Nierealna rzeczywistości

Inne zaburzenia.

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 04 maja 2016, 21:32
Tworze ten temat ponieważ może ktoś będzie wiedział co mi dolega a sam nie wiem gdzie już szukać pomocy a wszystko rozchodzi się właśnie o to co mam w tytule tematu o zaburzone postrzeganie rzeczywistosci u mnie,pisze tutaj ponieważ już nje daje sobie z tym rady,nie wiem czy istnieje szansa i sposób na to żebym zobaczyl jeszcze kiedys świat realnie tak jak widzialem kiedyś, na chwilę obecną mam tak zmieniona rzeczywistosc ze mimo że idzie wiosna i chciałbym wyjść na rower to nawet nie mogę a wszystko przez to ze jestem jakby w jakimś mrocznym matrixie każdy budynek ,drzewo po wyjściu zwłaszcza wieczorem wydaje się mroczne,dziwne i straszne przez co boje się nawet wyjść wieczorem zz domu bo jest to tak przygnębiający widok ze nie moge tego znieść,czuje ie tak jakby mnie ktoś wrzucił do piekła i kazał żyć w takim stanie ciężko mi utrzymywać relacje zz ludźmi zwłaszcza ze jest to tak bardzo zmienione a moja uwaga w ciągu dnia skupia się na tym żeby tylko to minęło, ponieważ to wszystko jest jak koszmar albo scena wyjęta z filmów hitchocka tylko ze dzieje się to naprawdę. Jesli ktos miał podobnie i wie jak to zwalczyć to byłbym ogromnie wdzięczny za jakąś poradę
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 05 maja 2016, 07:46
To się nazywa derealizacja/depersonalizacja. Niestety nikt specjalnie w środowisku medycznym się na tym nie skupia i bagatelizuje problem. Choruję na to 10 lat i na razie nie znalazłem recepty, a też często myślę żeby tylko to minęło i pochłania to wiele uwagi. Może u ciebie to działa inaczej i jakieś leki tobie pomogą, skontaktuj się z lekarzem, może coś wymyśli.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Online
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 05 maja 2016, 22:58
No właśnie trochę do tego pasuje tylko co jest śmieszne tej derealizacji/deporsanelizacji dostałem po lekach konkretnie sertraliny leczyłem hipochondryczne zachowania tym lekiem a dostałem dodatkowe zaburzenie tylko właśnie ciekawi mnie dlaczego lek który ma leczyc sam w sobie może wywołać coś innego, teraz jestem zły na siebie ze zawierzylem lekarstwa czyli teraz innym lekiem musiałbym odkręcić to co wywołał ten lek ? I mówię wcześniej przed braniem nie miałem tego juz zaczynam się bać ze psychozy dostałem ale to zapewne tylko wkretka.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nierealna rzeczywistości

Avatar użytkownika
przez tahela 06 maja 2016, 02:25
Mrpsychoalien,
a ile czasu brałes ten lek, czasem trzeba dłuzej pobrac zeby zaczął działac a na począt6ku objawy są moga sie zwiększyc, z tego co piszesz to moze to byc typowe zaburzenie lekowe, tez pasuje albo jakas mała psychoza , ze strach wywołuja taki silny drzewa czy budynki, albo po trochu z tego wszystkiego , takie zaburzenie mieszane ,wiekszosc w sumie takich jest
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 06 maja 2016, 21:38
No właśnie w nocy odczuwam ogromny strach czasem się boje ze ktoś mi może zrobić krzywdę albo że zawinie mnie policja za coś czego nie zrobiłem ,a lek brałem długo a też późno się skaplem ze mi szkodzi w ten sposób ze po nim tylko spalem i nic więcej, i właśnie jak jest dzień to da sie ta nierealność wytrzymać ale wraz z momentem kiedy się ściemni zaczyna się piekło
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 08 maja 2016, 21:02
Dzisiaj to co przeżyłem w normalnej sytuacji życiowej potwierdza ze cis musi się ze mną dziać niedobrego a nie mogę zmienić myślenia a dokładniej chodzi o to ze jadąc sobie rowerem bo wkoncu udało mi się wyjść na niego jak jechałem widziałem znajomego który najpierw się zatrzymał autem a potem pojechał a ja miałem myśli typu on się z ciebie śmieje bo ty na rowerze a on w aucie a nie jesteś już taki młody nie rozumiem czemu takie myśli mnie nachodzą,ogólnie mam jakieś natrectwo chyba na punkcie myślenia ze ktoś się ze mnie śmieje,czy zwariowałem całkiem ?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

przez mrau 08 maja 2016, 21:20
poczucie nizszosci?
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
18 sty 2014, 21:57

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 08 maja 2016, 21:38
Nie wiem zwykła podróż rowerem a męcząca psychicznie bardziej niz fizycznie zwłaszcza ze udczuwalem cała uwagę ludzi na sobie, a w domu rozplakalem się jak małe dziecko mówiąc sobie ze nie wiem jak długo wytrzymam takie cos.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

przez mrau 08 maja 2016, 21:48
tez miewalem czesto, nadal mam tylko troche mniej, terapeutka powiedziala ze mam sobie sam udowodnic ze jestem czegos wart osiagajac cos nowego; wyniklo z tego ze nadal jest zle i nie widze wyjscia;
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
18 sty 2014, 21:57

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 08 maja 2016, 22:05
Ja dostałem depresji po lekach i czekam aż mi ona przejdzie a pisałem wcześniej ze leczyłem nerwice no a wyjście na rower to dla mnie duży sukces jakby nie patrząc a dla kogoś innego to może być nic,a lekarze się wypierają mówiąc ze niemożliwe żebym dostał depresji po lekach bo one są przeciw depresji i rozmawiaj z nimi .
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

przez mrau 08 maja 2016, 22:12
Mrpsychoalien napisał(a):Ja dostałem depresji po lekach i czekam aż mi ona przejdzie a pisałem wcześniej ze leczyłem nerwice no a wyjście na rower to dla mnie duży sukces jakby nie patrząc a dla kogoś innego to może być nic,a lekarze się wypierają mówiąc ze niemożliwe żebym dostał depresji po lekach bo one są przeciw depresji i rozmawiaj z nimi .

jak przeczytasz ulotke to tam na 99% depresja jest wpisana, tak jest zawsze, szczegolnie jesli maja tez dzialania przeciwlekowe to sie kladzie na to nacisk bo sie pacjent potrafi po tym zabic; tez nerwice jakas mam, podejrzewam ze to obnizylo poczucie wartosci;
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
18 sty 2014, 21:57

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 08 maja 2016, 23:14
Tak ale ja mam gorszy orzech do zgryzienia brałem prawie 3lata leki i te 3lata przespałem w łóżku dobrze ze się w końcu ocknolem ze to mi szkodzi.i na ten moment nie mam kompletnie nikogo przez to smutne to.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Nierealna rzeczywistości

przez mrau 08 maja 2016, 23:22
Mrpsychoalien napisał(a):na ten moment nie mam kompletnie nikogo przez to smutne to.

to nie tak chyba; nie traktuj tego zbyt powaznie, co powiem, ale postaram sie pokazac Ci moj punkt widzenia na to;
jestem znerwicowany i zdeprymowany od lat, jestem wrakiem ktory tylko fartem jeszcze zyje i pracuje, jestem mniej sprawny i wydajny od normalnych ludzi, nie mam ich ambicji i agresji, najchetniej bym sie ze wszystkimi przyjaznil i uczyl byc zdrowym od nich; z tego musi naturalnie wyniknac ze nie moge sensownie dbac o ta jedyna osobe, ktora mnie nie odrzucila, tak naprawde krzywdze ja, zabieram jej potencjal, ale nie potrafie jej tez na sile z mojego zycia wyrzucic; powody tego sa 2: jestem za slaby i egoistyczny, ona stanowi 99% mojego zycia i nie chce jej stracic; nie chce ryzykowac, ze ona bedac w podobnym stanie jak ja sobie nie poradzi sama - lekarz mowi, ze ona sobie poradzi, ale skad mam pewnosc? nie chce ryzykowac jej bezpieczenstwa,a ten lekarz juz wiele bzdur mi nagadal; gdyby jej w moim zyciu nie bylo, ja musialbym sie wybic albo umrzec - strata na calej linii;
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
18 sty 2014, 21:57

Nierealna rzeczywistości

przez Mrpsychoalien 10 maja 2016, 07:49
JA na przykład bardzzo zaaluje ze wziolem tabletkę do ust teraz mam przekichane przez nie stałem się jak małe dziecko które potrzebuje opieki nie wiem jsk sobie poradzę dalej w życiu to jest okropne jak można komuś zniszczyć zycie a może i nawet mózg, teraz tylko modlę się żebym wyszedł jakos naa prosta,gdybym wiedział ze tak będzie nigdy nie podjolbym się leczenia chwilowego załamania które miałem a po lekach było chwile dobrze aa byLem tylko "nacpany" tym syfem.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 gru 2015, 19:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do