Co mówić, jak być?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Co mówić, jak być?

Avatar użytkownika
przez scrat 19 sie 2009, 22:12
Klasyk - najpierw dziewczyna je, "są tylko lody i gg", potem ma wyrzuty sumienia "boże to 500 kcal, chcę ważyć jutro -0.5kg mniej a będzie -0.3, boże jak ja mam to spalić"... Co mówić w takich momentach? Co Wy chciałybyście usłyszeć od kogoś bliskiego wtedy?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co mówić, jak być?

przez Lili-ana 19 sie 2009, 23:13
jestem szczuplutka więc nie mam takich "problemów" ale myślę że w takiej sytuacji dziewczyna chciałaby usłyszeć, że jest piękna i ma świetną figurę i że na pewno te lody jej nie zaszkodzą i nie wpłyną negatywnie, a wręcz będzie to dla niej chwila przyjemności na którą zasługuje:D
Lili-ana
Offline

Re: Co mówić, jak być?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 sie 2009, 01:04
Wypraw ją na 2 godziny szybkiego marszu, spali trochę więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mówić, jak być?

Avatar użytkownika
przez scrat 20 sie 2009, 03:17
Lili-ana napisał(a):jestem szczuplutka więc nie mam takich "problemów"

Ona też jest szczuplutka... Ale to siedzi w niej głęboko, nieakceptacja siebie, obrzydzenie, gdy patrzy w lustro, chęć bycia "perfekcyjną"...

Sorrow napisał(a):Wypraw ją na 2 godziny szybkiego marszu, spali trochę więcej.

Tu nie chodzi o spalanie tylko o podejście, ona nic nie jadła cały dzień, potem nie wytrzymała z głodu, zjadła te lody a potem się o nie obwiniała...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co mówić, jak być?

przez verdemia 20 sie 2009, 10:58
nie mówić nic, nie poruszać tematu. Jak powiesz ze jest piękna i szczupła to uzna, że musi byc taka zawsze i jeszcze troche musi schudnąć tak na wszelki wypadek.
Uwierz, ze ona nic nie chce usłyszeć, żadnej odpowiedzi, bo mówi to w zasadzie do siebie. To jest w niej jak sam powiedziałeś. Z mojego doświadczenia wielu wielu lat spedzonych na liczeniu kalorii wynika, że opinia innych czy jestem chuda czy gruba już nie ma znaczenia. Za to jeżeli jest taka sytuacja jak ta z lodami to po prostu trzeba o tym zapomnieć. Zagadać ją, o kwiatach ptaszkach itd, żeby odwrócić uwagę od tego co je i o czym mysli.
verdemia
Offline

Re: Co mówić, jak być?

przez Adaś2222 19 paź 2009, 18:02
Możesz mówić, że to nie jest w życiu najważniejsze i żeby nie przesadzała, i powiedzieć, że jakbyś ty miał się tak wszystkim przejmować to byś był kłębkiem nerwów.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Co mówić, jak być?

przez mp1 26 lis 2009, 20:57
scrat napisał(a):Klasyk - najpierw dziewczyna je, "są tylko lody i gg", potem ma wyrzuty sumienia "boże to 500 kcal, chcę ważyć jutro -0.5kg mniej a będzie -0.3, boże jak ja mam to spalić"... Co mówić w takich momentach? Co Wy chciałybyście usłyszeć od kogoś bliskiego wtedy?

1) ja bym spytał: co droga dziewczyno ;) przeżywasz, kiedy myślisz, że "będzie 0,3 a nie 0,5"
2) usłyszał bym na 90%, że przeżywa lęk, niepokój, może złość na siebie
3) wtedy z nią byśmy mogli się wspólnie zastanawiać, że to może lęk powoduje nią do chudnięcia, może coś innego itd itp

w/w to bardzo, ale to bardzo duże uproszczenie, ale może być pomocne :smile:
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Re: Co mówić, jak być?

przez paradoksy 03 gru 2009, 20:45
verdemia napisał(a):nie mówić nic, nie poruszać tematu.

najprostszy sposób niestety nie zawsze jest najlepszy
omijanie tematu może prowadzić do wzmożonego skupienia na diecie/chudnięciu, gdyż zaburzenia odżywania są pewnego rodzaju chęcią zwrócenia na siebie uwagi.niestety.
nie znam nikogo, kto by z tego wyszedł sam, a znam dużo takich osób.
paradoksy
Offline

Re: Co mówić, jak być?

przez Pstryk 11 gru 2009, 23:06
Ano o samowyleczeniu anoreksji czy bulimii zdiagnozowanej fakt też nie słyszałam - ale wyleczenie jest możliwe - jestem tego przykładem :mrgreen: - żywym. scrat, cokolwiek powiesz będzie drażliwe. Przytul, odwróć uwagę, wyciągnij na spacer (aby miała poczucie, że to spaliła) a jak minie trochu czasu porozmawiaj delikatnie n/t tego wydarzenia - powiedz, że się martwisz i chcesz pomóc, że będziesz cały czas z nią i razem przez to przejdziecie. Generalnie - dopóki ona nie będzie widziała problemu, dopóki nie zda sobie sprawy, że ma problem - sam nic nie zdziałasz. Jeśli nawet uda Ci się ją zaciągnąć do specjalisty czeka Was długa droga zanim ten (specjalista) uświadomi jej problem. To długa, kręta i wyboista droga ale do przejścia. Mam nadzieję, że starczy WAM siły.
Pstryk
Offline

Re: Co mówić, jak być?

przez verdemia 17 gru 2009, 01:52
Pstryk napisał(a): cokolwiek powiesz będzie drażliwe. Przytul, odwróć uwagę, wyciągnij na spacer (aby miała poczucie, że to spaliła) a jak minie trochu czasu porozmawiaj delikatnie n/t tego wydarzenia - powiedz, że się martwisz i chcesz pomóc, że będziesz cały czas z nią i razem przez to przejdziecie. Generalnie - dopóki ona nie będzie widziała problemu, dopóki nie zda sobie sprawy, że ma problem - sam nic nie zdziałasz.


Aha!! pstryk mnie zrozumiał:D nie mówiłam o lekcewazeniu tylko niezwracaniu uwagi na kwestię jedzenia bo ona tym bardziej się nakręca.
verdemia
Offline

Re: Co mówić, jak być?

przez Pstryk 18 gru 2009, 22:12
Nie do końca miałam na myśli nie zwracanie uwagi - trzeba to robić bardzo taktownie i z wyczuciem. Nie lada sztuka. Ale na pewno zagadywanie bezpośrednio co się dzieje, jak po co dlaczego... tylko irytuje jeszcze bardziej - no i pytania - jak pomóc, co zrobić. Absolutnie. Osoba borykająca się z tym problemem jest w gruncie rzeczy sama zagubiona - nie można oczekiwać odpowiedzi od niej, wyjaśnień gdy sama ich poszukuje.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do