Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Inne zaburzenia.

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 22 paź 2015, 21:39
elo, nie wiem, dla mnie postawa jaka podpowiedziałą Ci terka czyli asertywnie masz okazac ze nie lubisz czułości, to troche od dupy strony. Może lepiej pracować nad przełamywaniem się do okazywania pozytywnych emocji ;
zaraz padnie argument "a dlaczego ma sie przełamywać, zamiast asertywnie manifestować swoją postawe" i już odpowiadam -
primo : normalność , do której dazymy, zawiera w sobie okazywanie owej czułości,
secundo : możesz asertywnie okazywać niechęc do bezpośredniego kontaktu, ale podejrzewam, że może to być przedmiotem tarc i zadrażnień w kontaktach interpersonalnych.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 22 paź 2015, 21:43
bittersweet napisał(a):A nie uważacie, ze taka niechęc nie istnieje bez powodu może świadczyć o jakiś zaburzeniach ?


Dlatego też na wszelki wypadek założyłam ten temat w tym dziale, jednak muszę przyznać, że szczerze wątpię aby w każdym wypadku istniała przyczyna zaburzeniowa. Ludzie są różni i niektórzy mają większe bariery, często potrzebują więcej przestrzeni prywatnej.

bonsai napisał(a):Evia, ale żeby tak nawet do swojego faceta nie powiedzieć nigdy misiu, kotku, skarbie? Ech, a to takie fajne określenia.


Mój facet faktycznie nie jest z tego powodu zadowolony ale chyba już się przyzwyczaił...

popiol napisał(a): nie wspominając już o łamaniu się opłatkiem,


Dzielenie się opłatkiem to chyba mój najgorszy koszmar :?

NN4V napisał(a):Nie, to cecha introwertyków.


A jeśli jest się ekstrawertykiem? :P

ego napisał(a):o gorsza ze względu na brak asertywności chyba, jak mnie jakaś kochana ciocia, czy ktoś inny z rodziny( z tych co nie wiedzą, że ja tego nie akceptuję), chce wycałować, to na to pozwalam. :why: No ale co mam jej powiedzieć? nie całuj mnie kvrwa i nie przytulaj, bo mnie to brzydzi, to przecież wtedy wyjdę już na totalnego czubka. :evil:


Heh, również na to pozwalam ale mam ku temu powody.
Po pierwsze to gdybym zachowała się asertywnie to pewnie cała impreza byłaby już spieprzona, powstałoby spięcie, ludzie faktycznie patrzyliby jak na czubka przez co nie wiedzieliby jak się zachować itd, a tak kiedy na to pozwolę to mam pół minuty bólu, ale później wszystko wraca do normy i życie toczy się dalej jakby nigdy nic.
Po drugie to nie chciałabym aby inni dowiedzieli się o moich słabościach, mogłoby to wyjść na moją niekorzyść.

Mnie tam dotyk nie brzydzi ale zwyczajnie tego nie lubię. Nie wiem dlaczego... Może dlatego bo nie wiem jak mam się zachowywać?
Podobnie nie lubię kiedy ktoś mnie zaczyna przyjacielsko obejmować, mam wtedy wrażenie, że jestem sztywna jak kołek i że wszyscy to zauważają, że widzą moją niepewność.

NN4V napisał(a):Z innych fajnych przypadłości jest brak pamięci do twarzy. Na zakłopotanie pojawiające się, gdy z tłumu ktoś wyskakuje do mnie z wylewnym "czeeeee zioooomal", wypracowałem odpowiedź: "A kto Ty jesteś?".


Mam podobnie, ale nie wiem czy to nie jest już jakaś amnezja. Czasem oprócz twarzy widzę również imię i nazwisko ale nadal nie kojarzę znajomych. Czasem widzę twarz i wiem, że skądś daną osobę znam jednak nic mi nie świta. Bywa również, że ktoś mnie zaczepia a ja mam również wrażenie, że widzę daną osobę pierwszy raz na oczy.
Hah, podobnie było z moim facetem. Oczywiście mam tu na myśli nasze same początki. Chociaż znałam go już wcześniej to nie poznałam go kiedy spotkaliśmy się przypadkowo na imprezie. Myślałam, że to taka tania bajera :D Szczerze się zdziwiłam kiedy się okazało, że jednak mnie nie wkręca :D
On również nie specjalnie ma pamięć do twarzy (ale się do tego nie przyznaje) i wypracował sobie inną technikę. Czy kogoś zna czy nie, mówi na wszelki wypadek "cześć" czy też podaje rękę do wszystkich :lol:
I jeszcze jedno, w pracy to nawet nie staram się zapamiętywać niektórych osób. Mamy tam przemiał osób do przeszkolenia, ciągle się zmieniają. Mylę ich. Czasem nawet już na drugi dzień nie poznaję osoby, nawet jeśli poświęciłam jej więcej uwagi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez elo 22 paź 2015, 21:49
no ale to sie rozchodzi zebym wybrac B czyli asertywnosc a nie A agresje czy C uleglosc
bittersweet napisał(a): ale podejrzewam, że może to być przedmiotem tarc i zadrażnień w kontaktach interpersonalnych.

to wtedy gdy postepujesz agresywnie (= stawiasz na swoim) a asertywnie jest wtedy kiedy nie ulegasz (= godzisz na wszystko)
edytka: wiele osob myli te pojecia i wiem tylko czym jest asertywnosc w teorii - w praktyce zas nie bardzo (:::
Ostatnio edytowano 22 paź 2015, 21:53 przez elo, łącznie edytowano 1 raz
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 22 paź 2015, 21:52
elo, jak asertywnie przekazujesz, ze nie podasz komus reki, bo się nim brzydzisz ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez elo 22 paź 2015, 22:03
postawa agresywna typu TY -> nie chce podac TOBIE reki/brzydze sie TOBA/TY sprawiasz ze czuje sie niekomfortowo/TY mnie odrzucasz/TY jestes problemem/TY jestes winny
postawa asertywna typu JA -> JA mam obawy oraz leki/JA sie boje dotyku/JA czuje sie niekomfortowo/JA sobie z tym nie radze/JA mam problem/wina lezy po MOJEJ stronie

komunikaty niosa ten sam przekaz chociaz sie roznia od siebie znacznie i wywoluja odmienne stany emocjonalne (tak mnie uczyli na terapii w szpitalu)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez bonsai 22 paź 2015, 22:06
Kurczę, byłoby mi niezmiernie przykro, gdyby elo nie podała mi ręki na przywitanie. :cry: Nawet, gdybym wiedział, że stoją za tym pewne mechanizmy w głowie.
bonsai
Offline

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 22 paź 2015, 22:10
elo, rozumiem, ale nie mogłabym obcemu się przyznać, że mam jakies fobie.. i to zanim go poznam wgl :?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 22 paź 2015, 22:10
elo napisał(a):postawa asertywna typu JA -> JA mam obawy oraz leki/JA sie boje dotyku/JA czuje sie niekomfortowo/JA sobie z tym nie radze/JA mam problem/wina lezy po MOJEJ stronie


To już wolę przyjmować postawę uległą.
Wolałabym już chyba zostać zadotykaną na śmierć niż przyznać się wszystkim w koło, że mam jakieś lęki czy też nie radzę sobie z czymś z czym radzą sobie wszyscy wokół
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez elo 22 paź 2015, 22:18
no rozumiem was pewnie dlatego postawa asertywna jest tak rzadko wybierana bo wymaga od nas sily do zmiany toku myslenia

drzewko akurat na ostatnim zlocie wszystkim podalam reke bo nie brzydze sie kazdego doslownie (ale to temat na osobny watek)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 22 paź 2015, 22:29
elo napisał(a):no rozumiem was pewnie dlatego postawa asertywna jest tak rzadko wybierana bo wymaga od nas sily do zmiany toku myslenia


Czyli miałabym przejść na rozumowanie typu "Jeśli wystawię swoje miękkie części na szpikulce, to nic mi nie grozi"
Ciekawe czy psycholog, który w ten sposób radzi, poniósłby jakiekolwiek koszty za ewentualne straty moralne pacjenta, czy też chociaż wziąłby na siebie odpowiedzialność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez elo 22 paź 2015, 22:37
no tak ale postawa ulegla rodzi frustracje z ktora enpe ja sobie nie radze wcale i taki dotyk mnie po prostu boli dlatego tez moja terapeutka doradzala mi pod moj konkretny przypadek a wy moze nie macie takiego problemu jak ja i w waszym przypadku porada ta nie mialaby racji bytu
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez Druid 22 paź 2015, 23:53
A co myślicie o witaniu się cmoknięciem z założenia w policzek, ale realnie w powietrze? Ogranicza się to do muśnięcia się policzkami. Trochę teatralne, ale przynajmniej nikogo się nie obślini.

Raczej nie mam problemów z okazywaniem czułości, ale grono osób, którym jestem skłonna ją okazać i przyjąć, jest mocno okrojone.
Druid
Offline

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez cdn. 22 paź 2015, 23:56
Dark Velvet, ja właśnie coś takiego praktykuję. A czy sama taka forma powitania nie jest w gruncie rzeczy teatralna?
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 23 paź 2015, 00:20
Cmoknięcie w powietrze byłoby chyba dla mnie jeszcze gorsze niż normalne...
W moim przypadku chyba tu nie rozchodzi się o sam dotyk tylko o "rytuał" a taka teatralność tym bardziej by to podkreślała...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do