Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

Inne zaburzenia.

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 13 mar 2016, 20:49
Dobra, dobra Wy chore pojeby.
Pusta droga nadal przedemną.
A ją nią ide jak ten glupi, jeden z wielu.
Nie jestem pierwszy.
Nie przypisuje swoim uczuciom i myslom wyjątkowości jak to ludzie mają w zwyczaju.
"Nie znasz mnie" "Nic nie wiesz o mnie i moich problemach"
"Nie jestem jak każdy i nie jestem wszyscy"
K /cenzura/ a, zawsze po tych słowach chytry uśmiech na mym licu wyskakuje automatycznie, niekontrolowanie.
Wy nudne skurwsyny.
Też jestem nudny. Nie denerwuj sie.
Nie mam zielonego pojęcia co ze sobą zrobic.
Pije źle, nie pije źle.
Bez jakiejkolwiek chęci do dzialania.
Nic mi się nie chce.
Jak nadać sens braku sensu ?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 15 maja 2016, 11:19
Epicentrum, kumulacja.
Natłok złych mysli.
Dalej najebany.
Falszywy, nie ja.
Prawidzy ja.
Nie mogę sobie pomóc.
Jestem dnem. Głębokim.
Zabij się! Zabij się! Zabij sie!
Niee, to mi nie pomoże.
Co mi pomoże ?
Wódka, wódka, wódka !
Niee, to mnie zabija.
Mądry głupiec ze mnie.
Ciekawa mieszanka.
Jak nadac jebany sens ?
Cos co mnie będzie trzymać w ryzach.
Co was trzyma w tym padole łez ?
Moim padole. Wam go nie życze
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

Avatar użytkownika
przez jakub358 16 maja 2016, 00:55
Uważaj! U mnie w całkiem podobnym myśleniu zaczęła objawiać się schizofrenia.
Pozdrawiam kolegę bardzo serdecznie z wyrazami głębokiego zrozumienia ;)
Wenlafaksyna [225mg] + Abilify [7,5mg] + Trittico [150mg] +
Chloroprotiksen [doraźnie] + czasami Lorafen, lub Haloperidon
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

Avatar użytkownika
przez miyaa 19 maja 2016, 10:09
Nie szukaj sensu tam, gdzie go nie ma.
Też czasem wypije, ostatnio trochę za często.
Też poodwalam.
A rano (ich wymyślone, zaklamane) życie.
Oni mówią - rób wszystko - nie możesz się zabić - pomożemy Ci.
Żyj mała sobie, według własnej woli.
Sobie?! Dla siebie?!
Żałosne.
Im jest wygodnie tak!
Bo nie muszą urządzać pogrzebu.
Okropnie rozumiem, równie okropnie współczuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
14 sie 2014, 17:33

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez Tucan 25 maja 2016, 00:26
serb7 fajnie piszesz. Sądzę, że wiele osób z forum cię rozumie. Przynajmniej ja. Też jestem obrażony na Boga za to, ze mnie takiego stworzył. Rodzina mnie nie rozumie. Do tej pory myślałem, że jedyną pomocą może być dla mnie psycholog (naprawde super psycholog), ale tak sobie pomyślałem, że gdy jakiś okres czasu do niej nie chodziłem, to ani razu nie zadzwoniła i nie zapytała co tam u mnie. Myślałem ze będzie mi jak matka, ale dla niej to normalna praca. Ma masę pacjentów bardziej chorych ode mnie, rodzine wiec to oczywiste ze nie bedzie sie każdym zajmować nawet jak nie przychodzi na wizyty.Ostatnio myślę nad podjęciem psychoterapii grupowej, bo może kontakt z osobami podobnie chorymi mi pomoże, ale nie wiem.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 maja 2015, 18:22

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 02 cze 2016, 13:27
Jest szaro.
Trzezwieje, schodze na ziemie.
Krok, dwa kroki.
Kurwaa jak tu pusto.
Co ja tu robie ?
Sam nie wiem.
Jestem i nic pozatym.
Dla wszystkich i dla nikogo.
Zablądzilem.
Nie ma mnie !
Alter ego wychodzi na zewnątrz.
Coraz blizej klifu.
Skacz, skacz, skacz!
Ciągle spadam, nic mnie nie trzyma
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 02 cze 2016, 15:09
Oboje teraz siedzieli w milczeniu. Ona milczała, ponieważ zwyczajnie nie wiedziała co powiedzieć. On milczał, bo nie wiedział czy powiedzieć jej o swoich problemach z samym sobą. Miał wątpliwości, jak zwykle. W końcu przerwał ciszę.
-Już nie wiem co mam robić w tej sprawie - powiedział jakby oczekiwał rady. - Czuję się przez to fatalnie. Kiedyś wszystko było czarne lub białe, po prostu łatwe, a teraz nie wiem nic. Jestem bezradny - dodał wzdychając głęboko.
-Pomyśl o tym przez kilka dni i na pewno podejmiesz jakąś decyzję. - powiedziała z niebywale irytującą dla niego lekkością w głosie.
-Przecież w tym sęk! - wrzasnął nie wytrzymując. - Ja już nie chcę myśleć. Nie chcę się ciągle zastanawiać! To z tego rodzą się wszelkie problemy. To ta pierdolona niepewność je na mnie sprowadza. Każda analiza rodzi kolejne wątpliwości, każda chwila zastanowienia przynosi same szkody dla mojej już nadszarpniętej psychiki. Od godziny Ci to tłumaczę, a ty chcesz żebym o tym pomyślał?! Co z Tobą nie tak? - rzucił trzęsącym się głosem.
- Nie miałam nic złego na myśli - odpowiedziała wyraźnie zaskoczona jego reakcją. - Nie unoś się tak od razu.
- Wybacz, ja po prostu chcę żeby wszystko było łatwe jak kiedyś. Ja nie chcę się ciągle zastanawiać. Rozumiesz, że nawet teraz zastanawiam się na tym dlaczego nie chcę się zastanawiać? - zapytał nie oczekując nawet odpowiedzi, a już tylko zrozumienia. - Nie wiem nawet czy dobrze robię mówiąc Ci o tym, bo nie wiem co pomyślisz. Pewnie, że jestem wariatem.
- Nie, tak nie pomyślę, ale nie wiem do końca co mam Ci na to odpowiedzieć. - odpowiedziała bezradnie.
- Cóż - westchnął - najwyżej znowu nic nie zrobię przez wątpliwości, oczywiście oprócz zastanawiania się nad tym wszystkim. Tylko tego jestem pewien. Zastanawiać się będę na pewno.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 10 cze 2016, 12:22
Pierwsza notka na trzezwo, bez kaca.
Jest zle.
Wypluj to z siebie Ty chuuju.
Stracilem calkowity szacunek do samego siebie.
Lustro pokazuje złe oblicze.
Moje oblicze.
Zawiodlem kogos mi bliskiego.
Caly ja.
Nigdy nie bede jak Oni !
Kurwaa, jestem jeszcze gorszy.
Kazdym krokiem staje na mine.
Miny sam rozstawiam.
I tak powoli w kierunku autodestrukcji.
Pewnie za kilka dni znając mnie powiem:
"Jeebac to ! Chuuj z nimi"
I jest nawet opcja ,ze poczuje sie lepiej.
Ale ta mysl napawa mnie pustką.
Pelno jej we mnie.
Nie wiem jak ją wypelnić.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 16 lip 2016, 16:30
Kopia kopi dnia.
Ksero.
"*#@$#"- dzwięk uderzenia szarej pieczątki w szary papier.
Kazdy odcisk niemal identyczny.
Łapiecie aluzje ? Raczej tak.
Nuda mnie zabija a dni ostatnio wlasnie takie są, nie odrozniam ich.
Siedze w oknie i patrze sam nie wiem na co, pewnie na nic.
Dryng dryng, telefon dzwoni. Kurwaa kto smie zaklucac mi nude.
Dzwoni Ona.. a we mnie ani krzty optymizmu.
- Czesc. Wpadniesz dzis ?
- Przeciez sie nie lubimy.
- Noo wiem. U mnie o 16?
- Będę o 21.
- Okej, czekam.
Wiem, to nie sprawi ,ze poczuje sie lepiej ale nie mam sily i ochoty
szukac alternatywnych zajęc.
Rzucam chlodnym `` Czesc `` w progu drzwi i wchodze.
Zero buziakow i przytulanek, nie chcemy tego.
No to teraz na góre po schodach, puszczam ją przodem.
Czuje jej zapach i widze opinające dupe legginsy ale nawet to
nie poprawia mi humoru.
-Wino, wódka ?
-Nie nie pije. Masz zimne piwo ?
-Mam, juz ide.
Luzne glupie rozmowy a ja w międzyczasie wypilem dwa browce znudzony.
W glowie mysl "No dobra dobra, dodajmy troche koloru i cieni tej sytuacji"
W milczeniu podszedlem do niej, zlapalem i rzucilem na lózko.
Czekala na to, jak zwykle zresztą.
Kolejna mysl "Nie nie, dzis nie bedzie tradycyjnego rozbierania"
Tak tez zrobilem, zlapalem mocno za dekolt koszulki i pociągnąlem.
Cala sie rozdarla.
- Super, nowa z Zary...
Kontynuując nawet sie chyba usmiechnąlem.
Stanik, podobna sytuacja jak z koszulką. Pękl na zapięciach.
To teraz te legginsy, nie ma to jak fajna dupa odziana w nie.. Tak mi sie
spodobaly ,ze postanowilem ich nie sciągac. Rozdarlem w kroku.
Nie miala na sobie majtek, jasnowidzka. Omijam gre wstępną i przechodze odrazu do konsumpcji.
Zaciskając mocno dlonie na jej szyji nachodzi mnie mysl
" Co gdybym sie nie hamował", ciekawe.
Pogardze resztą szczegulów.

Otwieram oczy, kurwaa 9 rano.
Spalem u jej boku. Tragedia.
Wstaje jak podczas alarmu bombowego i oswiadczam ,ze czas na mnie.
-Nie, nie. Zostan jeszcze na chwile.
I zostalem... na szybki numerek.
Wracając do domu czulem sie tak samo znudzony jak przed wyjsciem.
W dodatku zbesztany. Na co Ci to bylo glupku? Nawet jej nie lubisz.
W glowie natlok mysli, zadne pozytywne.
"Co ze sobą począc?"
Pytanie ktore jest moją zmorą
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 17 sie 2016, 12:01
11:31
Siedzę z piwem ręku, za godzinę do pracy. Brawo.
Coraz "lepiej".
Czujesz to w kościach, w żyłach wypełnionych płynem życia.
W matowych oczach które już nie błyszczą.
W nozdrzach które już nic nie czują.
Nigdy nie posądzał bym się o takie uczucia a raczej o... nic nie czucie.
Czuje ,ze nie jestem szczęśliwy, że nie będę.
Bo uśmiech na mojej twarzy najczęściej wita po alkoholu.
Reszta to tylko pozory, po co kłamie ?!
Maska !
Bawiłem się 5 dni, pusty ja.
I moje puste poczucie chęci zrobienia czegoś niemądrego.
Puste relacje które mam z kobietami.
Puste znajomości oparte na wódzie która jest dobrą podporą.
Puste serce oparte na własnym JA.
Jestem dobrą pustą podporą.
Czyta /cenzura/ to ktoś ? Czy to kolejne puste wyświetlenia.
Nieważne, bez różnicy.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 13 wrz 2016, 13:53
To może być przełomowy tydzień.
Ostatnie dwa miesiące były najgorszymi w moim życiu.
Ale dziś cos We mnie pękło, wylałem cały alkohol do zlewu.
Wódkę, piwa, wina. Jebać was. Zniknijcie.
Chyba będę specjalnie za każdym razem wylewał dla czystej przyjemności.
Wczoraj miałem jeden z najgorszych poranków.
Obudziłem się.. złapałem pasek i stanąłem na stołku.
Stałem i nie myślałem o niczym.
Nie to nie ten moment. Liczę ,ze mnie cos spotka jeszcze miłego. Wam tez tego życzę.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 14 wrz 2016, 10:50
Mnie spotkało coś miłego,była renta na poczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czyste wylanie mysli , źle z samym sobą.

przez serb7 29 lis 2016, 15:06
Zero zmian.
Coraz niżej i niżej.
Blizej dna.
Ciężko jest mi spojrzeć w lustro.
Zganialem wszystko na alkohol.
To ja jestem złą butelką.
Jak wylać z siebie caly ten syf?
Jak zapomniec, jak się zmienić?
Zawiodlem siebie i innych.
Bezludna wyspa jest dziś miejscem dla mnie.
Chodzące poczucie wstydu.
Nieudacznik.
Pierdolony zepsuty śmieć.
Nawet płakać nie umiem choć chce.
Chce zniknąć.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 gru 2015, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do