Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Inne zaburzenia.

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 30 paź 2015, 23:32
nieboszczyk, nie do czytałem. Pewno zaburzona jakas ta pensjonariuszka. Wiesz co ty odbierasz to, ze w drugi dzien i w ogole, ale pewno tez zaburzona byla z deficytem bliskosci, to tak jest.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez kotek em 31 paź 2015, 05:11
Kontrast, :lol:. Mój problem jest niczym w porównaniu do jego ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 paź 2015, 11:06
Właśnie, nie znoszę, kiedy jakieś obce dziady próbują pocałować mnie w rękę. Odgrażam się, że zrobię to samo
hehe, widziałam kiedyś jak Szczuka pocałowała w reke facia, kótry jej to zrobił, koles podskoczył i wyrwał reke jak oparzony :lol:

bittersweet, no tak, ale ja przykładowo tak mam, że ilekroć próbując ubierać prawdę w ozdobniki-" żeby kogoś nie urazić", czuję się jak perfidny manipulator, stosujący określony sposób zachowania, celem wywołania pożądanej reakcji u kogoś, albo nawet tylko dla świętego spokoju, więc już wolę mieć skrupuły, że komuś nazbyt pojechałam i będzie mu przykro, niż, że kimś w pewien sposób manipuluję.
ego, :shock: Manipulujesz nie sprawiając komus przykrości ? manipulacja ma na cel wykorzystywanie kogos do swoich celów, a nie pomoc - przeciez mówiąc komus prawde, w sposób który go nie urazi, koniec końców staramy się przekazac cos pozytywnego - za takim zachowaniem stoi szczerość, zaufanie i troska. Nie widze tu żadnej manipulacji.

A jeśli jestem z kimś w relacji( i to jeszcze głębokiej), z kim się dobrze znam, to taki ktoś powinien chyba wiedzieć, że to, że wyrażam się tak, a nie inaczej, nie wynika z mojej złej woli, względem tego kogoś tylko, jest naturalnym moim sposobem reakcji, a jeśli mu się to nie podoba, to niech spada budować relacje tam, gdzie zawsze będzie niańczony i głaskany po główce.
Widzisz relacje w czarno-biały sposób, albo obiekt ma Cie akceptować, niezależnie co powiesz, albo spadać. Także w skrajny sposób postrzegasz siebie, jakby nie było innych opcji miedzy byciem brutalnie szczerym a ugrzecznionym :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez ego 31 paź 2015, 11:32
bittersweet,
ego, :shock: Manipulujesz nie sprawiając komuś przykrości ?
Mniej więcej tak. Jeśli przykładowo mam czasem ochotę (nie mówię, że zawsze) powiedzieć coś prosto z mostu, to w sytuacji, gdy ja się powstrzymuję przed wyrażeniem tego wprost( albo nie mówię tego wcale) i zamiast tego ubieram swoją w myśl w ozdobny płaszczyk, podejrzewając, czy z obawy, że może się to komuś nie spodobać, zrobi mu się przykro i przestanie mnie lubić, to uważam, że w takim wypadku jest to jakaś forma manipulacji. Tak samo jeśli nie ma w zwyczaju prawić ludziom zbyt wielu czułości, to gdy to robię pomimo tego, wiedząc, że im się to może spodobać, to też nimi w jakiś sposób manipuluję. :bezradny:

Widzisz relacje w czarno-biały sposób, albo obiekt ma Cie akceptować, niezależnie co powiesz, albo spadać.
Nie potrzebuję akceptacji wybiórczej, a momentami miewam wrażenie, że może już nawet żadnej , całe dotychczasowe życie się o nią płaszczyłam i ugrałam tylko akceptację kogoś, kogo nawet nie ma i kogo jak przychodzi co do czego, to i tak każdy ma w dupie. Przy czym ta akceptacja nie dotyczy tylko sposobu wysławiania się, okazywania innym czułości, tylko tak ogólnie sposobu bycia.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 31 paź 2015, 11:46
Jeśli przykładowo mam czasem ochotę (nie mówię, że zawsze) powiedzieć coś prosto z mostu, to w sytuacji, gdy ja się powstrzymuję przed wyrażeniem tego wprost i zamiast tego ubieram swoją w myśl w ozdobny płaszczyk, podejrzewając, czy z obawy, że może się to komuś nie spodobać, zrobi mu się przykro i przestanie mnie lubić, to uważam, że w takim wypadku jest to jakaś forma manipulacji.


ego, myślę, że większość ludzi tak robi. Nie widzę w tym żadnej manipulacji.

Nie potrzebuję akceptacji wybiórczej, a momentami miewam wrażenie, że może już nawet żadnej , całe dotychczasowe życie się o nią płaszczyłam i ugrałam tylko akceptację kogoś, kogo nawet nie ma i kogo jak przychodzi co do czego, to i tak każdy ma w dupie.


Mnie terapeuta uświadomił, że taka potrzeba bezwarunkowej akceptacji to skutek braku poczucia akceptacji w dzieciństwie. W dorosłym życiu nikt nikogo nie akceptuje stuprocentowo.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 31 paź 2015, 12:41
Kontrast napisał(a):nieboszczyk, nie do czytałem. Pewno zaburzona jakas ta pensjonariuszka. Wiesz co ty odbierasz to, ze w drugi dzien i w ogole, ale pewno tez zaburzona byla z deficytem bliskosci, to tak jest.

zachowania instruktora też nie kumam i nigdy nie skumam więc jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania jest nieodłączność brązowego koloru tęczówki ze zgnilizną osobowości.(tak jak rudzi są fałszywi)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 paź 2015, 15:10
uważam, że w takim wypadku jest to jakaś forma manipulacji. Tak samo jeśli nie ma w zwyczaju prawić ludziom zbyt wielu czułości, to gdy to robię pomimo tego, wiedząc, że im się to może spodobać, to też nimi w jakiś sposób manipuluję
Myslac w ten sposób, każda forme komunikacji można by nazwać manipulacją, bo zawsze porozumiewamy się w sposób dostosowany do celu, który chcemy osiągnąć i do danej sytuacji :roll: wyobraż sobie swiat w kótrym wszyscy byliby całkowicie szczerzy i naturalni, np. w sklepie zamiast powiedziec :
dobry, czy mogę poprosić o 2 kg jabłek - manipulacja !!! udawaniae uprzejmości !!!
powinnismy szczerze powiedzieć : sprzedaj mi k.urwa 2 kg jabłek paskudo- wtedy bylibyśmy szczerzy i nikim nie manipulowali ;)

Nie potrzebuję akceptacji wybiórczej
Nie ma takiej możliwości, żeby ludzie nas akceptowali w 100%, przecież Ty sama siebie nie akceptujesz w ten sposób, wiec dlaczego tego wymagasz od innych ? :shock:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez ego 31 paź 2015, 15:31
na_leśnik,
myślę, że większość ludzi tak robi
Toś mnie pocieszył. ;)

bittersweet, aż mi się szczena uśmiechnęła od ucha do ucha, na myśl o takim szczerym, niezmąconym niczym świecie. Jak dla mnie bomba. :yeah:

sprzedaj mi k.urwa 2 kg jabłek paskudo
Takie masz myśli o pani sklepowej?
A w sklepie: Dzień dobry Pani Krysiu, jak miło Panią znów widzieć, czy są jabłuszka? bo 2kg bym potrzebowała, Oh nie zauważyłam, zrobiła Pani coś włosami? Nie, nic? Bo tak pięknie Pani dziś wygląda, to pewnie pięknieje Pani z wiekiem.

Ooo Bitter nieładnie, Ty wredna manipulatorko :nono:

Nie ma takiej możliwości, żeby ludzie nas akceptowali w 100%, przecież Ty sama siebie nie akceptujesz w ten sposób, wiec dlaczego tego wymagasz od innych ? :shock:
Ok, masz rację, trzeba zatem pójść na kompromis- 100% akceptacja tego, co ja u siebie akceptuję.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 paź 2015, 17:47
sprzedaj mi k.urwa 2 kg jabłek paskudo
Takie masz myśli o pani sklepowej?
A w sklepie: Dzień dobry Pani Krysiu, jak miło Panią znów widzieć, czy są jabłuszka? bo 2kg bym potrzebowała, Oh nie zauważyłam, zrobiła Pani coś włosami? Nie, nic? Bo tak pięknie Pani dziś wygląda, to pewnie pięknieje Pani z wiekiem.

Ooo Bitter nieładnie, Ty wredna manipulatorko
Rozumiem, gdybym rzuciła pierwszym tekstem byłabym mniej wredna ;)
kompromis- 100% akceptacja
:uklon: :lol:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 31 paź 2015, 18:53
ego, mnie to się nawet ta koncepcja podoba.
Jakby wszyscy mówili to co w danej chwili myślą pod wpływem emocji to nie musiałbym filmów postapokaliptycznych oglądać. Wystarczyłoby z domu wyjść :mrgreen: .
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez green_eyes 31 paź 2015, 18:56
Hej,

Ja mam podobną przypadłość, niestety dla mnie jest to przypadłość. Dobrze się z tym czułam dopóki nie została porzucana kilkukrotnie przez chłopaków, bo jestem za mało czuła. Kilka tygodni temu rozstałam się z chłopakiem znowu, nie z tego powodu, ale czuję, że to poniekąd też się przyczyniło do tego, że nie chciał zawalczyć. Bardzo bym chciała się tego nauczyć, bo boję się, że nie znajdę nikogo...Nigdy nie powiedziałam kocham cię, nawet nie wiem co to jest za uczucie, mam wielkie problemy z zaufaniem, nie okazuję uczuć nawet wtedy kiedy chcę i mam taka potrzebę, nie mówię czułych słów a każdy chłopak kiedyś będzie tego potrzebował. Niestety jest to dla mnie problem i nie wiem jak mogę sobie pomóc. U mnie w rodzinie nigdy nie okazywało się jakoś uczuć, mój tata też taki jest, ale czuję, że w tym stopniu w jakim ja to mam to już jest zaburzenie. Nie stać mnie na psychologa a bardzo bym chciała sobie pomóc, niestety nie wiem jak...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 paź 2015, 18:32

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez ego 31 paź 2015, 19:38
bittersweet, ale wtedy byłabyś tylko wredna, a nie manipulatorka, czyli w sumie nic byś nie traciła na swoim obrazie , bo to, że ludzie som wredni , to jest przecie i tak oczywiste. :mrgreen:

na_leśnik, a mi to się bardziej jawi jako wszechobecna czarna komedia. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 31 paź 2015, 19:43
green_eyes, ile masz lat? Też tak miałam, i początkowo również myślałam, że jest to problemem. Zmieniło się to kiedy poznałam mojego obecnego. Był chyba cierpliwszy od pozostałych albo miał wyjątkowe klapki na oczach, które uniemożliwiły mu zwrócenie uwagi na moją "oziębłość" :lol: W każdym razie po pewnym czasie nauczyłam się przy nim pewnych czułości, tzn pewnie nadal nie jestem jakoś specjalnie wylewna w tej kwestii, jednak nie sprawia mi problemu przytulanie itd. Czasem nawet zdarza mi się, że sama wychodzę z inicjatywą.

Między innymi przez to rozstałam się z moim byłym (jednak to nie jedyna moja relacja zakończona z tego powodu)
On uważał, że moja niechęć do czułości wiąże się z tym, że nie zależy mi na nim. Wielokrotnie mówił, że mam go gdzieś a on tylko robi z siebie debila...

Niektórzy oczekują pewnych reakcji zbyt szybko. Myślę, że takie osoby jak Ty czy ja potrzebują po prostu więcej czasu na oswojenie się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 31 paź 2015, 19:45
ego, pod wpływem wqrwu napsioczysz pani w warzywniaku, pani pod wpływem wqrwu ci nawtyka i poskarży się mężowi, mąż skrzyknie oburzonych kolegów, oni swoich kolegów itd. A po upływie pól godziny wszyscy aktorzy tego dramatu szybko przylecą cię przytulić:

Obrazek
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do