Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Inne zaburzenia.

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez Tomek858 29 wrz 2015, 21:26
Ja mam swierdzone zaburzenia lekowe i w najsilniejszych lekach jakie kiedykolwiek mialem, gdzie nie poszedlem tez mialem wrazenie ze wszyscy sie na mnie gapia ( najgorsze to byly miejsca ciasne i pelne ludzi np autobusy). Do tego wychodzac wieczorem na spacer co chwile ogladalem sie za siebie, jak listek szurnal na chodniku, odwracalem sie ze strachu, ze ktos za mna idzie, a jak pies szczeknal z posesji to malo zawalu nie dostawalem. Albo mialem wrazenie ze matka cos kombinuje i chce mnie wyrzucic z domu. W silnych lekach czlowiek, moze rozne rzeczy wymyslac. Potem dostalem derealizacji, wtedy leki zniknely, ale czulem sie jakbym zyl w innym swiecie :) A autor ma krytycyzm. No i wiadomo ze musi sie wybrac tak czy siak do psychiatry. Jesli to silna nerwica to mowienie o chorobie psychicznej zapewne nie pomoze :)
Ostatnio edytowano 29 wrz 2015, 21:30 przez Tomek858, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
16 lip 2014, 15:20

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 wrz 2015, 21:29
ja wysnułam hipoteze, ze to choroba psychiczna(podobne objawy miał detektywmonk przy schizofrenii) bo do nerwicy natręctw nie pasuje to o czym pisze autor tematu bo on czuje sie obserwowany siedząc w domu za monitorem(sama mam nerwice natręctw) Doradziłam autorowi by poszedł do psychiatry bo psycholog nic mu nie da,
Tomek858, to o czym piszesz wygląda nieco inaczej. Tytuł tematu "gdziekolwiek jestem czuje się obserwowany" czyli w domu również a w domu jak może byc obserwowany przez obcych ludzi?
Ostatnio edytowano 29 wrz 2015, 21:35 przez khaleesi, łącznie edytowano 3 razy
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez TruchłoBoga 29 wrz 2015, 21:29
Pani ekspert zjadła khaleesi.
TruchłoBoga
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 wrz 2015, 21:33
TruchłoBoga, nie zjadła :)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez jestem-bogiem 29 wrz 2015, 23:05
Jak napisał ekspert jest to właśnie bardziej obawa niż trwałe urojenie chociaż w sumie już sam nie wiem, mam samokrytycyzm, w tej chwili siedząc tutaj i pisząc nie mam tego objawu, jak pisałem czasami to mam a czasem nie mam.To jest taka jakby bardzo wysoka ostrożność, kiedy przeglądam coś w internecie według mnie wstydliwego wtedy to się pojawia że ktoś znajomy przecież mógłby stać w tej chwili za oknem, chociaż wiem że to nierealne no bo kogo obchodzi co ja robię na komputerze oraz komputer stoi w taki sposób na biurku że przez okno nic nie widać i się trochę uspokajam, ale jednak dalej siedzi mi to przeświadczenie w głowie i się spinam,często ciężko mi się je w domu z zapalonym światłem niekoniecznie ze względu na okno a nawet szparę w szafie bo ktoś mógłby tam siedzieć, kilka razy otworzyłem szafę i zamknąłem lecz to przeświadczenie nadal pozostaje, bardzo trudne jest to do opanowania choć czasem się udaje panować do czasu aż korki puszczą i koniec, muszę wtedy ochłonąć.Największy lęk wywołują u mnie okna w domach i samochody, stojące i jadące, krępuję się wtedy chodzić bo ktoś może siedzieć i się na mnie gapić.Czasami odczuwam te myśli nieświadomie kontrolując się do czasu aż się na tym złapię i pomyślę sobie cholera znowu to samo
Cóż żywot z ludźmi od dziecka miałem raczej trudny, w domu, w szkole a samoocenę mam na poziomie rowu mariańskiego
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2015, 20:58

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez jestem-bogiem 29 wrz 2015, 23:39
Tomek858 napisał(a):Ja mam swierdzone zaburzenia lekowe i w najsilniejszych lekach jakie kiedykolwiek mialem, gdzie nie poszedlem tez mialem wrazenie ze wszyscy sie na mnie gapia ( najgorsze to byly miejsca ciasne i pelne ludzi np autobusy). Do tego wychodzac wieczorem na spacer co chwile ogladalem sie za siebie, jak listek szurnal na chodniku, odwracalem sie ze strachu, ze ktos za mna idzie, a jak pies szczeknal z posesji to malo zawalu nie dostawalem. Albo mialem wrazenie ze matka cos kombinuje i chce mnie wyrzucic z domu. W silnych lekach czlowiek, moze rozne rzeczy wymyslac. Potem dostalem derealizacji, wtedy leki zniknely, ale czulem sie jakbym zyl w innym swiecie :) A autor ma krytycyzm. No i wiadomo ze musi sie wybrac tak czy siak do psychiatry. Jesli to silna nerwica to mowienie o chorobie psychicznej zapewne nie pomoze :)

Czasami wygląda podobnie to jak u ciebie :? chociaż bez takich jazd o szczekaniu i zawale albo że ktoś może za mną chodzić, czegoś takiego nie mam
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2015, 20:58

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 wrz 2015, 13:19
khaleesi napisał(a):detektywmonk, e nie infantylizm to co innego to jeszcze schizofrenia może to być w sumie tak czy siak psycholog leków nie zapisze tylko musi do psychiatry iść a psycholog jest od pogadania sobie.

He,he to wiem sam.A do psychiatry chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 wrz 2015, 14:33
jestem-bogiem napisał(a):Jak napisał ekspert jest to właśnie bardziej obawa niż trwałe urojenie chociaż w sumie już sam nie wiem, mam samokrytycyzm, w tej chwili siedząc tutaj i pisząc nie mam tego objawu, jak pisałem czasami to mam a czasem nie mam.To jest taka jakby bardzo wysoka ostrożność, kiedy przeglądam coś w internecie według mnie wstydliwego wtedy to się pojawia że ktoś znajomy przecież mógłby stać w tej chwili za oknem, chociaż wiem że to nierealne no bo kogo obchodzi co ja robię na komputerze oraz komputer stoi w taki sposób na biurku że przez okno nic nie widać i się trochę uspokajam, ale jednak dalej siedzi mi to przeświadczenie w głowie i się spinam,często ciężko mi się je w domu z zapalonym światłem niekoniecznie ze względu na okno a nawet szparę w szafie bo ktoś mógłby tam siedzieć, kilka razy otworzyłem szafę i zamknąłem lecz to przeświadczenie nadal pozostaje, bardzo trudne jest to do opanowania choć czasem się udaje panować do czasu aż korki puszczą i koniec, muszę wtedy ochłonąć.Największy lęk wywołują u mnie okna w domach i samochody, stojące i jadące, krępuję się wtedy chodzić bo ktoś może siedzieć i się na mnie gapić.Czasami odczuwam te myśli nieświadomie kontrolując się do czasu aż się na tym złapię i pomyślę sobie cholera znowu to samo
Cóż żywot z ludźmi od dziecka miałem raczej trudny, w domu, w szkole a samoocenę mam na poziomie rowu mariańskiego


Szczerze nie wiem na nerwice natręctw mi to nie wygląda juz prędzej na fobie społeczną z tym,że ludzie się patrzą i strach przed upokorzeniem ale iśc do psychiatry musisz on wystawi Ci diagnoze. Ale to podglądanie przez dziurke od klucza? Bezsensowne. Masz zachowany samokrytycyzm ale nie do końca bo piszesz, że raz masz a raz nie to masz zaburzeną tą sfere postrzegania świata. Samokrytycyzm nie wskazuje na chorobe psyche. no ale nie wiem czy za każdym razem dana osoba która faktycznie choruje psychicznie na schizofrenie czy psychoze nie ma tego wglądi i nie wie,że choruje. Przecież osoba chora może być świadoma choroby w końcu w dobie internetu... W ogóle jakie wydarzenie nastapiło w Twoim zyciu od kiedy masz te objawy napisz coś więcej.
masz kamerke zamontowaną przy komputerze?

detektywmonk chodziło mi, że autor tego tematu musi iśc do psychiatry bo psycholog nie ma kwalifikacji by wyrokować diagnozę.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 30 wrz 2015, 15:11
khaleesi napisał(a):bo psycholog nie ma kwalifikacji by wyrokować diagnozę.


Psycholog kliniczny ma takie kwalifikacje ;)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 wrz 2015, 15:23
acherontia-styx, może pomóc ale nie stawia o ile się orientuje ;) Przynajmniej u mnie tak było.Psycholog kliniczny to w szpitalach na oddziałach chyba jest głównie i w moim przypadku to psychiatra wystawił diagnozę a nie psycholog kliniczny a wywiad przeprowadzili obaj. Po prostu psycholog kliniczny współpracował z lekarzem psychiatrą a autor tematu chyba był w zwykłej przychodni ale pewna nie jestem.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez ego 30 wrz 2015, 15:34
khaleesi, stawia. Nawet u mnie w mieście w zwykłej przychodni pracuje p. kliczniczny i stawia diagnozy, czym "chwali się" na swojej stronie internetowej. Nie wiem co się Ci udumało, że psycholog nie może stawiać diagnozy. Nieraz nawet tu na forum, czytałam, że kogoś terapeuta zdiagnozował i to jeszcze inaczej niż wcześniej np.psychiatra.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez TruchłoBoga 30 wrz 2015, 15:34
Zjedzona po raz trzeci
TruchłoBoga
Offline

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 wrz 2015, 15:35
ego, ale moment chodzi o stawianie diagnozy typu wpisanie do kartoteki choroby/zaburzenia oraz przepisywanie leków czy wydanie zwykłej opinii psychologicznej bo mowa jest o zapisie leków i diagnozie jaką wydaje lekarz psychiatra :bezradny: Zwykłe testy i opinie psychologiczną wyda psycholog nawet nie potrzeba do tego klinicznego.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czuję się obserwowany gdziekolwiek jestem

przez ego 30 wrz 2015, 15:38
khaleesi, od samego początku chodzi o tylko i wyłącznie o postawienie diagnozy( co może zrobić zarówno psycholog jak i psychiatra,). Nikt tu nie pisał, że psycholog może wypisywać leki, bo i nie może ,ale nie taki problem jest tu rozważany.
Ostatnio edytowano 30 wrz 2015, 15:41 przez ego, łącznie edytowano 1 raz
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do