Nadmierne objadanie się

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez nieidealna 21 kwi 2011, 09:35
i wytrzymałam do końca dnia. :great: . spadek wagi mnie podbudował. :oops: .
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Badziak 21 kwi 2011, 12:26
W nowym Newsweeku jest ciekawy artykuł o jedzenioholikach. Pomyślałam, że może Was to zainteresuje.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Lajla 23 kwi 2011, 09:55
Oj, teraz święta, tyle pokus...
Kurcze, mam jakąś dziwną złość na to jedzenie, i na siebie:/
Chciałabym mieć normalny stosunek do jedzenia, tak jak inni.
Dlaczego musimy się tak męczyć?
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Adamo 23 kwi 2011, 11:13
Brał ktoś tutaj Topamax (topiramat)? Ponoć dobry na problemy z objadaniem się...
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2011, 11:46
Wczoraj nie wytrzymałem i zjadłem poza tym co miałem zjeść tależ fasolki po bretońsku i z 5 deko słonecznika.
Dość mocno przez to przebiałkowałem i teraz bolą mnie stawy :( .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Lajla 23 kwi 2011, 13:10
Sorrow, chorujesz na coś??
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez nieidealna 25 kwi 2011, 18:33
przedwcześnie się pochwaliłam. wczoraj i dziś powtórka z rozrywki. a ja jem i jem i jem.. mój żołądek mówi dość, a ja nie przestaję. :hide: .
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 25 kwi 2011, 19:33
Adamo, JA brałam.
Jeśli chodzi o apetyt to fakt, skutecznie mnie wyhamował ( w ogromnej dawce) ale niestety m. in skutki uboczne doprowadziły mnie do szpitala z psychozą. Nie jestem od polecania ani odradzania, na mnie zadziałał tak a nie inaczej.

Ja dzisiaj pierwszy raz od wielu wielu tygodni pomyślałam żeby znów zwymiotować. Nie dałam się.
Staram się jeść w miarę normalnie, zacząć traktować jedzenie jak przyjaciela a nie wroga, ale to się tak tylko łatwo mówi. Dziewczyny, jak potrzebujecie otuchy albo rady to ciocia chojrakowa służy pomocą ;) Pw, albo gg, chętnie porozmawiam.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Nadmierne objadanie się

przez lost_ 27 kwi 2011, 15:40
powiedzcie mi proszę, czy to jest jakiś postęp?

po tygodniu jedzenia normalnie miałam napad. ogólnie - w okresie między napadami nie jadam słodyczy (brak wartości odżywczych, mam po nich brzydką cerę, cellulit itd...). pomyślałam sobie jednak- są święta, mogę zjeść kawałek ciasta. i zjadłam. było ok, poszłam na rolki, spotkałam się ze znajomymi. jednak kiedy wróciłam do domu, pomyślałam sobie - "skoro już zjadłam ten kawałek, coś jeszcze mi nie zaszkodzi. skoro już się 'zatrułam' słodyczami (sic!) to i tak nic z tym nie zrobię... ". pomyślałam jeszcze o smaku słodyczy... w efekcie zjadłam naraz 2 tabliczki czekolady, kilka kawałków ciasta, marcepan, kilka kromek chleba z rózymi rzeczami...
doczołgałam się do łóżka i poszłam spać.
na czym ma polegać owy postęp? zwykle, gdy zaczynał się napad, nienawidziłam siebie. myślałam - trudno zawaliłam to mogę żreć dalej. opychać się. trwało to zwylke tydzień (opamiętywałam się, gdy sobie pomyślałam, że warto jednak spotykać się z ludźmi a nie zdychać na łóżku z pełnym brzuszyskiem no i że... warto ładnie wyglądać dla mojego chłopaka). miałam gdzieś moje ciało zdrowie. teraz było inaczej. na drugi dzień pomyślałam: ok - przejadłam się, ale co z tego? przecież to dalej ja, moje ciało! przecież były świeta! mimo uczucia sytości zaczęłam dzień zdrowym, niewielkim śniadankiem. poćwiczyłam. wykąpałam się i posmarowałam ciało balsamem (wcześniej myśli typu: "o to obżarte cielsko nie opłaca się dbać"). coprawda na wadze 3 kg więcej (o matko, aż tyle na raz zjeść...), ale przecież dalej warto żyć!
i po tym jednodniowym wyskoku wszystko w normie, norlamna dieta i wogóle:)

na tej podstawie myślę, że zmierzam w dobrym kierunku. jedno co mnie martwi - że nie mogę przestać. gdybym wogóle nie ruszyła tego ciasta nie byłoby napadu. nawet nie czułam takiej potrzeby - poprostu wydało mi się, że jestem już na tyle zdrowa (taa, jasne) że mogę jak norlamny człowiek zjeść jeden kawałek dla smaku i na tym zakończyć. niestety pomyliłam się. to tak jakby alkoholik wypił jeden kieliszek wódki (choć nie mogę tak powiedzieć, bo nidgy alkoholikiem przecież nie byłam).
ale przecież bez słodyczy można żyć. nie będę próbować - nie będzie napadu.
co o tym sądzicie???


muszę wreszcie iść do tego psychologa. tylko nie umiem się to tego zabrać - mam dopiero 18 lat, nie łapię się w tym wszystkim, nie mogę powiedzieć rodzicom, nie wiem...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2011, 16:56

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez nieidealna 27 kwi 2011, 15:45
doskonalę Cię rozumiem i uważam, że to postęp. owszem, lepiej byłoby gdybyś nie zjadła tyle na raz, ale nie traktujesz jedzenia jak wroga, to dobrze.:).
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 01 maja 2011, 18:19
Od dwoch lat borykam się z jedzeniem kompulsywnym. Z tym, że wystepuje u mnie naprzemienne głodzenie się (lub pozwalam sobie tylko na jeden posiłek w ciągu dnia) które trwać może kilka miesięcy lub kilka dni, a potem zwykle następuje kryzys jakiś impuls i zaczynam batalię z obżarstwem.
Jestem tym już wykończona, moje ciało jest rozciągnięte jak worek z piaskiem , patrząc w lustro samej siebie nie poznaje :cry: Od dziecka zawsze byłam chuda a wręcz moja matka musiała mnie zachęcać(lub zmuszać) do jedzenia i tak było do czasów liceum wsród znajomych byłam uważana za osobe o "normalnych" rozmiarach.
Ciągłe efekty jo-jo sprawiły, że całkiem mam rozchwianą wagę nie mówiąc o chwiejności psychicznej.
Brzydzę sie samej siebie, najgorsze sa te napady niepochamowanego głodu kiedy moj mozg zdaje sie byc odseparowany od reszty ciała i staje sie jedna wielka czarną otchłanią....Kiedy spotykam sie ze znajomymi ciągle myśle o tym że oni widzą jak bardzo przytyłam i czy zauważyli że stałam sie zamknieta. Wydaje mi sie że wszyscy udają ze patrzą na mnie tak samo( lub poprostu mnie nie zauważaja).
Od miesiąca biorę fluoxetyne (rok temu przerwałam jej stosowanie)raz dziennie, raczej sprawiła efekt placebo bo faktycznie jem znacznie mniej i zanotowałam moze dwa napady w tym jeden dzisiaj niestety.....jednakże mniejszy apetyt nie zniwelował myśli powracających na temat jedzenia lub niedopuszczenia do siebie żadnych mysli na ten temat, co powoduje ze mam w głobie tykająca bombe ktora w każdej chwili grozi wybuchem.
Zastanawiam się w ogóle na skutecznosci jakichkolwiek tabletek na zaburzenia odzywiania, ktore sa jednym z OBJAWOW innych zaburzen psychicznych. Dlatego dobija mnie ta myśl że najpierw musze sobie poradzic z depresją i zaburzeniami osobowości a wtedy kompulsje przestaną stanowic dla mnie problem :evil:
Straciłam kontrole nad swoim umysłem i ciałem.
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Blair 15 maja 2011, 18:21
:(
Ja też objadam się kompulsywnie. Nie nawidzę tego..a jednak robię.
Najlepiej się czuję gdy trzymam się zasad zdrowego odżywiania.
Gdy mam napad potrafię zjeśc na jednym posiedzeniu nawet 8000-10000kcal.
Wczoraj miałam kolejny napad...Jadlam aż do maksymalnego bólu żołądka:(
Uch mam też nerwicę natręctw(myśli). Czasem mysli tak mnie niepokoją,że wolę się obeżreć i martwic wagą niż dalej bać się samej siebie:(

Chciałam napisać,ze cieszę się iz są tu osoby z podobnym problemem...jednak po chwili refleksji widzę,że mnie to nie cieszy ponieważ tak dużo osób tak bardzo cierpi:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 maja 2011, 18:45
Lokalizacja
seaside

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 maja 2011, 18:23
Ja też mam z tym problem. Jestem uzależniona od słodkiego, nie umiem najczęściej powiedzieć sobie stop, a dodatkowo nerwy, stres i nieszczęśliwe momenty staram się zajeść czekoladą.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Nadmierne objadanie się

Avatar użytkownika
przez Blair 15 maja 2011, 20:12
missblige napisał(a):Ja też mam z tym problem. Jestem uzależniona od słodkiego, nie umiem najczęściej powiedzieć sobie stop, a dodatkowo nerwy, stres i nieszczęśliwe momenty staram się zajeść czekoladą.


:( tulę...
Ja jak już zacznę jesć słodkie to nie potrafię skończyć...Lepiej mi w ogóle nie zaczynać.
Plus jedzenie często wydaje mi się być najmilszą rzeczą w ciągu dnia...nagrodą, pociechą, lekiem na nudę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 maja 2011, 18:45
Lokalizacja
seaside

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do