Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Inne zaburzenia.

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Asembler 05 paź 2015, 18:07
Na początku dodam, że wiem, iż tak naprawdę nie można stawiąc diagnozy przez internet, że trzeba fachowca, często wielu spotkań... ale jednak chodzi tylko o niezobowiązujące "typowanie".
Wiele osób mówi, że pewna kobieta ma po prostu schizofrenie czy kolokwialnie "nie równo pod sufitem", ale ja jednak sądzę, że to nie to. Oto "objawy":

Z każdej pracy zwalnia się lub wyrzucają ją po kilku dniach, wydzwania i wyzywa pracowników, przełożonych, nie stawia się na czas, natychmiast tworzy plotki, czasem coś podkradnie z zakładu / biura / baru itd. Następnie mówi, że wszyscy ją w pracy bardzo chwalili, jest niezastąpiona, wszystkiego nauczyła się w trymiga, obcokrajowcy przecierali oczy ze zdumienia, że tak płynnie mówi w danym języku, mówiła, że pracuje na umowę zlecenie, ale już w przygotowaniu jest umowa o pracę, potem, że ją dostała tylko są problemy z wyegzekwowaniem zapłaty. Trochę się na tym znam ze strony prawnej, jak zaproponowałem by zgłosić do Inspekcji lub machnąć jedno proste pisemko to okazuje się, że od początku pracowała na czarno i za stawkę 2-3 razy mniejszą jak podawała, a ogółem to niezapłacone wynikało z jej niestawiania się itd. Nie jest to jedna sytuacja, ale wiele.

W przypadku wytknięcia nieścisłości w jej opowieściach udawane zapewne ataki płaczu, histerii, zimna, paniki, gorączki itd.

Podawanie turystom numeru do nielubianej osoby i umawianie, że to prostytutka.

Inna sytuacja: kłóci się z pewną osobą, opowiada mi o niej, że zrobił jej to, to to i to itd, że jest taki i taki i taki zły, ja się nie chcę mieszać w sprawy pomiędzy nimi, w końcu przerywam i nie wytrzymuję i mówię coś w stylu: "no dobra może i on jest po__bany, ale ty też nie powinnaś....", przerywa mi. Woła tamtą osobę i konfliktuje nas, mówiąc do niego: "zobacz, on (ja) przyznał mi rację", teraz do mnie przy nim ciągle: "no powtórz to, no to, że mi przyznałeś rację, że to było po__bane to co mi on robił", "kochany nie bój się, proszę, powtórz to co mi przyznałeś, odwagi".
Grozi i bardzo mocno ubliża kolejnemu "wrogowi", jak ta osoba zaczyna odpowiadać chociaż 1/10 tego co ona mówiła to po kryjomu włącza kamerę w telefonie, potem leci na policje.

Zaatakowała matkę, tamta chciała dzwonić po policję, wyrwała telefon stacjonarny, bywały czasy, że telefon i kable były poniszczone z 3 razy na tydzień jak przychodziłem naprawić. To matka idzie piechotą na komisariat, tamta potrafiła się sama lekko okaleczyć, pobić i wyprzedzić matkę w drodze na komisariat pierwsza zgłaszając rzekomą sprawę.

Niektóre sytuacje opisane występują często inne rzadziej, jest też wiele innych, ale sobie daruje opis, chyba tylko zabrakło tego by podrzucała ludziom dragi biorąc ich odciski palców z osobistych rzeczy i dzwoniła po policje itd, poza tym to cały inny repertuar był chyba przerobiony.

Ta sprawa mnie w pewien niezdrowy sposób wręcz fascynuje. Wszyscy mówią potocznie, że ma "schizy", ale ja widzę, że to co innego.
Socjopatia? Psychopatia? A jakie różnice? I skąd aż tak ekstremalne zachowania?

Druga sprawa, że w sumie nic się z tym nie da zrobić. Różne rozprawy ciągną się i po dwa lata, potrafi się dobrze zabezpieczyć, podrobić dowody itd, np opóźniać wszystkie rozprawy przez symulowanie chorób, przekupywanie znajomego kuriera z dostarczaniem wezwań na rozprawę dla innych stron itd, wyciąganie ich ze skrzynek itd. Była krótko w różnych ośrodkach itd, nie wiem jak dokumentacja jej, ale potrafi świetnie udawać i zdobywać zaufanie innych ludzi. Fakt jest taki, że przymusowo leczona jeszcze nie jest i nie jest ubezwłasnowolniona, chociaż różne terminy obowiązkowego stawienia się na leczenie zamknięte itd były.

Zwykły cynizm? Niektórzy mówią, że "opętanie", socjopatia, psychopatia? Spotkaliście się z tak skrajną hm "zatwardziałością" ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Łapa 05 paź 2015, 21:06
Nie ma różnicy między socjopatią i psychopatią. Tak mi mówił znajomy student medycyny. Podobno to synonimy.

Dlaczego tak niezdrowo się fascynujesz tą osobą? Czyżby to była Twoja siostra?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Asembler 05 paź 2015, 23:37
Nie jest to moja siostra. Pewnego rodzaju fascynacja wzięła się z tego, że tej osobie wszystko uchodzi płazem. Myślę, że dopiero jakby kogoś zabiła i podpisała się na miejscu krwią to może by już się nie wykręciła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Łapa 06 paź 2015, 00:05
Asembler co na to poradzić, bywają osoby na tyle bezwzględne, że sobie potrafią radzić w życiu, tak jest pewnie też w wypadku tej kobiety.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 06 paź 2015, 20:18
Oczywiście to nie jest żadna diagnoza, ale opisane zachowania kobiety przywodzą mi na myśl osobowość dyssocjalną połączoną z osobowością histroniczną.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Asembler 06 paź 2015, 20:51
ekspert_abcZdrowie napisał(a):Oczywiście to nie jest żadna diagnoza, ale opisane zachowania kobiety przywodzą mi na myśl osobowość dyssocjalną połączoną z osobowością histroniczną.


Czytam o osobowości dyssocjalnej i pasuje jak ulał. Dodatkowo amfetamina, mefedron i dopalacze czy 10 piw dziennie (hasz przy tym wydaje się niespecjalnie szkodliwy) spotęgowały pewnie jeszcze brak empatii. Dzięki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Jak myślicie, jakie to zaburzenie?

przez axl.g 13 lip 2016, 01:37
Socjopatia to nie to samo co psychopatia, jednak obie przypadłości są bardzo do siebie podobne przez co mylone są ze sobą lub uważane za to samo. Zasadniczą różnicą między socjopatią a psychopatią jest to, że psychopata nie jest świadomy wyrządzanych krzywd ponieważ nie potrafi odróżnić dobra od zła. Z tego powodu osoba psychicznie chora nie jest karana za swoje czyny. W przeciwieństwie do socjopaty, który potrafi odróżnić dobro od zła dlatego ponosi konsekwencje swoich czynów ponieważ jest ich w pełni świadomy.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lip 2016, 17:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do