Brzydzę się sobą i nie chcę już żyć

Inne zaburzenia.

Brzydzę się sobą i nie chcę już żyć

przez NaaN 10 sty 2015, 20:48
Jeśli pójdzie na terapię zwieście związek do czasu jej ukończenia przez niego.
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Brzydzę się sobą i nie chcę już żyć

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 10 sty 2015, 21:01
Śmieszy mnie to, że on chce iść na nią dla mnie. On też jest z nieciekawego domu, moim zdaniem jest DDA. Ale nie będę tu opisywać jego historii, bo może sobie nie życzyć. W każdym razie, musi zrozumieć że robi to dla siebie. Bo jego związki tak właśnie się będą kończyły. Jeszcze próbuje na mnie winę zwalić, mówiąc "z innymi tak nie miałem, przy innych nie wychodziła moja druga natura".
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Brzydzę się sobą i nie chcę już żyć

przez Saraid 10 sty 2015, 22:09
Zupapomidorowa napisał(a):Śmieszy mnie to, że on chce iść na nią dla mnie. On też jest z nieciekawego domu, moim zdaniem jest DDA. Ale nie będę tu opisywać jego historii, bo może sobie nie życzyć. W każdym razie, musi zrozumieć że robi to dla siebie. Bo jego związki tak właśnie się będą kończyły. Jeszcze próbuje na mnie winę zwalić, mówiąc "z innymi tak nie miałem, przy innych nie wychodziła moja druga natura".

Powinnaś chronić siebie nikt tego za Ciebie nie zrobi.Powodzenia ;) !
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydzę się sobą i nie chcę już żyć

Avatar użytkownika
przez noszila 11 sty 2015, 09:52
NaaN napisał(a):Jeśli pójdzie na terapię zwieście związek do czasu jej ukończenia przez niego.


zupapomidorowa, podpisuję się pod tym, to racja.
Przypomniało mi to mojego byłego faceta, który mówił, że jak zamieszkamy razem to się zmieni, a potem że jak będziemy dłużej razem po ewentualnym ślubie to się zmieni...takie gadanie, żeby tylko dać mu spokój. Skoro chce poprawy jakości związku i waszego dobra to niech zmiana nastąpi TU i TERAZ. Niech nabierze dystansu, popracuje nad sobą na terapii, zobaczy ile może stracić jeśli nie zmieni swojego zachowania. I wtedy jeśli zrozumie swoje zachowanie to możecie próbować pomalutku od nowa budować wasz związek, zaufanie, ale w tej chwili uważam, że odseparowanie się od niego będzie dla Ciebie najbardziej zdrowe i wskazane. A uwierz mi, że wtedy dopiero widać, czy komuś naprawdę zależy, czy tylko dotychczasowa sytuacja była dla niego po prostu wygodna.

-- 17 sty 2015, 17:29 --

No nie daję rady...jest z dnia na dzień coraz gorzej...znowu nie mam siły wstać z łóżka, zrobić cokolwiek, głowa mi pęka od tych okropnych "głosów" mówiących jaka jestem beznadziejna. Znowu mam ochotę iść po żyletkę. Tak dawno tego nie było. Mam wrażenie że widok krwi by pomógł, ale nie wiem czy by się na tym skończyło. Nie chcę znowu do szpitala. Chcę umrzeć :-|
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do