problemy w związku

Inne zaburzenia.

problemy w związku

przez Ayu 29 lip 2016, 23:02
Witam, jestem Nowa na tym forum. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi w moim przerastajacym mnie problemie. Wiem, że ludzie pisza tutaj głównie o różnych zaburzeniach lecz ja chciałabym poruszyć inny temat. Być może ktoś dopatrzy się tu zaburzeń u którejś z opisywanych przeze mnie osób. Z góry dziękuję. Mam 19 at i od 3 lat jestem z chlopakiem ktory jest 2 lata starszy ode mnie. Jego dziadkowie jak i cała rodzina nie akceptuja mnie i naszego związku. Kiedy moj chlopak jeździ do dziadków którzy mieszkają w innym mieście za każdym razem słyszy od nich ze jestem dziw*ą, szmata, ku*wą itp. Ze widzieli mnie na ulicy z innym chłopakiem jak się obmacujemy ze wszyscy wiedzą że się puszczam i inne niestworzone historie. Przez te 3 lata widzieli mnie może 7 razy. Nie chcą żebym przyjeżdżał a czy jakiegokolwiek innego kontaktu. Mój chłopak jest od nich uzależniony finansowo gdyż to oni go wspierają na studiach i całkowicie się im poddał. Ich terrorowi. Gdy tam jedzie na tydzień czy dłużej nie możemy rozmawiać prZez telefon czy nawet esemesowac bo jego babcia zaczyna płakać. On nie może nic o mnie mowic przy nich bo wpadają w jakąś chora paranoje. Sumując ma robić tak przy nich jakbym w ogóle nie istniała. Na poczatku strasznie sie klocil o mnie, tak mi mowil więc potwierdzenia nie mam, ale teraz to już nic, zero. Sam wymyśla jakieś historie żeby ze mną nie rozmawiać gdy jest u nich . To straszne bo bardzo go kocham a kiedy jesteśmy sami jest najwspanialszy na świecie. Nie wiem już co mam robić. Zostawić to tak zgodnie z zasadą żeby gowna kijem nie ruszać bo będzie smierdziec czy walczyć z ludźmi z którymi i tak nie chce mieć żadnego kontaktu i gdy on jest u nich to też udawać że nie mam chłopaka? ... pomocy...
Ayu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 lip 2016, 22:36

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez Naemo 29 lip 2016, 23:50
Ale po co z nimi walczyć? I czemu tak Cię to boli? I tak nie masz z nimi kontaktu, ja bym to olala na Twoim miejscu :p A jestesmy w podobnym wieku :)
f60.3 | deprecha | sertralina 100 mg, trittico CR 50 mg

stop existing and start living

szaleństwo jest najbardziej prymitywną i zdesperowaną formą wyrażania emocji

ale jakże skuteczną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2469
Dołączył(a)
20 lip 2016, 01:14
Lokalizacja
Warszawa

problemy w związku

przez Reynevan 30 lip 2016, 00:48
Ayu napisał(a): Zostawić to tak zgodnie z zasadą żeby gowna kijem nie ruszać bo będzie smierdziec

to, bo pewnie będzie potencjalnym mężem - maminsynkiem
Reynevan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez Michellea 30 lip 2016, 01:13
Ayu, a Twój chłopak nie ma możliwości finansowego uniezależnienia się od nich?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2186
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

problemy w związku

przez Ayu 30 lip 2016, 09:28
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Nathaliee boli mnie to ponieważ mój chłopak jeździ do dziadków rzadko Ale na długo. Na tydzień do dwóch/trzech. Przez ten czas nie mamy kontaktu chyba że coś naprawdę poważnego się dzieje. Mimo że jesteśmy ze sobą 3 lata nie jestem zapraszana na zwykłe uroczystości jak święta czy imieniny itp przez nikogo z jego rodziny. Każde święta spędzamy osobno, bo mój ma strasznie silnie zakorzeniony szacunek do rodziny i choćby wyzywali mnie od najgorszych on będzie tam wracał ;((

Reynevan mogłabyś się rozwinąć w tej myśli? :( moj chlopak nie miał ojca a jego matka nigdy się nim nie zajmowała. Jedyna ich relacja polega na wspólnym mieszkaniu gdy nie jest na studiach, ale moze chodzi Ci o relację z dziadkami? :((

Michellea to strasznie zagmatwane. Niby ma ale wiadomo że będzie ciężej . On studiuje w innym mieście i widujemy się też na 2/3 tygodnie jak zaczalby pracę to widywalibysmy sie jeszcze mniej. więc wolę wtedy żeby jeździł do dziadków. Jego matka zachowujr się jakby nie miała syna więc on wie że musi trzymać dobre relacje z dziadkami którzy będą mi mogli pomóc w przyszłości. Jednak nie chce ciągle słuchać ze jestem nikim albo dzi*ka. Oni nastawiaja przeciwko mnie cała rodzinę. Nigdy mi mieliśmy normalnych stosunków, nigdy nie zaproszona mnie nawet na niedzielny obiad. Jeśli nie jesteśmy N mieście to zawsze siedzimy u mnie w domu. Moja rodzina zaprasza mojego chloapaka na różne impreZy czy nawet na piwo posiedzieć. A ja nie mogę nawet zostać u niego dłużej niż godzinę bo słyszę że mam sie wynosić.... ; (
Ayu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 lip 2016, 22:36

problemy w związku

przez Reynevan 30 lip 2016, 20:09
Ayu napisał(a):Reynevan mogłabyś się rozwinąć w tej myśli? :( moj chlopak nie miał ojca a jego matka nigdy się nim nie zajmowała. Jedyna ich relacja polega na wspólnym mieszkaniu gdy nie jest na studiach, ale moze chodzi Ci o relację z dziadkami? :((

Oparłam się na swoich doświadczeniach, tak więc mogę nie być nader wiarygodna.
Z reguły jeśli chłopak jest z tzw. dysfunkcyjnej rodziny, gdzie brakuje wzorca męskiego, staje się dość zniewieściały i zagubiony, a to przekłada się potem na jego nieumiejętność poradzenia sobie z własnymi problemami egzystencjalnymi. Matka niestety nie zastąpi ojca, a toksyczna czy też nadopiekuńcza potrafi zrujnować własne dziecko.
Jeżeli jest zdystansowany od matki i reszty rodziny, istnieje szansa, że potrafi myśleć i działać samodzielnie. To już niestety musisz sama ocenić, bo tutaj się rozchodzi o Twoje dobro.
Reynevan
Offline

problemy w związku

przez Ayu 30 lip 2016, 21:32
Reynevan, dziękuję za twoja odpowiedź. Na pewno da mi dużo do przemyslenia. Jedno mogę Ci przyznać już teraz, moj chlopak jest zniewiescialy Ale w tym nieszkodliwy znaczeniu, gdyż ma charakter opiekuna/ojca/mentora. Może to dlatego że ma nieporadnego brata którym musiał się trochę zajmować. Tak czy inaczej dziękuję Ci bardzo za wszystkie rady :)
Ayu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 lip 2016, 22:36

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez SouthernSun 01 sie 2016, 13:29
Ayu napisał(a): Jedno mogę Ci przyznać już teraz, moj chlopak jest zniewiescialy Ale w tym nieszkodliwy znaczeniu, gdyż ma charakter opiekuna/ojca/mentora.


Czyli twoim zdaniem jeżeli mężczyzna opiekuje się kobietą to jest zniewieściały? Bardzo ciekawe...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
05 sty 2016, 10:30

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez NN4V 01 sie 2016, 23:42
SouthernSun napisał(a):...Czyli twoim zdaniem jeżeli mężczyzna opiekuje się kobietą to jest zniewieściały? Bardzo ciekawe...

Horyzont cebulaków klubowych.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4337
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez Neurotica_Lostica 02 sie 2016, 09:11
Dobrze to nie wygląda... Raczej nie daję żadnych szans, bo bardzo możliwe, że będziesz cierpieć całe życie, skoro on woli siedzieć cicho... Ciekawe czy gdybyście zostali małżeństwem, to też przy rodzince udawałby, że nie istniejesz?
A czy naprawdę całe życie chcesz się użerać z nieprzychylnymi ludźmi i płakać z niemocy chłopaka tylko dlatego, że go kochasz? Jak długo będziesz umiała wytrzymać takie idiotyczne napięcie zanim wpadniesz w jakieś kłopoty ze zdrowiem?
Mój dzienniczek, gdzie spisuję mą depresję...
-> lostica.blogspot.com
Posty
153
Dołączył(a)
13 cze 2016, 20:56

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez refren 02 sie 2016, 10:17
Nie można chyba z góry przekreślać tego związku, ważne są decyzje chłopaka i Wasze porozumienie. Sytuacja z rodziną jest trudna, ale jest jeszcze szansa, że chłopak się uniezależni, emocjonalnie i finansowo (dobrze, jeśli chociaż to pierwsze na razie). Nakłaniałabym go jednak do poszukania pracy, to ze byście się widywali rzadziej mnie nie przekonuje. Ważna jest jakość związku, powinien się zdystansować od rodziny. Jak będzie zarabiał, może będzie jeździł na tydzień, nie na trzy. Ja bym się nie zgadzała na 3 tygodnie bez kontaktu. Udawanie, że nie istniejesz do niczego nie prowadzi. Mógłby się przeciwstawić presji, a jeśli nie potrafi, to wyjść na spacer, gdziekolwiek, żeby zadzwonić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez Neurotica_Lostica 02 sie 2016, 19:09
3 lata już ze sobą są. Myślę, że to było dużo czasu, by wymyślić lepsze rozwiązanie niż udawanie, że się nie znają.
E tam, twarde decyzje, po co marnować więcej czasu...
Mój dzienniczek, gdzie spisuję mą depresję...
-> lostica.blogspot.com
Posty
153
Dołączył(a)
13 cze 2016, 20:56

problemy w związku

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 sie 2016, 21:07
Uważam podobnie jak refren. Gdyby się uniezależnił finansowo, to nie musiałby tam tak często jeździć.

Neurotica_Lostica napisał(a):E tam, twarde decyzje, po co marnować więcej czasu...

No jasne, bo człowiek to rzecz, której z marszu można się bez żadnego zranienia i konsekwencji pozbyć :lol:
Może wcześniej dostatecznie nie szukali wyjścia z sytuacji? Tym bardziej, że ona jeszcze nie tak dawno była niepełnoletnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2186
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

problemy w związku

przez Reynevan 02 sie 2016, 23:23
SouthernSun napisał(a):
Ayu napisał(a): Jedno mogę Ci przyznać już teraz, moj chlopak jest zniewiescialy Ale w tym nieszkodliwy znaczeniu, gdyż ma charakter opiekuna/ojca/mentora.


Czyli twoim zdaniem jeżeli mężczyzna opiekuje się kobietą to jest zniewieściały? Bardzo ciekawe...

Co jest złego w byciu "zniewieściałym w dobrym sensie", czyli w byciu opiekuńczym i dojrzałym emocjonalnie? Odniosłam wrażenie, że wg Ciebie to określenie jest ujmą na honorze "prawdziwego mężczyzny".
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do