Z chmur pod ziemię

Inne zaburzenia.

Z chmur pod ziemię

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 07 kwi 2015, 19:15
Dosłownie jak w temacie.
Zaczyna mnie to dołować ...
Powiedzmy że tydzień zbieram się by sobie postanowić nowe cele, bo czas zmienić swoje życie, w końcu nadchodzi taki dzień że myślotoki oraz wewnętrzna siła mieszają się i zakwitają nowym systemem działania , opromieniają i grzeją optymizmem w myśleniu i działaniu. Spora energia a nawet pobudzenie.... tylko po to by , już na drugi dzień wszystkiego się odechciało. A każda myśl powodowała " pocenie oczu " .

Czy mózg człowieka jest złośliwy ?
Czasem mi się tak wydaje. Takie odnoszę wrażenie... bo kiedy jest dobrze, kiedy chcę by było lepiej , kiedy wreszcie wierzę że dam radę że będę kimś , kiedy mam nadzieję na lepsze życie , to w głowie rodzi się taki głos , który podsuwa wszystkie zmory z przeszłości , żar tamtych postanowień i nowych celów, dawno zgasł , choć ma sie wrażenie jak gdyby to było przecież przed ułamkiem sekundy .

Nie dość że w głowie już nie ma tego optymizmu , w sercu żaru , a w ciele chęci...
Czuję się taka niepotrzebna, nic nie znacząca, nie chcę mi się nawet jeść , ubierać , malować .... nie chcę mi się śmiać , rozmawiać , ludzie mnie zaczepiają w pracy , a ja odpowiadam mamrotaniem, półsłówkami albo się tylko zdawkowo czy zbywająco uśmiechnę....

To takie męczące... nie tylko dla mnie. Ale w związku .

Zauważyłam że wygląda to mniej więcej tak zdenerwowanie, lęk , płacz - > delikatna poprawa -> światełko w tunelu, resetowanie systemu w głowie , zoobojętnienie - > wyznaczenie sobie nowych celów, pełny optymizm , piękne dni -> zobojętnienie , bezsilność - > przerażenie , lęk , rozczarowanie, stres , strach , dół - > płacz ... i tak w kółko.

Czy takie uczucia aż tak poważnie mogą odebrać chęć do wszystkiego ? Chęć do życia... ?


Zawsze oglądam się za siebie, a kiedy staram się tego nie robić , ktoś za plecami łapie mnie za ramie i sam mnie odwraca .


A ja tak bardzo nie chcę tego wszystkiego wspominać ....

Czy można się pogodzić z tym co się w życiu zrobiło ?
Co sie przeszło ?
Te wszystkie grzechy , krzywdy ?
Upokorzenia , wstyd?
Gniew ?

Czy można na takim gruncie zasiać coś co wreszcie wyrośnie, zakwitnie na trochę dłużej ?

Czy mogą być wreszcie wszyscy zadowoleni ?
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Z chmur pod ziemię

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 07 kwi 2015, 22:37
Taka natura wychodzenia z depresji/nerwicy. Jest lepiej, a zaraz potem dół i kop w tyłek. Nie traktuj tego jak "resetowanie systemu", jak to nazwałaś, a bardziej jak przeszkodę na drodze do poprawy. Każdy lepszy dzień Ci coś daje i każdy się liczy - nie myśl, że tego typu okresy się marnują. Każdy Cię wzmacnia, nawet jeśli potem wpadasz w dół. Jeśli nie dasz się wciągnąć w te czarne myśli, to będzie coraz lepiej, te czarne okresy będą coraz krótsze. Ja zawsze powtarzam, że podstawowy błąd u każdego, kto się zmaga z depresją, jest myślenie, że wychodzenie z tego następuje nagle, po prostu jednego dnia jesteśmy już szczęśliwsi. Nie, większość osób z depresją będzie miała nawroty. Kluczem jest stworzenie jakiegoś planu działania i myślenia w takich sytuacjach. Zaplanuj sobie, co następnym razem w takim nastroju zrobisz, jak naprawisz swoją sytuację.

Czy takie uczucia aż tak poważnie mogą odebrać chęć do wszystkiego ? Chęć do życia... ?


No niestety, znam to z doświadczenia. Jednego dnia może być dobrze, a następnego dopadają Cię myśli, które dosłownie zabierają siły. Trzeba z tym walczyć i pamiętać, że może być dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Z chmur pod ziemię

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 09 kwi 2015, 18:01
Trzeba walczyć , wiem .
Ale jak ?
A myślenie pozytywny wśród tak ciemnej burzy ... też wcale do łatwizn nie należy ...


A TY na jakim etapie jesteś ? Jak sobie radzisz?
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z chmur pod ziemię

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 09 kwi 2015, 18:18
Ja już jestem w sumie na prostej do lepszego okresu. Ostatnie miesiące są trudne ze względu na zewnętrzne czynniki, ale ogólnie widzę już ten cały schemat: nie mogę się załamywać, bo wtedy jest gorzej i trudniej. Strasznie śmieszne, ale to naprawdę nie jest łatwa zasada do zrozumienia^^

A jak? Czytanie książek dobrych psychologów, szukanie metod na lęk, prowadzenie dziennika z nastrojem i czynnikami, które sprawiają, że czujesz się lepiej/gorzej. Ja spisuję wiele rzeczy na blogu (w podpisie), może Ci się coś przyda:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do