o pogardzie do samej siebie

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: o pogardzie do samej siebie

przez Vi. 28 sty 2011, 22:51
It's Faith. Some people have to suffer, that's why the Red Sox won't win the championship.

Aaaaa.
Chodzą mi po głowie niegrzeczne i bardzo agresywne myśli :/

Brida, jesteś bardzo mądra i świadoma uczuć, czy jesteś tu z powodu problemów czy w celu pomocy ?
Zostaniesz tu na dłużej ?

Radek, wiem coś o tym, dziewczyna nie wytrzymała podejrzeń, że mnie zdradza. :/
Vi.
Offline

Re: o pogardzie do samej siebie

przez Vi. 28 sty 2011, 22:52
Bardzo kijowy ten szpital, niestety ja też miałem taką przerwę, może niedługo się zacznie prawdziwa intensywna terapia.
Vi.
Offline

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez brida 28 sty 2011, 22:52
Masz rację, to jest chore. Powinni Ci zapewnić terapię co najmniej 2 razy w tygodniu po godzinę! A mówią, że ośrodki w Krakowie są niezłe...
A wcześniej do psychologa chodziłeś? Właściwie, to kiedy się zaczęły Twoje problemy?
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez milano3 28 sty 2011, 22:54
1,5 roku temu.
Tak . Ten szpital reklamuje sie jako najlepsza klinika psychiatrii dla dzieci i młodzieży w Polsce. Są śmieszni.
Chodzę do psychologa, ale jak to w Borderline często nie zjawiam sie na terapii, krzyczę, płacze, oskarżam terapeutke.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez brida 28 sty 2011, 23:00
To normalne, dobrze, że chociaż próbujesz się leczyć. Muszę przyznać, że zainteresowała mnie Twoja sytuacja, zadałabym trochę pytań, ale nie wypada być wścibskim ;)
Co Twoja rodzina to Twoje, hm, kłopoty?
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez brida 28 sty 2011, 23:02
Oczywiście miało być "na Twoje"
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez milano3 28 sty 2011, 23:06
Nie, nie ma. Nie mieszkaliśmy z ojcem w dzieciństwie przez 3 lata ze wzgledu na jego miejsce pracy. Ale juz jest ok.
Pytaj o co chcesz ? :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez brida 28 sty 2011, 23:10
Może innym razem, bo teraz spadam z forum :)
A na razie radzę Ci próbować coś jeść i unikać wymiotowania, jak się da, bo to nic przyjemnego, boli gardło, żółkną zęby i ma się nieświeży oddech ;]
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: o pogardzie do samej siebie

przez Anna Maria 29 sty 2011, 10:18
milano3 napisał(a):Ja także jestem uzależniony od leków nasennych. Niestety. Pakuje się także w niekontrolowane związki i akty seksualne. Ale najbardziej ranie tym siebie.


Nie możesz być uzależniony od leków biorąc 2 tyg.Spokojnie ;) .W szpitalu wiedzą co robić jeśli chodzi o takie leki.Pewnie po przepustce wprowadzą Ci inne nasenne które nie uzależniają,ale na razie Cię tylko obserwują aby zdiagnozować.W moim przypadku,jak już Ci pisałam,zrobili to zbyt pochopnie.To dobrze o nich świadczy że są ostrożni.
Na bulimie chorowałam kilka lat( teraz ed,anoreksja i bulimia bardziej mieszane)więc wiem,że też sprawa u Cie jest nie taka zła(ja wymiotowała po 6 razy dziennie,wszystko co zjadłam,dodatkowo do tego brałam przeczyszczacze).
Zacznij nad sobą pracować a wyjdzesz na prostą ;)
od naszej silnej woli i samozaparcia zależy najwięcej,ja kilka ( 7-9lat) walczyłam o zmianę diagnozy,bo czułam że to nie to..i udało mi się to co jest równe z cudem udowodnić lekarzom że się pomylili.
3_się,będzie dobrze ;)
Anna Maria
Offline

Re: o pogardzie do samej siebie

przez sowaa 29 sty 2011, 17:59
Znów to zrobiłam, w nocy o 12 szlak mnie trafia wszystko mnie boli, ale mam radoche bo wypilam i najadłam się tabletek ekstra wyczyszczających.
I znów mi się chce. Musze napisać, musze może mi się odechce.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sie 2010, 13:29

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez milano3 29 sty 2011, 22:00
Ale ja już wcześniej brałem Stilnox. Przestałem i znów mi podali, i bez niego nie śpie.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez brida 29 sty 2011, 22:31
To jeszcze nie musi być uzależnienie. Lekarze podają Ci go pewnie w rozsądnych ilościach, a bezsenność (bez leków) może być spowodowana choćby tym, jak jesz, lub raczej - nie jesz. No chyba, że brałeś ten lek bardzo długo i tylko on Ci pomaga.
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez milano3 29 sty 2011, 22:59
Brałem Stilnox przez rok.
Dzisiaj ważę już 55 kg :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: o pogardzie do samej siebie

Avatar użytkownika
przez milano3 29 sty 2011, 23:11
Powiedzcie mi. Bo anoreksje czy bulimie zazwyczaj rozpoznaje się po tym, że chory chce wciąż chudnąć bo wydaje mu się że jest zbyt gruby.
Ja nie sądze że jestem gruby, ale chce po prostu zniszczyć swój organizm. Czy to także podchodzi pod te choroby ?
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 3 gości

Przeskocz do