Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Inne zaburzenia.

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 31 paź 2015, 19:48
ego napisał(a):Nie potrzebuję akceptacji wybiórczej, a momentami miewam wrażenie, że może już nawet żadnej


Doszłam do wniosku, że powinna nam wystarczyć jedynie akceptacja w miejscu pracy. Praca a raczej zarobki z niej wynikające wpływają na nasze fizyczne przetrwanie.
Mizdrzenie się do znajomych itd nie ma żadnego sensu. Myślę, że zgodność z samym sobą jest korzystniejsza niż oszukiwanie siebie i innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 paź 2015, 20:14
ego napisał(a):bittersweet, ale wtedy byłabyś tylko wredna, a nie manipulatorka, czyli w sumie nic byś nie traciła na swoim obrazie , bo to, że ludzie som wredni , to jest przecie i tak oczywiste. :mrgreen:
@ego, tylko Ty mogłas wymyslić, ze obrażanie ludzi świadczy o kims dobrze :uklon:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez ego 01 lis 2015, 19:48
bittersweet, eee no, tym razem wnioski z naszej dyskusji, zaskoczyły nawet mnie. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez black swan 12 gru 2015, 23:02
Nienawidzę w ogóle zbliżania się do mnie ludzi obcych, nienawidzę wszelkich kolejek, tłoku, pociągów, autobusów, nawet ruchliwych chodników. Nie wspominając już o jakimkolwiek dotykaniu. Brzydzę się wręcz fizycznością obcych ludzi. Wszyscy dookoła zbyt blisko zaburzają moją przestrzeń komfortu. Nie cierpię dotykania mnie też przez bliskich, rodzinę, znajomych, itp. Czasami mam nawet tak, że facet z którym tworzę związek (każdy, w którym byłam) okresowo odpycha mnie. Jest to niefajne i powoduje duże zmieszanie z mojej strony, bo oto nagle nie mam najmniejszej chęci zbliżać się do niego, nie wspominając nawet o żadnym dotykaniu. Szczęśliwie (czyżby?) nie jestem teraz w żadnym (poważnym i rokującym) związku, więc nie muszę się tym aż tak przejmować. Ogólnie ludzie są obrzydliwi, stos bakterii, chorób, zarazków, brudu, kału i szczyn. Spokrewnione ze mną bakterie jestem jeszcze w stanie ścierpieć wokół mnie, ale obce? Odczuwam odruch wymiotny.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 gru 2015, 10:01
Ja się brzydzę fizycznością przede wszystkim osób starszych, mam wrażenie że są najbardziej "skażeni" (oczywiście nie uważam, że osoby starsze mają na sobie najwięcej zarazków itp., to tylko jedno z moich dziwacznych wrażeń), a w dzieciństwie brzydziłem się rówieśników, miałem wrażenie, że dzieci są "skażone", a osoby dorosłe są "czyste".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

Avatar użytkownika
przez Evia 02 mar 2016, 22:22
NN4V napisał(a):NN4V napisał(a):
Z innych fajnych przypadłości jest brak pamięci do twarzy. Na zakłopotanie pojawiające się, gdy z tłumu ktoś wyskakuje do mnie z wylewnym "czeeeee zioooomal", wypracowałem odpowiedź: "A kto Ty jesteś?".

Evia napisał(a):
Mam podobnie, ale nie wiem czy to nie jest już jakaś amnezja.....

NN4V napisał(a):
Nie, to kolejna cecha introwertyków. :D
Zresztą jest tyle ciekawszych rzeczy do pamiętania, niż jakieś mordy.... ;)


Właśnie przeczytałam artykuł dotyczący czytania i wiążącymi się z nim zmianami w mózgu, i było tam między innymi napisane, że taką amnezję do twarzy mają osoby, które nauczyły się czytać we wczesnym dzieciństwie.
Tak więc taka przypadłość wcale nie musi się wiązać z introwertyzmem, jednak można się domyślać dlaczego powstało właśnie takie założenie.
Otóż mola książkowego bardziej kojarzymy z introwertyzmem niż z ekstra.
Tak poza tym to kolejną ciekawostką jest to, że badania wykazały, że osoby umiejące czytać mają większą trudność z rozpoznawaniem odbicia lustrzanego różnych obiektów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Niechęć do okazywania czułości. Też tak macie?

przez mrau 17 mar 2016, 20:00
Evia napisał(a):Zaczynam już się stresować najbliższymi wydarzeniami...


a probowalas tak:
-czeeesc, daj sie przytulic
-no czesc
-co nie przytulisz, nawet reki nie podasz?co z toba?
-no wlasnie nie ze mna, czesc :)

ja kiedys ludziom mowilem ze mam grzybice bardzo zakazna i nie dali sie odstraszyc; pomaga mi wyobrazanie sobie tych smierdzacych kup miesa z bolesnie amputowanymi konczynami. niestety moje cialo reaguje na te mysli skurczami miesni;
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
18 sty 2014, 21:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do