Nadmierne objadanie się

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Obżarstwo

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 kwi 2009, 01:42
Jak w tytule. Wie ktoś co można na to poradzić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Obżarstwo

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 26 kwi 2009, 17:08
Są różne leki zmniejszające łaknienie. Przez działające łagodnie i dostępne bez recepty preparaty z chromem, błonnikiem itp. po leki - pochodne narkotyków. Pomagają też niektóre antydepresanty (np. fluoksetyna - także dla chorych na bulimię - mi nie pomogła).
Możesz spróbować też domowych metod - jedz dużo warzyw i ciemnego pieczywa (zawierają błonnik - zapychają żołądek, poza tym mają dużo witamin), pij dużo.
Jeśli Twój problem okaże się natury psychologicznej, konieczna będzie wizyta u psychologa. Obżeranie się jest często zapychaniem innego głodu, potrzeby uczuć, chęci bezpieczeństwa, jest też reakcją na stres.
Nie wiem, co jeszcze napisać. Pozdrawiam.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: Obżarstwo

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 26 kwi 2009, 21:36
poszukać przyczyny i w nią uderzyć, a nie w samo objadanie się...jak napisała Kleopatra, to przeważnie zapełnianie pustki innego rodzaju niż żołądek.. który z resztą potem najbardziej cierpi :/
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Obżarstwo

przez mimi1982 26 kwi 2009, 22:30
ja niestety tez tak mam że kazda sytuacja stresowa powoduje pochlanianie wzystkiego co popadnie:( a co za tym idzie fałdki coraz większe:(
mimi1982
Offline

Re: Obżarstwo

Avatar użytkownika
przez NutShell 28 kwi 2009, 00:46
Kleopatra napisał(a):Są różne leki zmniejszające łaknienie. Przez działające łagodnie i dostępne bez recepty preparaty z chromem, błonnikiem itp.


Podobno chrom jest bardzo niezdrowy, a błonnika w tabletkach nie powinno się jeść na czczo, tak gdzies czytałam.
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Obżarstwo

przez chloe 03 maja 2009, 21:31
Compulsive eating - straszne zaburzenie. wiem, przeszłam. przyszło po walce z epizodem anoreksji, który trwał co prawda nie więcej jak pół roku, ale kosztował mnie kilkanaście kilogramów (a nawet na początku miałam niedowagę!), problemy z trawieniem - które mam do teraz, z sercem i brak miesiączki. pomijając inne szkody w organizmie.

u mnie to wynikało z nieakceptacji siebie, swojego wyglądu (ale także tego "wewnętrznego"). udało mi się samej poradzić, ale kosztowało mnie to kolejne kilkanaście kg (tym razem w drugą stronę) i wpędziło pośrednio w depresję. podsumowując - jeśli to obżarstwo psychiczne, nie potrafisz tego powstrzymać, "zajadasz" problemy a potem masz wyrzuty sumienia, że pochłonąłeś pół lodówki, warto o tym pogadać ze swoim lekarzem. bo radzenie sobie samemu nie likwiduje problemu, co najwyżej zmienia postać, w jakiej się objawia.

pozdrawiam!
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Obżarstwo

Avatar użytkownika
przez Estel86 08 maja 2009, 15:22
Mnie anoreksja się skończyła, przyszło objadanie kompulsywne. Mam stwierdzoną nerwicę, depresję, zaburzenie osobowości (zależna). Mam ochotę po prostu umrzeć.

Zawsze na stres reaguję jedzeniem, a raczej pochłanianiem. Właśnie lody jem...
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Re: Obżarstwo

przez MaRie90 15 lip 2009, 01:00
ja sie kompulsywnie obzeram od 4 lat;/
wczesniej zanim zaczelam bardzo schudlam ( bylam bardzo szczesliwa wtedy jak wygladalam tak) wiec absurdem dla mnie jest po co zaczelam jesc .... ;/
teraz mi sie nasilolo prawie nie wychodze z domu a jak wychodze to po zarcie;/
niewiem co mam juz robic;/
w moim miescie nie ma terapi a 1 wizyta u psychologa nie zalatwi sprawy bo juz probowalam
tabletki ( fluo... cos tam niepamietam dokladnie nazwy;p ) niepomogly
wiec jajuz niewiem co mi moze poomc;/
sama sobie nie umiem pomoc
niewiem na co ja czekam;/ az zazre sie na smierc albo tak przytyje ze nie zmieszcze sie w drzwi ..
zal
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2009, 20:45

Re: Obżarstwo

przez verdemia 23 lip 2009, 21:42
tez szukam na to rady...ciagle nie znajduje... :(
verdemia
Offline

Re: Obżarstwo

przez golonqa 16 paź 2009, 12:32
pól roku temu byłam na warsztacie o odchudzaniu i w moim przypadku zadziałało wręcz niewiarygodnie.
fakt, że musiałam dotknąć dość nieprzyjemnych dla mnie emocji, ale efekt - bomba. schudłam 6 kilo i nie tyję. cały czas powoli gubię wagę, z każdym miejsiącem jest mnie mniej, a przyznaję, że jako weteranka wszystkich diet, byłam bardzo sceptyczna do metod psycghologicznych. teraz więcej czytam i mam duużo więcej przekonania :)
dla zainteresowanych podaję adres strony: http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2009, 12:18

Re: Obżarstwo

przez black horse 30 paź 2009, 13:38
Mam podobnie, najgorsze, ze moze i troszkę przytyłam, ale nie wygladam strasznie, a moze przydałaby mi się nauczka, jakbym strasznie przytyła...a tak wyglądam w miare normalnie...Pewnie, ze bym chciałą ważyć troszke mniej, ale wygladam jak wiele innych dziewczyn i co..obżarstwo neizdrowe jest, a konsekwencji żadnych...chicałabym chcieć prowadzic zdrowy tryb życia...Ale teraz w takims tanie mi to zwisa i powiewa, ze sie tak brzydko wyraze...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
29 paź 2009, 14:34

nieustanne objadanie się...

Avatar użytkownika
przez tup_tup 16 lis 2009, 19:12
Oto o kolejny problem, jejm, jem, jem i jeszcze raz jem. Zawsze byłam z reguły niejadkiem, ale od jakiegoś czasu jedzenie stało się nieodzownym elementem mojego życia. Nie jestem głodna, mimo to jem. Mało tego jestem, aż najedzona i dalej jem. Jakby mózg i brzuch ze sobą nie współpracowały, jakby jedne na drugie uwagi nie zwracało. Nie mam już siły, ustalałam sobie godziny jedzenia, jadłospis i dalej nic. Jem wszystko co mi w rece wpadnie, nawet głupie chipsy, których dotąd nie tykałam. Im bardziej sobie obiecuję, że zrobię z tym porządek, że jutro się nie objem, tym więcej jem, a potem ani sie ruszyć, ani usiedziec, ani spać... Zna ktoś jakąś receptę, solidną? Pomocy... :) Pozdrawiam.
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: nieustanne objadanie się...

przez celineczka3 16 lis 2009, 19:35
Moze masz taki mechanizm 'zajadania' problemow, jest to oczywiscie zaburzenie odzywiania do ktorych nalezy tez anoreksja czy bulimia, takze mysle ze dobrze by bylo jak bys pogadala o tym z psychologiem.Ogolnie sama mam z tym problem czasami zwlaszcza jak mam dola i chce sobie poprawic nastroj>>to ciekawe ze wtedy zamiast myslec o rozwiazaniu problemu wolimy go nie widzec fundujac sobie dawke przyjemnosci czyli jedzenia, a stad bliska droga do uzaleznienia...:(
celineczka3
Offline

Re: nieustanne objadanie się...

Avatar użytkownika
przez tup_tup 16 lis 2009, 19:47
Do tej pory rzeczywiśćie tak to wyglądało, albo nie jadłam nic zupełnie, albo nie mogłam przestać jeść, ale gdy już czułam, że nawet herbata się we mnie nie zmieści nie pchałam na siłę. Teraz jest znacznie gorzej, pcham w siebie więcej niż jestem w stanie zmieścić i to nie mija!
Nie dodałam, że niedawno dostałam leki, biorę je, w nadziei, że chociaż to coś zmieni, ale powiedziałabym, że problem zaczął się zanim zaczęłam je brać... nie wiem co robić, okropnie się z tym czuję ;(
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do