, że skrajne objadanie się może być rodzajem nałogu. W końcu przyjemność płynąca z najedzenia się jest jedną z najbardziej podstawowych i zarazem najstarszych - towarzyszy nam od okresu niemowlęctwa. W dodatku nie bez przyczyny mówi się o "zajadaniu stresu".
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

przez Pstryk 27 sty 2010, 22:50
Są różne rodzaje zaburzeń odżywiania - zajadanie stresu istnieje też jak najbardziej. Tak czy siak to nie z jedzeniem jest problem a z naszymi uczuciami i emocjami - jak najbardziej je zajadasz. Jak widzisz donikąd to nie prowadzi - w ogóle - skoro dostrzegasz takie zachowania u siebie to już duży sukces :!: Typowe bulimiczki wyjdą ze skóry aby ukryć problem - i ostanie przyznają się do choroby. Skoro czujesz, że jest coś nie tak - zajmij się tym fachowo (tu - specjalista) - nie ma na co czekać.
Pstryk
Offline

Re: obżarstwo - rodzaj bulimii?

Avatar użytkownika
przez summonme 27 lut 2010, 13:46
sa 3 podstawowe ED
anoreksja
bulimia
kompulsywne objadanie sie

tylko to 3 jest jakos najmniej omawiane, brane pod uwage. A to przeciez tez choroba, niszcząca organizm :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:52
Lokalizacja
Góry Sowie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do