Problem z kolegami

Inne zaburzenia.

Problem z kolegami

przez fofo99 02 sty 2016, 22:56
Hej, nazywam sie Dominik i chodze do gimnazium. Mam problem. Koledzy mnie nie lubia. Smieja sie ze mnie i czasami bija mnie. Nic im nie zrobilem. Zawsze tak bylo, w poczatkowej szkole tez tak bylo. Ostatnio rozmazali mi na glowie psia kupe. W szkole nikt ze mna nie rozmawia. Obrazaja mnie od gejow i innych. Mam siniaki. Nie mam kolegow i kolezanek tez. Jest mi smutno i zle. Czuje sie jak jakies ufo.Co moge zrobic?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2016, 22:43

Problem z kolegami

przez Pawel166 03 sty 2016, 02:22
Idź do psychologa koniecznie. A po drugie musisz sie nauczyć stawiać innym opór. Prawdopodobnie jesteś cichy i nieśmiały. Czytaj wiele na głos żeby sie przełamywać .
Nawet jak jesteś mały chudy czy coś to i tak sobie z tym bezproblemu poradzisz. Pokaż że umiesz się postawić i oddaj im. Nawet jak ucierpisz troche na początku to jak pokażesz że sie nie dajesz to dadzą ci spokój uwierz mi. Obsmarowali cie gównem ? Naucz sie szacunku sam do siebie. Zrób im to samo albo i jeszcze gorzej. Wylej na nich kubeł z kawą czy cokolwiek... Też kiedyś byłem niezbyt lubianym to zmieniłem klasę. Pokazałem ze umiem sie stawiać i potem mnie szanowali. Da sie wszystko zmienić tylko wymaga to mocnego zaangażowania. Jak tego nie zmienisz to całe życie bedziesz za popychadło.
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
25 paź 2009, 20:01

Problem z kolegami

Avatar użytkownika
przez matfsk 03 sty 2016, 02:46
Hej Dominik, dobrze że szukasz tu pomocy. Na początku należy się zastanowić co jest powodem tego, że tak Cię traktują. Zapewne jesteś nieśmiały i wyczuli że jesteś najbardziej nieszkodliwy i spolegliwy i to ciebie wybrali sobie na ofiarę. Mogą się poczuć silnymi i podziwianymi, dzięki temu że kogoś dręczą. Myślę że musisz iść do psychologa, żebyś nabrał pewności siebie i odwagi. Próbowałeś porozmawiać o tym problemie z rodzicami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 sie 2015, 10:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z kolegami

przez true_survivor 03 sty 2016, 04:04
Już był taki jeden Dominik z Bieżunia, który popełnił samobójstwo z powodu dokuczania kolegów. Trzeba cię jakoś wyprostować, aby to się nie powtórzyło. Temat znam na wylot, widziałem masę takich przypadków i polecę ci co zadziała w praktyce. Żadna pusta teoria. Tak więc słuchaj uważnie. Nic nie mów dla nauczycieli, nic nie mów dla rodziców, to nic nie zmieni, a jedynie pogorszy sytuacje. To jest pole bitwy, to jest walka. Zostanie kapusiem to najgorsze co możesz zrobić. Wtedy będziesz spalony na całej linii. Musisz pokazać, że należysz do tego samego stada co oni. Musisz pokazać, że jesteś lwem, a nie antylopą. Bo inaczej cie zjedzą. Tak samo jak lew zjada swoją ofiarę. Tylko, że oni zjedzą cię psychicznie. Jak im na to pozwolisz to później gdy skończysz szkołę zauważysz, że jesteś w czarnej dupie bo nie nadajesz się do funkcjonowania społecznego. Będziesz biegał po psychiatrach, po terapiach ale to nic nie da. Skończysz jako tak zwany przegryw. Tak ci mogą właśnie spierdolić psychikę. Chcesz tego? Wątpię. Tak więc słuchaj uważnie. Idziesz do szkoły, wchodzisz w grupę tych kozaczków i jednemu z całej siły walnij prosto w nos, drugiemu kopa w jaja, a trzeciemu psiknij gazem pieprzowym w oczy. Tak, kup gaz pieprzowy, a najlepiej to również paralizator. Musisz pokazać im, że masz jaja. Jeżeli jesteś chudy i słaby to musisz sobie jakoś pomóc, co nie? Musisz to zrobić koniecznie w grupie przy innych osobach, tak aby wszyscy widzieli. Nie przejmuj się nauczycielami, niech to widzą. Jak nauczyciele cię zatrzymają i wyślą do dyrektora to dopiero wtedy możesz zakapować i powiedzieć o wszystkim. Bardzo prawdopodobne jest, że przy takiej akcji dostaniesz przysłowiowy wpierdol ale nie bój się bólu fizycznego. To będzie tylko chwila, ten ból minie. A ta sytuacja zaprocentuje pozytywnie na całe twoje dalsze życie. Jest jeszcze jedna opcja. Napisz mi z jakiego miasta jesteś to może ci pomogę. Od kilku lat trenuję sztuki walki więc nie mam się czego obawiać. Ostatnio nie pracuję to mogę ewentualnie nawet podjechać jak nie mieszkasz zbyt daleko. No ale najlepszy rozwiązaniem byłoby gdybyś to sam załatwił bo przez całe życie nikt cię przecież nie będzie wyręczał. To na tyle.
true_survivor
Offline

Problem z kolegami

Avatar użytkownika
przez warrior11 03 sty 2016, 12:03
fofo99,
Zgadzam się w większości z poprzednikiem.
Możesz jeszcze przemyśleć opcję zmiany szkoły,ale ważniejsze jest,żebyś przestał pozwalać na
takie upokorzenia. Przestań być miłym,słabym chłopcem i pokaż tym kolesiom,że potrafisz się bronić..
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Problem z kolegami

przez fofo99 03 sty 2016, 16:49
Pawel66 - Tak jestem cichy i niesmialy. Jestem chudy i mam sredni wzrost. Chcialbym rozwiazac to pokojowo. Nie chce sie bic. Co moge im powiedziec?

matfsk - Zawsze ktos mnie zaczepial. Nie wiem czemu. Jest duzo bardziej niesmialych i oni nie sa zaczepiani. Co psycholog moze zrobic? Moja mama to psycholog. Z rodzicami nie rozmawiam bo sa zajeci. Tata pracuje w platformie wiertniczej i nie ma go w domu. Mama pracuje tez.

true_survivor - Nie bede sie bil. Obecnie dokuczaja mi 3 osoby. Inni nie dokuczaja ale nie chca ze mna rozmawiac. Zyje w Linköping, Szwecja. Mysle ze to przez te 3 osoby inni wstydza sie ze mna rozmawiac.

warrior11 - Nie wiem czy zmiana szkoly rozwiaze to. W poczatkowej szkole tez mi dokuczalo kilka uczniow. Ja jestem mily i spokojny i taki jestem.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2016, 22:43

Problem z kolegami

przez true_survivor 03 sty 2016, 19:07
fofo99, Niestety nie pomogę ci fizycznie bo za daleko mieszkasz. Nie wiem jak to wygląda u ciebie ale ja mieszkałem kilka dobrych lat w Anglii, no z połowę życia praktycznie i tam takie rzeczy są na porządku dziennym. Powrót do Polski to była najlepsza decyzja w moim życiu. Najczęściej sprawcami są murzyny i araby czyli małpy. Najspokojniejsi są Azjaci. Nie dotyczy to tylko szkoły ale również miejsc pracy. Tak mi zryli tam psychikę, że do kraju wróciłem w stanie niemalże agonalnym, chciałem się wieszać. Byłem notorycznie poniżany, obrażany, opluwany, a nawet doszło już później do tego, że zabierano mi pieniądze z wypłaty. Tak mną zakręcili, że użyczałem swoje mieszkanie do całonocnych melanży i nawet im stawiałem. W moim mieszkaniu za darmo mieszkało kilka osób, których nie potrafiłem wygonić. Byłem zastraszony, kilka razy zdarzyło mi się, że miałem przystawiony nóż do gardła. Ogólnie historia na książkę. Musisz zrozumieć, że tego już nie da się pokojowo załatwić, za daleko to zaszło... Musisz im dać "uliczną odpowiedź".
true_survivor
Offline

Problem z kolegami

przez konwali@ 03 sty 2016, 19:17
fofo99, a rodzice wiedzą o Twoim problemie i o tym co się dzieje u Ciebie w szkole?
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Problem z kolegami

przez konwali@ 03 sty 2016, 19:27
fofo99 napisał(a): Moja mama to psycholog.

I mama i to w dodatku psycholog nie widzi, że jej dziecko ma problem ? :?
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Problem z kolegami

Avatar użytkownika
przez alone05 03 sty 2016, 19:52
Porozmawiaj jednak z rodzicami i niech oni porozmawiają z rodzicami tych gówniarzy, żeby oni ich nauczyli dobrego wychowania i kultury. Rodzice mają obowiązek się tym zająć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Problem z kolegami

przez fofo99 03 sty 2016, 20:13
true_survivor - U mnie nie jest az tak zle jak u ciebie. Nikt nie przystawial mi noza. Tych 3 uczniow co mi dokucza to tez arabi. Wygladaja tak. Duzo tu takich. Co to jest uliczna odpowiedz?

konwali@ - Rodzice nie wiedza nic. Mama tez nie widzi nic. Wstydze sie powiedziec.

alone05 - A co moge zrobic zamiast rozmowy z rodzicami? Sam chcialbym z nimi to zalatwic.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2016, 22:43

Problem z kolegami

przez konwali@ 03 sty 2016, 20:23
fofo99 napisał(a):
konwali@ - Rodzice nie wiedza nic. Mama tez nie widzi nic. Wstydze sie powiedziec.

.

Musisz z kimś porozmawiać, ja uważam, że najlepiej z rodzicami a może z wychowawcą, pedagogiem szkolnym. Proszę Cię nie wstydź się tylko zacznij mówić o problemie - to w końcu przemoc psychiczna i fizyczna. Daj sobie pomóc.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Problem z kolegami

przez true_survivor 03 sty 2016, 21:33
Ziomek nie słuchaj ich. Nic nikomu nie mów!!! To nie rozwiąże problemu, zostaniesz tylko kapusiem i będziesz miał przesrane jeszcze bardziej. Musisz sobie z tym samemu poradzić. Myślisz, że całe życie będą cię rodzice wyręczać? A gdy w pracy zostaniesz ofiarą mobbingu co jest bardzo prawdopodobne z twoimi obecnymi predyspozycjami psychicznymi to też pójdziesz do mamy na skargę? Ogarnij się koleś. Musisz nauczyć się prawdziwego, męskiego życia. Tatuś nie nauczył cię życia to ja cię nauczę. /cenzura/ nie możesz się tak dawać... Jakieś brudasy smarują ci gównem po czole, a ty udajesz, że nic wielkiego się nie dzieje... Otóż się dzieje i to już zbyt wiele. Musisz odpowiedzieć dobrym kontratakiem.

fofo99 napisał(a):Co to jest uliczna odpowiedz?

Uliczna odpowiedź to sposób w jaki rozwiązuje się sprawy na ulicy czyli przemoc fizyczna. Jeżeli oni pozują na uliczników to tym im dasz uliczną odpowiedź.

A co moge zrobic zamiast rozmowy z rodzicami? Sam chcialbym z nimi to zalatwic.

Nic z nimi nie załatwisz. Znam takich ludzi. W Anglii przez pół roku spałem na ziemi jak jakiś pies gdy brudasy okupowały moje łóżko W MOIM WŁASNYM MIESZKANIU. Zrobiono z mego mieszkania melinę, nikt po sobie nie sprzątał. Ciągle były jakieś awantury, każdej nocy bałem się o swoje własne życie bo oni tam ćpali, pili i byli agresywni. Szkoda gadać... Wiesz jak to się skończyło? Pewnego dnia prosto po wypłacie pojechałem prosto na lotnisko i wyleciałem z tego burdelu. Zostawiłem wszystko co tam było. Mieszkanie, rzeczy, pamiątki. Wszystko zostawiłem razem z nimi w tym mieszkaniu. Nic nie pozamykałem, żadnych kont bankowych, nic. Wszystko zostawiłem w pizdu. Nawet nie wiem co tam się teraz dzieje, być może mnie nawet policja ściga bo oni coś zrobili. Musiałem to zrobić bo już nie wytrzymywałem psychicznie, bałem się, że mnie zabiją albo ja sam się zabiję. Myślisz, że ja nie próbowałem z nimi rozmawiać? Próbowałem i to nie raz. Z takimi osobami nie da się rozmawiać. Tutaj liczy się prawo pięści. Kup gaz pieprzowy, paralizator, pałkę teleskopową, cokolwiek... I zrób z nimi porządek jak na rodaka przystało. Nie rób wstydu dla Polski ze swego zachowania...
true_survivor
Offline

Problem z kolegami

przez fofo99 03 sty 2016, 23:42
konwali@ - Najpierw sam sproboje to zalatwic.

true_survivor - Przykro mi z powodu twojej histori. To co mam zrobic kiedy zaczynaja mnie obrazac? Co mam zrobic kiedy buntuja wszystkich przeciwko mnie? Co mam zrobic kiedy bija mnie w kilka osob? Nie bede odpowiadal ulicznie bo nie umiem sie bic i jestem pokojowym czlowiekiem. Nie jestem taki jak oni. To stworzyloby tylko wieksze inne problemy. To nie jest proste. Napisalem przed chwila do jednego z nich na facebook. Napisalem pytanie czemu mi dokucza bo ja nic mu nie zrobilem. Napisalem ze chce normalnie sie uczyc i zyc. Czekam na odpowiedz.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2016, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do