Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

Inne zaburzenia.

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

przez aguss8787 04 kwi 2016, 20:39
problem polega też na tym, że nie wiem jakbym zniosła fakt, gdyby faktycznie coś by wyszło w tych badaniach
tego boje się jeszcze bardziej
więc nie wiem gdzie leży mniejsze zło
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 13:47

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

Avatar użytkownika
przez Rosa26 04 kwi 2016, 21:51
No ale przeciez obecnie większość rzeczy jest uleczalna. Zwłaszcza wcześnie wykryta.Powiem Ci tak - mój kuzyn ok. trzydziestki w zeszłym roku wylądował w szpitalu z potwornym bólem brzucha. Wcześniej schudł bardzo. Odczuwał bóle, ale myślał, że to kręgosłup, ale niestety nie... okazało się, że ma raka jelita grubego. Jego guz umiejscowił się tak, że nie był widoczny. A ból, w którym prawie zszedł okazał się zapaleniem otrzewnej, stwardniał mu bardzo brzuch itp.
Szybko na stół operacyjny go położyli i wszyscy zamarliśmy. Od tamtego czasu on ma założoną stomię. Lekarz na wyjściu ze szpitala powiedział mu, że ma pozałatwiac jak najszybciej swoje wszytskie sprawy, rozumiesz?
Oczywiście wszyscy byliśmy w szoku. To był rok temu.
Obecnie mój kuzyn przyjmuje chemię,guzy się zmniejszają a organizm woreczka sam przestał używać :shock:
Oczywiście nie wiemy co będzie. Jelito grube, poważna sprawa, ale on się nie poddaje. Powiedział, że nie będzie go jakieś gówno zżerało.
Wiesz co zrobił? Kupił motor - odkąd pamiętam miał do nich słabość - i zasuwa na motorze. Remontuje mieszkanie. Do pracy iść nie może, ale chciał... i on mówi, ze czuje sie świetnie :shock:
Rokowania dziwnie się poprawiły... Nie piszę tego aby Cię nastraszyć, tylko po to aby Ci pokazać, że obecnie wiele można wyleczyć :) On co prawda wyleczony nie jest. Chemia go wychudziła, ale jest stabilny i my już nawet nie zauważamy u niego nic... Może to płonne nadzieje w tym przypadku, ale wszyscy jesteśmy spokojni o niego. Wcale nie wydaje mi sie aby coś postępowało... wręcz przeciwnie.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

Avatar użytkownika
przez refren 04 kwi 2016, 23:00
aguss8787, bardzo, bardzo Ci współczuję.
Przejrzałam na szybko parę artykułów dotyczących obumarcia płodu. Nie ma tam nic groźnego, czego nie dałoby się wyleczyć. Najczęściej jest to spowodowane wadą płodu. Z "najgorszych" rzeczy jest cukrzyca u matki, poza tym rzeczy typu infekcje wirusowe i bakteryjne matki, nadciśnienie, nieprawidłowa budowa macicy, mięśniaki, zaburzenia hormonalne. Nie ma powodu do obaw, że jesteś ciężko chora. Przez to co przeszłaś, zachwiało się Twoje poczucie bezpieczeństwa, wiara, że życie niesie dobre rzeczy, boisz się w sposób wyolbrzymiony kolejnych dramatów. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej i że jeszcze urodzisz zdrowe dziecko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

przez aguss8787 28 kwi 2016, 21:57
to poczucie bezpieczeństwa musiało zostać mocno zachwiane
nie umiem normalnie funkcjonować
byłam u psychologa który tak na prawdę tylko mnie słuchał
nie pomogło mi
kolejna wizyta po 3 tygodniach, masakra
nie pójdę bo to jest bez sensu
boje się, że zaraz mi pęknie jakiś tętniak, że będę miałą wypadek
że odkryją u mnie guza mózgu, że pęknie mi trzustka, że umrę
tu i teraz, gdybym mogła to leżałabym przytulona do mojej 5 letniej corki z którą chciałabym spędzać swój czas i gdyby mąż tyle nie pracował to rowniez leżała bym przy nim, trzymając go mocno za ręce, bo przecież w każdej chwili mogę umrzeć
co chwilę słyszę o chorobach, o rakach, o guzach i tętniakach
nie umiem zyć, cieszyć się tym co mam, nie myśleć, że coś złego może przytrafić się mnie mojemu mężowi i mojej corce
co ja mam zrobić
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 13:47

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

Avatar użytkownika
przez Rosa26 28 kwi 2016, 22:19
Co trzy tyg. to za rzadko. Byłaś prywatnie czy na NFZ?
To nie jest przecież jedyny terapeuta w mieście. Szukaj innego.
W między czasie może psychiatra? Tak silne lęki wydaje mi się trzeba lekami potraktować, ale mogę sięmylić. Specjalista będzie wiedział lepiej.

Jedno jest pewne coś zrobić dalej trzeba.
Nic Ci się nie stanie. Spokojnie. Przecież się badasz regularnie. Jak masz wątpliwości w jakimś temacie, to po prostu się zbadaj.
Samo nie minie, ale da się te lęki opanować, tylko znajdź innego specjalistę.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

przez aguss8787 29 kwi 2016, 14:57
wszyscy mają takie właśnie terminy
oczywiście, że prywatnie
z tych lęków to mi po kolei wszystko dolega
zaczynając od zawrotów głowy które są codziennie
do tego obudziła się ósemka która nie wyszła do dnia dzisiejszego mimo, że ostatnie dzieścia mam w tym roku
i zaczyna wychodzić....
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 13:47

Śmierć dziecka w łonie i myśli o śmierci

Avatar użytkownika
przez Rosa26 29 kwi 2016, 17:11
Spróbuj gdzieś na NFZ. Nie zawsze jest tak źle jak mówia. Ja chodze do poradni na NFZ i jestem bardzo zadowolona. Poszukaj może? Sprawdź najpierw opinie... nie zawsze jest potrzebne skierowanie. U mnie nie chcieli.

Współczuję ósemki. Boli jak cholera :? Żeby o w ogóle potrafią utrudnić życie jak zaczną boleć. Może idź do dentysty, niech usunie chirurgicznie. Nie musisz czekać aż się wykluje.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do