Śni mi się jedzenie...

Inne zaburzenia.

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 10:24
Może powinnam to napisac w dziale "zaburzenia odżywiania", ale wybrałam jednak ten dział...

od pewnego czasu pracuję w sieci fastfood, przysługuje mi tam "kanapka pracownicza". Boże, te kanapki mi się śnią po nocach! nie sypiam dobrze, bo ciągle się budzę, czując głód! i to nie jest tak, że serio jestem jakaś głodna, bo zjadam kolację 2-3h przed snem. Wczoraj np. była to cała puszka ryb i dwie kanapki.
czuję się, jakbym miała zwariowac przez te sny. czuję autentyczny głód w żołądku, ale czy to nie ejst raczej psychiczne? a może mimo wszystko jem za mało i mój mózg się dopomina? przyznaję, że w dni pracujące ogólnie jem mniej, no bo przecież zostawiam sobie miejsce na kanapkę pracowniczą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Śni mi się jedzenie...

przez Bukowski 09 lis 2014, 11:51
Na mój żołądek powinnaś zwiększyć dawkę kolacjową do 2 puszek ryby i 3 kanapek.
Bukowski
Offline

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 11:55
Messiah, ja mam 162cm wzrostu i niecałe 50kg wagi, mój żołądek jest mniejszy niż Twój... ale może i masz rację. Ja pewnie nie umiem tego racjonalnie ocenic. Ale głód odczuwam potworny, a sny są straszne. Śnią mi się też chude koleżanki proszące mnie o pomoc w wyjściu z anoreksji :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez noszila 09 lis 2014, 12:05
antananarywa napisał(a): przyznaję, że w dni pracujące ogólnie jem mniej, no bo przecież zostawiam sobie miejsce na kanapkę pracowniczą.


To może jedz normalnie i nie zostawiaj tego miejsca na wspomnianą kanapkę? Wiem, że skoro Ci przysługuje, to myślisz że szkoda żeby zmarnowało się coś, co jest za darmo. Ale może warto jednak tej kanapki nie jeść w ogóle? Zauważ, że skupiasz się na niej i całe swoje odżywianie podporządkowujesz jakiejś darmowej kanapce. W domu jedząc kolację myślisz o kanapce z pracy. Z kolei w dzień jesz mniej, żeby móc dopakować kanapką pracowniczą... Odstaw tą kanapkę, odpuść sobie, przyjmij, że to nic obowiązkowego, że nie musisz jej jeść i nie traktuj jej jako najważniejszej rzeczy w swojej pracy i życiu ,bo takie wrażenie niestety odnoszę.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Śni mi się jedzenie...

przez Bukowski 09 lis 2014, 12:06
antananarywa, twoja podświadomość musi być ostro zepchnięta przez świadomość. Skonsultuj się z psychologiem.
Bukowski
Offline

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 12:12
Messiah, no ni mom siły już do siebie po prostu.

noszila, faktycznie kanapka ma dla mnie ogromne znaczenie - po prostu się jej... boję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez noszila 09 lis 2014, 12:26
antananarywa napisał(a): noszila, faktycznie kanapka ma dla mnie ogromne znaczenie - po prostu się jej... boję.


Boisz się? Tej pracowniczej kanapki? Ale dlaczego?
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Śni mi się jedzenie...

przez Bukowski 09 lis 2014, 12:31
antananarywa, zamęczysz się sama ze sobą, sama raczej tego problemu nie rozwiążesz.
Bukowski
Offline

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 12:55
noszila, bo to kalorie. i mimo że to po prostu kanapka - mięso, ser, bułka i warzywa (wszystko przygotowywane na miejscu), to czuję, że jem niezdrowo, że za dużo, że się roztyję, jeśli do tej kanapki dojdą inne racjonalne posiłki. no i tam jest taka zasada, że nie można sobie samemu tej kanapki zrobic, a robi Ci ją współpracownik. zawsze gdy mowię, że "bez sosu", to boję się, że mnie biorą za anorektyczkę. czasem nawet bez sera biorę. myślałam też, by udawac wegetariankę i brac z samym serem, ale bez mięsa... jestem anorektyczką nadal :shock: :roll:

Messiah, a bywały dni, kiedy cieszyłam się, że już z tego wszystkiego wychodzę. kręta to droga. poprzednia psycholog mówiła, że przestanę myślec o jedzeniu, gdy zacznę się najadac. zaczęłam, a w głowie nadal żarcie.

a ostatni psychiatra skutecznie zabił we mnie wiarę w psychoterapię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez noszila 09 lis 2014, 13:04
antananarywa napisał(a):noszila, bo to kalorie. i mimo że to po prostu kanapka - mięso, ser, bułka i warzywa (wszystko przygotowywane na miejscu), to czuję, że jem niezdrowo, że za dużo, że się roztyję, jeśli do tej kanapki dojdą inne racjonalne posiłki. no i tam jest taka zasada, że nie można sobie samemu tej kanapki zrobic, a robi Ci ją współpracownik. zawsze gdy mowię, że "bez sosu", to boję się, że mnie biorą za anorektyczkę. czasem nawet bez sera biorę. myślałam też, by udawac wegetariankę i brac z samym serem, ale bez mięsa... jestem anorektyczką nadal :shock: :roll:


No a może spróbuj po prostu tej kanapki nie jeść? Nie możesz z niej zrezygnować?
Nie każdy lubi sosy, masz prawo prosić by go nie dodawano do Twojego posiłku. W końcu to TY będziesz to jadła i TOBIE ma to smakować i w żadnym wypadku nie powodować strachu! Nikt sobie niczego nie pomyśli, a nawet jeśli padnie jakiś komentarz, to przecież nic złego się z tego powodu nie stanie.
Najpierw bez sosu, potem bez sera, w końcu bez mięsa...zostanie sam chleb? To nie idzie w dobrym kierunku. Może zrezygnuj z tej kanapki, bo jeśli ma ona wpływa na całe Twoje żywienie i zawracać Ci myśli nawet wtedy, kiedy jesz inne posiłki... :? nie możesz np. zjadać swojej własnej przygotowanej przez siebie kanapki? Miałabyś pewność co do tego, co tam sobie nałożyłaś, więc byś nie bała.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 13:08
No tak, masz rację. Dziś idę do pracy na 15, wezmę ze sobą swoje kanapki i już, bo mi wszystkie anorektyczne lęki wracają przez tego fastfooda cholernego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 09 lis 2014, 13:20
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 09 lis 2014, 13:23
nawet nie otwierałam linków, kiedy zobaczyłam słowo "ptasznik" :lol: wolałabym serio takie typowe koszmary.
bo tak to mi się np. dzisiaj śniła ogromna kanapka ze stekiem i serem, i budziłam się o drugiej, myśląc tylko "no już, już zaraz pójdę do pracy i zjem"... i patrzę, a tu dopeiro druga w nocy! i załamka, bo głód potężny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Śni mi się jedzenie...

Avatar użytkownika
przez noszila 09 lis 2014, 13:24
antananarywa napisał(a):No tak, masz rację. Dziś idę do pracy na 15, wezmę ze sobą swoje kanapki i już, bo mi wszystkie anorektyczne lęki wracają przez tego fastfooda cholernego.


Myślę, że warto spróbować. Nic nie tracisz, a przecież nikt nie powiedział, że koniecznie musisz jeść tą pracowniczą kanapkę. Powodzenia i daj znać ;)

No cóż i kanapka może przerażać, jeśli jest taka natrętna ;)

-- 09 lis 2014, 13:25 --

antananarywa napisał(a):nawet nie otwierałam linków, kiedy zobaczyłam słowo "ptasznik"


Ja niestety otworzyłam :shock: :hide:
"raz zobaczone już się nie odzobaczy", Ferdynandzie!
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do