Brak celu i wiary w życiu

Inne zaburzenia.

Brak celu i wiary w życiu

przez Garrus 05 lip 2015, 02:12
Witam, mam 17 lat i od dłuższego czasu zawracam sobie głowę rożnymi problemami. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem osobą dojrzewającą, jednak pewne rzeczy są niestety bardzo irytujące i przeszkadzają mi w moim życiu. Zaczynając od początku, jestem osobą która nie lubi tłumów, hałasu i imprez, toteż nie mam wielu znajomych, jednak nie przeszkadza mi to specjalnie. Wadą jest to, że kilka lat temu byłem całkowicie zatracony w świecie komputera, kiedy inni ludzie budowali związki i relacje. Wyszedłem na prostą; mniej więcej. Nadal spędzam wielu czasu przed komputerem, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to dobre, a i przy ludziach potrafię się zachowywać jak człowiek. Czytałem multum poradników o naszym umyśle, jak nad sobą pracować, być asertywnym, dążyć do "ulepszenia siebie", zwiększyć pewność siebie i tak dalej. Niestety, nie potrafię zastosować tego w praktyce. Zawsze wracam do punktu wyjścia. Co jest najgorsze, ja pragnę zmian, jednak nie potrafię zrobić tego kroku, aby do tych zmian dojść. Jestem osobą która dużo myśli, ba, mam w głowie natłok myśli który czasem nie daje mi spokoju, przez co jestem często osłupiony i "przymulony". Jestem także osobą leniwą; niestety, która ceni sobie dużą niezależność, nie lubię zobowiązań ani obowiązków; to jest kolejna rzecz która mnie w jakiś sposób niszczy i blokuje moją ścieżkę do zmian. Dochodząc do sedna sprawy, czyli słów które zawarłem w nazwie tematu; moim dużym problemem jest brak w życiu określonego celu. Brak wiary, w cokolwiek! Ostatni czasy bardzo dużo myślę o różnego rodzaju sprawach filozoficznych; kim jestem, dokąd podążam, czy bóg istnieje, czy to tylko wytwór naszej wyobraźni, jeśli tak, czym jest ten bóg, kim on jest, co to jest? Siedzę zamknięty w czterech ścianach, pomimo że jest lato, bo nie wiem co ze sobą zrobić! Nie wiem gdzie wyjść, po co wyjść! Nie mam celu, do którego mógłbym dążyć z pełnią szczęścia. Ponad to, mam jakąś dziwną przypadłość, będzie to dla was śmieszne, ale... Mam jakby taką fobie patrzenia się ludziom w oczy. W szczególności chłopakom w moim wieku; nie wiem dlaczego akurat tak. Boję się głupich odzywek, chociaż wiem że i tak bym sobie z pyskowaniem poradził; mimo to nie lubię stwarzać bezsensownego konfliktu. Boję się podjęcia walki, co mnie strasznie demotywuje... Wyobrażam sobie sytuację, w której kiedyś ktoś obrazi bliską mi osobę, a ja nic z tym nie będę potrafił zrobić; ponieważ będę czuł strach. Strach przed bólem, kalectwem i przede wszystkim - ośmieszeniem. Jestem bardzo "dumną" osobą, co też często stwarza mi problemy. Dla mnie porażka jest ośmieszeniem i zażenowaniem, leżenie na ziemi to upodlenie... W dodatku, jestem osobą która nie potrafi prosić. Nie potrafię zaproponować komuś spotkania, wspólnego spędzenia czasu. Uważam to za jakiś dyshonor, ponadto uważam, że jestem nudnym człowiekiem i ta osoba będzie się ze mną nudzić; choć nikt nigdy mi się z tego nie skarżył. Śmieszne jest to, jak wielu ludzi zapewne myśli, iż jestem normalnym, 17-letnim chłopakiem. Ba, nawet mój przyjaciel nie wie o mnie tak wiele rzeczy... Tu jest kolejna sprawa; nie lubię dzielić się uczuciami, cenię sobie ogromnie prywatność, denerwuję się kiedy ktoś zaczyna dotykać moich prywatnych rzeczy takich jak telefon. Jestem także osobą bardzo nieporadną życiowo; co wpędza mnie w przygnębienie... Mam dwie lewe ręce do wszystkiego, nie potrafię się domyślać "co i jak znaleźć, co i jak przykręcić, co i jak zrobić". Uważam, że nie mam żadnych zalet, żadnych praktycznych talentów. Nie potrafię grać w żaden sport zespołowy, nie potrafię kopnąć piłki... Mam niby jakieś hobby, ale co śmieszniejsze, nie poświęcam mu zbyt wiele czasu. Wolę leniuchować i rozmyślać nad swoją egzystencją, tworząc jakieś absurdalne fakty i przypisując sobie jakieś zaburzenia. Zapytacie się; czego ty gościu tak właściwie oczekujesz? Cóż, oczekuję, że ktoś potrafi mnie naprostować, wyjaśnić mi jak działa rzeczywisty świat, jak mogę powstać z ruin, jak mogę znaleźć swój życiowy cel i odzyskać wiarę - w cokolwiek! I jak sobie z tym wszystkim radzić...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2015, 01:47

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 lip 2015, 07:34
wygląda na to, że ludzi i cały materialny świat traktujesz bardzo instrumentalnie, czym skazujesz się na izolacje w odmętach własnej psychiki.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez NN4V 05 lip 2015, 08:46
jetodik napisał(a):wygląda na to, że ludzi i cały materialny świat traktujesz bardzo instrumentalnie, czym skazujesz się na izolacje w odmętach własnej psychiki.

Eeee... wszyscy jesteśmy izolowani temi odmętami. Kolega chyba tylko przedstawił problem z takiej perspektywy.
Co nie zmienia faktu, że powinien popracować nad dorealnieniem, czyli odróżnieniem wyobrażeń od faktów.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak celu i wiary w życiu

przez Garrus 05 lip 2015, 16:17
Tak, tylko jak nad tym pracować :/ Natłok myśli nie pozwala mi niczego osiągnąć, w dodatku jestem perfekcjonistą który dąży do ideału, nie rozumiem błędów i pomyłek. Mimo to że dążę do ideału (psychicznego), to tak naprawdę wszystko idzie w drugą stronę - tonę w tej głębi myśli, a niedługo zacznie wsysać mnie muł...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2015, 01:47

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 lip 2015, 17:08
heh! perfekcjonista, wszystko sie zgadza, polecam książkę "Zło" Terryego Eagletona.
tu chodzi o postawe wobec rzeczywistości i to trzeba zmienić a nie same umiejetnosci ktore po zmianie przyjda o wiele łatwiej, póki co jesteś jak Pincher Martin, przeczytasz książkę to będziesz wiedział o co chodzi.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez Veikko 05 lip 2015, 19:02
Garrus napisał(a):Tak, tylko jak nad tym pracować :/ Natłok myśli nie pozwala mi niczego osiągnąć, w dodatku jestem perfekcjonistą który dąży do ideału, nie rozumiem błędów i pomyłek. Mimo to że dążę do ideału (psychicznego), to tak naprawdę wszystko idzie w drugą stronę - tonę w tej głębi myśli, a niedługo zacznie wsysać mnie muł...

Im bardziej się spinasz w dążeniu do ideału, tym bardziej ten ideał będzie się oddalał. Zresztą na gówno nam ideały, jesteśmy tylko ludźmi.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez Łapa 05 lip 2015, 20:17
Polecam zainteresowanie się sprawami filozoficznymi :D
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Brak celu i wiary w życiu

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 05 lip 2015, 20:36
Ja żyje dniem dzisiejszym i nie mam celu w życiu.No,może takie małe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Brak celu i wiary w życiu

przez veronique 07 lip 2015, 20:49
Garrus, po co Ci cele? One zazwyczaj prowadzą do rozczarowania. A ideały są nudne i niebezpieczne.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do