Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Inne zaburzenia.

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez monooso 08 sty 2015, 00:24
Ostatnio rozmyślałem nad tym po co mi w ogóle są potrzebne kontakty towarzyskie, zarówno w życiu realnym jak i wirtualnym. Dzielenie się przeżyciami, przemyśleniami, wiedzą? Przecież to wszystko już było, przecież to wszystko mogę znaleźć już dawno w Internecie. No bo co niby takiego może mi powiedzieć druga osoba czego już nie było? Co przełomowego może mi powiedzieć? Ok podzieli się ze mną jakimś kawałkiem swojej wiedzy czy przemyśleniem, a ja później mam tylko problem z tym aby zweryfikować tego prawdziwość ponieważ nie wierzę w nieomylność swojego rozmówcy, nie wiem czy ma na pewno rację, nie wiem czy się jednak nie myli. Przecież w zdobywaniu wiedzy zdecydowanie lepsza i pewniejsza jest rozmowa z fachowcem w danej dziedzinie, a jak nie mamy dostępu do takiej osoby to są przecież dostępne odpowiednie materiały online przygotowane przez osoby na odpowiednim poziomie, które znają się na danej dziedzinie. A takie rozmowy zwykłych, szarych ludzi, popisywanie się wiedzą, spieranie się na jakiś temat, nakłanianie do swoich racji itd. do czego niby to ma prowadzić? Przecież to wszystko dawno już zostało przemielone i to przez inteligentniejsze osoby z większą wiedzą, nie ma tutaj o czym dyskutować, wystarczy tylko zasysać pasywnie informacje. Czyż nie lepiej zasięgnąć do odpowiedniego źródła? No na co mi taka rozmowa ze zwykłym Kowalskim? Czy to nie strata czasu? Wszędzie wałkowane są te same tematy po stokroć, jeden rozmówca bazuje na niewiedzy drugiego rozmówcy i vice versa, wydaje mi się to takie sztuczne i na siłę, tylko po to aby o czymś gadać i gadać, a wartość pozyskanych informacji pozostawia wiele do życzenia. Kurde myślę, że nawet za takie 50 lat dalej będą wałkować temat, np. II wojny światowej i podniecać się tym w jakichś rozmowach towarzyskich, hehe, śmiechu warte. Ciągłe w kółko wałkowanie tego samego tylko przez nowe osoby. Podobnie jest z dzielniem się przeżyciami, no przecież niczym przełomowym taka osoba ze mną się nie podzieli, a zresztą co to mnie interesuje co kto robił w weekend? Mam przytakiwać z grzeczności i udawać, że mnie to interesuje? Krótko mówiąc nie widzę w ogóle potrzeby kontaktu z drugim człowiekiem, nie wiem po co on mi jest potrzebny, wszystko mogę znaleźć w Internecie. Jeszcze zrozumiem uprawianie seksu czy wspólne nawalenie i powygłupianie się ale jakieś kontakty towarzyskie czy rozmowy na jakiś temat? Phi, po co mi to? Mam Internet od tego. No po co mi wymiana informacji z drugim człowiekiem jeżeli wszystko znajdę w Internecie, w książce czy na filmie? Powiem szczerze, że taka rozmowa na jakiś temat, np. przytoczonej wcześniej II wojny światowej szczerze mnie śmieszy ponieważ mam świadomość absurdalności takiej rozmowy. Moje pytanie brzmi - jak odzyskać (a raczej nabyć) chęć rozmowy z drugim człowiekiem mając świadomość tego wszystkiego?
monooso
Offline

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez Łapa 08 sty 2015, 01:01
Buntownik z wyboru napisał(a):- A gdyby Einstein wolał co noc chlać z kolesiami w Wiedniu? Świat byłby uboższy.

Ale Einstein z drugiej strony nie doszedł do wszystkiego sam. Jeśli chcesz stworzyć coś nowego na tym świecie to potrzebujesz interakcji, ludzi którzy będą Cię inspirować. W Internecie po polsku jest wciąż bardzo, bardzo mało wiedzy, leży ona w bibliotekach i w głowach innych ludzi. To moim zdaniem może sprawić, że będziesz miał ochotę na rozmowę z innymi ludźmi.
Aczkolwiek rozumiem trochę Twój problem, bo też zwykle męczy mnie rozmowa z innymi ludźmi, ale jakoś się przemogłem i bywa, że ludzie którzy mnie nie znają mówią, że jestem "towarzyski" lub nawet, że jestem "ekstrawertykiem" (sic!).
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez monooso 08 sty 2015, 13:19
Łapa napisał(a):Ale Einstein z drugiej strony nie doszedł do wszystkiego sam.

Nie chcę być Einstein'em i nigdy im nie będę, bez przesady. Znam swoje ograniczenia intelektualne, jestem tylko zwykłym Ziemianinem, no może nie takim zwykłym bo podobno zaburzonym, hehe. Faktem jest, że nigdy nie wyróżniałem się intelektem, w czsasach szkolnych zawsze byłem gdzieś tam po środku, chociaż nieskromnie przyznam, że w głębi siebie zawsze czułem się 'lepszy' od reszty stawki, tak jakbym stał półkę wyżej pod względem rozumowania chociaż z zewnątrz nic na to nie wskazywało.

Jeśli chcesz stworzyć coś nowego na tym świecie to potrzebujesz interakcji, ludzi którzy będą Cię inspirować.

Obiło mi się już gdzieś o uszy to stwierdzenie. A ja się pytam why? Przecież inspirację można czerpać z wielu innych rzeczy.

W Internecie po polsku jest wciąż bardzo, bardzo mało wiedzy, leży ona w bibliotekach i w głowach innych ludzi. To moim zdaniem może sprawić, że będziesz miał ochotę na rozmowę z innymi ludźmi.

Dla mnie ta wiedza po polsku jak na razie w zupełności wystarcza, nie narzekam. W razie czego wspomagam się językiem angielskim, który ciągle szlifuję bo jest niestety obecnie na bardzo średnim poziomie.

Aczkolwiek rozumiem trochę Twój problem, bo też zwykle męczy mnie rozmowa z innymi ludźmi, ale jakoś się przemogłem i bywa, że ludzie którzy mnie nie znają mówią, że jestem "towarzyski" lub nawet, że jestem "ekstrawertykiem" (sic!).

Ja myślałem, że nie mam ochoty na rozmowę z ludźmi ze względu na fobię społeczną/osobowość unikającą ale zauważyłem, że ja nawet nie mam ochoty na takie rozmowy gdy jestem wyluzowany i pozbawiony lęku, np. po jakichś środkach farmakologicznych.
monooso
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez mousike 09 sty 2015, 23:58
To po co piszesz tutaj na forum do nas jak Ci nie sa potrzebne relacje towarzyskie? Nawet wirtualne...
Wez idz i poczytaj ksiazke psychologiczna albo poszukaj w internecie informacji... tylko wiesz, informacji czysto naukowych, nie opinii innych osob bo to znow bedzie kontakt towarzyski a te informacje na pewno mniej Ci dadza niz encyklopedia czy ksiazka specjalistyczna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
27 cze 2013, 14:04

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 sty 2015, 01:01
monooso napisał(a):Moje pytanie brzmi - jak odzyskać (a raczej nabyć) chęć rozmowy z drugim człowiekiem mając świadomość tego wszystkiego?

Przeczytałam uważnie całego Twojego posta i trudno się w wielu miejscach z Tobą nie zgodzić, ale podążając tym tropem to w zasadzie całe szkolne nauczanie jest niepotrzebne ... dajmy na to taki historyk przez 30 lat mówi młodzieży w kółko to samo, o tych samych wydarzeniach, a większość osób i tak ma to w dupie. A każdy może sobie te informacje znaleźć w internecie lub bibliotece naukowej ( jak chce mieć bardziej wiarygodne źródło ). Patrząc z takiej perspektywy, to rzeczywiście nie ma większego sensu. Z kolei w innym miejscu piszesz, że jeszcze wspólne najebanie się z kimś ma większy sens ... jak dla mnie to jest dopiero bez sensu ... bzdurne dyskusje i jakieś kiepskie żarty, o których na drugi dzień nawet nie będziesz pamiętał, a jak masz dobrą pamięć, to tylko niepotrzebnie zaśmiecisz sobie mózg pierdołami.

Pytasz - do czego potrzebne są rozmowy z drugim człowiekiem ? Co może dać Ci konwersacja, a czego nie znajdziesz w internecie czy książkach ? Przede wszystkim rozmowa z drugim człowiekiem to nie tylko wymiana zdań, suche fakty, ale także zaangażowanie emocjonalne, jakie temu towarzyszy i którego nie znajdziesz w necie ( poza forami czy komentarzami pod jakimś artykułem ).

Fragment, który zacytowałam i sam fakt, że co jakiś czas wpadasz na forum świadczy o tym, że jakąś potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem masz, tylko najprawdopodobniej nieuświadomioną :P

Tak na marginesie, to Ty dla mnie jesteś jedną wielką zagadką, monooso ...

-- 10 sty 2015, 00:09 --

mousike napisał(a):To po co piszesz tutaj na forum do nas jak Ci nie sa potrzebne relacje towarzyskie? Nawet wirtualne...

Podejrzewam, że próbuje sam siebie zrozumieć :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez monooso 10 sty 2015, 13:03
mousike napisał(a):To po co piszesz tutaj na forum do nas jak Ci nie sa potrzebne relacje towarzyskie? Nawet wirtualne...

Czasem napiszę raz na jakiś czas posta z zapytaniem na tym forum gdy rozwiązania problemu nie mogę znaleźć w bardziej specjalistycznych źródłach lub gdy z różnych przyczyn nie mam dostępu do specjalistów. Mam świadomość, że na tym forum przebywają osoby z dość sporą wiedzą w dziedzinie zaburzeń psychicznych, pewnie zaglądają i udzielają się tu nawet tzw. specjaliści tylko, że anonimowo. Czasem zdarzy mi się, owszem, napisać jakiś post tylko w celu poprawienia sobie humoru ale robię to tylko i wyłącznie dla siebie, a nie żeby prowadzić jakieś poważne kontakty towarzyskie tak jak inne osoby. Poza tym tego co dzieje się w tym wątku nie nazwałbym nawet relacją towarzyską. Inne osoby prowadzą jakieś relacje towarzyskie czy to w realu czy w wirtualu, a mi zwyczajnie się nie chce. Nawet w wirtualu nie chce mi się prowadzić żadnych relacji towarzyskich, szybko się nudzę i kontakty po kolei umierają, a mi to wisi. Paradoksalnie nawet gdy te wszystkie kontakty już poumierają to wtedy zaczynam się czuć nawet lepiej! Wcześniej miałem jakieś wachania nastroju itp., a teraz zero. Nie mam potrzeby aby utrzymywać jakiekolwiek kontakty krótko mówiąc. Myślałem, że jest to spowodowane fobią społeczą ale widocznie nie bo wtedy chociaż miałbym ochotę prowadzić jakieś rozmowy przez Internet.

Arasha napisał(a):Przeczytałam uważnie całego Twojego posta i trudno się w wielu miejscach z Tobą nie zgodzić, ale podążając tym tropem to w zasadzie całe szkolne nauczanie jest niepotrzebne ... dajmy na to taki historyk przez 30 lat mówi młodzieży w kółko to samo, o tych samych wydarzeniach, a większość osób i tak ma to w dupie. A każdy może sobie te informacje znaleźć w internecie lub bibliotece naukowej ( jak chce mieć bardziej wiarygodne źródło ). Patrząc z takiej perspektywy, to rzeczywiście nie ma większego sensu.

No bo jest niepotrzebne. Ja nie pamiętam większości rzeczy z lekcji historii jak i również z innych przedmiotów. Przez wiele lat wałkowane w kółko te same tematy, a ja prawie nic nie pamiętam. Powiem szczerze, że już nawet nie wiem kiedy wybuchły te wojny światowe I czy II i kto brał w nich udział, nie wspominając o innych ważnych wydarzeniach, zwyczajnie zapomniałem. Powinni w ogóle zrobić inaczej, każdy uczeń powinien sobie sam wybierać przedmioty na jakie chciałby uczęszczać według własnych predyspozycji/zainteresowań/uzdolnień. Ktoś kogo nie interesuje historia będzie tracił tylko czas bo i tak większość szybko zapomni, natomiast ktoś kogo interesuje będzie to pamiętał i pogłębiał. Nie podoba mi się to co się dzieje w polskich szkołach, wygląda to jak jeden masowy chów zwierząt.

Z kolei w innym miejscu piszesz, że jeszcze wspólne najebanie się z kimś ma większy sens ... jak dla mnie to jest dopiero bez sensu ... bzdurne dyskusje i jakieś kiepskie żarty, o których na drugi dzień nawet nie będziesz pamiętał, a jak masz dobrą pamięć, to tylko niepotrzebnie zaśmiecisz sobie mózg pierdołami.

Ja nie dyskutuje nawet po pijaku. Piję czym prędzej aby mnie z nóg zwaliło.

Pytasz - do czego potrzebne są rozmowy z drugim człowiekiem ? Co może dać Ci konwersacja, a czego nie znajdziesz w internecie czy książkach ? Przede wszystkim rozmowa z drugim człowiekiem to nie tylko wymiana zdań, suche fakty, ale także zaangażowanie emocjonalne, jakie temu towarzyszy i którego nie znajdziesz w necie ( poza forami czy komentarzami pod jakimś artykułem ).

Abstrakcja. Jedyne zaangażowanie emocjonalne to lęk, a gdy wyelminuję lęk to też pozytywnego nic nie zostaje.

Tak na marginesie, to Ty dla mnie jesteś jedną wielką zagadką, monooso ...

Słyszałem już te słowa. Ktoś kiedyś powiedział do kogoś aby mnie rozgryźli bo jestem jedną, wielką zagadką. Jestem czujny, nie dam się zaskoczyć, wszystko mam zaplanowane, nikt mnie nie przejrzy. Jestem nieobliczalny, aby nie powielać schematów co jakiś czas staram się je zmieniać przez co nikt nie wie jak w końcu zareaguję. Ja, nieśmiały monooso mogę jednocześnie schować się w kłębek i uciec jak i kogoś zaatakować jak drapieżny lew (i takie sytuacje się zdarzały). Zauważyłem, że ludzie mnie się boją, boją się tej zagadki monooso.
monooso
Offline

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez czajnik3 10 sty 2015, 13:58
To ty moze schizoidalny jestes a nie unikajacy. Lepiej sie dowiedziec mimo wszystko..
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 gru 2014, 18:57

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez Difane 10 sty 2015, 15:14
monooso napisał(a):Moje pytanie brzmi - jak odzyskać (a raczej nabyć) chęć rozmowy z drugim człowiekiem mając świadomość tego wszystkiego?


Nie ma już takiej możliwości. Dotarłeś do punktu zero, od którego nie ma odwrotu. Pomógłby jedynie jakiś restart pamięci, jak w Men in Black :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 sty 2015, 17:49
monooso napisał(a):Powinni w ogóle zrobić inaczej, każdy uczeń powinien sobie sam wybierać przedmioty na jakie chciałby uczęszczać według własnych predyspozycji/zainteresowań/uzdolnień.

I co Ty byś w takim przypadku wybrał dla siebie ? Jest chociaż jedne taki przedmiot, z tych stricte szkolnych ?

monooso napisał(a):Jestem czujny, nie dam się zaskoczyć, wszystko mam zaplanowane, nikt mnie nie przejrzy. Jestem nieobliczalny, aby nie powielać schematów co jakiś czas staram się je zmieniać przez co nikt nie wie jak w końcu zareaguję. Ja, nieśmiały monooso mogę jednocześnie schować się w kłębek i uciec jak i kogoś zaatakować jak drapieżny lew (i takie sytuacje się zdarzały). Zauważyłem, że ludzie mnie się boją, boją się tej zagadki monooso.

Mimo wszystko, chcąc czy nie chcąc, wzbudzasz pewne emocje ... nawet powiedziałabym dość żywe :mrgreen:
Tak swoją drogą, to chcesz, żeby inni się Ciebie bali, czy jest to niejako skutek uboczny Twoich poczynań, który i tak masz w dupie ? Dobra, nie ględzę więcej, żeby Cię nie zamęczyć monooso :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez mousike 10 sty 2015, 18:20
Specjalnie napisalam tamtego posta zeby pokazac Ci ze jednak jakas potrzebe podzielenia sie swoimi problemami z innymi masz bo odezwales sie do zywych ludzi a nie siegneles po ksiazke :p

-- 10 sty 2015, 18:22 --

Specjalnie napisalam tamtego posta zeby pokazac Ci ze jednak jakas potrzebe podzielenia sie swoimi problemami z innymi masz bo odezwales sie do zywych ludzi a nie siegneles po ksiazke :p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
27 cze 2013, 14:04

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez monooso 10 sty 2015, 22:20
czajnik3 napisał(a):To ty moze schizoidalny jestes a nie unikajacy. Lepiej sie dowiedziec mimo wszystko..

Pasują do mnie praktycznie wszystkie cechy osobowości unikającej oraz większość cech osobowości schizoidalnej. Jestem mieszanką unika i schiza.

Arasha napisał(a):
monooso napisał(a):Powinni w ogóle zrobić inaczej, każdy uczeń powinien sobie sam wybierać przedmioty na jakie chciałby uczęszczać według własnych predyspozycji/zainteresowań/uzdolnień.

I co Ty byś w takim przypadku wybrał dla siebie ? Jest chociaż jedne taki przedmiot, z tych stricte szkolnych ?

Z perspektywy czasu patrząc to wyglądało to następująco. Jeżeli cofniemy się do podstawówki to podobały mi się i byłem dobry z takich przedmiotów jak język polski oraz język angielski. W pewnym stopniu podobały mi się również takie przedmioty jak: przyroda, informatyka, muzyka oraz religia. Nie przepadałem natomiast za takimi przedmiotami jak matematyka, wf, historia oraz plastyka. W gimnazjum to już nic raczej mi się nie podobało, przestałem nawet całkowicie się uczyć. Mój potencjał został całkowicie zmarnowany bo zapowiadałem się nawet dobrze, zarówno przez rodziców, przez otoczenie w klasie, przez nauczycieli, jak i przez samego siebie. W szkole średniej było podobnie jak w gimnazjum chociaż, mimo, że otoczenie i nauczyciele sprzyjali to jednak zaszły we mnie już takie zmiany, że całą naukę miałem głęboko w dupie. A teraz na bezrobociu przeglądając listę przedmiotów to zacząłem interesować się językiem polskim, językami obcymi, geografią, chemią oraz biologią.

Tak swoją drogą, to chcesz, żeby inni się Ciebie bali, czy jest to niejako skutek uboczny Twoich poczynań, który i tak masz w dupie ? Dobra, nie ględzę więcej, żeby Cię nie zamęczyć monooso :pirate:

Nie mam wpływu na to w jaki sposób odbierają mnie inne osoby. Jedni mogą się mnie bać i uważać mnie za psychola, natomiast inni mogą widzieć we mnie przestraszonego chłopczyka. Nie wiem czy jest to spowodowane subkiektywną oceną każdej osoby czy może moim nastawieniem do tych osób.

mousike napisał(a):Specjalnie napisalam tamtego posta zeby pokazac Ci ze jednak jakas potrzebe podzielenia sie swoimi problemami z innymi masz bo odezwales sie do zywych ludzi a nie siegneles po ksiazke :p

To, że nie mam ochoty utrzymywać relacji towarzyskich to nie znaczy, że raz na jakiś czas nie mogę zapytać się kogoś o coś, bez przesady.
monooso
Offline

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez nie-smutna 12 sty 2015, 18:40
monooso napisał(a):Mam Internet od tego.


Ale internet Cię nie przytuli, nie okaże Ci emocji - tylko obrazki i tekst wyrażające te emocje, nie zapyta się Ciebie "jak Ci minął dzień" itp itd. słowem nie zastąpi Ci normalnej relacji z drugim człowiekiem i energii potrzebnej do życia. Mimo mojej fobii raz na jakiś czas potrzebuję realnego kontaktu z kimkolwiek - najlepiej z kimś kogo lubię, wiadomo. Takie spotkania zawsze zostawiają u mnię trochę energii i w sumie tylko dlatego luibię obcować z kimkolwiek ;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lip 2014, 15:40

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

przez monooso 15 sty 2015, 18:55
nie-smutna napisał(a):Ale internet Cię nie przytuli, nie okaże Ci emocji - tylko obrazki i tekst wyrażające te emocje, nie zapyta się Ciebie "jak Ci minął dzień" itp itd. słowem nie zastąpi Ci normalnej relacji z drugim człowiekiem i energii potrzebnej do życia. Mimo mojej fobii raz na jakiś czas potrzebuję realnego kontaktu z kimkolwiek - najlepiej z kimś kogo lubię, wiadomo. Takie spotkania zawsze zostawiają u mnię trochę energii i w sumie tylko dlatego luibię obcować z kimkolwiek ;)

Ty tutaj piszesz o partnerze miłosnym, a ja pisałem o ogólnych kontaktach towarzyskich. Kto niby w takich zwykłych kontaktach na co dzień się przytula czy okazuje jakieś większe emocje? Nie widziałem jak żyję. Takie zachowania zarezerwowane są tylko dla drugiej połówki. No chyba, że nastolatki co się do tego jeszcze całują i wręcz sikają w majtki z zachwytu jak spotkają jakąś psiapsiółkę. Co do zdania 'Jak Ci minął dzień?' to nie widzę w nim nic magicznego, zawsze nie lubiłem głupich pytanek tego typu. Powiem szczerze, że nie widzę różnicy pomiędzy kontaktem Internetowym, a realnym. Jedno i to samo, oczywiście jeżeli mówimy o samej rozmowie ponieważ jeżeli już dochodzą jakieś przytulanki, sex czy odurzanie się jakimiś trunkami czy substancjami to szala bezsprzecznie przechyla się na korzyść real'a.
monooso
Offline

Brak potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem

Avatar użytkownika
przez carmen.s 15 sty 2015, 22:48
Masz dużo racji, też nigdy nie przepadałam za rozmawianiem, zresztą uważam że gadulstwo jest przejawem egocentryzmu, bo za kogo niby uważa sie Kowalski myśląc, że obchodzi mnie jego pogląd na przykładową II wojne, a co gorsza, jeszcze uważa że powinnam ów pogląd przyjąć. Sama zresztą też nie rozumiem co kogo miałyby obchodzić moje poglądy na oświechtane tematy i często wyłaczam się z rozmów, po prostu nie chce mi się ich prowadzić.
Niemniej jednak niektórzy ludzie mają dość wyjątkowe sposoby myślenia, dostrzegania, wychwytywania i rozumienia faktów; nietypową wrażliwość, ktora potrafi przedstawić rzeczy w innym świetle. To zawsze daje coś do myślenia, rozmowa stanowi jakiś bodziec intelektualny i mimo wszystko czasem sie przydaje.
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do