Dieta bulimiczki...

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Dieta bulimiczki...

Avatar użytkownika
przez Luśka83 26 lut 2010, 21:16
Przez 3 lata walczyłam z bulimią. Nie było łatwo. Ale udało się. Nie wymiotuję od 2 lat. Przytyłam jednak 20 kg. 3 tygodnie temu rozpoczęłam dietę 1500 kalorii. Z początku czułam się wspaniale, mimo iż nie chudłam. Czułam się mimo to lżejsza i miałam lepszy humor. Ostatnio zaczęły się napady objadania się... I tu wszystko co piękne legło w gruzach...
Zaczęły się wyrzuty sumienia, mdłości i takie dziwne znane mi poczucie przejedzenia, przepełnienia i chęci zwrócenia. Wymiotowałam jednak tylko 1 raz od tego czasu. Teraz objadanie się trwa już nie pół godziny, lecz cały dzień ( z przerwami naturalnie). Jednak po prostu nie chce mi się wymiotować :!: I nie robię tego :!:
Potrzebuję pomocy, bo nie chcę się opychać. Ale nie potrafię przestać. :cry:
Pomocy :!: :!: :!: :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 lut 2010, 20:55

Re: Dieta bulimiczki...

przez wovacuum 26 lut 2010, 21:44
Luśka83, na necie jest tyle ciekawych diet :D jakie jest Twoje BMI teraz?
wovacuum
Offline

Re: Dieta bulimiczki...

przez paradoksy 26 lut 2010, 22:07
Luśka83, bulimiczką jest się całe życie niestety... głęboko w podświadomości.
sam fakt, że znowu przechodzisz na dietę to znak ostrzegawczy, że znowu zaczynają się kłopoty...
imo dieta 1500 kcal nie jest dla Ciebie. Spróbuj np. MM - http://dietamm.com/ znam sporo osób, które na niej schudły.

poza tym - nie piszesz nic o ćwiczeniach. z samego siedzenia i niejedzenia/jedzenia mniej nie schudniesz.
jeśli przejdziesz na dietę niskokaloryczną możesz sobie jeszcze bardziej zepsuć metabolizm.. czego skutkiem jest szybkie tycie po zakończeniu diety - organizm odzwyczaja się od spalania/przetwarzania większej ilości pokarmów.
jak dietować to z głową. i zawsze ćwicząc!
jakbyś miała więcej pytań to wal śmiało na pw ;)
pozdrawiam.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dieta bulimiczki...

przez zdesperowany1 26 lut 2010, 22:51
tylko i wylacznie dieta bialkowa!:)

czyni cuda :P
zdesperowany1
Offline

Re: Dieta bulimiczki...

przez Jadis 08 mar 2010, 13:55
spokojnie. przede wszystkim pomyśl o tym, że robisz to dla zdrowia, a to że schudniesz będzie efektem ubocznym.
moja propozycja jest taka, że nakupuj sobie warzyw, owoców, i jeśli chcesz, to się nimi objadaj. przejdzie Ci bardzo szybko ;) albo jogurty. ile można zjeść jogurtów dziennie?
zrób tak, jak robią w programie "Downsize me" - wyrzucają całe niezdrowe jedzenie jakie osoba z nadwagą ma w domu, kupują masę warzyw, owoców, jogurtów, wody niegazowanej. zapewniam Cię, że po zjedzeniu całego gotowanego brokuła albo kalafiora nie będziesz już głodna. i nie martw się, że będziesz jadła często. pięć posiłków dziennie jest konieczne, ale niech to np. będą owoce z jogurtem. wiem, że dieta warzywno-owocowo-jogurtowa jest do dupy i mało smaczna, ale warto spróbować ;) jeśli np. musisz jeść kanapki, to rób je z chleba orkiszowego albo gruboziarnistego. w ramach przekąsek polecam parę migdałów albo orzechów (ale najlepiej nie orzeszków ziemnych, bo są dodatkowo w tłuszczu).
kup sobie jeszcze chrom i magnez i bierz je. pomogą Ci opanować chęć jedzenia słodyczy.
poza tym jakieś ćwiczenia: na początek spacery, później może jakiś fitness?
wiem, że łatwo się mówi, ale ja kiedyś miałam epizody bulimii, anoreksji i ogólnie rzecz biorąc jestem więźniem mojej obsesji związanej z wagą, ale staram się myśleć mądrze i mądrze się odżywiać. moją jedyną słabością jest piwo, a to niestety jest dużoooo kalorii, bo 350 na jedną butelkę :roll:
Jadis
Offline

Re: Dieta bulimiczki...

przez Qula 14 kwi 2010, 22:40
ASENTRA? Dla mnie była zbawienna! Po latach anoreksji, a potem bulimii anorektycznej trafiłam do pewnej Pani psychiatry, która od razu przepisała mi Asentrę. Na początku brałam 200mg/dzień. Teraz już tylko 50mg/dzień. Czuję się tak zdrowa, jak nigdy! Myślałam, że to już koniec... Teraz cieszę się prawdziwą normalnością jedzenia! Normalnością życia!
Pierwszy tydzień, faktycznie był nie za ciekawy. Czułam, że ja to nie ja. Nie mogłam spać, byłam dziwnie pobudzona, miewałam nocne drgawki. Jedyne, co powstrzymało mnie w tym okresie od odstawienia leku to zanik obsesyjnego myślenia o jedzeniu. Potem, z każdym dniem było już lepiej, stawałam się sobą. A teraz jestem wykształconą, pełną planów młodą kobietą.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 kwi 2010, 22:26

Re: Dieta bulimiczki...

przez panel 16 lip 2010, 10:37
WOLFgang napisał(a):Przede wszystkim nie warto się głodzić..

zgadzam sie z tym
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Dieta bulimiczki...

przez psychoDorotka 29 sie 2010, 10:16
Ja też od roku nie wymiotuję. I właśnie od tego czasu utyłam 20 kg. Bardzo chciłabym schudnąć. Tylko nie mam motywacji aby się do tego zabrać. Stale mówię, że od jutra. Wiem, że do wymiotowania już nie wrócę. Ale chciałabym się zmobilizować. Widzę, że to chyba jest typowe, że po wyleczeniu się z bulimii tyje się.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
19 sie 2010, 19:48

Re: Dieta bulimiczki...

przez kochanie 31 sie 2010, 21:35
popieram!! asentra Ci na pewno pomoże. Dziwie sie że jeszcze nikt Ci tego nie przepisał...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
26 sie 2010, 15:02

Re: Dieta bulimiczki...

przez psychoDorotka 01 wrz 2010, 08:51
Ja od dzisiaj biorę się za siebie i przestaję się objadać.

[Dodane po edycji:]

Będę jadła dużo jajek - bo one poprawiają przemianę materii i sycą, poza tym są tanie. Na warzywa mnie nie stać, bo musiałabym je kupować dodatkowo. Taka dieta na przemianę materii jest bardzo dobra. Można też jeść płatki owsiane i jogurty.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
19 sie 2010, 19:48

Re: Dieta bulimiczki...

przez lizi 01 wrz 2010, 12:45
Ciastka z płatków owsianych moim zdaniem są rewelacyjne!!! Ja sie nimi najadam strasznie, a i smakuja mi w sumie tak jak typowe słodycze;] Tylko wiadomo sama je przygotowuje... W tedy nie mam wyrzutów sumienia, że najadam się "niewiadomo czego":)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 sie 2010, 15:08
Lokalizacja
Radom

Re: Dieta bulimiczki...

przez marilyn89 02 gru 2010, 22:02
Hej:)
Dieta białkowa wcale nie jest taka dobra.
Też miałam przypisaną Asentrę po tym jak już seronil (chyba) nic mi nie pomagał.
W odżywianiu przy bulimii najważniejsze jest to, żeby spożywać jak najniższą ilość węglowodanów prostych, które wzmagają wydzielanie insuliny doprowadzając do hipoglikemii poposiłkowej no i w rezultacie do ataku głodu...
Tak w ogóle to studiuję dietetykę i od 5 lat mam bulimię:/
marilyn89
Offline

Re: Dieta bulimiczki...

przez pasazer02 22 gru 2010, 18:00
Jak jeść normalnie i żyć normalnie?!
Przez tydzień staram się jeść minimum-sok i jakas zupa z torebki-a na weekend juz nie wytrzymuje i jem ile sie da nie wiem ile wtedy potrafie zjeść kcal-napewno powyżej 5000 i to wciągu godziny. Mam tego dosyć.
Dzisiaj skolei chodze cały dzień i myśle cały dzień tylko o jedzeniu - i jem i już wymiotowałam 3 razy. Czuje sie fatalnie. Co siąde do nauki to znowu myśl o jedzeniu. Jestem zmęczona i senna. Musze uczyć się do sesji bo mam przez to wszystko tyle zaległości ale nie potrafie skupić się na niczym oprócz jedzenia. Co gorsze z każdym gęsem czuje, jak każda część ciała rośnie. To jest przerazające. Jak wy sobie radzicie, albo radziliście? To jakiś totalny obłęd...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 gru 2010, 22:34

Re: Dieta bulimiczki...

przez marilyn89 23 gru 2010, 11:40
Hej,
mam podobnie:/ Chociaż wiem, że takie mało kaloryczne odżywianie do niczego nie prowadzi, jeszcze gorzej wpływa na nas, bo przyczynia się czy tak czy tak do napadu! To jest bez sensu! Ale i tak widzę, że większość z nas tak robi... Nie powinno się schodzić poniżej 1200 kcal...
Myślenie obsesyjne o jedzeniu to już w ogóle jakaś porażka...
wszystko siedzi w naszych głowach niestety. Patrzę na osoby, które np zjedzą kanapkę, jakąś drożdżówkę, później batona i wcale nie są jakieś grube, a ja sobie nie wyobrażam siebie żebym miała tak normalnie jeść! Zresztą ja już chyba nie wiem co to jest normalne jedzenie:/
Wyjście--? psychoterapia. Zresztą o którą u mnie w lbn ciężko:/ Poza tym ja niby chcę tej terapii, a jak przychodzi co do czego, to i tak się wycofuję:/
Nawiązując do Twojej wypowiedzi: nie wiem, ja sobie z tym wszystkim nie radzę, nie wiem jak mam nad tym zapanować. Myślę o jedzeniu na okrągło...

pozdrawiam
marilyn89
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do