Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Inne zaburzenia.

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 29 maja 2015, 21:21
Arasha napisał(a):
SrebrnaSowa napisał(a):Mnie tam pomaga na bezsenność ciężka praca bądź maksymalny wysiłek.
Ciepła kąpiel dla wymordowanego organizmu, czasem ciepłe kakao, i relaksacyjna muzyka.
Świeże powietrze w pokoju - najlepiej by całą noc było otwarte ( nie ważne czy lato czy zima )
Łóżko musi być dobrze pościelone, a pościele pachnące i świeże.
Najlepiej by w pokoju w którym się śpi było wystarczająco ciemno.
A i świetna sprawa to czytanie w łóżku przed snem, to mnie też jakoś szybko usypia :)
Spróbuj Arasha :))


Dzięki Sówko za zainteresowanie ;) Tylko, że u mnie problem jest bardziej złożony... od 10 lat jestem noc w noc na proszkach :roll:
Ale właściwie problemy ze snem mam od dziecka ;/ Pamiętam obóz nad morzem jak byłam w 7 klasie, wszyscy w namiocie spali, a ja wylazłam na nocny spacer po lesie :mrgreen: U mnie największym problemem jest, że nigdy nie wyrobiłam sobie nawyku wczesnego chodzenia spać... rodzice nie gonili mnie do łóżka, więc dyskutowałam sobie z nimi często po 23 :hide: Później wpadłam w sidła nauki 18h/dobę i ciąg dalszy utrwalania złych nawyków.
Nie ma się co dziwić, że rozwaliłam sobie naturalny zegar biologiczny :pirate: A teraz internet i forum :D Czy ja zawsze muszę coś sobie znaleźć, byle tylko się nie położyć, jak przyzwoity człowiek?!

Dbam o to, żeby pokój był zawsze wywietrzony i max ciemno, zegarki wywaliłam, bo mnie wkurzał ich odgłos, kiedyś w łóżku czytałam, ale ponoć jest to niezalecane przy problemach ze snem ( tak zalecają specjaliści od zaburzeń snu - byłam parę lat temu w poradni, przynajmniej leki dostałam ). Łóżko ma służyć wyłącznie do spania i to wyłącznie w godzinach nocnych i warunkowo jeszcze do... seksu :pirate: Świat zwariował!
Z kolei na ciężką pracę ani duży wysiłek nie mam od wielu lat sił ;/ Ale będę nadal próbowała, chociaż o parę min codziennie się przestawiać... który to już raz :roll:



Ależ nie ma za co !

O widzisz. Nie wiedziałam że się nie zaleca czytać w łóżku... mnie pomaga, dlatego tak poradziłam. :roll:

A może spróbuj z jazdą na rowerze, tak przed kąpielą wieczorkiem......
przyjemne z pożytecznym, trochę się zrelaksujesz, przewietrzysz , zmęczysz i może szybciej zaśniesz?

W sumie jeżeli jesteś na proszkach nasennych to problem musi być dla Ciebie ciężki....
Dobrze że będziesz próbować , będę trzymać kciuki Arashko :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez piterotr 29 maja 2015, 21:25
Też chodzę późno spać..
Po 1. Lubie wieczory, wtedy jest tak cicho i można sobie od wszystkiego uciec
Po 2. Szkoda mi życia na sen. Sypiam średnio po 5 maks. 6 godzin. Myśle, że wystarczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 29 maja 2015, 21:26
piterotr napisał(a):Też chodzę późno spać..
Po 1. Lubie wieczory, wtedy jest tak cicho i można sobie od wszystkiego uciec
Po 2. Szkoda mi życia na sen. Sypiam średnio po 5 maks. 6 godzin. Myśle, że wystarczy.



Zależy jesli organizm jest do tego przyzwyczajony że nie potrzebuje wiele snu.... to może dobrze.
Ale wydaje mi się że wszystko kiedyś wychodzi, za mało snu pewnie też.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez piterotr 29 maja 2015, 21:46
SrebrnaSowa napisał(a):
piterotr napisał(a):Też chodzę późno spać..
Po 1. Lubie wieczory, wtedy jest tak cicho i można sobie od wszystkiego uciec
Po 2. Szkoda mi życia na sen. Sypiam średnio po 5 maks. 6 godzin. Myśle, że wystarczy.



Zależy jesli organizm jest do tego przyzwyczajony że nie potrzebuje wiele snu.... to może dobrze.
Ale wydaje mi się że wszystko kiedyś wychodzi, za mało snu pewnie też.


Wyjdzie w jakich objawach? Podobno 6h snu to taka optymalna dawka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 29 maja 2015, 22:28
U nie których po prostu ni stąd ni zowąd pojawia się potrzeba spania po 10-12 godzin.
Czasem występują zawroty głowy, mroczki przed oczami.
Ale nie wiem jak każdy indywidualnie może to przechodzić .
Każdy organizm to inna książka ;)
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

przez PM Cool Lee 30 maja 2015, 00:11
To już późne chodzenie spać nazywa się uzależnieniem? Nie przesadzajcie, ja bym to nazwał nawykiem.Sam przed 00:00 się nie położę bo nie lubię, no ale jak bym musiał to bym się przemógł i tyle
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 lut 2013, 00:20

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2015, 00:36
Od różnych rzeczy można się uzależnić, no ale stricte od późnego chodzenia spać, to raczej nie, prędzej od tego, co ktoś robi, zanim pójdzie się spać i w efekcie poświęca temu za dużo czasu i idzie późno spać.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 maja 2015, 00:42
SrebrnaSowa napisał(a):O widzisz. Nie wiedziałam że się nie zaleca czytać w łóżku... mnie pomaga, dlatego tak poradziłam. :roll:

To się tyczy głównie osób z bezsennością, w innym przypadku chyba nie stanowi to większego problemu ;)

SrebrnaSowa napisał(a):A może spróbuj z jazdą na rowerze, tak przed kąpielą wieczorkiem......
przyjemne z pożytecznym, trochę się zrelaksujesz, przewietrzysz , zmęczysz i może szybciej zaśniesz?

Póki co to mam ledwo siły na spacer... a pod takie górki się jeździło parę lat temu... eh :?

SrebrnaSowa napisał(a):W sumie jeżeli jesteś na proszkach nasennych to problem musi być dla Ciebie ciężki....

Nie ukrywam, że jest, ale nie zamierzam tu narzekać, bo to nie Jęczarnia :lol:

piterotr napisał(a):Też chodzę późno spać..
Po 1. Lubie wieczory, wtedy jest tak cicho i można sobie od wszystkiego uciec
Po 2. Szkoda mi życia na sen. Sypiam średnio po 5 maks. 6 godzin. Myśle, że wystarczy.

Z pierwszym się zgadzam ;) A co do drugiego, to też mi zawsze było szkoda :roll: Czasami jednak trzeba sobie priorytety wyznaczyć, żeby nie żałować ( chyba, że śpisz jak suseł o każdej porze i w każdym miejscu ;) )

piterotr napisał(a):Wyjdzie w jakich objawach? Podobno 6h snu to taka optymalna dawka.

W bardzo wielu może wyjść. Niewystarczająca ilość snu może się objawiać m.in. spadkiem odporności, większą podatnością na infekcje, spowolnieniem metabolizmu itd.
Z tego, co ja się orientuję, to optymalna ilość snu dla dorosłego człowieka to 7-8 godz. ( ale są i tacy, którzy potrzebują 10 ). W sumie ważna jest też jakość, a nie tylko ilość snu.
I podobno z wiekiem organizm potrzebuje mniej snu, że np. 50- 60-latkom może wystarczyć już 5-6 godz. ( tyle dowiedziałam się studiując różne opracowania na temat bezsenności plus osobiste wizyty w poradni w Warszawie )

PM Cool Lee napisał(a):To już późne chodzenie spać nazywa się uzależnieniem? Nie przesadzajcie, ja bym to nazwał nawykiem.Sam przed 00:00 się nie położę bo nie lubię, no ale jak bym musiał to bym się przemógł i tyle

Jak trwa całe życie i ciężko coś z tym zrobić, to dla mnie podpada pod uzależnienie. Zresztą jak zwał, tak zwał... byle to w końcu zmienić!
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 maja 2015, 22:07
Ponury fapper, dziękuję za włączenie się do dyskusji ;)
Wiesz, moja sytuacja wygląda nieco inaczej, ja nigdy nie kładłam się wcześnie spać... nawet jak chodziłam do szkoły, to zazwyczaj uczyłam się do 23-24, zasypiałam niezbyt szybko ( czasem wcale ), a wstawałam czasami ( nie zawsze ) nawet o 5, jak chciałam powtórzyć materiał na spr. czy do odp. Jak widzisz, tu ujawnia się moje kolejne uzależnienie... tym razem od nauki :mrgreen: ( także, jak widać, od wszystkiego można! ). I mimo tego jakoś funkcjonowałam... na tyle dobrze, żeby mieć przeważnie piątki ;)
Ale wtedy nie miałam depresji :bezradny:

Z tym nastawianiem sobie budzika to mi sugerowała lekarka w Por. Zab. Snu, żeby wstawać codziennie, bez względu na dzień i potrzebę o 7 ( była bardziej łaskawa :lol: ).
Ale u mnie jest ten problem, że ja nie zasypiam od razu, nawet jak mi się chce, w dodatku na lekach :?

Kawy nie lubię i praktycznie nie piję, więc o mocnej nie ma mowy, co najwyżej woda kawowa ( jak to określam ), ale to też rzadko, bo zarówno smak, jak i zapach kawy kompletnie mi nie podchodzą. Energetyków nie piję, bo to byłaby totalna głupota, ze względu na brane przeze mnie leki uspokajające...

I tak sobie żyję, licząc na cud albo, że forum będzie dostępne najpóźniej do 24 :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2015, 22:17
Ja liczę, że może jak mnie gdzieś przyjmą do pracy i będzie taka, że będę musiał wcześnie wstawać, to zacznę po pewnym czasie chodzić wcześniej spać.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

przez Ponury fapper 31 maja 2015, 18:21
Arasha napisał(a):Wiesz, moja sytuacja wygląda nieco inaczej, ja nigdy nie kładłam się wcześnie spać... nawet jak chodziłam do szkoły, to zazwyczaj uczyłam się do 23-24, zasypiałam niezbyt szybko ( czasem wcale ), a wstawałam czasami ( nie zawsze ) nawet o 5, jak chciałam powtórzyć materiał na spr. czy do odp. Jak widzisz, tu ujawnia się moje kolejne uzależnienie... tym razem od nauki :mrgreen: ( także, jak widać, od wszystkiego można! ). I mimo tego jakoś funkcjonowałam... na tyle dobrze, żeby mieć przeważnie piątki ;)

No dobra szkoła szkołą... ale w weekend sobie odsypiałaś te nieprzespane godziny?
A dlaczego myślisz, że nauka była(jest?) Twoim uzależnieniem? Może po prostu to lubisz... może dzięki dobrym ocenom zyskiwałaś uznanie wśród klasy, rodziców i to cię motywowało? Możliwe, że czasami przesadzałaś, ale uzależnieniem bym tego nie nazwał. Co najwyżej nawykiem. Tzn. że robisz coś z przyzwyczajenia, a jak nie zrobisz to czujesz się dziwnie, nie wiesz co ze sobą zrobić.
Ja za czasów liceum też potrafiłem kłaść się późno spać. W weekend nadrabiałem. No tylko ja akurat nie miałem problemów z zasypianiem, więc możliwe, że moje rozwiązania niekoniecznie muszą Ci pomóc.

Arasha napisał(a):Z tym nastawianiem sobie budzika to mi sugerowała lekarka w Por. Zab. Snu, żeby wstawać codziennie, bez względu na dzień i potrzebę o 7 ( była bardziej łaskawa :lol: ).
Ale u mnie jest ten problem, że ja nie zasypiam od razu, nawet jak mi się chce, w dodatku na lekach :?

O lekach się nie wypowiem, bo jestem kompletnie zielony.
Ale zobacz, że w szkole w weekendy nie musiałaś wstawać rano. Mogłaś spać ile wlezie. Czy wtedy też spałaś mało jak w tygodniu? W sensie, że uczyłaś się do 23-24 i nie zasypiając szybko wstawałaś o 5?
Ja w wakacje potrafiłem położyć się o 3 i wstać o 5:50 żeby iść pracować fizycznie kompletnie wyspany, ale to działa tylko krótkoterminowo... po 2-3 dniach już nie wytrzymywałem :zzz:
Przez tydzień wstawaj o 5-6 z nastawionym budzikiem i zobacz czy to da skutki... jeśli nie to chyba tylko lekarz ci pomoże, bo to nie jest normalne, że człowiek potrzebuje tak mało snu...
mark123 napisał(a):Ja liczę, że może jak mnie gdzieś przyjmą do pracy i będzie taka, że będę musiał wcześnie wstawać, to zacznę po pewnym czasie chodzić wcześniej spać.

A co to zmieni? Pracę jako wysiłek fizyczny/psychiczny możesz zastąpić innymi zajęciami. Np. fizyczny: bieganie, siłownia, ćwiczenia w domu, gry zespołowe... a psychiczny : nauka języków, programowania czy innych rzeczy. A jeśli chodzi o wczesne wstawanie to tak jak do @Arasha czyli codzienne nastawianie sobie budzika, CODZIENNE. Umiesz liczyć to licz na siebie. Problemy są trudne do rozwiązania do momentu aż będziemy je klasyfikować jako trudne... powodzenia.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

przez Schwarzi 02 sie 2015, 19:54
To wbrew pozorom nie jest takie proste jak tu się ludziom wydaje.
Zależy przez co masz problem z zasypaniem, bo może tu chodzi o coś grubszego,a nie tylko o forum.
Ja np. mam tak, że kładę się spać około 3-4 nad ranem (tak, nawet w trakcie studiów, pracy czy praktyk), a wstaję (jak mam wolne oczywiście) około 15. Czuję się okropnie, mam poczucie winy i deprechę,że dzień zmarnowałam, jednocześnie nie potrafię tego zmienić z prostej przyczyny- dzień nic mi nie oferuje. Ucząc się, pracując, czy wypełniając obowiązki traktuję to jak zło konieczne, obowiązki i tyle. Poza tym, w czasie wolnym siedzę przed kompem. Ładna pogoda, świeci słonko, cieplutko,a ja marnuje dzień przed komputerem ze świadomością, że inni zaje*iście się bawią ze znajomymi,których ja nie mam. Gdy budzę się rano, to nachodzą mnie taki właśnie myśli plus zryty nastrój więc kładę się dalej i pieprzę ten dzień. W nocy oczywiście też siedzę przed komputerem ale nie wiąże się to ani z poczuciem winy,ani z obniżonym nastrojem, bo noc sama przez się jest porą dnia,w której specjalnie nie ma się czym zająć, więc siedzenie przed kompem jest niejako usprawiedliwione. Po prostu noc wygląda u mnie tak samo jak dzień z tą różnicą,że nocą nie czuję się zestresowana,ani jakbym zrobiła coś złego.
Funkcjonuję tak od zawsze praktycznie, próbowałam to zmienić ale każdy dzień był równie zryty, często robiłam sobie drzemki w środku dnia, bo nudy, często ryczałam, bo wszyscy gdzieś wychodzili,a ja dzień po dniu włóczyłam się sama po mieście ze świadomością,że inni dobrze się bawią. Nie,dziękuję. Dla mnie noc to dzień,a dzień to noc i tyle,
Dlatego uważam,że uniwersalne rady nie zawsze pomagają jeśli nie dotrze się do przyczyny. Jeśli ktoś nie ma po co wstawać, to żadne zmienianie zegara biologicznego nic nie da.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

Avatar użytkownika
przez alone05 02 sie 2015, 23:30
Ja chodzę spać około 1 lub 2 w nocy a wstaję o 7 rano, wieczorem lubię sobie posłuchać muzyki i pośpiewać :D :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
845
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Uzależnienie od późnego chodzenia spać - Jak sobie radzicie

przez NieznanySprawca2.0 03 sie 2015, 00:37
To jest takie poryte, że aż boli. Kiedyś wydawało mi się, że tylko ja tak mam. Później przeczytałem gdzieś, że ogólnie prokrastynatorzy mają taki problem. Odkładamy nawet pójście spać, boshh. :lol: Kiedyś jak byłem młodszy, i nazajutrz czekał mnie choojowy/stresujący dzień, to leżąc w łóżku wręcz starałem się nie spać jak najdłużej, żeby "odwlec" ten moment, gdy będzie trzeba wstać. A rano zgon. Z tego drugiego się wyleczyłem, na pierwsze nie mam pomysłu. Idealnie jakiś czas działało GHB na usypianie się na dokładną ilość godzin w ciągu doby, ale w perspektywie dłuższej został tylko kolejny nałóg w cv. :pirate:
Posty
148
Dołączył(a)
31 mar 2015, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do