dylematy (eks?)anorektyczki

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez seiya 14 cze 2010, 22:06
Feith, właśnie zauważyłam Twój wątek... Wiesz, jakieś 3 lata temu przechodziłam przez coś podobnego. Najpierw anoreksja, potem depresja związana z wycieńczeniem organizmu. Ważyłam 43kg przy 170cm. Z tego da się wyjść!! Po pierwsze psychoterapia. U mnie rodzinna nic nie dała, bo chociaż moje problemy mogły mieć swoje źródło w rodzinie, to najważniejsze było to, że sama nauczyłam się sobie z nimi radzić.
Po drugie- Twoja postawa. Nie chcę oceniać Cię po tych paru postach ale bardzo przypominasz mi mnie samą z tamtego okresu. Chciałam wyzdrowieć i wszędzie szukałam pomocy, ale mimo wszystko nadal cała moja energia była w pewien sposób nastawiona na kontrolę tego co jem, ile, kiedy. Nie zaczniesz od razu jeść normalnie, to przyjdzie z czasem, bardzo powoli. Ale staraj się!
I jeszcze coś- wyjdź do ludzi, spędzaj jak najwięcej czasu ze znajomymi, odśwież stare kontakty, znajdź sobie jakieś szalone hobby, zrób coś na co zawsze miałaś ochotę- takie rzeczy pomagają zapomnieć, odciągnąć uwagę od jedzenia, stracić nad tym kontrolę- brzmi absurdalnie ale tego właśnie potrzebujesz!
Trzymam za Ciebie kciuki, pamiętaj- można z tego wyjść !
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 cze 2010, 19:21

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez Feith 20 cze 2010, 23:03
Dzięki, seiya, ale wciąż chyba nie do końca w to wierzę... Dawno nie pisałam, przyszedł czas to zmienić. Nie zaglądałam tu, ponieważ było lepiej. Znacznie lepiej. Teraz... sama nie wiem.

Wraz z nadejściem wakacji, wróciły myśli o jedzeniu. I ten irracjonalny lęk, którego już dawno nie czułam. Nie boję się przytyć. Uważam, że jestem zdecydowanie za chuda, tęsknię za swoimi kształtami. Jednak moja terapeutka stwierdziła, że jestem nietypowym przypadkiem anoreksji, w której liczyło się samo jedzenie, nie dążenie do "idealnej" sylwetki. I właśnie to jedzenie nie daje mi spokoju. Łapię się na rozmyślaniu, co by tu jutro zjeść...

Chyba faktycznie mam za dużo czasu, a za mało zajęć, które odciągnęłyby mnie od samej siebie. Wychodzę z domu, ale nie daje mi to jakoś radości. Może gdybym poczuła lato, świat nabrałby ciekawszych barw, ale jak na razie robię dobrą minę do złej gry. Boję się, strasznie się boję, że to się zacznie od początku... Jedząc obiady w szkole nie miałam możliwości obliczania kaloryczności i bez problemu wcinałam schabowego. W domu tak nie potrafię. MUSZĘ wiedzieć. Lody? Nie, dzięki, mam przy sobie jabłko... Tym sposobem na pewno nie przytyję, a powinnam, jeśli chcę jeszcze kiedyś mieć okres. Coraz częściej myślę, że nie wrócę do normy sama.
Feith
Offline

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez Natascha 21 cze 2010, 23:28
Hej Feith!
Zrób sobie podstawowe badania i idź z wynikami do internisty. Nie przejmuj się, że myślisz o jedzeniu, ważne byś w ogóle jadła!
I jeszcze coś, chodzisz dalej na terapię?
Natascha
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez Feith 22 cze 2010, 13:03
Tak, mam terapię raz w tygodniu.

Podstawowe badania? W sensie badanie krwi itd.? Najpewniej okaże się, że mam anemię, ale przynajmniej będę wiedziała, co dalej ze sobą zrobić.
Feith
Offline

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 lip 2010, 20:39
Feith, kiedy czytam twoje posty nie zadziwia mnie w nich obrzydzenia do swojej osoby, sa pełne ciepła i dojrzałości. Wydaje się, że rozumiesz terapię i chcesz wyzdrowieć.
Ja przeszłam swoją terapię ekspresowo - bez cackania się, nie dbałam o siebie, jadłam na siłę, część wymiotowałam. I mam co mam.
Najważniejszy jest spokój ducha, duch jest chory, ale przy odrobinie wytrwałości go uleczysz.
Wiem, co to jest anoreksja, to lęk i panika przeszywane cienkimi nitkami złudnej dumy - jeśli masz ochotę pogadać - zapraszam na pw.

Wierzę w ciebie kochanie, myślę, że jesteś na dobrej drodze.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez Feith 20 sie 2010, 18:10
Witam wszem i wobec! ;)
Jak widać jest pewna ciekawa zależność, mianowicie - nie piszę tu, kiedy w moim życiu jest dobrze. Czasami jednak bywa gorzej.

Pierwsza, akurat bardzo dobra nowina to ta, że wrócił mi okres!;D Co prawda dopiero raz mi się trafiło to szczęście, ale liczę na to, że jeśli będę jeść, taki stan się utrzyma. Martwi mnie, że nie przytyłam (przez 2 tygodnie udało mi się przytyć trochę ponad kilogram, ale spadł nad morzem). Z drugiej strony, choć opory mam mniejsze, dalej stresuję się jedzeniem.

Ale pal sześć z tym! Jest naprawdę w porządku, a raczej byłoby, gdyby nie parę małych czynników. Jak np ojciec alkoholik i niepełnosprawna babcia, którą trzeba się zajmować, a która coraz mniej pamięta... Powoli zaczynam nie wyrabiać psychicznie. Zwalam stany depresyjne na karb huśtawki hormonów, ale na to, jak bardzo się sobą brzydzę, już nic nie poradzę. Jak również na to, że ostatnio rzadko kiedy odczuwam jakąkolwiek przyjemność. Przyjaciółka twierdzi, że mówię o życiu jak jakiś samobójca i najwyraźniej ją tym przerażam. Mam niejasne przeczucie, że nic wartościowego mnie już nie czeka.

Ma ktoś jakiś pomysł, jak się zabrać za zmianę podejścia?
Feith
Offline

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez miki74 27 sie 2010, 19:26
Nie bardzo wiem, jak Ci pomóc. Ale napisz, co u Ciebie...?
miki74
Offline

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez Feith 29 sie 2010, 16:24
Poprawiło się, zdecydowanie, a to głównie za sprawą pewnej Osoby ;)
Także powinnam teraz przeprosić za swoje marudzenie, bo okazuje się, że czasami najlepszą receptą na przejściowy brak sensu życia jest czyjaś bliskość. Jest dobrze;D
Mało tego, przy tym Panu bez problemu zajadam pizzę, o co nigdy bym się nie podejrzewała. Jutro czeka mnie terapia i tak sobie myślę, że moja pani psycholog będzie bardzo zaskoczona takim obrotem sprawy.
Pozdrawiam wszystkich!
Feith
Offline

Re: dylematy (eks?)anorektyczki

przez miki74 29 sie 2010, 17:26
Tak właśnie wyglądają Dobre Wieści. ;) Aż przyjemnie przeczytać... :)
miki74
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do