Chyba się już poddam bo po co walczyć?

Inne zaburzenia.

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

przez Timer 19 maja 2015, 01:52
W moim życiu na ten moment nie ma żadnych pozytywów. Jestem osobą niepełnosprawną od urodzenia i przez całe życie walczyłem oto żeby choć na moment na ten krótki okres czasu poczuć się normalnie czyli być szczęśliwy i spełniony w życiu. Wmawiałem sobie na każdym okresie życia ok teraz jest źle ale jak pójdziesz do gimnazjum/szkoły średniej/studia/ zaczniesz pracę to będzie lepiej. Niestety nie było. Choć muszę przyznać, że był okres na studiach gdzie czułem, że przynależę do jakiejś grupy ludzi, która mnie rozumie i chce ze mną przebywać. Jednak ten okres już dawno się skończył i ludzie ruszyli z własnym życiem mają ciekawą i ambitną pracę, rodzinne czy inne rzeczy. Z kolei ja mając prawie 27 lat utknąłem i nie jestem w stanie wypełnić zadań wczesnej dorosłości, których to oczekuje ode mnie otoczenie bądź społeczeństwo. Nie mam dziewczyny ani nawet perspektyw na jakąś a co za tym idzie nie założę nigdy rodziny. W sumie to pogodziłem się z tym dawno temu i traktowałem to w kategoriach oczywistych ze względu na moją niepełnosprawności i charakter. Chciałem wiec skupić się na życiu zawodowym. W związku z tym, że pochodzę z biednej rodziny perspektyw na studiowanie w dużym mieście nie miałem wiec zdecydowałem się na studia w mieście - padło na pedagogikę. Muszę przyznać, że naprawdę mi się spodobała i ze średniego ucznia w liceum zmieniłem się w studenta ze stypendium za wysokie wyniki w nauce. Myślałem, że w końcu moje życie się odmieni z ucznia, który był zawsze niezauważalny stałem się studentem, który był centralnym punktem. Myślałem wiec, że ktoś da mi też szanse wykazać się w życiu zawodowym i zacznę się realizować. Tutaj niestety zmierzyłem się z brutalną rzeczywistością i nikt szansy nie dał. Nie wiem czy to mój wygląd, osobność czy niepełnosprawność. PuP zesłał tak zesłał bo inaczej tego nazwać się nie da na staż kompletnie nie związany z zawodem, gdzie atmosfera pracy jest tragiczna, gdzie każdy pod każdym dołki kopie a perspektywy zatrudnienia po stażu są nikłe bo dali do zrozumienia, że jak staż się skończy to i tak znajdą sposób, żeby sie mnie pozbyć. Każdy myśl o kolejnym dniu tam powoduje u mnie uczycie anhedonii i strachu tak silnego, że czuje się jakbym szedł na ścięcie. Do tego dochodzi jeszcze poczucie ironii ponieważ, jestem pedagogiem i doradcą zawodowym a sam sobie nie mogę pomóc i tak dochodzimy do tematu pytania - Chyba już czas się poddać bo po co walczyć? Skoro i tak jestem skazany na porażkę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 maja 2015, 01:02

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

przez lukk79 19 maja 2015, 13:29
Po pierwsze to nie wszyscy mają ciekawą i ambitna prace. Jeśli chodzi o staże to też sytuacja bywa różna i czasem jest faktycznie tak, że nie jest to fajne miejsce. Napisz jak możesz jakiego typu jest twoja niepełnosprawność ?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 19 maja 2015, 15:41
najgorsze właśnie jest to iż nadejdzie taka chwila kiedy wszystko sobie zsumujesz i zdasz sobie sprawę że niema co uczyć się fruwać wyskakując oknem.będziesz miał serdecznie dość tych "złamań" i pobytów w szpitalach.zdasz sobie również sprawę że jesteś tylko nędznym mięsnym workiem na gówno jak każdy z nas co cie pozbawi resztek złudzeń jak to fajnie by było mieć metalowe ciało lub syntetyczne oprogramowanie które w każdej chwili można wymienić i działąć tysiące lat.jedyny rewelacyjny sposób na odrzucenie którego oczywiście nie sposób uniknąc jest po prostu nie narażać sie na odrzucenie i nie przyjmować żadnych zaproszeń bo wrócisz z kolejnymi śmieciami w pamięci i poco ci to?gówna których się nie wybiera wkurwiają najbardziej(rodzice,geny,inkarnacja)czy ktoś cie pytał czy chcesz być przez paredziesiąt lat mięsnym workiem na gówno do tego skiczonym na starcie?czy ktoś cie zapytał zanim przyszedłeś na świat czy może byś wolał być robotem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

przez DamianS97 20 maja 2015, 22:26
Timer może nie pomogę Ci , bo sam mam ledwo 18 lat gówno wiem o życiu itd. itd. ale nie możesz się poddawać , spójrz na to z innej strony gdybyś się poddał kilka lat temu nie byłbyś studentem ze stypendium za wysokie wyniki w nauce baa ! nie byłbyś nim w ogóle . Przechodzisz trudny moment w życiu , każdy taki moment miał / ma wiem o czym mówię , bo sam kilka miesięcy spędziłem w swoim pokoju z milionami chorób wokół siebie , ale nie poddałem się i wyszedłem z tego syfu. Ty też nigdy się nie poddawaj , niepełnosprawność NIE MOŻE dyskwalifikować Cię z życia , jesteś taki jak ja i wszyscy inni na świecie. Kiedyś ktoś Cię dostrzeże i będziesz zadowolony ze swoje życia, jestem tego pewien w 100% ! Tylko nie poddawaj się walcz !
Świat to nie samo słońce i tęcze , to wredne i obrzydliwe miejsce , nie ważne jak bardzo jesteś twardy świat rzuci Ci sie na kolana i nie pozwoli powstać
, jeśli nie będziesz walczyć...


-Eric Thomas
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
11 sie 2014, 23:26
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

Avatar użytkownika
przez zima 20 maja 2015, 22:44
Timer, niepełnosprawni mają łatwiej jesli chodzi o znalezienie pracy.
nikt Ci nie da szansy,szansę sam musisz sobie wykreować. Takie rzeczy dzieją się latami, a potem zostaje sie bosem wlasnego stylu i smaku z pokaźną sumą na koncie.
Dziewczynę równiez mozesz sobie znaleźć i jej brak jest raczej kwestią wygórowanych wymagan albo nierealnych oczekiwan.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Chyba się już poddam bo po co walczyć?

Avatar użytkownika
przez zima 20 maja 2015, 22:45
DamianS97, lat 18,ale wiedza na 81.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do