Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Inne zaburzenia.

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Motio 03 wrz 2016, 13:06
Szczęść Boże :)

Czy są sposoby na pozbycie się tego uczucia? Może Ktoś z państwa pozbył się tego raz na zawsze bez chemii z apteki?
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
265
Dołączył(a)
03 wrz 2016, 12:55

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 06 wrz 2016, 18:42
Ucisk w gardle towarzyszy zaburzeniom nerwicowym i można się tego pozbyć bez farmakoterapii, korzystając m.in. z terapii. Czy konsultowałeś się z jakimś specjalistą odnośnie swoich objawów? Tutaj nie chodzi o zniwelowanie objawu, co bardziej o pracę nad przyczyną, która wyzwala taki, a nie inny objaw. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Motio 07 wrz 2016, 09:47
Dziękuję za pomoc, Abc Zdrowie.
Przyczyny znam, ale to przecież układ nerwowy wegetatywny, więc co z tego, że przyczyny są znane, jeżeli nie do końca świadomie kontroluje się ten układ nerwowy? To tak jakby kontrolować pocenie się w warunkach w których normalnie występuje pocenie się (np. chciałbym zmniejszyć), albo czerwienienie się, "gęsia skórka" itd. Chodzi mi o to, że jak człowiek może być zdrowy jeżeli ci co urządzają świat w chorobę ten świat wpędzają? Czyli wynika z tego, że muszę walczyć o władzę i zmienić świat, oczywiście na lepsze. ;)
Nie udałem się jeszcze do człowieka, który uzyskał oficjalne kwalifikacje do rozpoznawania chorób. Ale po co, jeżeli wiem co mi dolega? Chyba tylko po receptę na ewentualne tabletki. Ale to też chore, że wiedząc co mi dolega nie mogę pójść do apteki i kupić jak na wolnego człowieka przystało, to co chcę, czyli akurat w moim przypadku tabletkę na moje dolegliwości.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc, pozdrawiam, Abc!
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
265
Dołączył(a)
03 wrz 2016, 12:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez refren 08 wrz 2016, 11:19
Motio napisał(a):Chodzi mi o to, że jak człowiek może być zdrowy jeżeli ci co urządzają świat w chorobę ten świat wpędzają?


Nie rozumiem tego, ktoś odpowiada za Twoją chorobę?

Motio napisał(a):Nie udałem się jeszcze do człowieka, który uzyskał oficjalne kwalifikacje do rozpoznawania chorób. Ale po co, jeżeli wiem co mi dolega?


Po to, żeby się wyleczyć. Jak rozpoznasz u siebie zapalenie wyrostka, to na tym poprzestaniesz?

Motio napisał(a):Chyba tylko po receptę na ewentualne tabletki.


Nie wiem czy jest tabletka, która usuwa taki objaw. Myślę, że to nie jest takie proste. Sama kiedyś miałam taki ucisk i nikt mi nie dał żadnej tabletki.

Motio napisał(a):To tak jakby kontrolować pocenie się w warunkach w których normalnie występuje pocenie się (np. chciałbym zmniejszyć), albo czerwienienie się, "gęsia skórka" itd.


Ten ucisk w gardle to ciekawa sprawa. Ja to miałam jakieś 9 lat temu, ale po przeczytaniu tego wątku znowu to czuję. Ciekawy jest ten związek z psychiką, wystarczy że o tym pomyślę i się pojawia. Nie jest tak, że tego się nie da kontrolować, po prostu nie jest to oczywiste (jak np. kontrolowanie ruchu ręką), trzeba znaleźć klucz do tej kontroli. Problem w tym, że terapeuta szuka "przyczyn" czyli zupełnie spsychologizuje ten objaw. Według mnie prawda jest taka, że na dłuższą metę trzeba usunąć źródło niepokoju psychicznego czy przytłoczenia, bo jak nie ten objaw, to pojawi się jakiś inny. Problemy psychiczne trzeba jakoś rozwiązać. Ten objaw może świadczyć moim zdaniem o tym, że tłumisz jakieś napięcie. Ale w usunięciu konkretnie odczucia fizycznego ucisku terapia może nie pomóc, przynajmniej u mnie tak było. To jest odczucie na pograniczu psychiki i fizyczności, może są terapeuci, którzy się na tym znają, prowadzą np. jakieś techniki relaksacji. Mój się uczepił innych rzeczy, psychologizowanie, osobowość, dzieciństwo - guzik to coś dawało w doraźnym pozbyciu się globusa, sama musiałam wpaść na to, jak się go pozbyć, bo to jest oddziaływanie myśli na ciało, a nie zmiana osobowości.

Są poradnie zajmujące się chorobami psychosomatycznymi, chyba poszukałabym jakiejś na Twoim miejscu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez refren 08 wrz 2016, 11:49
Jako absolutna amatorka i nieprofesjonalista proponuję następujące rzeczy.

1. Wyobraź sobie, że wydajesz z siebie okrzyk. Krzyczysz w myśli, na przykład "ha!" Wydobywając go, wyobraź sobie, że umieszczasz ten okrzyk w określonym miejscu, na przykład w górnym rogu pokoju.
2. Przypomnij sobie coś, co wywołuje w Tobie uczucie "jeah!", na przykład muzyka, przy której tak się chce tańczyć, że nie da się usiedzieć, rock'roll, uderzenie bitów, cokolwiek. Chodzi o to, żeby psychicznie wpaść i jak najdłużej utrzymać się w stanie "jeah", wydobyć go z siebie.
3. Idź na basen. Ciało zajmie się pływaniem, oddychaniem i może zapomnieć o ucisku. A to początek, by się od niego odzwyczaiło.
4. Fundnij sobie masaż relaksacyjny.
5. A u mnie działało... Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą ;)
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 08 wrz 2016, 11:54
Motio napisał(a):Chodzi mi o to, że jak człowiek może być zdrowy jeżeli ci co urządzają świat w chorobę ten świat wpędzają? Czyli wynika z tego, że muszę walczyć o władzę i zmienić świat, oczywiście na lepsze.

Dam Ci dobrą radę: zacznij od siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez refren 08 wrz 2016, 12:06
Rabinizm napisał(a):
Motio napisał(a):Chodzi mi o to, że jak człowiek może być zdrowy jeżeli ci co urządzają świat w chorobę ten świat wpędzają? Czyli wynika z tego, że muszę walczyć o władzę i zmienić świat, oczywiście na lepsze.

Dam Ci dobrą radę: zacznij od siebie.


Popieram, z tego zdania Motio wyglądasz jak ktoś, kto uważa się za wybitną jednostkę skrzywdzoną przez bezduszny świat. Zwykle takie osoby mają sztywną osobowość i mało samokrytycyzmu, przez co ciężko im zmienić swoje wadliwe schematy. Ale może się mylę, w końcu Cię nie znam, mam tylko swoją typologię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 08 wrz 2016, 12:11
refren, może z tą wybitnością to przesada, jednak reszta wygląda całkiem wiarygodnie. To takie typowe zamiatanie problemu pod dywan, a później zdziwko, dlaczego życie się nie układa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

przez atic 08 wrz 2016, 16:48
wyglądasz jak ktoś, kto uważa się za wybitną jednostkę skrzywdzoną przez bezduszny świat.

nie wiem jak autor, ale np. ja właśnie uważam się za wybitną jednostkę skrzywdzoną przez bezduszny świat.
i dlaczego miałbym tak nie uważać skoro taka jest prawda?
więc koleżanko refren i kolego rabinizm nie rozumiem czemu z góry traktujecie takie osoby jako bedące w błędzie?
atic
Offline

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez refren 09 wrz 2016, 01:25
atic, może i zostałeś skrzywdzony, ale to nie znaczy, że wszyscy pozostali zostali cudownie potraktowani przez świat i los. Problemem nie jest samo takie stwierdzenie, ale umiejscowienie na stałe źródła swoich niepowodzeń na zewnątrz, niektórzy mają taką tendencję, żeby zawsze oskarżać kogoś/coś o swoje problemy. Jest to według mnie wadliwe, bo taka osoba nie robi tego, co należy do niej, tylko koncentruje się na tym, czego się nie da zmienić, zwykle też jest niereformowalna w zachowaniach, które powodują jej trudności i sztywna w trzymaniu się swoich przekonań i strategii, nawet jeśli się nie sprawdzają. Kiedy ktoś mówi o sobie, że jest wybitny, to zapala mi się lampka, bo nie słyszałam o nikim wybitnym, kto by tak o sobie mówił, natomiast znam egotyków uważających się za wybitnych i za wyjątkowo na przykład wrażliwych, ale tę wrażliwość w praktyce mają głównie na swoim punkcie. Nie twierdzę, że taki jesteś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 09 wrz 2016, 11:01
aticu, jeśli już mnie wywołałeś do odpowiedzi, to potwierdzę słowa refren.
Wygląda na to, niestety, iż wybitność jest wyłącznie Twoim odczuciem (chociaż Cię nie znam i nie mogę stwierdzić na sto procent, że jest inaczej), które ogranicza Cię w podejmowaniu decyzji mogących mieć zbawienne skutki na Twoje życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Motio 09 wrz 2016, 11:36
refren napisał(a):
refren napisał(a):Nie rozumiem tego, ktoś odpowiada za Twoją chorobę?


Mnie do nerwicy sporo doprowadza, ale najbardziej to kolejne zakazy/nakazy/ustalenia jak żyć narzucane przez kierujących Polską.

refren napisał(a):Po to, żeby się wyleczyć. Jak rozpoznasz u siebie zapalenie wyrostka, to na tym poprzestaniesz?


Refren, ale jeżeli wiem co mi dolega i potrzebuję tylko leku, to po cóż mam się udawać do człowieka po medycynie, jeżeli wiem jaki lek potrzebny? Normalnym nie jest, że chcąc kupić sobie lek nie mogę udać się bezpośrednio do apteki, tylko najpierw muszę otrzymać pozwolenie w formie recepty. I to pozwolenie w formie recepty też nie zostanie mi wydane ot tak, tylko dopiero gdy człowiek po medycynie vel lekarz, stwierdzi (czasami błędnie), że lek który on zarządzi będzie najlepszy.


refren napisał(a):Nie wiem czy jest tabletka, która usuwa taki objaw. Myślę, że to nie jest takie proste. Sama kiedyś miałam taki ucisk i nikt mi nie dał żadnej tabletki.

Wydaje mi się, że są substancje wpływające na ukł. nerwowy wegetatywny, w sensie uspokajające, znoszące napięcie, to rozdygotanie wewnętrzne. Po prostu znieczulające ten układ, albo przywracające funkcjonowanie sprzed nerwicy. Na początku, rzeczywiście raz na jakiś czas ten ucisk się pojawia i jeżeli przyczyny zewnętrzne udało Ci się świadomie bądź nieświadomie zlikwidować to zniknął. U mnie już ten ucisk jest na stałe( od kilkunastu miesięcy) i tylko nasilenie się zmienia.

refren napisał(a):Ten ucisk w gardle to ciekawa sprawa. Ja to miałam jakieś 9 lat temu, ale po przeczytaniu tego wątku znowu to czuję. Ciekawy jest ten związek z psychiką, wystarczy że o tym pomyślę i się pojawia. Nie jest tak, że tego się nie da kontrolować, po prostu nie jest to oczywiste (jak np. kontrolowanie ruchu ręką), trzeba znaleźć klucz do tej kontroli. Problem w tym, że terapeuta szuka "przyczyn" czyli zupełnie spsychologizuje ten objaw. Według mnie prawda jest taka, że na dłuższą metę trzeba usunąć źródło niepokoju psychicznego czy przytłoczenia, bo jak nie ten objaw, to pojawi się jakiś inny. Problemy psychiczne trzeba jakoś rozwiązać. Ten objaw może świadczyć moim zdaniem o tym, że tłumisz jakieś napięcie. Ale w usunięciu konkretnie odczucia fizycznego ucisku terapia może nie pomóc, przynajmniej u mnie tak było. To jest odczucie na pograniczu psychiki i fizyczności, może są terapeuci, którzy się na tym znają, prowadzą np. jakieś techniki relaksacji. Mój się uczepił innych rzeczy, psychologizowanie, osobowość, dzieciństwo - guzik to coś dawało w doraźnym pozbyciu się globusa, sama musiałam wpaść na to, jak się go pozbyć, bo to jest oddziaływanie myśli na ciało, a nie zmiana osobowości.

Są poradnie zajmujące się chorobami psychosomatycznymi, chyba poszukałabym jakiejś na Twoim miejscu.


Kurde Refren, to może nie wczuwaj się w temat, bo znów Cię dopadnie ghO0l.

Globus to jeden z objawów, że układ nerwowy jest już na skraju załamania i oczywiście są to nagromadzone napięcia wynikłe z negatywnych przeżyć. Zresztą tak jak u Ciebie pewnie? Oczywiście cały czas świat zewnętrzny wpływa na ukł. nerw. ale przez własne wnętrze kieruję tymi wpływami z zewnątrz ( tak to widzę). Ale jeżeli coraz więcej i coraz bardziej zaczyna wpływać negatywnie, to szanse na wyjście z tego oczywiście maleją. Błędne koło, ale oczywiście wyjście z tego koła jest, tylko jeszcze nie wiem którędy. ;) Miło czytać, że Tobie się udało, bo jak widać można, podbudowujesz. I dziękuję za rady, Refren. Od siebie dodam, że całkiem nieźle wpływa na dobre samopoczucie dłuższe poleżenie w wannie, w ciemnym pomieszczeniu, ze świecą, na płomień której można popatrzeć.
I dzięki za te konkretne rady w punktach. Masaż, oczywiście duża przyjemność, pływanie też przyjemnie relaksuje, dobra muzyka też pozytywnie wpływa.

"Popieram, z tego zdania Motio wyglądasz jak ktoś, kto uważa się za wybitną jednostkę skrzywdzoną przez bezduszny świat. Zwykle takie osoby mają sztywną osobowość i mało samokrytycyzmu, przez co ciężko im zmienić swoje wadliwe schematy. Ale może się mylę, w końcu Cię nie znam, mam tylko swoją typologię."
Świat tworzy człowiek, więc jest duszny. ;) Przyznam szczerze, że próbuję dostrzec, skąd takie patrzenie na mnie, że uważam się za wybitną jednostkę. Naprawdę z wypowiedzi to wynika?
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
265
Dołączył(a)
03 wrz 2016, 12:55

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez refren 09 wrz 2016, 19:36
Motio napisał(a):Kurde Refren, to może nie wczuwaj się w temat, bo znów Cię dopadnie ghO0l.


Spoks, nie dopadł, zresztą już się tego nie boję.

Motio napisał(a):Globus to jeden z objawów, że układ nerwowy jest już na skraju załamania i oczywiście są to nagromadzone napięcia wynikłe z negatywnych przeżyć. Zresztą tak jak u Ciebie pewnie? Oczywiście cały czas świat zewnętrzny wpływa na ukł. nerw. ale przez własne wnętrze kieruję tymi wpływami z zewnątrz ( tak to widzę). Ale jeżeli coraz więcej i coraz bardziej zaczyna wpływać negatywnie, to szanse na wyjście z tego oczywiście maleją. Błędne koło, ale oczywiście wyjście z tego koła jest, tylko jeszcze nie wiem którędy.


Owszem, u mnie wynikał z ciągłego napięcia i rozbicia oraz obsesyjnych myśli. Było tak, że na każdą swoją myśl miałam antymyśl, a na każde odczucie impuls hamujący i wszystko się we mnie "kisiło". Ogólnie trzeba z sobą dojść do ładu, bo jeden objaw będzie zastępował kolejny, ale na niektóre objawy psychofizyczne dobrze jest znaleźć doraźne antidotum, żeby nie zwariować. Mój układ nerwowy jest podatny na "blokowanie": zdławienie emocji, globus, zatamowanie myśli - najdziwniejsze rzeczy przeszłam, które były zbyt oryginalne, żeby je dobrze opisać i żeby psychiatrzy rozumieli ;) Odtykałam się różnymi rzeczami, na przykład słuchaniem muzyki ludowej. Może kiedyś wydam pracę okołonaukową o tym ;) Człowiek ma duże możliwości stymulowania się, choć to niekoniecznie prowadzi do jakiegoś globalnego poczucia sensu, a tego nic nie zastąpi.
Powodzenia w szukaniu wyjścia.

Motio napisał(a):Przyznam szczerze, że próbuję dostrzec, skąd takie patrzenie na mnie, że uważam się za wybitną jednostkę. Naprawdę z wypowiedzi to wynika?


Zrobił się off top, czyli zeszliśmy z tematu. Rozważania raczej ogólne niż o kimś konkretnie, choć z pewnymi przytykami, które niewiele wnoszą, bo się nie odnoszą. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Globus hystericus, gula/ucisk w gardle.

Avatar użytkownika
przez Motio 09 wrz 2016, 19:43
Cześć Refren, później się odniosę, bo akurat wylogowywałem się, a widzę, że napisałaś.
Udanego wieczoru.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
265
Dołączył(a)
03 wrz 2016, 12:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do