AZS, świąd = już sobie nie radzę, potrzebuje pomocy

Inne zaburzenia.

AZS, świąd = już sobie nie radzę, potrzebuje pomocy

przez sbaczul 08 mar 2015, 13:20
Witajcie. Nie pomyliłem tematyki forum, przeczytajcie całość.

Mam 17 lat, od 6 roku życia choruję na przewlekłą astmę oraz nieuleczalne Atopowe zapalenie skóry ( + Gronkowiec złocisty:) ).

Proszę abyście nie pisali, że przecież Atopowe zapalenie skóry da się podkurować, kontrolować i tak dalej, bo to za przeproszeniem guzik prawda.

Świąd, czy tam swędzenie jest tak NIEWYOBRAŻALNIE dokuczliwy, że już sobie psychicznie nie radzę. Nie pomoże tu żadna maść ani tabletka. Nie mogę być odczulany. Moi rodzice wydali już na mnie tysiące złotych.. (ciągła pielęgnacja, leki, wyjazdy do szpitala w razie mocnego zaostrzenia).. Szpital pomaga tylko na okres przebywania w nim.. Dwa, trzy dni po wyjściu ze szpitala zaczyna się na nowo. Mija dopiero trzeci miesiąc roku 2015, a ja byłem już w szpitalu 4 razy. Każdy taki wypad to minimum tydzień.


Od pewnego czasu mam już poważne myśli żeby zrobić sobie krzywde. Nie chcę tak żyć. Męczę się z każdą pieprzoną sekundą życia. Przez świąd nie potrafię się na niczym skupić. O nauce już nawet nie wspomnę.. Częściej jestem w szpitalach i u lekarza niż w szkole. Mam ogromne zaległości. Gdyby nie rodzice to już pewnie dawno skończyłbym ze sobą, ale nie mogę bo wiem, że mama by sobie beze mnie psychicznie nie poradziła.



Chcę się udać do psychologa, i stąd pytanie. Wiem, że psycholog nie jest żadnym mnichem z zakonu Shao lin, ale czy mógłby On "namieszać" mi w głowie tak abym nie czuł tego swędzenia?

Wolę się spytać bo nie chcę iść do psychologa tylko po to żeby słuchać godzinami pieprzenia o tym, że muszę siebie zaakceptować, nie przejmować się opinią innych i tak dalej i tak dalej.

Swój wygląd zaakceptowałem już dawno. Moje otoczenie rozumie to, że jestem chory i to nie ode mnie zależy jak wyglądam. A nawet gdyby tego nie zaakceptowali to przestałbym się z nimi zadawać. Jestem typem samotnika, nie potrzebuję akceptacji w gronie rówieśników.


Jedyne co nie daje mi żyć to ten pieprzony dyskomfort psychiczny jakim jest swędzenie. Proszę o pomoc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 mar 2015, 12:58

AZS, świąd = już sobie nie radzę, potrzebuje pomocy

Avatar użytkownika
przez julusia 08 mar 2015, 19:15
sbaczul, cześć :smile:
Nie mam pojęcia, czy psycholog jest w stanie tak namieszać w głowie, abyś nie czuł swędzenia....raczej chyba niestety nie, ale uważam, że na pewno powinieneś skorzystać z pomocy psychologa. Jesteś chory, Twoja choroba jest przewlekła i uciążliwa, to normalne, że ciężko jest to znosić i że psychika wysiada. Psycholog powinien pomóc Ci radzić sobie z dyskomfortem spowodowanym przez chorobę. Wiele osób poważnie przewlekle chorych korzysta z pomocy psychologa.
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

AZS, świąd = już sobie nie radzę, potrzebuje pomocy

przez majaturchan 25 sie 2016, 15:36
W twojej sytuacji radziłbym się doedukować na własną rękę. Jest dużo stron, które propagują metody walki z AZS. Podaje pierwszą z góry jaką znalazłem w Google: http://www.zsercemoatopii.pl/. Przejrzałem na szybko i portal kompleksowo zajmuje się tematyką atopowego zapalenia skóry. Zapoznaj się z nią, a potem walcz z chorobą.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 lip 2015, 12:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do