Odczłowieczenie?

Inne zaburzenia.

Odczłowieczenie?

przez roberta1984 07 sty 2015, 22:44
Jestem tu nowa, więc dopiero się z Wami zapoznaje i chciałabym również prosić o pomoc lb wytłumaczenie.
Problem dotyczy mego męża, bowiem od jakiegoś czasu zachowuje się jak nie on.... brak uczuć dla innych najbliższych w ciężkiej chorobie, brak jakiegokolwiek współczucia- dziadek " umrze to umrze i co z tego", " ja bym nie chciał , żeby mną się zajmowali"- to są teksty mojego męża dosłowne odn, umierającego członka naszej rodziny. Dodam, że w ogóle się nim nie interesuje, nie zadzwoni, nie zapyta.... Mojego męża tylko obchodzi własne ego- tylko jego sport, filmy i motory... bo jak on twierdzi , twierdzi trzeba w siebie inwestować. Jakiś czas temu chciał się rozwieść ze mną, bo jestem gruba, głupia, nie mam żadnych zainteresowań i nic sobą nie reprezentuję. Postanowiłam bo kłótniach sama go zostawić i wtedy się załamał...." bo ja mu też to robię", wcześniejsze dziewczyny go rzucały, nie kochały go. Jakoś po trochu odbudowujemy nasze małżeństwo. Chcieliśmy mieć dziecko... ale moja choroba i 1,5 roku starań nic.....więc stwierdził , że będziemy żyć dla siebie - " to dobrze , ja nie chcę, a Ty będziesz niedługo starsza i tez nie będziesz mogła mieć" mam 33 lata i instynkt macierzyński.... Kiedyś miał współczucie, uczucia bardziej wyrażone, chciał być ojcem....kiedyś. W domu matka - w pracy zazwyczaj, ojciec- czasem pijał, mąż się wstydził tego. Zawsze dostawał od nich to co chciał, nawet szantażując teściów. Ja pochodzę z normalnej myślę rodziny, jestem osobą wykształconą, dość lubianą, zawsze chętną innym do pomocy. Mój mąż- wykształcenie nie jest mu potrzebne, wszyscy są głupi on jest naj. Co jakiś czas ma napady- wyzywa mnie od głupich.... potem zdarza się że przemyśli i znowu niby sielanka. Tylko ja juz sama nie wiem co o tym myśleć, gubię się i czuję , że sama robię się zgorzkniała i coraz bardziej utwierdzona przez niego w swojej głupocie. Jak postępować z takim człowiekiem, czy on się zmieni, bo mam wrażenie , że coraz gorzej jest z brakiem wspóczucia u niego. Widzą to też jego rodzice, a raczej teraz dostrzegli....doradzcie coś, bo chyba sama mam depresję
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 sty 2015, 22:22

Odczłowieczenie?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 07 sty 2015, 23:48
Dużo tych ,,siebie i siebie'' Terapia by sie przydała, ale to jak rozumiemy nie za bardzo osiągalne. Taki egocentryzm ciężko jest ,,zbić.'' Maż pewnie by to dostrzegł, gdy ktoś w jego mniemaniu lepszy, mu to np po śmierci tej osoby z rodziny powiedział, że jego zachowanie jest nie taktowne, czy dziwne (brak współczucia) Oczywiście pisze ,,w jego mniemaniu'' bo rozumiem, że to typowe zaburzenia wartości, związków logicznych i tak dalej. Jeśli pieniądze by się skończył, lub jakieś uświadomienie, ze dzięki nim w taki sposób istnieje, to też by więcej zaczęło docierać. Tak to takiego pana i władcę ciężko zatrzymać.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Odczłowieczenie?

przez Victorius17 07 sty 2015, 23:59
Spróbuj z nim pogadać i nakłonić go do wizyty u jakiegoś specjalisty od małżeństw, czy u psychologa.
Victorius17
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do